uzależnienie od sexu/próba wywinięcia się? Pomocy

04.04.16, 02:16
Witam,
nie wiem gdzie mogę znaleźć odpowiedź na nurtujące mnie pytanie czy daję się oszukać czy rzeczywiście jest problem... Otóż od prawie roku spotykam się z pewnym mężczyzną (27l) długo nie miał dziewczyny bo jakieś 4 lata... przez ten czas przewijało się przez jego łóżko dużo przygodnych dziewczyn do czasu aż poznał mnie... od jakiegoś czasu zauważyłam, że jakikolwiek stosunek inicjowałam ja, a kiedy *testowałam* jego wytrzymałość bez sexu to mijały tydzień, półtora aż sama w końcu znowu nie zainicjowałam...któregoś razu z obawy przed tym że może ma kogoś na boku sprawdziłam jego FB i zauważyłam, że z niektórymi koleżankami rozmawia nie adekwatnie do stanu w jakim jest... tzn jakby był singlem i je po prostu podrywa... wiem że z nimi sie nie spotkał bo niektore są z daleka a poza tym prawie dzień w dzień się spotykamy i nawet nie miałby możliwosci... otóż porozmawiałam z nim co mnie trapi, że nie powinien tak rozmawiać itd apropo sexu również i stwierdził że jestem zazdrosna oraz że czasami po prostu nie ma ochoty na sex bo np tego dnia sobie juz sam dogodził (ok 3 razy) ale że to zmieni i nie będzie tak rozmawiał apropo sexu zbył mnie mówiąc że jestem niewyżyta... odpusciłam... Pamietam jak było na poczatku jak sie zaczelismy spotykać...praktycznie z łozka nie wychodzilismy, ja chciałabym ten ogień podtrzymywać ale kilka razy podczas stosunku poczułam ze nie jest w to zaangażowany... tzn ja jestem na nim probuje go całować itd a tu zero reakcji... tzn penis mu ciagle stoi natomiast rece wdłuz ciała i to tak jakby czekal jak skoncze... dopiero jak go poprosze to zaczyna sie zajmować moimi piersiami ttd... nie dawało mi to spokoju wiec mu wierciłam w brzuchu dlaczego tak jest itd... to oczywiscie znow wymyslam... ostatnio wziełam jego telefon i zobaczylam ze na innej aplikacji rozmawia z obcymi dziewczynami i sie nakręcaja do zabaw... wysyłają zdjecia, ogladajają sie w kamerkach, rozmawiają na co by mieli ochote itd... dostałam szału powiedzialam ze to koniec i wyszlam z mieszkania... przyjechal od razu do mnie, przepraszał, ze wie jak to wyglada ale on ma problem... z ktorym musze mu pomoc sie uporać bo jest uzależniony od sexu...że musi sobie dogadzac sam po kilka razy dziennie bo nie wytrzymuje... i ze te rozmowy mu pomagały zeby sie nakrecac itd...tylko czy tak zachowuje się osoba, która rzeczywiscie jest uzależniona od sexu? nie inicjuje w ogole zblizeń tylko woli pogadac z kims obcym i sobie dogodzic zamiast uprawiać sex ze swoja kobieta ktora jak twierdzi kocha? nie wiem czy nie za szybko mu odpusciłam i wybaczyłam to... nie wiem czy po prostu mi kitu nie wcisnął bylebym wybaczyła i mu *pomogła* z tym... poprosiłam by udał się do psychologa i pogadał o tym ale boje się że te jego zaparcie do zmiany jest tylko chwilowe bo jest to *gorąca* sprawa i że może nie za meisiac nie za dwa ale będzię to samo, chociaz jak się pogodzilismy to sam teraz inicjuje zblizenia, tylko z tyłu głowy gdzieś sie zapala czerwona lampka czy to nie jest aby wymuszone ... Czy ktoś był w podobnej sytuacji lub wie co z tym fantem zrobić? Zależy mi na nim ale nie chcę być oszukiwana...
pozdrawiam i liczę na szczere rady...jestem serio juz zdesperowana...
    • tulsa00 Re: uzależnienie od sexu/próba wywinięcia się? Po 04.04.16, 02:37
      Moze tak byc ze przez ten caly czas w Taki wlasnie sposob zaspokajal swoje potrzeby I teraz nie potrafi inaczej, tzn tylko z toba w "normalny" sposob. Moze np. Ogladac porno I wolec sam sie zaspokoic niz miec sex z toba. Nie wiem natomiast czy to jest uzaleznienie czy inne zabuzenie sexualne czy obydwa. Najlepiej idz z nim do psychologa I sama tez z nim porozmawiaj tzn. Chodzi na terapie razem. Powiem ci tylko ze bedzie to bardzo trudno zmienic I on musi tego chciec I miec bardzo silna wole. Wiec zastanow sie czy chcesz w to brnac.
    • varia1 Re: uzależnienie od sexu/próba wywinięcia się? Po 04.04.16, 11:15
      jeśli naprawdę mu zależy na tobie, to już otrzymał informację czego nie akceptujesz
      na tobie, podkreślam, nie na seksie z tobą bo tu jak widzisz, ma inne możliwości, z których korzysta
      ja bym mu teraz dała czas, żeby się z tym uporał, potem ewentualnie można rozważać powrót i budowanie jakiejś relacji opartej na szczerości
      no, i nie czekaj jak ta Penelopa, też musisz dać ujście swoim potrzebom ;)
    • kura_wuja Re: uzależnienie od sexu/próba wywinięcia się? Po 04.04.16, 20:42
      Naprawde nie ma na swiecie innych normalnych facetow? Skad u ciebie taka desperacja, zeby trzymac sie jak pijany plota akurat tego?
    • czoklitka Re: uzależnienie od sexu/próba wywinięcia się? Po 04.04.16, 21:17
      Jeśli człowieka "nosi", to różne rzeczy przychodzą do głowy. Na przykład gadanie z obcymi kobitami. Może go własnie tak nosi ale Ty sama go niezbyt pociągasz? Nie jesteś wystarczająco seksowna/zbereźna jak na jego gust? Może, może.

      Nie wiem. Ale straszny z niego egoista, skoro zapomina, że mógłby się wstrzymać - przynajmniej od czasu do czasu - i poczekać na Ciebie. Zapomina, że też masz jakieś potrzeby. Nie wiem, może przyzwyczajony do bycia zosią samosią.
      • zaniepokojona900 Re: uzależnienie od sexu/próba wywinięcia się? Po 05.04.16, 04:28
        Normalni faceci pewnie i gdzies sa ale jak to mowia... Milosc nie wybiera... Za soba mam jeden kilkuletni zwiazek a gdy sie zakonczyl bawilam sie podobnie jak moj obecny partner, oboje tego nie planowalismy ale zakochalismy sie w sobie i postanowilismy spróbować ... Jest to pierwszy tak naprawdę mężczyzna z ktorym czulam sie spelniona seksualnie a przede wszystkim uwielbiam z nim spedzac czas nawet nic nie robiąc, wiec dlatego wlasnie zalezy mi by naprawic to a nie od razu zmieniać...oczywiście nie kosztem siebie zeby byc oszukiwana... Apropo tego czy jestem sexowna nie mam wątpliwości bo mężczyznom sie podobam, jemu tez za każdym razem stoi na bacznosc, nie boje sie swintuszyc, sama to uwielbiam... Sęk w tym ze sie zastanawiam czy nie jest typem mężczyzny ktory co rusz potrzebuje czegos/kogos innego bo ja mu juz nie wystarczam (rok sie spotykamy, wczesniej był sam i sie bawil ile wlezie) i teraz gdybym nie odkryla ze flirtuje z obcymi dziewczynami na gg to kto wie czy nie doszloby ktoregos dnia do spotkania bo samo pisanie by przestalo wystarczać... Wiem ze mnie kocha bo czuje to... Ale sie zastanawiam czy nie teskno mu do czasow kiedy byl sam i sobie zmienial jak rekawiczki Dziewczyny... Z drugiej strony po calej akcji jak do mnie przyjechal to plakal, przepraszal i chcial sie nawet oswiadczac bylebym mu wybaczyla, bo on jest uzależniony i prosi bym mu pomogla, ze on się zmieni... Tylko czy uzależniony facet od sexu woli sobie pogadac na gg i sobie sam dogodzić czy skorzystać z tego ze ma ciagle chetna dziewczyne? Tu mi wlasnie mocno smierdzi czy mnie nie bajeruje z tym uzależnieniem bylebym wybaczyla te gadanie... Z gory przepraszam za taki potok mysli ale mam naprawdę metlik w glowie, dziekuje tez za poprzednie odpowiedzi...
        • szaraa99 Re: uzależnienie od sexu/próba wywinięcia się? Po 05.04.16, 09:55
          Widziałaś film Don Jon? Twój chłopak zachowuje sie jak bohater tego filmu
        • czoklitka Re: uzależnienie od sexu/próba wywinięcia się? Po 05.04.16, 19:23
          Na pewno lubi nowe bodźce.
          Uzależnienie to nie wiem.

          Możesz przejść się do seksuologa, popytać i się namyślić.

          Sprawa jest prosta - albo jest to dla ciebie do zaakceptowania, albo nie. Nawet jeśli byłby seksoholikiem, a ty byś tych pogadanek nie akceptowała, to co? Byś się bedąc z nim umartwiała, ponieważ nie zostawia się chorego?
    • mendiga Re: uzależnienie od sexu/próba wywinięcia się? Po 05.04.16, 10:40
      O boże, kolejny z wielkim problemem rujnującym mu życie. Tzn. z upodobaniami, które okazują się wielkim problemem rujnującym życie tylko gdy wyjdą na jaw, bo gdy nikt o nich nie wie, to zdają się mu żadnych cierpień nie przysparzać, wprost przeciwnie.

      Kobieto, on albo cię oszukuje, albo naprawdę jest uzależniony. Żadna z tych odpowiedzi dobrze nie wróży. To dopiero rok, jeszcze możesz od niego odejść i znaleźć kogoś, kto nie jest "uzależniony". Serio. A on niech się leczy, jeśli taki chory i cierpiący.
      • ursyda Re: uzależnienie od sexu/próba wywinięcia się? Po 05.04.16, 15:59
        No właśnie. Uciekaj i nie oglądaj się za siebie.
        • crazy_stupid_love Re: uzależnienie od sexu/próba wywinięcia się? Po 06.04.16, 23:18
          Fajne ma wytlumaczenie dla zdrad.
          A Ty nie masz honoru.
          • ursyda Re: uzależnienie od sexu/próba wywinięcia się? Po 08.04.16, 14:31
            Obczaj drzewko:)
Pełna wersja