molly_wither
27.03.16, 17:43
Wprawdzie dopiero od jakichs dwoch lat myje, a ja od 20, ale uwaza ,ze to uwłacza jego męskosci i robi to tylko dlatego,zeby mi pomóc w domowych obowiazkach (jakby te obowiazki byly tylko kobiece). Przeciez mycie okien zarobkowe to domena mezczyzn! U mnie w biurowcu i na miescie, widac tylko mezczyzn myjacych okna i witryny sklepow, podobnie jest z kucharzami. Najlepszymi sa faceci. Jesli chodzi o porzadki domowe to nie narzeka, bo to nie wychodzi poza mury,ale mycie okien to juz eksponowanie sie na widok sasiadow. No i sasiadki go "wylukały" i zaczęły komplementowac, jaki to z niego dobry mąz, bo ich męzowie nie myja. A ja widze, że owszem, ich nie myja, ale innych sasiadek mezowie myja. Wiec kto tu ma tak naprawde problem?
Ps. Poza tym - jedni mezowie myja okna, inni robia cos innego.