sunny164
29.03.16, 20:14
Pojechalam do mojej mamy z chlopakiem w odwiedziny.specjalnie wyjechalismy jak najszybciej by posiedziec u niej jak najdluzej,na miejscu mielismy byc o 00.00 a ona mi wygarnel ze tak pozno przyjezdzam bo ona spac musi bo brata musi rano o 7.00 do szkoly przygotowac.i przygotowala go rano i o 7.30 juz poszedl do szkoly a mama siedziala i gralana na telefonie:/
Innym razem pogardliwie wysmiala mnie ze pytam sie mojego chlopaka,bo siedzial dlugo w wc czy kaka.nie pytalam go powaznie tylko tak dla zartu,nie widzialam w tym nic dziwnego a mama byla zbulwersowana ze taka durna jestem.
Raz wydalam 4tys na siebie,na spelnienie swoich marzen(sama zapracowalam i zbieralam caly rok)kiedy mama sie dowiedziala darla sie na mnie ze te pieniadze wydalam na glupoty,z argumentem ze moj brat jest malutki.to zapytalam co ma moj brat do moich pieniedzy? Odpowiedzi do dzis nie znam.
Nie rozumie mojej mamy.ciagle tylko narzeka.jak wyjade na majorke i mowie ze jest co zwiedzac to pogardliwie mowi ze tam same pijaki sa.ja juz nie wiem,moze to ja jestem nienormalna :( ona sama sie z niczego nie cieszy tylko z politykow robi sobie zarty,ktore wcale nie uwazam za smieszne. W zyciu tez tylko 6 lat przepracowala, teraz kupila sobie z ojcem do(z ojca pieniedzy uzbierala)i teraz mnue glupio pytajakiedy ja sobie kupie,a jak mieszkanie mieli to takuch glupot mi nie gadami.
Nie chce zeby ktos mi napisal ze moze ja jakas glupia jestem,chcialam sie poprostu gdzies wyzalic,bo jest mi z tym bardzo zle