Ostatnie 24h Waszego życia - totalna zagłada...

23.09.04, 17:45
Zakładając, że jednak technika pozwala nam ocenić z 24 godzinnym wyprzedzeniem, że nastąpi totalna zagłada świata, w jaki sposób, na jakich czynnościach spędzilibyście ten ostatni dzień Waszego życia? (poza modlitwą u wierzących, oczywiście:-))) Czego chcielibyście doświadczyć? A może niczego i dopadłoby Was zrezygnowanie?

Marta_uparta napisała, że totalna orgia w gronie swingersów.

Ja: też chyba jakieś cielesne doznania, ale nie wiem dokładnie jakie. Aaa, i może spróbowałbym jakichś narkotyków, bo co by mi pozostało.

A Wy?:-)))

:-) biseks
    • Gość: marta uparta Re: Ostatnie 24h Waszego życia - totalna zagłada. IP: 217.153.168.* 23.09.04, 17:50
      Powiem Ci szczerze na uszko, ze ta totalna orgia to mnie az tak bardzo nie
      kreci. Gdybym tak naprawde miala wybierac, chcialabym umrzec u stóp
      Kilimandzaro, wpatrujac sie w przejrzysty blekit nieba ( qrde, ale nudna
      jestem).
      • reniatoja Re: Ostatnie 24h Waszego życia - totalna zagłada. 23.09.04, 17:58
        Ja z tych 24 godzin pierwsze 10 poswiecilabym na spotkanie z pewna osoba i
        wszystko bym jej powiedziala i wszystko bym zrobila z ta osoba, nawet na
        sile ;) ale to tylko pod warunkiem, ze byloby 10000% pewnosci, ze ta zaglada
        nastapi pozniej i nikt juz nczego nie bedzie pamietal pozniej. Pozostale 14
        godzin spedzilabym trzymajac sie za rece z moja rodzina - corka mezem i psem.
        Spiewalibysmy piosenki, wspominali wszystkie historyjki z najmlodszych lat
        naszej coreczki, bo ona uwielbia sluchac tego nawet po 100 razy, co robila jak
        byla malutka, bawilibysmy sie w łapki i 20 pytań oraz widze cos na litere...,
        no i tak by mi czas zlecial.
      • biseks Re: Ostatnie 24h Waszego życia - totalna zagłada. 23.09.04, 18:00
        Gość portalu: marta uparta napisał(a):

        > Powiem Ci szczerze na uszko, ze ta totalna orgia to mnie az tak bardzo nie
        > kreci. Gdybym tak naprawde miala wybierac, chcialabym umrzec u stóp
        > Kilimandzaro, wpatrujac sie w przejrzysty blekit nieba ( qrde, ale nudna
        > jestem).

        A ja bym chciał umrzeć nurkując w rafie koralowej. Ale... obawiam się że w ciągu 24 godzin nie wyszłoby nic ani z Twojego Kilimandżaro ani z mojej rafy koralowej. Dlatego proszę o pisanie tego co REALNIE chcielibyście zrobić w swoje ostatnie 24 godziny życia przed zagładą.

        :-) biseks
        • Gość: marta uparta Re: Ostatnie 24h Waszego życia - totalna zagłada. IP: 217.153.168.* 23.09.04, 18:02
          REALNIE to tylko ta orgia:) w razie co napisze na priv:))))
    • melmire Re: Ostatnie 24h Waszego życia - totalna zagłada. 23.09.04, 18:03
      Narkotyki to nie taki zly pomysl, ale balabym sie przeoczyc koniec swiata, taka
      szansa drugi raz sie nie przydazy :)
      1. unikalabym rozhisteryzowanych tlumow - nie ma sensu sobie nerwow strzepic w
      taki wazny dzien.
      2. Pozegnalabym sie z osobami(krotko acz tresciwie) waznymi, innym osobom bym
      ponawrzucala, a co!
      3. Pozarlabym jakis wielki , kaloryczny posilek - nie zdaze utyc !
      4. Potem poszlabym dokonczyc zywota w jakims milym miejscu - las, laka , z
      jakas mila ksiazka ktora koniecznie chcialabym dokonczyc.
    • borsuczyca Re: Ostatnie 24h Waszego życia - totalna zagłada. 23.09.04, 18:05
      seks, gandzia i dobre żarełko, chyba nie jestem zbyt orginalna:)
    • glonik Re: Ostatnie 24h Waszego życia - totalna zagłada. 23.09.04, 18:43
      Doczytać niedoczytane, dopić niedopite i d......ć niedo......e. A potem jeszcze
      jedno piwo , oczywiście w wiadomym mi towarzystwie ;-) i niech się dzieje, co
      chce, a ja przynajmniej kaca mieć nie będę.
      • Gość: megan Re: Ostatnie 24h Waszego życia - totalna zagłada. IP: *.fordon.INTELINK.pl / *.n.intelink.pl 23.09.04, 19:09
        połowę spedziłabym w łózku (oczywiście nie sama:))) a drugą połowe tych 24h z
        moim synem:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja