nick_na_dzisiaj
24.09.04, 14:59
On ma żonę i dzieci, ona męża i dzieci, obie rodziny znają sie od dawna,
spotykają przy różnych towarzyskich okazjach, od dawna też między nimi
dwojgiem iskrzy zawsze gdy się spotykaja, od kilku lat nic z tym nie robili,
w nadziei, że to iskrzenie wygaśnie. Nie wygasło wcale i teraz oboje
zwerbalizowali swoje pragnienia, ale i chcieliby i boją się zrobić kolejny
krok. Niedługo spotkają się pierwszy raz tylko we dwoje, bez towarzystwa
swoich slubnych i dzieci. Na neutralnym gruncie. Wiedzą, ze to jest zabawa
zapałkami, ale nie wiedzą, czy z tego wyniknie niszczący pożar, czy ogień,
którego oboje potrzebują w swoich letnich małżeńskich życiach, w których nie
jest ani źle, ani dobrze, a na pewno nie ma już żaru i iskrzenia, które tak
bardzo podnieca. Żaden legalny związek miedzy nie wchodzi w grę, jedynie
skrzetnie ukrywany układ kochanka - kochanek, którzy bedą się kochać, a potem
wracać na rodzinne łona. Czy powinni się na to zdecydować? Czy zgasić to,
zanim zaczęło się palić? Czego będą bardziej żałować?