Naiwna, głupia, czy zakochana?

17.03.16, 03:09
Wrzucam wątek, choć sama wiem, że aż proszę się o gromy na swoją głowę. Kolejną noc bije się z myślami co zrobić i może wasz trzeźwy osąd mi pomoże. W ubiegłą niedzielę jadę do chłopaka ratować go po suto zakrapianej imprezie. Wiadomo rosół, kanapki itp, by w poniedziałek był w formie. Rozmawiamy ogólnie o wrażeniach z imprezy, jemy obiad. Szybko się pakuję, wiadomo musi odespać:-), ale przed wyjściem idę jeszcze szybko do łazienki. Kątem oka widzę po drodze rozerwane opakowanie po prezerwatywie na nocnym stoliku i obok zwiniętą gumkę. Zatkało mnie tak, że zdołałam jedynie wykrztusić, co to jest, na co odpowiedź brzmiała nie pamiętam, przecież nie jest pełna. Wyszłam i do dzisiaj nie mogę ochłonąć. Wniosek jest dla mnie oczywisty. My prezerwatyw nie używamy. On dzwoni, udaje że sprawy nie było. Zagadniety wprost twierdzi, że niczego nie pamięta i to ogólnie bzdura. Atmosfera gęstnieje i w końcu musimy porozmawiać. patrząc w jakim kierunku to idzie, obawiam się, że za chwilę usłyszę, że coś mi się przewidziało. Co byście zrobili na moim miejscu? Dodam, że związek z planami na przyszłość i sporym stażem
    • liisa.valo Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 10:45
      Ja to bym na pewno nie jeździła ratować po imprezach.
      Poza tym uważam, że nie ma znaczenia, czy używacie prezerwatyw, czy nie. On może nie pamiętać, ale ty chyba pamiętasz, czy z nim spałaś, czy nie. Porozmawiałabym normalnie: musi to wyjaśnić jakkolwiek.
      • piataziuta Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 11:36
        >Porozmawiałabym normalnie: musi to wyjaśnić jakkolwiek.

        pewnie
        niech powie, że kolega do niego wpadł i sobie jaja robił
        albo że chciał wyczyścić ubikację i okazało się, że gumowych rękawiczek nie ma
        • mariuszg2 Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 11:57
          piataziuta napisała:

          > albo że chciał wyczyścić ubikację i okazało się, że gumowych rękawiczek nie ma

          każda impreza musi mieć baloniki.. a że akurat nikt nie wpadł na pomysł, żeby przynieść to dmuchali prezerwatywy... prezerwatywy sa nawet w apteczkach samochodowych jako zestaw pierwszej pomocy
        • liisa.valo Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 12:10
          www.spryciarze.pl/zobacz/5-sposobow-na-prezerwatywe ;)
    • beenthere Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 10:50
      Balonow raczej nie dmuchal po pijaku.
      Przykro to moiwc, ale z kims wrocil po tej imprezie. Moze nawet i nie pamieta szczegolow, ale czy to daje przyzwolenie na zdrade?
      Zmienilabym plany na przyszlosc i to jak najszybciej. Nie dosc ze zdradza po pijaku to jeszcze chce zrobic z ciebie wariatke... To nie jest material na przyszlosc.
      • crazy_stupid_love Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 21.03.16, 20:02
        Mialam taka sytuacje kiedys. Znalazlam gumki otwarte na lozku. Zapomnial schowac zapytalam o to. Pospotykalam sie jeszcze ale mialam tez innego kochanka hojnie obdarzonego :)
        Chyba nie pytasz nas czy jest wierny? Bo sprawa jak widac oczywista. U mnie sie potwierdzilo choc bylam pewna. I najsmiejszniejsze jest to ze sam wyrywal mi sila komorke z reki zeby przejrzec moje esy od kochanka znalazl. To wielkie halo.
        Kalemu wolno... no coz.
        • znana.jako.ggigus Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 21.03.16, 20:25
          Przecież ten pan w wątku nic nie pamięta:) Czyli to kolega np. tak się zabawiał. Albo sąsiad. Albo obydwoje.
    • six_a Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 11:13
      jak niepełna, to nie zdrada.
      • mariuszg2 Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 11:59
        six_a napisała:

        > jak niepełna, to nie zdrada.
        >

        czyli jak pociągnąłem z nowo otwartej butelki to jestem trzeźwy?
      • fuzja-jadrowa Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 14:47
        > jak niepełna, to nie zdrada.

        I jak po pijaku, to nie zdrada.

        No i jak nie pamięta, to też nie zdrada.
        • mendiga Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 14:51
          Albo jak nie chciał zdradzić, to też nie zdrada. Bez złych intencji znaczy.
          Albo jak tylko raz i bez uczuć.
          Albo więcej, ale bez uczuć - bo to właściwie zwykła masturbacja, a wszyscy teraz twierdzą, że onanizm to samo zdrowie i redukcja stresu.

          Kiedy jeszcze to nie zdrada...?
          • fuzja-jadrowa Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 14:53
            Na wyjeździe, to nie zdrada.

            W pupę, to nie zdrada.
            • mendiga Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 14:55
              Chyba że ze stałą partnerką też robią na dwa fronty. Ale za to z facetem to nie zdrada.
              • mendiga Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 14:56
                No i jeśli to Amerykanin, to oral to nie seks, a więc i nie zdrada.
                • fuzja-jadrowa Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 15:00
                  Płytko nie zdrada.

                  Jak chłopak w wojsku, to nie zdrada.
                  • mendiga Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 15:02
                    I w więzieniu (ale to się zazębia z jednym z poprzednich punktów). I na emigracji.
                    Wtedy to czysta biologia.
                    • mendiga Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 15:03
                      I w pierwszym przypadku obowiązki związane z przynależnością do subkultury...
          • obrotowy no , vidze, ze moje nauki nie ida na marne... 17.03.16, 17:29
            ale tyle czlek sie musial nasiac - by w koncu wydalo to Dobre Plony...
      • paco_lopez Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 18:32
        Jak za pieniądze to też nie zdrada. Ksiądz na kazaniu tak tłumaczył.
    • majaa Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 11:16
      Jeździsz ratować chłopaka po imprezie? Rosołek, kanapeczki... taka "kwoka" z Ciebie, jednym słowem;) A on najwyraźniej tak pewnie się czuje, że sprowadza sobie towarzystwo i na dodatek najpierw próbuje wciskać Ci jakiś kit, a potem niewykluczone, że zasugeruje omamy wzrokowe. Teraz pewnie i tak mu niczego nie udowodnisz, ale nie daj się więcej robić w balona. Bądź ostrożniejsza, bardziej uważna, obserwuj, zwracaj uwagę na różne, nawet drobne sygnały. Nie ma sensu szykować się na wspólną przyszłość, skoro nie możesz mu ufać. A nie możesz, niestety.
      • piataziuta Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 11:32
        że co??
        to ona ma coś mu udowadniać?
        :D
        • majaa Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 11:38
          Udowodnić w sensie zdemaskować. Bo wygląda na to, że na jego szczerość nie ma co liczyć.
          • piataziuta Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 11:42
            co takiego zrobiłaś, maju, że cenisz się tak nisko?
            • mariuszg2 Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 11:55
              jak to pszczólka...skacze z kwiatka na kwiatek i zabawia się pręcikami z pyłkiem kwiatowym... a wiesz, że jak pszczół zabraknie to skończy się nasza cywilizacja?
              Także Ty nie wpędzaj mai w kompleksy tyko zajmij się swoim miodkiem w uszach
            • majaa Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 12:33
              A mogłabyś, Ziuta, tak konkretniej wyjaśnić o co Ci chodzi i co ja mam z tym wspólnego?
              • mariuszg2 Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 12:41
                majaa napisała:

                > A mogłabyś, Ziuta, tak konkretniej wyjaśnić o co Ci chodzi i co ja mam z tym ws
                > pólnego?

                o i se pogadały. Jedna naiwna a druga zakochana...
                wychodzi, że w tym dialogu jestem głupia...ahahahaha... miewacie czasami głupawkę?....tak, że was trzepie ostro...ihihihihi....
                • zonaonaa Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 12:43
                  Bo to raz ?!
                  tak ...miewam(y) nieprawidłowe reakcje tam gdzie nie powinno się ich akurat mieć ;)
                  • mariuszg2 Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 12:52
                    pieprzyć konwenanse

                    a propos:
                    Żona do męża:
                    - Kochanie, musimy zwolnić naszego szofera.
                    - Ależ dlaczego? - pyta mąż.
                    - Wyobraź sobie, że dzisiaj o mało mnie nie zabił!
                    - Zaraz zwolnić... Dajmy mu drugą szansę.
                    • kalllka Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 12:59
                      Zwolnij maniu.,
                      • mariuszg2 Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 13:05
                        ok ale jak będziesz chciała znowu przyspieszyć lub coś udziwnić to powiesz mi prawda?
                        • kalllka Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 13:09
                          nic nie udziwniam. Jestem dobra w porządkowaniu, po prostu / i nie lubię sprzątać " zwłok"/
                          • mariuszg2 Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 13:10
                            Jesteś księgową?
                            • kalllka Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 13:20
                              w zadnym razie.
                              /Gdybys nie latał od sygnaturki do sygnaturki dawno byś zauważył jaka jestem/
                              • mariuszg2 Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 13:26
                                mam zbyt rozbieganą naturę, żeby skupiać się na tym jaka jesteś. Myślę, że większość normalnych facetów ma podobną przypadłość, że zbyt mało skupiają się na wybranych kobietach. Natomiast upraszczając sprawę sobie stwierdzam że nie różnisz się od innych kobiet poza tym, że oczywiście bardzo Cię lubię zupełnie bez powodu tak samo jak znam kobiety, których nienawidzę również bez większego powodu.
                                • kalllka Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 14:09
                                  Etam, rozbiegana natura to chwyt cywilizacyjny/ czyli szybka wymówka, jak zużyta gumka na widoku/
                                  Zgodzę się z tobą ,ze mężczyźni, podobnie jak kobiety/ są do siebie podobni:|
                                  I ze lubi się po prostu, bez zbędnych powodów. Co do nienawiści., hmm,
                                  toto jest dopiero wirtualna emocja!
                                  • mariuszg2 Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 14:22
                                    kalllka napisała:

                                    > toto jest dopiero wirtualna emocja!

                                    nienawiść potrafi wzbudzić sympatię o ile patrzy się na nią tylko w ten sposób... no i jest bardzo seksi
              • piataziuta Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 12:57
                Stawiasz sprawę z perspektywy faceta: dopóki się mu nie udowodni, że coś popełnił, nie można nic zrobić.
                To głupie i świadczy, że wyżej stawiasz to co facet myśli o tobie, od tego co sama myślisz.
                Prawidłowa kolejność jest odwrotna: on powinien postawić się w sytuacji swojej kobiety i udowodnić, że nic się nie stało, (jeżeli oczywiście zależy mu na związku).
                Rozumiesz?

                Autorka trolluje, ale te rady które dostała są gorsze od trollingu w najsłabszym wydaniu.
                • mariuszg2 Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 13:09
                  piataziuta napisała:

                  > Prawidłowa kolejność jest odwrotna: on powinien postawić się w sytuacji swojej
                  > kobiety i udowodnić, że nic się nie stało, (jeżeli oczywiście zależy mu na zwią
                  > zku).
                  > Rozumiesz?

                  tygrys w łazience, apteczka pierwszej pomocy, baloniki... przecież to są tak twarde dowody, że nic się nie stało, że nie wiem co może być twardsze...no może coś tam może być ale to też jest twardy dowód na to, że nic się nie stało i wciąż jesteście w związku...

                  Rozumiesz?
                • zonaonaa Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 13:21
                  Może ziółek powinnaś sobie zaparzyć...czasem pomagają :)
                  • mariuszg2 Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 13:28
                    o...albo mega czipsa wciągnąć....
                • majaa Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 13:35
                  piataziuta napisała:

                  > Stawiasz sprawę z perspektywy faceta: dopóki się mu nie udowodni, że coś popełn
                  > ił, nie można nic zrobić.
                  > To głupie i świadczy, że wyżej stawiasz to co facet myśli o tobie, od tego co s
                  > ama myślisz.
                  > Prawidłowa kolejność jest odwrotna: on powinien postawić się w sytuacji swojej
                  > kobiety i udowodnić, że nic się nie stało, (jeżeli oczywiście zależy mu na zwią
                  > zku).
                  > Rozumiesz?

                  Ja tak, ale Ty chyba nie. Bo nie o mnie tu chodzi ani o to, co ja myślę, tylko co myśli autorka. Zakładając, że nie trolluje. Z jednej strony niby wie, co powinna zrobić, a z drugiej męczą ją wątpliwości i chciałaby uwierzyć, że to wszystko to jakieś horrendalne nieporozumienie. A ja jestem pewna, że po prostu do tej pory wiele przegapiła i dlatego ta prezerwatywa na stoliku to dla niej taki szok. Jeśli nie kopnęła faceta do tej pory, to nie sądzę, żeby to nagle zrobiła tylko dlatego, że jakaś Ziuta czy inna Frania tak jej kazały na forum. Ona musi przekonać samą siebie, niestety.
                  • piataziuta Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 14:09
                    >Z jednej strony niby wie, co powinna zrobić, a z drugiej męczą ją wątpliwości i chciałaby >uwierzyć, że to wszystko to jakieś horrendalne nieporozumienie. A ja jestem pewna, że po >prostu do tej pory wiele przegapiła i dlatego ta prezerwatywa na stoliku to dla niej taki >szok. Jeśli nie kopnęła faceta do tej pory, to nie sądzę, żeby to nagle zrobiła tylko dlatego, >że jakaś Ziuta czy inna Frania tak jej kazały na forum. Ona musi przekonać samą siebie, >?>niestety.

                    Ale skąd to wzięłaś? Wyczytałaś z fusów?
                    Ja tam widzę prośbę o "trzeźwy osąd" i twoją na to odpowiedź: nie udowodnisz mu tym razem, więc przejdź nad tym do porządku dziennego, ale zacznij węszyć.

                    Martwię się o twoją niską samoocenę, maju.
                    • majaa Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 14:34
                      piataziuta napisała:

                      > Ale skąd to wzięłaś? Wyczytałaś z fusów?

                      Fusy nie są tu potrzebne. Wystarczy przeczytać post.

                      > Ja tam widzę prośbę o "trzeźwy osąd" i twoją na to odpowiedź: nie udowodnisz m
                      > u tym razem, więc przejdź nad tym do porządku dziennego, ale zacznij węszyć.

                      "Trzeźwego osądu" to ona już dokonała. Problem w tym, że nie bardzo może się z tym pogodzić i zdecydować, co dalej. Na pewno nie ma "przechodzić nad tym do porządku dziennego" (jak to sobie w ogóle wyobrażasz?), ale utwierdzić się w przekonaniu, że z takim facetem nie ma przyszłości.


                      > Martwię się o twoją niską samoocenę, maju.

                      "O mnie się nie martw, o mnie się nie martw, ja sobie radę dam...", Ziuta :D :D
    • mariuszg2 Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 11:49
      > na co odpowiedź brzmiała nie
      > pamiętam,

      ...byłem na tej imprezie... to prawda co on mówi...u mnie w łazience rano ku mojemu zdziwieniu był tygrys :D
      • zonaonaa Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 12:01
        hmm wygonić dziada i patrzeć jak się za nim dymi ;) No chyba, ze lubisz emocje i chcesz mieć swój prywatny serial brazylijski :P
        • mariuszg2 Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 12:33
          zonaonaa napisała:

          > i chcesz mieć swój prywatny serial brazylijski :P

          o ile w tym samym czasie nie leci mecz na innym kanale
          • naiwna_jakja Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 14:28
            Dziękuję za wszystkie wpisy. Nie jestem trollem, choć cała akcja wydaje się szyta grubymi nićmi. Do rozemocjonowanej gimbazy również daleko, bo lat już sporo więcej. Wszystko wydawało się w porządku aż do feralnego wydarzenia. Ironia losu, bo gdybym zawiesiła wzrok na czymś innym, nie byłoby afery. W szoku jestem, bo pewnie sporo takich sygnałów przegapiłam. Ale sama nie szukam wrażeń na boku. Zawsze wydawało mi się, że jak się jest w związku, to pewne rzeczy są oczywiste. Wierność i lojalność jest priorytetem. Skoro pracuję na 3 etatach i wieczorem padam, to nie muszę co wieczór przypominać o tym, co jest dla mnie ważne. Teraz pozostaje pytanie co dalej. Udawać, że nic się nie stało i robić z siebie idiotkę, czy pogonić, co już tu ktoś trzeźwo sugerował. Zazdroszczę kobietom, które w takich sytuacjach nie biją się z myślami, tylko raz dwa wystawiają walizki za drzwi.
            • piataziuta Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 14:38
              najbardziej grubymi nićmi szyte jest to, że lecisz do chłopaka usługiwać mu po tym jak się się zajebał na imprezie

              w resztę mogłabym uwierzyć
              • liisa.valo Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 14:43
                Są takie, niestety, są.
              • mendiga Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 14:47
                I trzy etaty. Trzy etaty nawet bardziej, powiedziałabym.
                • piataziuta Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 14:57
                  tego nie zauważyłam :D
            • mariuszg2 Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 14:48
              naiwna_jakja napisał(a):

              > . Zawsze wydawało mi się, że jak się jest w związku, to pewne rzeczy są oczywis
              > te. Wierność i lojalność jest priorytetem.

              jak znam życie to pewnie akurat w tej dziedzinie coś przegapiłaś i to u siebie. Nie ma róży bez ognia czy tam dymu bez kolców...
            • krokodil123 Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 15:34
              Nie wiem czy dobrze zrozumiałam, ale wy nie mieszkacie razem-tak?
            • zonaonaa Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 21:55
              Kochana , łatwo nie jest, ale cóż im szybciej odetniesz się od tego problemu tym lepiej dla Ciebie.
    • fuzja-jadrowa Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 14:52
      > na co odpowiedź brzmiała nie
      > pamiętam, przecież nie jest pełna.

      Dobrze wyszkolony - "nie pamiętam" albo "to nie moja (ręka)".

      A nie była pełna, bo tak się nawalił, że mu nie stanął. Zależy, jak zdefiniujesz zdradę. ;)
      • mendiga Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 14:54
        Jakby mu nie stanął, to by w ogóle nie wyjmował. Raczej zdjął przed strzałem. Zresztą, co mię to...
        • piataziuta Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 15:00
          ja wiem!
          stanął i włożył, ale był tak nawalony, że zachciało mu się bełtać i wtedy mu opadł
          • mendiga Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 15:06
            No tak, na pewno zdjął przed ejakulacją, ale nie wiadomo przecież, czy do niej doszło. Być może nie. A więc problemu nie ma. Ba, nie wiadomo nawet, czy aby na pewno założył. Być może chciał sobie obejrzeć. Zwłaszcza że autorka twierdzi, że nie używają. Jeśli tak jest, to facet przez lata całe mógł zapomnieć, jak taka guma wygląda.
            I teraz wszystko jasne.
        • mariuszg2 Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 15:02
          mendiga napisał(a):

          > Jakby mu nie stanął, to by w ogóle nie wyjmował.

          co ma piernik do wiatraka?

          czasami jest mus wyjąć nawet jak nie stoi a czasami to nawet trzeba przykucnąć albo klęknąć. Najgorzej jak stoi i nie można wyjąć bo np. jest tłok w tramwaju.
          • mendiga Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 15:08
            Najgorzej przykucnąć w tramwaju, w którym jest tłok, wiem. Ale tylko pozornie, bo na niższych poziomach zazwyczaj jest luźniej niż w okolicach brzuchów ludu robotniczego i prekariatu. Tak więc próbuj, kucając, jak stoi w tłoku.
        • fuzja-jadrowa Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 15:02
          E, po pijaku próbował nasunąć na średnio wzwiedzionego.
          • mendiga Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 15:04
            To w takim razie na pewno nie zdrada. Biedny, nieporadny chłopiec...
            • fuzja-jadrowa Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 15:06
              Ale przynajmniej autorce adidasa nie sprzedał.
              • mendiga Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 15:10
                Sprawa jest świeża, więc pewnie nie, ale mógł sprzedać wcześniej, zwłaszcza że tak bez zabezpieczenia...
            • mariuszg2 Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 15:14
              O!!! Ile tu wyrozumiałych, tolerancyjnych cudownych kobiet :) To forum to azyl dla cudzołożników, czyściec dla nikczemników, raj dla onanistów...
              Dziś nie zasnę trzeźwy :)
              Kocham Was siostry
      • taki-sobie-nick Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 20:01
        fuzja-jadrowa napisał(a):

        > > na co odpowiedź brzmiała nie
        > > pamiętam, przecież nie jest pełna.
        >
        > Dobrze wyszkolony - "nie pamiętam" albo "to nie moja (ręka)".
        >
        > A nie była pełna, bo tak się nawalił, że mu nie stanął.

        Mógł jeszcze zasnąć przed albo nie użyć prezerwatywy.
    • liisa.valo Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 15:00
      Zauważyłam też (po sobie), że to jest na szczęście wyleczalne. Tylko leczy się boleśnie.
      • mariuszg2 Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 15:04
        No jak się chce to czego się nie robi, żeby być piękną młodą i kochaną. Jestem za.
    • rotkaeppchen1 Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 16:42
      Ratowanie partnera po imprezie, żeby w poniedziałek był w formie to nie głupota czy naiwność a WSPÓŁZALEŻNIENIE.
      • taki-sobie-nick Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 20:06
        rotkaeppchen1 napisała:

        > Ratowanie partnera po imprezie, żeby w poniedziałek był w formie to nie głupota
        > czy naiwność a WSPÓŁZALEŻNIENIE.

        O ile oczywiście partner jest UZALEŻNIONY, bo nawalić się każdy może, a autorka nie pisała, że ratuje go regularnie.

        Swoją drogą, dlaczego "ratuje"? Chłop żywy, zdrowy, pogotowia wzywać nie trzeba.
    • dodaj.do.zakladek Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 17:53
      olała staż i kopnęła w zapominalskie dupsko
    • taki-sobie-nick Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 20:04
      nW ubiegłą
      > niedzielę jadę do chłopaka ratować go po suto zakrapianej imprezie.

      A właściwie dlaczego? Sam się urżnął (w dodatku bez ciebie), niech się sam zbiera do kupy. Ratuje to się zdrowie albo życie.


      Wiadomo ro
      > sół, kanapki itp, by w poniedziałek był w formie.

      A tak to sierotka nie będzie, i co w tym strasznego?



      > e tak, że zdołałam jedynie wykrztusić, co to jest, na co odpowiedź brzmiała nie
      > pamiętam

      Toakurat może być prawda.


      , przecież nie jest pełna. Wyszłam i do dzisiaj nie mogę ochłonąć. Wni
      > osek jest dla mnie oczywisty. My prezerwatyw nie używamy. On dzwoni, udaje że s
      > prawy nie było. Zagadniety wprost twierdzi, że niczego nie pamięta i to ogólnie
      > bzdura. Atmosfera gęstnieje i w końcu musimy porozmawiać. patrząc w jakim kier
      > unku to idzie, obawiam się, że za chwilę usłyszę, że coś mi się przYwidziało. C
      > o byście zrobili na moim miejscu? Dodam, że związek z planami na przyszłość i s
      > porym stażem

      No to albo szczera rozmowa albo w imię planów na przyszłość uznasz, że ci się przYwidziało (przewidzieć to można posunięcia przeciwnika w szachach).
      • mariuszg2 Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 20:33
        taki-sobie-nick napisała:

        > rzYwidziało (przewidzieć to można posunięcia przeciwnika w szachach).

        właśnie... nigdy nie rozumiałem tych gier dla intelektualistów... brydż, szachy, rosyjska ruletka...

        mam wrażenie, że wymyśliły je kobiety..... np. w szachach jest Królowa.... Król chodzi sobie po jednym polu a ta głupia śmiga po szachownicy we wszystkie strony żeby jakaś inna nie zrobiła jej królowi mata.... myślę, że ta otwarta prezerwatywa to taki "szach"... skoro można było go przewidzieć to co tak nakręca wątkodawczynię? wizja mata? czy nie umie grać w szachy? a może wolała być czarną madonną a nie białą damą?

        2 bez atu.... sprawdzam ...teraz Twój Ruch
    • miau.weglowy czyli latanie z rosolkiem wychodzi na dobre 17.03.16, 20:39
      latajacemu ;) inaczej o niczym by sie nie dowiedziala...

      i dobrze, a teraz panu kopa w 4 litery, bo zartowac sobie tu zartujemy i jest smiesznie, ale generalnie:
      szanowac sie, kobiety!
      • mariuszg2 Re: czyli latanie z rosolkiem wychodzi na dobre 17.03.16, 20:51
        miau.weglowy napisała:

        > szanowac sie, kobiety!
        >

        co Ty pierniczysz! Jak to się szanować? po 40 tce? W tym wieku to trzeba się puszczać, żeby zyskać choć odrobinę szacunku....

        czas na szacunek to był do 25 roku życia przed ślubem....
      • taki-sobie-nick Re: czyli latanie z rosolkiem wychodzi na dobre 17.03.16, 20:53
        miau.weglowy napisała:

        > latajacemu ;) inaczej o niczym by sie nie dowiedziala...


        >
        > i dobrze, a teraz panu kopa w 4 litery, bo zartowac sobie tu zartujemy i jest s
        > miesznie, ale generalnie:
        > szanowac sie, kobiety!

        Dać ostatnią szansę, niech się przyzna wprost, bez kręcenia i po męsku. Nie na zasadzie "dobrze, kochanie, skoro ci się przywidziała prezerwatywa, to znaczy, że tam była, ja nic nie wiem".

        • mariuszg2 Re: czyli latanie z rosolkiem wychodzi na dobre 17.03.16, 21:02
          taki-sobie-nick napisała:

          > zasadzie "dobrze, kochanie, skoro ci się przywidziała prezerwatywa, to znaczy,
          > że tam była, ja nic nie wiem".


          Ja bym perfidnie umoczył w to KOD....(nie kot...kota nie...kot jest ok) ... wiadomo kto hejtuje, jaki lep czyjej propagandy za tym stoi i jakie pieniądze płaci ....
    • kura_wuja Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 20:49
      Czy zakochana? Nie wiem. Naiwna i glupia? Na 100%. Ratowac misia po suto zakrapianej imprezie - za to powinna byc przyznawana jakas antynagroda.
      • kura_wuja Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 20:59
        P.S. Po slubie na pewno sie zmieni. Gwarantowane!
        • mariuszg2 Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 21:02
          i to będzie "dobra zmiana"
          • kura_wuja Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 21:11
            Po prostu lepszy sort.
    • czoklitka Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 21:14
      Balona dmuchał. ;)

      Na twoim miejscu byśmy z nim już nie gadali, choćby warował pod twoimi drzwiami nie wiadomo jak długo.
    • lorelailee Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 21:38
      mysle ze masz takiego faceta na jakiego zasluzylas ta wierna postawa, jezdzisz ratowac z roslkiem i kanapeczkami ratowac go po imprezie, medal powinnas dostac za swa ofiarnosc.
      • zonaonaa Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 21:50
        Cooooo? Teraz to pojechałaś z grubej rury. Żadna z nas nie zasługuje na takiego drania ! Takie rady to sobie można wsadzić w .....
        • czoklitka Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 21:52
          Ale nikogo nie obchodzi, kto na kogo zasługuje, tylko kto na ile sobie pozwoli.
          • zonaonaa Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 18.03.16, 10:08
            No wiadomo, że na ile pozwolisz osobie dominującej to tyle potem jest ? ! Ja bym mu zrobiła taki "rosolek" , że zapamietalby to na całe życie he he .
      • mynia_pynia Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 17.03.16, 22:32
        A ja jestem wdzięczna mojemu mężowi, że jak w końcu docieram nad ranem do domu po imprze z koleżankami to mi herbatkę poda a czasami nawet i przyjedzie samochodem odebrać. Znalazłabym sobie nowego misiaczka.
    • paulina7171 Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 18.03.16, 15:18
      Nie chcę wyjść na zrzędliwą ciotkę, ale facet, który upija się do nieprzytomności ? ba! ? w dodatku nie pamięta, co robił po pijanemu, to naprawdę nie jest rokujący towarzysz życia i ojciec dzieciom. Diabli wiedzą, czego jeszcze w przyszłości ?nie będzie pamiętał? ten pan i ile upokorzeń i łez jeszcze Cię będzie kosztował.
      • titta4 Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 19.03.16, 00:30
        Smichy chichy, ale mnie bardziej by zastanowił w ogóle wasz związek- nie mieszkacie razem? Dlaczego, jak długo? Często tak go ratujesz? To ty przyjeżdżasz do niego z reguły? Jesli to norma to widzę jakąś nierównowagę i wygląda, że ustawiłas się w pozycji zabiegającej....tto i nie liczy się z tobą, bo po co? Moim zdaniem największą gwarancja wierności jest...lęk przed utrata danej osoby. A jeśli zabiegasz o niego w ten sposób to on nie ma o co sie bać- wszystko przeciez wybaczysz, wytłumaczysz....Prawda?
    • dziala_nawalony Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 19.03.16, 09:33
      z igly widly, tylko przymierzal.Tak sie robi zeby w razie czego uniknac kompromitacji
      • znana.jako.ggigus Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 21.03.16, 20:23
        racja. I nie pamięta nic, biedaczek.
    • karolivia Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 21.03.16, 07:30
      Jak sie tak zaczyna to kończy się najczęściej tak:
      ohme.pl/zwiazek/on-rozlicza-sie-z-bogiem-od-rozrywki-a-ja-ze-soba-odchodze/
    • 43-latka Re: Naiwna, głupia, czy zakochana? 21.03.16, 16:26
      Pytasz: Naiwna, głupia, czy zakochana? Odpowiedź: Naiwna, głupia i zakochana. Jedynym usprawiedliwieniem dla twojej głupoty i naiwności jest fakt, że miłość jest ślepa. Ale dla własnego dobra, jak najszybciej otwórz oczy.

Pełna wersja