jak zachować się w niebezpiecznej sytuacji?

21.03.16, 12:40
Cześć wracałam ostatnio wieczorem ze spotkania z koleżankami. Przechodziłam nieopodal grupki małolatów, którzy stojąc pod blokiem zachowywali się dość hałaśliwie i spożywali alkohol.
Gdy przechodziłam, słyszałam nieprzyzwoite docinki z ich strony, skierowane do mojej osoby. Nie miałam żadnej sposobności aby się obronić, choć na szczęście nie musiałam. Gdy się później nad tym zastanowiłam, stwierdziłam, że nie wówczas żadnej sposobności aby się obronic- gdybym została zaatakowana.
Czy jesteście w stanie podpowiedzieć mi jak następnym razem zachować się w takiej sytuacji
    • horpyna4 Re: jak zachować się w niebezpiecznej sytuacji? 21.03.16, 13:44
      Normalnie, iść pewnym krokiem z podniesioną głową. Nie kulić się, nie okazywać strachu. Nie przechodzić na drugą stronę ulicy, jeżeli to mogłoby być przez nich zauważone, ale jeżeli zauważysz ich dostatecznie wcześnie, a oni Ciebie nie, to lepiej iść drugą stroną.

      Zawsze tak robiłam, skutkowało. Jak nie było innej możliwości, to krokiem grenadiera przechodziłam przez środek takiej grupki i podpite towarzystwo grzecznie rozstępowało się na boki.

      Koleżanki z pracy używały czasem wspomagań. Jedna potraktowała kiedyś napastnika lakierem do włosów w aerozolu, pryskając mu prosto w gębę, inna podczas wieczornych wyjść zawsze trzymała rękę w kieszeni, a a ręce garść soli przemieszanej z pieprzem.

      Ale i tak najlepsze były chyba ruskie perfumy w aerozolu, to bardzo ułatwia późniejsze namierzenie napastnika... a podczas napadu absolutnie zapiera dech takowemu.
      • nstemi Re: jak zachować się w niebezpiecznej sytuacji? 24.03.16, 20:11
        Tylko skąd wziąć ruskie perfumy?
        • horpyna4 Re: jak zachować się w niebezpiecznej sytuacji? 25.03.16, 10:23
          Mogą trafić się na ruskim bazarze, bo obecnie w cywilizowanych drogeriach ich się nie spotka.

          Aha, było kiedyś jeszcze coś lepszego - ruski (a może jeszcze radziecki) repellent przeciw komarom Reftamid (w aerozolu oczywiście). Do kupienia na ruskim bazarze.

          Podejrzewam, że psiuknięty w gębę zwaliłby z nóg nawet krasnoarmiejca... ja go stosowałam przeciw komarom, więc wiem, co piszę. Naprawdę wymagał wszelkich środków ostrożności, ale przynamniej można było w upał chodzić po lesie w szortach. Na wyższe partie ciała nie odważyłam się go stosować, za blisko "wdechu".
          • nstemi Re: jak zachować się w niebezpiecznej sytuacji? 25.03.16, 19:11
            Dobre z tym aerozolem. Tylko istnieje ryzyko, że mogłabyś odpowiadać za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem po psiknięciu tym w gębę napastnikowi :-)
    • kanna Re: jak zachować się w niebezpiecznej sytuacji? 22.03.16, 11:13
      Nie podłazić do takiego towarzystwa.
      • taki-sobie-nick Re: jak zachować się w niebezpiecznej sytuacji? 22.03.16, 19:32
        kanna napisała:

        > Nie podłazić do takiego towarzystwa.
        >
        Znakomita rada. Ona zdaje się wracała tamtędy DO DOMU.
    • kura_wuja Re: jak zachować się w niebezpiecznej sytuacji? 22.03.16, 18:44
      Nastepnym razem wyjmij te 9mm z torebki i uzyj ich.
    • eat.clitoristwood Jak "spożywali", 22.03.16, 19:02
      to znaczy kulturalni. To, co wzięłaś za nieprzyzwoite docinki były zapewnie cytatami z klasycznej greckiej i rzymskiej poezji erotycznej.
      • miau.weglowy Re: Jak "spożywali", 22.03.16, 20:34
        klasycznej to mzoe ale raczej lacinskiej
    • czoklitka Re: jak zachować się w niebezpiecznej sytuacji? 22.03.16, 20:17
      wołasz wtedy, żeby spierdzielał, a jeśli podleci, to przypierd... mu jakąś pałką teleskopową i sypiesz po mordeczce jakimś żelem pieprzowym.
    • mendiga Re: jak zachować się w niebezpiecznej sytuacji? 23.03.16, 17:41
      Dokładnie tak, jak się zachowałaś - iść dalej. Nie będziesz przecież reagować na wytwory dwóch na krzyż cudem ocalałych neuronów jakichś żulików. Gdyby człowiek miał reagować na każde obraźliwe/niewłaściwe zachowanie zachodzące w jego pobliżu, pół życia by na tym spędził. Po co?

      Reakcja ma sens tylko wtedy, gdy istnieje ryzyko, że bez niej dojdzie do eskalacji (czyli gdybyś musiała pozostawać w towarzystwie tak zachowujących się ludzi albo zrobiliby coś, co wskazuje, że na zaczepce się nie skończy, zaszli drogę, kierowali wyzwiska bezpośrednio do ciebie w sposób, którego nie sposób zlekceważyć itd.). A jeśli nie, bo np. przejście przed takim towarzystwem zajmuje 15 sekund, to po co i na co? Nie musisz ustawiać do pionu każdego patałacha, który przypałęta się w pobliże. To zadanie dla mamusi i tatusia takiego okazu.

      A co trzeba było zrobić - trzeba było zadzwonić do stróżów prawa i powiadomić, że agresywne i hałaśliwe towarzystwo zastrasza samotne kobiety. To akurat mogłaś zrobić dla dobra wspólnego - zwłaszcza że bezkarność może nakręcać co poniektórych i po iluś tam atakach werbalnych, chłopcy mogą zdecydować się na fizyczny. Bo właściwie dlaczego nie? Szczera, ojcowska rozmowa z umundurowanym aniołem może zahamować ten proces.

      A co do obrony - istnieją przecież środki do samoobrony, także niewymagające siły fizycznej. Warto mieć coś pod ręką.
    • vandikia Re: jak zachować się w niebezpiecznej sytuacji? 23.03.16, 20:10
      możesz nosić w kieszeni gaz pieprzowy, sama się nad tym zastanawiam.. z jednej strony nie chcę przesadzać i chodzić po ulicach w "gotowości do obrony", bo się wpędzę w histerię, z drugiej strony mojemu bratu się ostatnio przydał i to w biały dzień w centrum miasta gdy zaatakowało go dwóch kolsi prawdopodobnie przyćpanych albo po jakiś dopalaczach
    • catblack45 Re: jak zachować się w niebezpiecznej sytuacji? 01.04.16, 10:59
      To, co zrobiłaś, było najlepszym rozwiązaniem w tamtej chwili. W ogóle najlepiej nie reagować na docinki ani spojrzenia, bo to tylko sprowokuje do dalszych akcji/tekstów.
      Ogólnie jak przechodzisz koło takiego... towarzystwa, polecam przybranie miny pt. "zabić/morderstwo", czyli zmarszczone brwi, wściekle falujące nozdrza, wykrzywione usta, ręce głęboko w kieszeniach i szybki krok w stylu tarana - wierz, mi, sprawdziłam wielokrotnie i nikt nawet mi słówka nie pisnął, choć wyglądam na 12 lat.
      Dobrze jest też uzbroić się w gaz pieprzowy, bo on jest najbardziej skuteczny na oczy napastnika i nosić w odmętach torebki.
      Jeśli chodzi o ruchy samoobrony, w sieci można znaleźć dużo tutoriali i porad, ale czytałam, że oprócz kopnięcia w krocze trzeba też celować w piszczel (najmniej mięśni go otacza więc boli, jak się uderzy), uderzenie w nos od dołu i w skrajnym przypadku celować w oczy.
      • jolunia01 Re: jak zachować się w niebezpiecznej sytuacji? 04.04.16, 23:01
        Wszystko cacy, tylko po cholerę gaz w torebce. Zanim się go wyjmie w sytuacji, kiedy jest potrzebny, to już nie jest potrzebny. Gaz nosi się w kieszeni, a w braku takowej zwyczajnie w łapce.
    • agu333 Re: jak zachować się w niebezpiecznej sytuacji? 04.04.16, 11:48
      Aha, czyli w waszej opinii najlepszy jest jednak gaz? Bo myślałam jeszcze o jakimś paralizatorze. No wiecie, pytam bo nigdy dotąd nie miałam styczności z narzędziami do samoobrony.
      • mendiga Re: jak zachować się w niebezpiecznej sytuacji? 04.04.16, 12:06
        Paralizator jest przede wszystkim większy i cięższy. Jak nosisz torebunię i damskie łaszki z płytkimi kieszeniami, z delikatnych tkanin, to średnio wygodnie ci będzie.
        Poza tym żeby skorzystać z paralizatora, musi dojść do fizycznego kontaktu, a więc i zagrożenia, że napastnik cię po prostu złapie za rączkę i ją np. wykręci. I tyle po paralizatorze.

        Z kolei żeby użyć gazu - nie musisz się z napastnikiem zetknąć, ba, nawet wielkiego cela nie musisz mieć (jeśli nie jest żelowy) - byle tylko wiatr ci sprzyjał. I podziała na kilka osób - lekko bo lekko, ale rozpylony nie wybiera.
        Paralizator działa na jedną.
Pełna wersja