nowezycie0512
03.03.16, 20:58
Witam. Opowiem Wam swoją historię i proszę o pomoc. Otóż mój mąż, który jest ode mnie 5 lat starszy , zawsze mi się podobał, zawsze miałam do niego słabość. Znamy się przez naszych rodziców , którzy się kolegują. Jego ojciec jest alkoholikiem, który znęcał się psychicznie i czasem fizycznie nad Przemkiem. Któregoś dnia Przemek ( mąż ) uciekł od ojca w wieku 20 paru lat i się usamodzielnił. Mają ze sobą kontakt i jeździmy do nich w odwiedziny ale zazwyczaj wynika jakaś kłótnia . Przemek jest bardzo nerwowy przez to co przeszedł. Rozumiem to i staram się go wspierać i bronić jak tylko mogę, ale.... To przekłada się na nasz związek. Otóż.... Byłam 5 lat w związku z mężczyną , którego naprawdę kochałam ( zdałam sobie z tego sprawę niedawno i bardzo tego żałuję...) Szymon był bardzo czuły, kochający, rodzinny... ale czasem taki dziecinny , wolał z kolegami zapalić zioło , powygłupiać się , nie myślał o założeniu rodziny. Miał wtedy 25 lat, ja 23. No i się rozstaliśmy... Po niecałym miesiącu , Przemek gdy się dowiedział że jestem sama zaczął o mnie zabiegać... Co bardzo mnie kręciło. Byłam zaślepiona nim... Szymon zbytnio się nie odzywał więc byłam pewna, że już mu nie zależy na mnie... nie walczył o mnie mimo,że ja mu pisałam że o nim wciąż myśle...ale nie to ważne teraz. Po niecałym roku w związku z Przemkiem , zaszłam w ciążę. W 4 miesiącu wzięliśmy ślub cywilny... Którego teraz żałuję. Mamy dziecko. Przemek jest chorobliwie zazdrosny ( na początku trochę mi się to podobało bo wiedziałam, że mu na mnie zależy ) … czuję się jak na smyczy, bo gdziekolwiek wyjdę to do mnie wydzwania kiedy będę, sprawdza gdzie jestem itd. Obecnie jestem na urlopie macierzyńskim. On ma swoją działalność i pracę w nienormowanych godzinach , tzw. na telefon. Fizycznie żadna praca. Po prostu jeździ po obiektach i naprawia systemy. Wraca do domu i jego cały świat to sprzęt. Komputery, ostatnio dron o którym już mi się słuchać nie chce. Zamiast przywitać się z dzieckiem , którego tak bardzo chciał, zająć się nim trochę , wyjść z psem którego też tak bardzo chciał, on woli swój elektryczny świat. Jestem strasznie zawiedziona bo nie tak sobie tak wyobrażałam nasze życie. Nawet nie rozmawiamy na jakieś dłuższe tematy. On chętnie rozwija jakiś temat ale odnośnie np sprzętu który kupił co mnie totalnie nie interesuje. Nie wiem co robić. Gdy tylko się pokłocimy mam ochotę odejść albo gdy widzę nasze „rozmowy” . Mam porównanie do byłego i przez to chyba czuję sie nieszczesliwa. Generalnie jest mnóstwo rzeczy miedzy nami nie tak, ale mamy dziecko i naprawdę nie wiem co robić. On mnie kocha wiem o tym ale ja mam inne pojecie milosci. On nie potrzebuje tego zeby sie przytulic pocalowac porozmawiac. Jemu wystarczy ze ja jestem w domu i tyle. A ja niestety nie. Obdarowuje mnie drogimi prezentami ale tlumacze mu ze mi to nie jest potrzebne do szczescia , ze hce czegos innego i nic z tego nie wychodzi/Mam wrażenie, że po prostu do siebie nie pasujemy i nigdy sie nie dogadamy. Dodam tylko,ze jestesmy 8 miesiecy po slubie..Co robic ? POMOZCIE