taakaaja
17.03.16, 00:20
Zamieściłam ten wątek także na innym forum... ale liczę na Waszą radę...
Problem dotyczy mojej mamy. Zanim przejdę do sedna - w kilku słowach wyjaśnię jedną rzecz.
Otóż moja mama nie lubi jeść. Nie że w ogóle - ona nie lubi jeść poza swoim domem. Albo inaczej - ona nie lubi jeść czegoś, czego sama nie zrobi, albo nie kupi.
Kiedy nas odwiedza, da się namówić na kawę lub herbatę, ale nic ponad to. Na początku naszego małżeństwa miała wymówkę, tłumacząc się, że my jesteśmy "na dorobku" i nie chce nas "objadać". Wtedy śmialiśmy się z tego, ale z biegiem lat, jej niechęć do jedzenia, ba - nawet spróbowania czegokolwiek - zaczęła się nasilać.
Za każdym razem kiedy czymś chcę ją poczęstować krzywi się, jakby dostała coś śmierdzącego na talerzu i mówi że nie chce, że przed chwilą jadła w domu, że nie będzie jadła bo w domu ma obiad, że jest objedzona, że nie ma ochoty, że takiego nie lubi ....
Doszło do tego, że kiedy przychodzi do nas, a my właśnie rozpoczynamy np obiad - to mimo zaproszeń do wspólnego jedzenia - ona zrywa się u dosłownie ucieka do domu.
Jest starszą osobą, raczej już nie lubi piec czy gotować. Kiedy ma jakieś święto, to my przychodzimy do niej ze słodkościami -