Mąż mnie źle traktuje!!!

IP: 213.17.193.* 24.09.04, 10:48
Niestety tak jest i oprócz tego jestem w 9 miesiącu ciąży, nie mam z kim o
tym pogadć bo przeprowadziłam sie do niego z innej miejscowaości. Nie wiem
juz co mam robic nic nie skutkuje, nie odzywam sie do niego, wybucham i go
perzezywam przy tym płacząc. Wczoraj była kolejna sprzeczka, poprosiłam go o
coś a on mi odpowiedział "co mnie to" i dolej oglądał jakieś głupoty w tv.
Nic mi nie pomaga w domu twierdzi że jezeli siedze cały dzień to moge
wszystko porobić, nierozumie że jest mi ciążko np. poodkurzać, za kazdym
razem jak chce zeby to zrobił to jest nowa awantura. Na szczęście nie bijemy
sie (jeszcze tego brakowało). Nie zdaje siobie sprawy go co to jest ciąża.
Nie mam siły macie może jakaś dobrą metode? Pomożcie.
    • Gość: Aga Re: Mąż mnie źle traktuje!!! IP: *.pro-futuro.com 24.09.04, 11:06
      Tak, najlepszą metodą na przyszłość jest nie uzależniać się tak od niego. Nigdy
      więcej.
      On doskonale wie w jakiej jesteś sytuacji, że nie masz w nikim oparcia i
      wykorzystuje to.
      Wyjdź gdzieś na miasto w czasie kiedy on wraca z pracy.
      Poprostu niech Cię nie będzie w domu.
    • pierozek_monika Tak, mam dobrą metodę. Jest źle - to odejdź od 24.09.04, 12:08
      niego. Czy myślisz, że będzie lepiej?
      • Gość: MONIKA Re: IP: 212.244.68.* 24.09.04, 12:14
        JEŻELI TERAZ TRAKTUJE CIĘ W TEN SPOSÓB, TO NIE SĄDZĘ, ŻEBY W PRZYSZŁOŚCI MIAŁO
        BYĆ INACZEJ...
    • kopov moze Rutkowski Cie od niego porwie?:)nt 24.09.04, 12:19

      • inus Re: Rutkowski? Nie polecam 24.09.04, 12:21
        Obawiam się że tu też cie spotka rozczarowanie, jeśli skorzystasz usług
    • Gość: obierzyna Re: Mąż mnie źle traktuje!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.04, 13:03
      nie bijecie sie, bo maz szanuje to ze jestes w zaawansowanej ciązy. po
      urodzeniu dziecka na pewno nadrobi zaleglosci. a wiec, uciekaj, gdzie pieprze
      rosnie od tego trutnia i chama.
      • Gość: jaga Re: Mąż mnie źle traktuje!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 14:36
        eeetam jakby chciał to by walił w ciązy
    • triss_merigold6 Re: Mąż mnie źle traktuje!!! 24.09.04, 14:46
      - "jestem w 9 miesiącu ciąży, nie mam z kim o tym pogadać" - od tego są np.
      fora tematyczne, koleżanki, generalnie: kobiety. Szczegóły ciąży są nudne i nic
      dziwnego, że faceta to nudzi.
      - "wybucham i go przezywam przy tym płacząc" - nic dziwnego, że olewa codzienne
      histerie. Panuj nad sobą.
      - "twierdzi, że jeżeli siedzę cały dzień w domu to mogę wszystko porobić" - ma
      rację, możesz skarbie. Ciąża to nie choroba. Ogarnięcie domu i ugotowanie
      obiadu to nie praca przy taśmie czy oporządzenie wiejskiego inwentarza.
      - "nie zdaje sobie sprawy co to ciąża" - to stan jaki przechodzi w pewnym
      momencie jakieś 90% kobiet na całym świecie. Nic nadzwyczajnego.

      Mam dobrą metodę: przyjmij do wiadomości, że jeśli mężczyzna chodzi do pracy i
      wraca zmęczony to chce spokoju a nie wrzasków i pretensji. Jest człowiekiem i
      chce odpocząć. On zarabia więc Ty też powinnaś wykonywać jakieś obowiązki,
      choćby domowe. Opanuj się bo jak urodzisz i dojdą Ci obowiązki związane z
      dzieckiem to będziesz miała dużo trudniej.
      • daga_ka Re: Do Triss 24.09.04, 15:21
        >Szczegóły ciąży są nudne i nic dziwnego, że faceta to nudzi.>
        Szczegóły są może i nudne, jak dla kogo, gdyby to była matka mojego dziecka to
        niekoniecznie.
        > - "wybucham i go przezywam przy tym płacząc" - nic dziwnego, że olewa codzienne
        histerie. Panuj nad sobą.< Co Ty powiesz, szczególnie z rozregulowanymi
        hormonami i perspektywą porodu przed sobą.
        > - "twierdzi, że jeżeli siedzę cały dzień w domu to mogę wszystko porobić" - ma
        rację, możesz skarbie. Ciąża to nie choroba. Ogarnięcie domu i ugotowanie
        obiadu to nie praca przy taśmie czy oporządzenie wiejskiego inwentarza.<
        No na pewno jeśli ciąża przebiega prawidłowo, ale nawet jeśli to 9 miesiąc to
        już nic przyjemnego. Człowiek dyszy i męczy się przy najmniejszym ruchu.
        Hrabiemu nic się nie stanie jak się z odkurzaczem przejedzie też tam do cholery
        mieszka. Dziewczyna nie jest służącą i inkubatorem dla dziecka w jednym.
        > Mam dobrą metodę: przyjmij do wiadomości, że jeśli mężczyzna chodzi do pracy i
        > wraca zmęczony to chce spokoju a nie wrzasków i pretensji. Jest człowiekiem i
        > chce odpocząć. On zarabia więc Ty też powinnaś wykonywać jakieś obowiązki,
        choćby domowe. >
        Może i dziewczynę rzeczywiście trochę ponosi, ale jak sama nazwa wskazuje jest w
        stanie odmiennym. Aha więc o pieniądze chodzi!? Ciekawe ile by kosztowała ciąża
        przeliczając koszty eksploatacyjne organizmu kobiety. Obowiązki to ona wykonuje
        prosi tylko czasem o pomoc co chyba jest zrozumiałe dla wszystkich, którzy byli
        kiedyś w 9 miesiącu ciąży.
        > Opanuj się bo jak urodzisz i dojdą Ci obowiązki związane z
        > dzieckiem to będziesz miała dużo trudniej.
        No pewnie że będzie miała dużo trudniej dlatego już czas nauczyć partnera
        pewnych podstawowych rzeczy.
        • triss_merigold6 Re: Do Triss 24.09.04, 15:34
          - Co innego przekazanie informacji typu "Kopie." czy "Muszę iść do lekarza
          bo.." a co innego wielogodzinne rozważanie szczegółów fizjologicznych

          - "rozregulowane hormony i perspektywa porodu" - akurat wiem o czym mówię, za 6
          tygodni mam termin porodu. To nie powód do histerii.

          - "człowiek męczy się i dyszy przy najmniejszym ruchu" - trzeba było nie tyć
          jak prosię. Brzuch przeszkadza ale nie dramatycznie.

          - "nic się facetowi nie stanie jak odkurzaczem przejedzie" - zgoda. Nic pod
          warunkiem, że nie musi tego robić tuż po pracy. Można w weekend.

          - "koszty eksploatacyjne organizmu kobiety" - jasne, że są i każdy decydując
          się na dzieci chyba o tym wie. Gorzej by miała gdyby musiała jeszcze pracować
          zawodowo jak wiele kobiet również w zaawansowanej ciąży.

          - widzisz szczęście w oczach zmęczonego po pracy człowieka gdy wręcza mu się
          zapłakany tobołek z hasłem "baw się, wykąp, zajmij - natychmiast!"? Jakoś nie
          widzę...
          Napiszę krótko: jak wracałam z pracy po całym dniu to chciałam świętego spokoju
          a nie żeby mi ktoś d.. zawracał. Godzina - półtorej odpoczynku i inna rozmowa.
          • daga_ka Re: Do Triss 24.09.04, 15:45
            Zgadzam się połowicznie, bo kto wie czy ona po prostu się nie czuje źle a wtedy
            i psychika siada i fizycznie ruszyć się człowiek nie może. Rodzina daleko i nie
            ma tu w nikim oparcia a facet ją olewa. Fajnie,że zarabia w porządku, że pracuje
            ale wiele osób pracuje i to nie usprawiedliwia tego że nie zwraca na Nią uwagi.
            Chociaż właściwie to może się okazać że jest tak jak piszesz, zamiast pozwolić
            mu odpocząć po pracy, to ona mu wyjeżdża z tym odkurzaczem. Ale czego by nie
            mówić, jest jej źle a w 9 miesiącu to wielu kobietom odbija z wielu powodów.
            Facet powinien się nią zająć i tyle a nie mówić, że co go to obchodzi.
            • triss_merigold6 Re: Do Triss 24.09.04, 15:51
              Może kwestia OBOPÓLNEGO zrozumienia? Powinien się zająć ale może nie
              natychmiast... więcej: sądzę, że olewanie to metoda na wieczne pretensje i
              marudzenie. Na mój gust to kobieta w domu się nudzi i nie ma z kim gadać. Niech
              czyta/haftuje/gada na forum, cokolwiek byle czymś się zająć.
              • lena_zienkiewicz Re: droga triss 24.09.04, 15:54
                czy byłabyś tak uprzejma wskazać mi gdzie autorka wątku napisała o tym, że
                rozkazuje mężowi od razu po jego powrocie z pracy?Bardzo proszę, bo patrzę,
                patrzę i nie widzę
                • triss_merigold6 Re: droga triss 24.09.04, 16:00
                  Napisała, że nie odzywa się do niego, wybucha, płacze i go przezywa. Sądząc ze
                  stanu emocjonalnego nie czeka z tym do wieczora...
                  Mogę się mylić, niech autorka zweryfikuje.
                  • lena_zienkiewicz Re: jeszcze jedno 24.09.04, 16:08

                    pamiętam siebie z tamtego okresu (tyczy się ciąży) oczywiście.Byłam okropna,
                    maruda, płaczka i pieprzona histeryczka.Dziwię się, że mój facet ze mną
                    wytrzymał ( :) ).Później, po kilku latach powiedział mi, że gdyby nie mój stan
                    to chętnie by mi dokopał.A jednak nie zachowywał się tak, jak małżonek autorki
                    wątku.
          • Gość: sabna Re: Do Triss IP: *.range81-156.btcentralplus.com 24.09.04, 18:20
            A jednak Triss Tobie chyba burza hormonalna gorzej jeszcze zaszkodzila niz
            autorce watku.
            Szczere wyrazy wspólczucia.
          • jesster Re: Do Triss 25.09.04, 19:50
            <<Co innego przekazanie informacji typu "Kopie." czy "Muszę iść do lekarza
            bo.." a co innego wielogodzinne rozważanie szczegółów fizjologicznych>>
            Pewnie racja, ale skoro niektorzy mogą wysłuchiwać trzygodzinnych opowiadań o
            pediatrii czy neurologii(ja) no to i szczegóły ciąży chyba też mogą. Już
            wyjaśniam o co chodzi. Moja narzeczona jest studentką medycyny. Czasem prosiła
            mnie żebym usiadł przy niej i posłuchał jak ona sobie wszystko powtarza. Ja,
            jako inżynier okrętownik, jak się domyślasz, nie rozumiałem z tego ani słowa,
            ale ważne było to że jej to w jakiś sposób pomaga. Może nie chodzi o to żeby to
            była rzeczowa wymiana zdań może chodzi o to żeby jej po prostu posłuchał. Ty
            masz takie czy inne potrzeby, czegoś oczekujesz od mężczyzny, a inna kobieta
            czego innego. To co dla Ciebie jest mało ważne, dla kogo innego jest kluczowe.
            Czy nie ma do tego prawa? Inna sprawa jak się te swoje potrzeby wyraża..
      • lena_zienkiewicz Re: ????????? 24.09.04, 15:24

        o kurwa, głupszej odpowiedzi to już nawet po sobie bym się nie spodziewała :/
      • Gość: ktos triss_merigold6 gratulujemy hipokryzji IP: *.psi.ch 24.09.04, 17:08
        Niedawno czytalam jakies twoje wynurzenia o tym, jak siedzisz w domu na
        urlopie, nie przemeczasz sie i zaganiasz swojego pantoflarza do wszelkich
        obowiazkow domowych, a teraz masz czelnosc robic takie chamskie uwagi autorce
        tego watku???

        > - "twierdzi, że jeżeli siedzę cały dzień w domu to mogę wszystko porobić" -
        ma
        > rację, możesz skarbie

        ech te przemadrzale panie nauczycielki - do wszystkich mowia per "skarbie" -
        sloma z cholew merigold
        • Gość: Triss Merigold Jaka hipokryzja? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.09.04, 17:54
          Siedzę w domu - zgoda. Dokładnie jak autorka wątku. Facet odkurza i w zasadzie
          jest to jedyny obowiązek jaki całkiem przejął. Prasuje sam bo jest dorosły i
          zawsze dbał o własne rzeczy. Chodzi do pracy i jak wraca ma ugotowane, uprane i
          sprzątnięte. W przeciwnieństwie do autorki nie witam go płaczem i wymówkami
          więc może dlatego mam na co narzekać?
          I jeszcze drobiazg... mimo, że mam urlop to zarabiam jakieś pieniądze i do
          domowego budżetu dokładam.
    • Gość: Andrew Re: Mąż mnie źle traktuje!!! IP: 212.160.172.* 24.09.04, 14:52
      Co za typ, frajer jakis, marny chlop...
    • Gość: lila Re: Mąż mnie źle traktuje!!! IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 24.09.04, 15:31
      może i dziewczyna histeryzuje i może im przejdzie obojgu...
      Takiego ma męża, jakiego wybrała i jak go sobie wychowała. Bo jeśli jest taki
      na codzień, to szczerze współczuję...
      Ale jeśli zawsze taki był i żonę olewał, to ja bym zwiewała...
      • triss_merigold6 Re: Mąż mnie źle traktuje!!! 24.09.04, 15:36
        Gdzie widzisz olewanie?! Pracuje, wraca do domu i na dzień dobry ma sceny.
        Sądzisz, że pracujący mąż i niepracująca żona powinni mieć IDENTYCZNY zakres
        domowych obowiązków? Jakoś to niesprawiedliwe...
        • Gość: lila Re: Mąż mnie źle traktuje!!! IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 24.09.04, 15:40
          > Sądzisz, że pracujący mąż i niepracująca żona powinni mieć IDENTYCZNY zakres
          > domowych obowiązków? Jakoś to niesprawiedliwe...
          nie sądzę
          jak mój nie pracował, to go do prac domowych pogoniłam i on sam uznał, że to
          normalne
          ale DZIEWCZYNA JEST W 9 M-CU CIĄŻY!! trochę wolnego jej się należy!!
          • triss_merigold6 Re: Mąż mnie źle traktuje!!! 24.09.04, 15:45
            Ja jestem w połowie 8 miesiąca i nie czuję się niepełnosprawna na tyle, żeby
            siedząc w domu nie ugotować obiadu, nie zrobić zakupów czy nie wyjść z psem.
            Bez przesady, za ciążę nie należy się medal. Przecież nikt tej pannie nie każe
            ciężko harować...
            Może ten mąż chętniej przejmowałby część obowiązków w weekendy gdyby dziewczyna
            miała trochę inne podejście w tygodniu tj. bez tych ryków na wstępie.
            • Gość: lila Re: Mąż mnie źle traktuje!!! IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 24.09.04, 15:52
              Nagietku!!
              nie każda kobieta tak dobrze znosi ciążę!
              A poza tym powtarzam, że wszystko zależy od tego, jak ją mąż traktował przed
              ciążą! bo może rzeczywiśie nic nie robiła ?! a może wredny typ jakiś i tyle!
              • triss_merigold6 Re: Mąż mnie źle traktuje!!! 24.09.04, 15:57
                Fakt, na razie mamy dość jednostronną i b. emocjonalną wersję wydarzeń.;)
                Szczerze mówiąc im dłużej czytam forumowe wynurzenia przyszłych matek tym
                bardziej współczuję mężczyznom. Niektóre są tak kapryśne, wymagające, rozlatane
                i rozhisteryzowane, że mając taką w domu lałabym codziennie.
                Żeby było śmieszniej - sama mam męża idealnego niemal pod względem
                zainteresowania i pomocy, doceniam to i nie wykorzystuję na maksa.
                • Gość: lila Re: Mąż mnie źle traktuje!!! IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 24.09.04, 16:01
                  i tego męża idealnego można Ci tylko zazdrościć.
                  a swoją drogą problemy w zwiazkach zazwyczaj wiążą się z postawą obydwu stron...
                  • triss_merigold6 Re: Mąż mnie źle traktuje!!! 24.09.04, 16:06
                    Zgadza się. Ale często jest tak, że im bardziej naciskasz tym opór jest
                    większy. Ktoś słyszy pretensje codziennie i automatycznie mówi "spadaj"
                    (przynajmniej ja tak reaguję).
                    Radziłabym tej dziewczynie żeby trochę opanowała nerwy to może wtedy mąż też
                    zmieni postawę. Na ogół faceci na ryki i rozmazanie reagują alergicznie tj.
                    najpier się wzruszają a potem szybko irytują. Nie chodzi mi o to żeby
                    manipulowała czy próbowała wychowywać męża tylko żeby poza swoją ciążą
                    zobaczyła coś jeszcze.
                    • Gość: lila Re: Mąż mnie źle traktuje!!! IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 24.09.04, 16:11
                      jasne, że nad emocjami trzeba się starać zapanować, choć to czasem trudne..
                      tak samo ze wzajemnymi oczekiwaniam..
                      a jednak aurorka wątku nam umknęła i nie znamy szczgółów..
                      ja tylko życzę ich związkowi normalizacji..

                      a swoją drogą spadam z netu, bo weekend się zaczyna :))
    • daga_ka Re: Mąż mnie źle traktuje!!! 24.09.04, 16:03
      Gdzie autorka wątku? Wszyscy tu się kłócą wymyślając różne scenariusze i
      chcielibyśmy sie dowiedzieć czy kłótnie nastepują od razu po wejściu męża do
      domu, czy zawsze taki był, przed ciążą też i jak autorka znosi rzeczoną ciążę?
      • Gość: Magdalena Re: Mąż mnie źle traktuje!!! IP: *.lipska.net / *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.04, 21:01
        Wlaśnie, ja też umieram z ciekawości i czekam na wyjaśnienia i szczegoly :))))
    • Gość: ..... Re: Mąż mnie źle traktuje!!! IP: *.anwa.com.pl / *.anwa.com.pl 24.09.04, 18:00
      nie mogę czytać takich strasznych rzeczy, jestem zbyt wrażliwa. nie mogę
      później pracować, spać, w ogóle nic nie mogę robić bo przeżywam i płaczę.
      przestańcie pisać takie smutne wątki
    • Gość: laburka Re: Mąż mnie źle traktuje!!! IP: *.lubin.dialog.net.pl 25.09.04, 22:28
      to nie rób mu scen na przywitanie.
      tylko porozmawiaj z nim spokojnie.
      zrób liste wszystkich rzeczy które masz do zrobienia jak on jest w pracy, i
      przedstaw mu ją, a jednocześnie powiedz aby wybrał choć kilka rzeczy które on
      będzie robił .
      jeśli mu sie to nie spodoba, sama wyznacz mu kilka rzeczy do wykonania ( na
      początek bez przesady ) np. odkurzanie, wyrzucenie śmieci itp., jak ich nie
      wykona , to poprostu zostaw to tak jak jest i nie rób tego za niego , wkońcu
      może sam zrobi.
      jak nie poskutkuje no to już nie wiem, ale musisz spróbować , i nie rób scen ,
      bo tak nie wygrasz,
Pełna wersja