Polak u psychiatry

22.04.16, 20:21
Czy wg was coraz wiecej Polakow powinno skorzystac z wizyty u psychiatry? Czy sami korzystaliscie nie pytam, bo Polska to ciemnogrod i nikt sie nie przyzna. Ale czy macie wokol siebie osoby, ktore zazywaja leki psychotropowe, nie dlatego,ze sa psychicznie chorzy, ale dlatego,ze nie wytrzymują codziennosci i musza sie chemicznie wspomagac?
    • eat.clitoristwood Re: Polak u psychiatry 22.04.16, 20:49
      Nie to forum. I niekoniecznie na "gazecie".
      • molly_wither Re: Polak u psychiatry 22.04.16, 21:39
        GW jest jak najbardziej adekwatnym miejsce do takiej dyskusji, wystarczy poczytac jej fora:)
        eat.clitoristwood napisał: n

        > Nie to forum. I niekoniecznie na "gazecie".
    • czoklitka Re: Polak u psychiatry 22.04.16, 21:10
      Nie wiem, do czego "pijesz", ale skojarzył mi się film "O północy w Paryżu". Tam w latach dwudziestych narzekano na złe czasy, zbyt szybkie tempo życia itd. Więc może psychiatra byłby niezbędny w każdej epoce.

      Chodzi Ci o leki uspokajające? Te można nabyć nawet bez recepty. Leki antydepresyjne mają już leczyć chorobę. Znam paru, na uspokajających, na antydepresantach, na przeciwpsychotycznych. Sama też coś biorę.
      • eat.clitoristwood Re: Polak u psychiatry 22.04.16, 21:16
        czoklitka napisała:

        > Nie wiem, do czego "pijesz", ale skojarzył mi się film "O północy w Paryżu". Ta
        > m w latach dwudziestych narzekano na złe czasy, zbyt szybkie tempo życia itd. W
        > ięc może psychiatra byłby niezbędny w każdej epoce.

        Tak, przypominam sobie skargi dzidiarzy i maczugarzy, narzekających na tanie podróby z Dalekiego Wschodu.
      • molly_wither Re: Polak u psychiatry 22.04.16, 21:41
        No co ty! Nie mow! Ja tylko meliske popijam ,albo takie roslinne zazywam.Czyli jednak problem narodowy jest...

        czoklitka napisała: "sama tez cos biore"
        • czoklitka Re: Polak u psychiatry 22.04.16, 22:05
          A co Cię tak stresuje Molly?
          • molly_wither Re: Polak u psychiatry 23.04.16, 15:59
            Obecne czasy.
            czoklitka napisała:

            > A co Cię tak stresuje Molly?
            • czoklitka Re: Polak u psychiatry 23.04.16, 16:58
              to zrób sobie raj w swoim najbliższym otoczeniu, no i wyciągaj z tych obecnych czasów wszystko to, co fajne, a resztą się nie przejmuj, bo na resztę i tak nie masz wpływu.
    • kura_wuja Re: Polak u psychiatry 22.04.16, 23:06
      Ale ze co, ze jak sie chodzi do psychiatry to sie jest cool? Nie chodzisz do psychola nie istniejesz towarzysko. Taaaaaakkkkkkk?
      • zonaonaa Re: Polak u psychiatry 23.04.16, 01:12
        U mnie w pracy jest taki jeden gość co to się leczyl/leczy/konsultowal się u psychiatry. Hmm ... i niestety wszyscy o tym wiedzą i traktują go jak śmierdzące jajko ? Nie wiem , czy to jest cool . Może to jest jakiś sposób na dzisiejsze, trudne czasy?Zawsze mozna udawac kogos innego.Przecież On ma problemy,przecież trzeba mu pomóc . To nic , że jest na prochach i nie dociera co się do niego mówi , ale ta empatia gdzie ona jest? Przecież powinna być!
    • tulsa00 Re: Polak u psychiatry 23.04.16, 02:22
      Leki dostana tylko ci z depresja lub inna choroba, niestety nie ma leku na hejt I ciemnogrod a na to choruje wiekszosc polski
    • obrotowy Polka u psychiatry - znamy. 23.04.16, 17:16
      molly_wither napisał(a):
      bo Polska to ciemnogrod i nikt sie nie przyzna.


      dlaczego nie?
      - przyznajemy sie.
      ciotka byla psychologiem wieziennym i od tej roboty dostala bzika i sama zaczela sie leczyc.
    • paco_lopez Re: Polak u psychiatry 23.04.16, 19:28
      Ja zażywam ziółka , piję zieloną herbatę i chodzę do mądrej sowy na pogadanki. Znam takiego jednego co łyka proszki, ale to nie jest wcale polska specjalność łykanie proszków na rzeczywistość. To się zaczęło już dawno temu w Ameryce.
    • rotkaeppchen1 Re: Polak u psychiatry 23.04.16, 21:40
      Ja chodzę i jestem bardzo zadowolona. Mądrze gada??
      • taki-sobie-nick Re: Polak u psychiatry 04.05.16, 19:19
        rotkaeppchen1 napisała:

        > Ja chodzę i jestem bardzo zadowolona.

        gratuluję odwagi przyznania się, serio
    • berta-death Re: Polak u psychiatry 24.04.16, 02:35
      Politycy powinni, ale obawiam się, że może być dla nich za późno. W tej materii zaawansowany stan też nie rokuje najlepiej.
    • dodaj.do.zakladek Re: Polak u psychiatry 26.04.16, 11:35
      tak
    • nstemi Re: Polak u psychiatry 26.04.16, 20:43
      Nie ma nic wstydliwego w wizycie u psychiatry. Sama korzystałam z takiej pomocy i brałam leki . Bywa tak, że bez leków człowiek nie jest sobie w stanie sam poradzić, tak żeby życie wróciło na właściwe tory, podjąć decyzje. Ja wiem, jak to jest...
      Natomiast na pewno nie jest to sposób na problemy z nastrojem, wkur..em na szefa etc.
      Depresja jest chorobą (i nie chodzi tu wcale o to, że czujemy się parę dni jak w z przeproszeniem czarnej dooopie) i naprawdę może mieć katastrofalne konsekwencje. Niektórzy na dzień dobry dostaną leki, inni sugestię psychoterapii, a jeszcze inni i jedno i drugie. Warto pamiętać, ze diagnozę powinien stawiać lekarz, nie psycholog. Mam przyjaciółkę, która rok wychodziła z ciężkiej depresji, takiej już z planami skończenia ze sobą. Była pod opieką psychiatry i psychoterapeuty i wygrzebała się z tego g...
    • mmagi Re: Polak u psychiatry 04.05.16, 14:01
      A tak w ogóle to dlaczego pytasz?.........bo Polska to ciemnogród?co cie obchodzi,czy ktoś ma czy nie ma wokół siebie czy w rodzinie ludzi z np depresją??najpierw napisz coś o sobie
    • derff Re: Polak u psychiatry 05.05.16, 13:29
      Polacy coraz mniej piją i to jest problem. Jak człowiek się zaleje porządnie raz na jakiś czas to nie potrzebuje psychiatry. Mozna tez do Torunia. Wyznawcy O. Rydzyka nie maja problemów ze sobą.
      • mmagi Re: Polak u psychiatry 05.05.16, 15:30
        poza tym,ze ich beret uciska:/
      • nstemi Re: Polak u psychiatry 05.05.16, 23:20
        Znaczy chodzą non stop przynajmniej lekko wstawieni ci od Rydzyka? W sumie trudno się dziwić, taki świat na trzeźwo trochę trudno zdzierżyć :-)
Pełna wersja