kropidlo5
12.03.16, 19:12
Watek drugi z cyklu 'mezczyzna radzi mezczyznie', albo stu mezczyzn radzi jednemu zagubionemu, a mowa o kobietach (wszyscy mowia ponoc z doswiadczenia).
Ostatnio przyznam przejrzalem sporo tych forow (glownie amerykanskich, ale nie sadze, aby roznica kulturowa byla tak duza by tu bylo inaczej) i kolejna rzecz, ktora mi sie dostrzegla to przekonanie, ze kobiety/dziewczyny sa cyniczne i malo empatyczne.
Rada na przyklad, ktora przewija sie non stop dla tych, ktorzy rozstali sie z dziewczyna (a precyzjniej, ktorych dziewczyna rzucila)- nie pokaz jej ze cierpisz, bo bedzie miala satysfakcje. Nie popadaj w depresje, bo wpadnie w ekstaze. Nie pij z zalu, bo dostanie orgazmu z radosci widzac, jak sie zataczasz.
Czy na tych forach pisza sami mizoginisci, czy to jednak 'w kazdej plotce jest odrobina prawdy'. No bo nie widzialem nigdy porady kobiety do kobiety typu 'nie placz, bo on bedzie mial satysfakcje'. To skoro takich nie ma, to nikt takich postaw nie zaklada. A w druga strone- takich rad zatrzesienie.