Mąż sie wstydzi, że myje okna.

27.03.16, 17:43
Wprawdzie dopiero od jakichs dwoch lat myje, a ja od 20, ale uwaza ,ze to uwłacza jego męskosci i robi to tylko dlatego,zeby mi pomóc w domowych obowiazkach (jakby te obowiazki byly tylko kobiece). Przeciez mycie okien zarobkowe to domena mezczyzn! U mnie w biurowcu i na miescie, widac tylko mezczyzn myjacych okna i witryny sklepow, podobnie jest z kucharzami. Najlepszymi sa faceci. Jesli chodzi o porzadki domowe to nie narzeka, bo to nie wychodzi poza mury,ale mycie okien to juz eksponowanie sie na widok sasiadow. No i sasiadki go "wylukały" i zaczęły komplementowac, jaki to z niego dobry mąz, bo ich męzowie nie myja. A ja widze, że owszem, ich nie myja, ale innych sasiadek mezowie myja. Wiec kto tu ma tak naprawde problem?
Ps. Poza tym - jedni mezowie myja okna, inni robia cos innego.
    • obrotowy ja sie brzydze, ale nie wstydze - bo niby czego ? 27.03.16, 17:54
      molly_wither napisał(a):
      Wiec kto tu ma tak naprawde problem?

      - TY.

      ja sie brzydze, ale nie wstydze - bo niby czego ?
      obrzydliwa to robota (popijam przy tym whisky dla moralnej dezynfekcji),
      - ale malo ktora (robota) jest przyjemna...

      a wstydzic - to mozna sie, gdy Sprzet nie dziala...

      • molly_wither Re: ja sie brzydze, ale nie wstydze - bo niby cze 27.03.16, 17:57
        Dlaczego ja? Moim zdaniem maja problem sasiadki, ktore wybraly niewlasciwych mezczyzn na "partnerow".

        obrotowy napisał:

        > molly_wither napisał(a):
        > Wiec kto tu ma tak naprawde problem?
        >
        > - TY.
        >
        > ja sie brzydze, ale nie wstydze - bo niby czego ?
        > obrzydliwa to robota (popijam przy tym whisky dla moralnej dezynfekcji),
        > - ale malo ktora (robota) jest przyjemna...
        >
        > a wstydzic - to mozna sie, gdy Sprzet nie dziala...
        >
        • obrotowy Re: ja sie brzydze, ale nie wstydze - bo niby cze 27.03.16, 18:01
          molly_wither napisał(a):
          > Dlaczego ja? Moim zdaniem maja problem sasiadki,
          ktore wybraly niewlasciwych mezczyzn na "partnerow".

          dlatego, ze sie przejmujesz sasiadkami.
    • piataziuta Re: Mąż sie wstydzi, że myje okna. 27.03.16, 19:17
      Molly, a czy pomyślałaś kiedyś, że twój mąż to debil?
      • taki-sobie-nick Re: Mąż sie wstydzi, że myje okna. 27.03.16, 20:13
        piataziuta napisała:

        > Molly, a czy pomyślałaś kiedyś, że twój mąż to debil?

        Piana, a pomyślałaś coś, zanim napisałaś ten post, czy tak sobie wklepałaś?

        Załóżmy, że pomyślała, no i...? Co dalej? Do czego zmierzasz?
        • obrotowy mycie okien na swieta jest Debilizmem 27.03.16, 20:18
          taki-sobie-nick napisała:
          > Piana, a pomyślałaś coś, zanim napisałaś ten post, czy tak sobie wklepałaś?

          mycie okien na swieta jest Debilizmem
          - masz z tym jakis problem ?
          • piataziuta Re: mycie okien na swieta jest Debilizmem 27.03.16, 21:47
            Wątek nie traktuje o myciu okien na święta, a o mężu, który uważa, że mycie okien uwłacza jego męskości.Wątek jest o mężu - debilu.
            Zawsze uważałam molly za ciężki przypadek. Po tym wątku zwracam jej honor i już wszystko rozumiem.
            Molly, jesteś święta!
            • obrotowy no. czyli mycie okien na swieta Debilizmem jest! 28.03.16, 00:00
              piataziuta napisała:
              > Wątek nie traktuje o myciu okien na święta, a o mężu, który uważa, że mycie oki
              > en uwłacza jego męskości. Wątek jest o mężu - debilu.

              No. Czyli sie zgadzamy.
              Ty twierdzisz, ze ow monsz debilem jest, a przecie debil nie moze robic nic innego, niz debilizmy.

              Ja tam w cechy mensza Molly nie wnickam. sama Molly (az nadto) mi wystarcza.
            • molly_wither Re: mycie okien na swieta jest Debilizmem 28.03.16, 14:51
              Do Ziuty: "zwrocic" to mozesz salatke, ktora zrobilas na swięta. Nie zabralas mi honoru, bo Ci go nie oddalam. Proste. Jesli sie wezmie pod uwage,ze Polska jest krajem debili to na pewno są oni wsrod mnie, byc moze jest nim moj małzonek,ale nie nazwe go tak publicznie, co najwyzej moge mu to powiedziec w nerwach. Jesli zas chodzi o to,kiedy myc okna to myje sie je wtedy,kiedy sa brudne. Okazalo sie ,ze sa baaardzo brudne, a ze nie mam firan w oknach tym czesciej musimy je myc. Nie wiem, czy dotarlo do Ciebie moje wytlumaczenie,wszak mieszkam w kraju debili.
              • yoma Re: mycie okien na swieta jest Debilizmem 28.03.16, 15:04
                Wśród ciebie są debile? Molly!
                • molly_wither Re: mycie okien na swieta jest Debilizmem 30.03.16, 18:32
                  Wsrod nas Yoma, wsrod nas...

                  yoma napisała:

                  > Wśród ciebie są debile? Molly!
                  >
                  • dust-on-the-wind Re: mycie okien na swieta jest Debilizmem 31.03.16, 17:25
                    kobieto, jeteś owcą o mentalności niewolnicy. Jak SAMA napisaaś - 20 lat (!!!) myjesz te okna - a teraz dopiero masz wątpliwości? A co robi twój hrabia? Płaszczy zad na kanapie? Masz, co chcesz. Kuchta i służąca. Gdy zachorujesz- nie licz na jakąs pomoc. Ten leser ci nie pomoże. I dobrze. Boś głupia.
                    • molly_wither Re: mycie okien na swieta jest Debilizmem 31.03.16, 18:34
                      Ze co?! 20 lat mylam, a od 7 nie myje. I porsze mnie nie obrazac epitetami, bo ja tez potrafie.I to bardzo.
              • piataziuta Re: mycie okien na swieta jest Debilizmem 29.03.16, 10:58
                nie obrażaj się molly
                bo ja ci tylko bardzo współczuje twojego męża
                • molly_wither Re: mycie okien na swieta jest Debilizmem 30.03.16, 18:33
                  No, dzieki.Wreszcie jakies dobre slowo.
                  piataziuta napisała:

                  > nie obrażaj się molly
                  > bo ja ci tylko bardzo współczuje twojego męża
        • piataziuta Re: Mąż sie wstydzi, że myje okna. 27.03.16, 21:43
          Do niczego nie zmierzam.
          Myślę, że moje posty nie mają takiej mocy, żeby wpłynęły na związek dorosłej kobiety, która żyje z człowiekiem ponad 30 lat.
          Ja tu tylko zadaję pytania.
          • taki-sobie-nick Re: Mąż sie wstydzi, że myje okna. 27.03.16, 21:49
            piataziuta napisała:

            > Do niczego nie zmierzam.
            > Myślę, że moje posty nie mają takiej mocy, żeby wpłynęły na związek dorosłej ko
            > biety, która żyje z człowiekiem ponad 30 lat.

            Nigdy nie wiadomo, co kogo zainspiruje.

            > Ja tu tylko zadaję pytania.

            Tak sobie czy po coś?
            • piataziuta Re: Mąż sie wstydzi, że myje okna. 27.03.16, 22:05
              >Tak sobie czy po coś?
              a pomyślałeś trochę zanim zadałeś pytanie?
              pytam ją z tego samego powodu, co ty mnie
              • taki-sobie-nick Re: Mąż sie wstydzi, że myje okna. 27.03.16, 22:20
                piataziuta napisała:

                > >Tak sobie czy po coś?
                > a pomyślałeś trochę zanim zadałeś pytanie?

                Owszem, ma ono zasadniczy związek z twoim postem, który cytuję.

                > pytam ją z tego samego powodu, co ty mnie

                Ja cię pytam dlatego, że zdumiała mnie twoja uwaga o debilizmie męża autorki. Więc chyba nie z tego samego, chyba że ciebie też coś zdumiało u autorki, ale nie sądzę.
                • piataziuta Re: Mąż sie wstydzi, że myje okna. 27.03.16, 22:33
                  Zdumiał mnie debilizm jej męża, to proste.
                  Choć widzę, że nie dla wszystkich.
                • tulsa00 Re: Mąż sie wstydzi, że myje okna. 28.03.16, 02:13
                  Bo ziuta lubi ludzi wyzywac, wszyscy to debile i kretyni oprocz niej, widac ze jej rodzice popelninili bledy jak byla dzieckiem
                  • piataziuta Re: Mąż sie wstydzi, że myje okna. 28.03.16, 12:08
                    już lepiej się nie sil na podsumowywanie, bo widać, że to trochę jednak dla ciebie za trudne
                    • tulsa00 Re: Mąż sie wstydzi, że myje okna. 28.03.16, 13:10
                      Trudne to ty mialas dziecinstwo
            • molly_wither Re: Mąż sie wstydzi, że myje okna. 28.03.16, 14:53
              Nie jestem w zwiazku ponad 30 lat.Jesli czegos nie wiesz to nie pisz.
              taki-sobie-nick napisała:

              > piataziuta napisała:
              >
              > > Do niczego nie zmierzam.
              > > Myślę, że moje posty nie mają takiej mocy, żeby wpłynęły na związek doros
              > łej ko
              > > biety, która żyje z człowiekiem ponad 30 lat.
              >
              > Nigdy nie wiadomo, co kogo zainspiruje.
              >
              > > Ja tu tylko zadaję pytania.
              >
              > Tak sobie czy po coś?
    • ala_major1 Re: Mąż sie wstydzi, że myje okna. 27.03.16, 21:11
      Mycie okien uwłacza męskości? Hmm, samo czynienie okien przeziernymi nie uwłacza chyba nikomu, a raczej służy chociażby kontemplacji piękna natury, którą ciut lepiej widać :-) Nie śmiem spytać jak Twój mąż podchodzi do sprzątania toalety...
      Mój mąż okna myje, ba sam zarządza mycie okien i ustalamy kto myje które. A że mamy ich trochę zwykle ja się migam od tych najbardziej upierdliwych i spada to na niego. Uszczerbku na męskości małżonka nie zauważam. Może to właśnie komentarze sąsiadek, go tak biorą (wiesz niby komplement, ale gdzieś tam w podtekście jest jakie to nietypowe).
      Z drugiej strony jak tak go wkurza mycie okien to może lepiej kogoś do tego wynająć i mieć święty spokój.
      • molly_wither Re: Mąż sie wstydzi, że myje okna. 28.03.16, 14:54
        Kibel to moja dzialka. On nie ruszy,bo sie brzydzi.

        ala_major1 napisał(a):

        > Mycie okien uwłacza męskości? Hmm, samo czynienie okien przeziernymi nie uwłacz
        > a chyba nikomu, a raczej służy chociażby kontemplacji piękna natury, którą ciut
        > lepiej widać :-) Nie śmiem spytać jak Twój mąż podchodzi do sprzątania toalety
        > ...
        >
        • taki-sobie-nick Re: Mąż sie wstydzi, że myje okna. 28.03.16, 19:27
          molly_wither napisał(a):

          > Kibel to moja dzialka. On nie ruszy,bo sie brzydzi.

          Ciekawe, co by było, gdyby był sam i nie miał kogo zatrudnić do sprzątania. Może by się jednak przełamał?
        • obrotowy Tesz sie tym brzydze 29.03.16, 00:39
          molly_wither napisał(a):
          > Kibel to moja dzialka. On nie ruszy,bo sie brzydzi.


          Tesz sie tym brzydze i wole jusz brzydzenie sie myciem okien,
          bo przynajmni swieze povietrze jest...

          Molly, Swieta adieu´...
          masz jeszcze inne swiateczne problemy ?

          • molly_wither Re: Tesz sie tym brzydze 30.03.16, 18:28
            Och, przykro mi Obrotowy, ze odebrales to,jako moj problem. Nie zaczelam watku od slow:'Kochani, mam taki problem", czyz nie? Na swiecie sa wieksze problemy, niz to, jak kto sie czuje. Ale czy to forum nie sluzy do tego,zeby wlasnie dzielic sie takimi pro... sprawami? To Ty masz problem:)
            • dust-on-the-wind Re: Tesz sie tym brzydze 31.03.16, 17:27
              aha - w twojej rodzinie ty jesteś od sprzątania kibla, mycia okien i ogólnie jako sprzątaczka robisz? A czym tu się chwalić? Tak się poniżać? Masz jakieś wykształcenie? Chyba nie....
              • molly_wither Re: Tesz sie tym brzydze 31.03.16, 18:37
                Moj maz nie tylko myje okna, pierze, odkurza, sciera kurze, myje podlogi.Poniewaz ma na rekach alergie nie rusza lazienki. Wystarczy? I wez sobie cos na uspokojenie.
            • obrotowy Re: Tesz sie tym brzydze 01.04.16, 08:52
              molly_wither napisał(a):
              To Ty masz problem:)

              oj mam, Molly...
              ale ciesze sie ze nie z Toba, bo bym chyba nie wyrobil...
    • triss_merigold6 Re: Mąż sie wstydzi, że myje okna. 27.03.16, 21:42
      To niech zapłaci pani, która przyjdzie żeby umyć okna i posprzątać, w czym problem.
    • czoklitka Re: Mąż sie wstydzi, że myje okna. 27.03.16, 22:03
      Na moje problem mają ci, którzy uważają sobie, że są zajęcia czystko kobiece i czysto męskie. Ograniczające... bo co, gdyby ten niemyjący okien mąż sąsiadki zostałby sam, to by wynajmował (pewnie raz na ruski rok) panią do sprzątania, bo on nie może się tym parać?
    • kanna Re: Mąż sie wstydzi, że myje okna. 27.03.16, 22:46
      >>Jesli chodzi o porzadki domowe to nie narzeka

      To oddaj mu porządki domowe, a sama rusz tyłek i zabierz się za okna.
      Kurcze, jak można być tak egoistycznym, żeby zmuszać faceta do czegoś, co postrzega jako niemęskie, zamiast dać mu coś, co mu pasi...
      • six_a Re: Mąż sie wstydzi, że myje okna. 27.03.16, 22:49
        >zamiast dać mu coś, co mu pasi...

        piwo i pilota.
      • taki-sobie-nick Re: Mąż sie wstydzi, że myje okna. 27.03.16, 23:07
        pasi...

        a gdybyś napisała "pasuje", to co by się stało?
        • molly_wither Re: Mąż sie wstydzi, że myje okna. 28.03.16, 14:56
          To do nie nie pasi:)))))
          taki-sobie-nick napisała:

          > pasi...
          >
          > a gdybyś napisała "pasuje", to co by się stało?
          • taki-sobie-nick Re: Mąż sie wstydzi, że myje okna. 28.03.16, 19:25
            molly_wither napisał(a):

            > To do nie nie pasi:)))))

            Co autor miał na myśli?
            • molly_wither Re: Mąż sie wstydzi, że myje okna. 30.03.16, 18:31
              To do niej nie "pasi".

              taki-sobie-nick napisała:

              > molly_wither napisał(a):
              >
              > > To do nie nie pasi:)))))
              >
              > Co autor miał na myśli?
      • horpyna4 Re: Mąż sie wstydzi, że myje okna. 28.03.16, 08:52
        Mycie okien (czy jakąkolwiek czynność porządkową) za niemęskie może uważać facet zakompleksiony. Bo takiemu bez kompleksów nie przyszłoby do głowy, że to ujmie mu męskości.

        U mnie w domu podział obowiązków jest nie według płci, tylko możliwości. Mąż jest wyższy, więc to on myje okna i zmienia żarówki pod sufitem. On robi cięższe zakupy, bo ja mam kręgosłup nie za bardzo, ale jakieś dobre wędliny, czy sery, to wybieram ja. Z prac ogródkowych mąż przejeżdża trawnik kosiarką, bo to potrafi; usuwa również ręcznie mlecze z trawnika, bo je odróżnia. Naprawy typu załatanie dziury w ścianie to moja domena, jemu nie za bardzo takie rzeczy wychodzą.

        Jak żyła jeszcze moja mama (a żyła 90 lat), to jeździł do niej myć okna. I kiedyś jakaś jej sąsiadka to zobaczyła, myślała, że wynajęty fachowiec i poprosiła mamę o namiary. Chichraliśmy się z tego wszyschy, a mąż najbardziej.
    • derff Re: Mąż sie wstydzi, że myje okna. 29.03.16, 19:47
      Teraz to może się trochę zmieniło ale kiedyś jak mój teść zobaczył, że sasiad myje okna to poszedł z awantura i sąsiad więcej nie próbował. Taki przykład to jak zaraza.
      • piataziuta Re: Mąż sie wstydzi, że myje okna. 29.03.16, 20:26
        dlaczego? elewacje mu zachlapał?
        • derff Re: Mąż sie wstydzi, że myje okna. 30.03.16, 13:58
          No właśnie nie bo to był sasiad z drugiej strony ulicy. Może bał się, że sąsiad się przeziębi
          • horpyna4 Re: Mąż sie wstydzi, że myje okna. 30.03.16, 18:21
            Raczej bał się, że wszystkie kobity w rodzinie to zobaczą i się zdemoralizują - będą żądać, żeby okna były myte wyłącznie przez facetów.
            • piataziuta Re: Mąż sie wstydzi, że myje okna. 30.03.16, 19:08
              Kobieta - podgatunek, więc okna myć może. Facetowi wstyd.
              Ja naprawdę nie spodziewałam się, że mogę spotkać się z takim ciemnogrodem, wśród żyjących ludzi, w 21 wieku.
              Jestem w szoku.
              • derff Re: Mąż sie wstydzi, że myje okna. 31.03.16, 18:18
                Jaka obrażalska? Przecież sobie zartujemy. Co to jest ? Leży w trawie i ledwo dycha?
                Dziewięć pięćdziesiąt
    • drzejms-buond Re: Mąż sie wstydzi, że myje okna. 31.03.16, 16:20
      a kto mu myje samochód?
      • molly_wither Re: Mąż sie wstydzi, że myje okna. 31.03.16, 18:38
        Pani w myjni.

        drzejms-buond napisał:

        > a kto mu myje samochód?
    • dust-on-the-wind Re: Mąż sie wstydzi, że myje okna. 31.03.16, 17:21
      a niech kibel myje i klatkę schodową, hrabia jeden..... A ty, co za sługę w związku robisz? Ty szorujesz okna, kibel a hrabia na kanapie z pilotem? Jak dbasz, tak masz. Sługa.....
      • wyjadacz_parkietuf Re: Mąż sie wstydzi, że myje okna. 31.03.16, 18:11
        A u ciebie kto jest sługą a kto hrabią?
        • molly_wither Re: Mąż sie wstydzi, że myje okna. 31.03.16, 18:38
          Chyba stara panna, bo tak na mnie napadla, z zazdrosci:)
          wyjadacz_parkietuf napisał:

          > A u ciebie kto jest sługą a kto hrabią?
    • i.l Re: Mąż sie wstydzi, że myje okna. 31.03.16, 20:04
      powinnaś się przemóc i umyć te cholerne okna bez marudzenia,
      Chłopu wystarczy, że myje zawodowo. Ma tego powyżej uszu.
      Najwyżej może ci coś doradzić, bo się zna.
      • taki-sobie-nick Re: Mąż sie wstydzi, że myje okna. 31.03.16, 20:42

        > Chłopu wystarczy, że myje zawodowo.

        Ona nie napisała, że jej chłop zawodowo myje okna, tylko że branża płatnego mycia okien opanowana jest przez mężczyzn.
    • lucyy3 Re: Mąż sie wstydzi, że myje okna. 31.03.16, 20:41
      ja mojego męża też poprosiłam o umycie okien, to musiałam po nim poprawiać :/
      • horpyna4 Re: Mąż sie wstydzi, że myje okna. 01.04.16, 08:19
        To nie wiesz, że chłopy specjalnie robią byle jak to, czego nie lubią? Właśnie po to, żeby już ich o to więcej nie prosić.

        Ja po prostu zainwestowałam w dość gęste firanki, bo i tak musiałam jakieś powiesić, skoro mieszkam na parterze. Niedomycia nie rzucają się tak bardzo w oczy przez firanki, poprawiać nie zamierzam.
        • tomtg123 Re: Mąż sie wstydzi, że myje okna. 01.04.16, 13:11
          1) Szyba jest po to żeby było przez nią widać świat, a nie po to, żeby była idealna.

          2) Nie musiałaś poprawiać, tylko CHCIAŁAŚ. Zasadnicza różnica. Jemu prawdopodobnie efekt wystarczał, a Tobie - nie. Są ludzie którzy rzeczy nieważne (np. mycie okien) robią tak żeby stracić na pierdoły jak najmniej sił i czasu, są też inni, którzy rzeczy nieważne traktują jak rzeczy ważne i są gotowi poświęcić duuużo sił i pracy żeby osiągnąć całkowicie nieważny i absurdalny efekt - przykład to "idealne" okna na święta.
          To są swego rodzaju 2 podgatunki homo-sapiens i one nie powinny , w miarę możliwości, wchodzić sobie w drogę jeśli chodzi o podział prac.
      • tomalamas Re: Mąż sie wstydzi, że myje okna. 01.04.16, 08:44
        Wyobraź sobie, że w pracy, twój szef poprawia każdą twoją pracę. Zadowolona będziesz? Zmotywowana? Zapewne nie.
        Zostaw, jak ktoś zapyta, powiesz, kto tak pracę wykonał. Wystarczy.
        A jeśli wkoło wszystko ma być idealne (w tym przypadku takie jak TY chcesz) zrób to sama. Będzie szybciej i przyjemniej dla ciebie.
    • q-ku Re: Mąż sie wstydzi, że myje okna. 31.03.16, 23:07
      jakieś dziwne Pani ma stosunki z mężem
      m ycie okien niemęskie?

      niemęska jest niezdolność do utrzymania rodziny i wychowania dzieci na ludzi
      • tomalamas Re: Mąż sie wstydzi, że myje okna. 01.04.16, 08:40
        Interesujący jest fakt, że niektórzy przyznają taki atrybut jak męskość, pewnym zewnętrznym cechom i działaniom, zapominając, że mężczyzną się jest albo nie. Mycie okien, zmienianie pieluszki czy sprzątnięcie kibla nie ma wpływu na poczucie bycia mężczyzną u mężczyzn. Co innego ludzie, którzy mają z tym problem i każde "nieakceptowane" społecznie działanie, traktują jako atak na ich męskość.
        Takie zachwianie własnego poczucia wartości warto leczyć i rozwiązać, ponieważ znacząco utrudnia życie.
        Oczywiście innym przypadkiem jest zwykła niechęć do prac domowych i chęć przerzucenia wszystkiego na "sprzątaczkę". Tutaj rozwiązaniem jest zwykły podział obowiązków, ewentualnie przyjęcie takiej samej taktyki. Wiem, że kobiety mają niższy próg wytrzymania dla nieporządku, ale być może zadziała. Najskuteczniejsze jest jednak szczery komunikat, że obowiązki domowe są wspólne (chyba, że umowa jest inna) i jak nie pasują okna, może być kibel.

        A na koniec do q-ku: niezdolność do utrzymania rodziny wynikająca z obiektywnych powodów, związana z depresją nie jest niczym miłym i niczym z czego można się śmiać. To stan chorobowy i należy go zwalczać. Co innego gdy ta niezdolność wynika z cech charakteru.
        A "wychowanie dzieci na ludzi" na pstrym koniu jeździ. Nie ma prostej i jednoznacznej definicji celu wychowania dziecka na człowieka. 10 przykazań przestrzega? Sukces finansowy? Szacunek do istot?
        Każdy rozumie "wychowanie na człowieka" po swojemu. Niektórzy za sukces poczytują wychowanie cwaniaka, bo sobie poradzi w życiu.
    • quince99 Re: Mąż sie wstydzi, że myje okna. 01.04.16, 10:23
      Molly, to Twój mąż jest niemęskim facetem
      • molly_wither Re: Mąż sie wstydzi, że myje okna. 01.04.16, 17:42
        I chyba to jest kwintesencja tej dyskusji.Od jakiegos czasu podejrzewam,ze woli facetow.
        quince99 napisał:

        > Molly, to Twój mąż jest niemęskim facetem
    • tomtg123 Re: Mąż sie wstydzi, że myje okna. 01.04.16, 13:02
      Nie da sie. Jak ktoś sam nie rozumie, że zdanie obcych ludzi , dobre albo złe, ma się w dupie i to jest ważne co się SAMEMU uważa za słuszne, a nie to, co sąsiadeczki powiedzą - to nie zrozumie też tej oczywistości pod wpływem czyichś tłumaczeń.
      Do pewnych rzeczy się dorasta samemu (i to raczej dość wcześnie), albo wcale , nikt tego nikomu słowami nie wytłumaczy.
      Możesz go co najwyżej zapytać, jak bardzo "męskie" jest życie w poczuciu, że nie może się pokazać nigdzie ze ścierą do szyb, bo boi się tych strasznych sąsiadek - ale nie jestem przekonany że pojmie, że to sarkazm.
Pełna wersja