ada.lovelace
02.03.16, 13:49
Miałam taką sytuację ostatnio, że musiałam się błyskawicznie dokształcić na jeden temat z branży IT. Poprosiłam o pomoc 4 osoby, 3 facetów i babkę. Pomoc miała polegać na wytłumaczeniu pewnego procesu, ale żeby było łatwiej, powiedzmy, że chodziło o to jak robi się stół, zwyczajny, czworonożny stół jadalny o wymiarach 150 x 100 mm.
Pan numer jeden nie powiedział mi jak robi się stół, ale opowiedział o biurkach, stolikach kawowych, stolikach pod kwiatki, taboretach, stolikach nocnych, przewijakach dla niemowląt. Nie powiedział mi natomiast jak zrobić stół.
Pan numer dwa powiedział, że żeby zrobić taki stół to nalepiej, żebym miała turbowiertarkę Boscha, tartak, japońskie śrubki, które da się zdobyć tylko przez Internet i doświadczonego cieślę, który mi pomoże. Nie powiedział mi natomiast jak zrobić stół.
Pan numer trzy powiedział, że stoły są ważne i że to jest przyszłościowy biznes i że to daje szerokie możliwości, i żebym w związku z tym poczytała sobie następujące strony (a. Strona o hodowli karpia b. Strona o języku wilamowskim c. Poradnik działkowca). Nie powiedział mi natomiast jak zrobić stół.
Jedyna pani wśród tych czterech osób usiadła ze mną i powiedziała tak: Tu masz dechy, musisz je wymierzyć, dopasować, wyszlifować szlifierką, potem połączyć tak, żeby był blat. Pokażę Ci jak zamocować jedną nogę a potem ty zamocujesz resztę. Jak skończysz to sprawdzę czy wyszło okej i powiem ci jak to zabejcować.
Nie żalę się ani nie chwalę, ale może niech będzie to przyczynek do dyskusji "kobiety a faceci w IT".