kurtuazja27
03.04.16, 10:18
Hej kobietki!
Pisze do Was z dosc niezrozumiala dla mnie sprawa. A wiec... Trzy msc temu na imprezie zobaczylam chlopaka, od razu mi sie spodobal wiec mysle usmiechne sie, co mi zalezy i tak tez zrobilam. On odwzajemnil swoj usmiech. Spotykam go od tamtego czasu na tych imprezach i on zawsze odwzajemni swoj usmiech, pusci oczko, pogestykuluje brwiami. No i tak czekam az podejdzie porozmawiac, czy zaprosic do tanca, ale nic. Moja przyjaciolka mowi ze on caly czas sie we mnie wpatruje, jak tancze, jak ide po korytarzu. Gdy przechodzi obok gdy tancze to on lapie mnie za talie i przesuwa lekko zeby przecisnac sie przez "tlum". Nie moge juz czekac i sie usmiechac, chce jakiegos kontaktu, rozmowy. Czy czekac na pierwszy krok z jego strony czy sama dzialac (i w jaki sposob)? Moze on nie chce podejsc z tego wzgledu ze ciagle jest przy mnie przyjaciolka? Nie wiem... Doradzcie.
PS. On jest sam, nijogo nie ma.