Sztuka współczesna

24.04.16, 12:48
Lubicie? Nie lubicie? Chodzicie do galerii? Jak ją odbieracie? Czytacie o artystach i wystawie przed pójściem? Co Wam daje obcowanie z nią?

Mam problem ze sztuką współczesną, uważam, że prawie bez wyjątku jest bełkotliwa. Za nic nie przyznam się przed znajomymi, ale mimo prób zrozumienia o co w niej chodzi, czytania książek, chodzenia na wystawy, zupełnie nie widzę w niej treści, potwornie mnie nudzi. TTM?

Czytam właśnie jeden z opisów wystawy i widzę tam takie zdania i sformułowania jak "ażeby uchwycić dynamikę życia w epoce postartystycznej XYZ stała się wystawą budowaną z „czasowników”." albo "postartystyczna gramatyka wystawy". Czyli co konkretnie?
    • znana.jako.ggigus Re: Sztuka współczesna 24.04.16, 13:00
      Sophie Calle robi fajne rzeczy i ten polski performer Cezary Bodzianowksi, teraz aktywny jako malarz.

      Interesujący art tutaj:
      pl.wikipedia.org/wiki/Historia_polskiego_performance#1996-2006_okres_wojny_kultur
      Wielu nazwisk nie znam, ale nie jestem specjalnie oblatana.
      Książek przed wystawą nie czytam.
      A o jakich artystach piszesz? Nie każdego musisz zrozumieć, na szczęście.
      Co to znaczy TTM?
    • kura_wuja Re: Sztuka współczesna 24.04.16, 13:06
      Konkretnie chodzi o to, ze jeden cwaniak zwany dajmy na to manszard wpadl na pomysl, zeby zarobic duzy szmal na doslownie gownie. W zwiazku z tym namowil drugiego cwaniaka zwanego artysta, aby ten ostatni odwalil jakas szmire, ktora to odpowiednio wypromowana da sie sprzedac za miliony lub przynajmniej setki tysiecy.
      Oto czym jest wspolczesna sztuka - sztuka dojenia kasy z frajerow. W przeciwienstwie do ciebie nie mam problemow z wyartykulowac swoim znajomym co mysle o wspolczesnej sztuce.
      • znana.jako.ggigus Re: Sztuka współczesna 24.04.16, 13:09
        Ogromne pieniędze na sztuce (albo poważne pieniędze) zarabia niewielu. Także na rynku sztuki panuje kapitalistyczna zasada skupienia uwagi i środków na niewielu obiektach. Jest cała masa artystów mniej znanych albo znanych i biednych, np. Zbigniew Libera.
        • kura_wuja Re: Sztuka współczesna 24.04.16, 13:20
          Jak by ci tu powiedziec, facebooka, wczesniej windows, apple taki amway, kosciol scjentologow i temu podobne biznesy ludzie nie wymyslaja powszechnie tylko jednostki i to te jednostki sa wygranymi w calym biznesie. Ze wspolczesna "sztuka" jest dokladnie tak samo. Jest kilku powaznych graczy i cala rzesza plotek i wszyscy oni dostaja papu od frajerow. I o to wlasnie chodzi.
          • znana.jako.ggigus Re: Sztuka współczesna 24.04.16, 13:48
            Być może dla Ciebie sztuka to "sztuka" (sama nie lubię słowa artysta). Nadal jednak są przedstawiciele różnych sztuk, którzy stali się znani niezależnie od trendów. Niektórzy są znani i mimo to biedni, jak wspomniany Libera. Rynek sztuki, choć rzeczywiście jak piszesz, rządzony przez pieniądze i trendy, stał się tak samo kapitalistyczny jak każdy inny rynek.
      • fuzja-jadrowa Re: Sztuka współczesna 25.04.16, 16:05
        Kura, ale to nie jest nic nowego. W czasach sprzed sztuki współczesnej, to również konkretni ludzie decydowali, co zasługuje na miano sztuki, co warto mieć, za co zapłacić, a co jest do dupy. Promowali to, co uważali w danym czasie za stosowne.


    • berta-death Re: Sztuka współczesna 24.04.16, 14:04
      Jest niewątpliwym dowodem na to, że wszystko da się sprzedać.
    • czoklitka Re: Sztuka współczesna 24.04.16, 14:21
      Sprawa Sokala się mi skojarzyła. ;)
    • molly_wither Re: Sztuka współczesna 24.04.16, 15:01
      Konkretnie to wielkie g... , bo nie ma czegos takiego,jak wspolczesna sztuka.Sztuka bedzie zawsze sztuka i nie potrzeba jej przymiotnikow w rodzaju wspolczesna czy starozytna. Ktos narysuje oko i trzy kreski i mysli,ze jest artysta i probuje to komus wcisnac.
      ada.lovelace napisała:

      > Lubicie? Nie lubicie? Chodzicie do galerii? Jak ją odbieracie? Czytacie o artys
      > tach i wystawie przed pójściem? Co Wam daje obcowanie z nią?
      >
      > Mam problem ze sztuką współczesną, uważam, że prawie bez wyjątku jest bełkotliw
      > a. Za nic nie przyznam się przed znajomymi, ale mimo prób zrozumienia o co w ni
      > ej chodzi, czytania książek, chodzenia na wystawy, zupełnie nie widzę w niej tr
      > eści, potwornie mnie nudzi. TTM?
      >
      > Czytam właśnie jeden z opisów wystawy i widzę tam takie zdania i sformułowania
      > jak "ażeby uchwycić dynamikę życia w epoce postartystycznej XYZ stała się wysta
      > wą budowaną z „czasowników”." albo "postartystyczna gramatyka wysta
      > wy". Czyli co konkretnie?
      • czoklitka Re: Sztuka współczesna 24.04.16, 15:15
        >Ktos narysuje oko i trzy kreski i mysli,ze jest artysta i probuje to komus wcisnac.

        o jejku, to prawie jak oko opatrzności
        • kura_wuja Re: Sztuka współczesna 24.04.16, 15:22
          Oko i trzy kreski to iluminaci, New World Order.
          • czoklitka Re: Sztuka współczesna 26.04.16, 22:10
            A oko i pięć kresek?
            Ech.
      • fuzja-jadrowa Re: Sztuka współczesna 25.04.16, 10:38
        > Sztuka bedzie zawsze sztuka i nie potrzeba jej przymiotnikow

        A kto decyduje, że coś jest albo nie jest sztuką?
      • znana.jako.ggigus Re: Sztuka współczesna 25.04.16, 10:48
        no ale jest roznica miedzy Szekspirem a Mrozkiem a Jelinek. np.
      • stokrotka_a Re: Sztuka współczesna 25.04.16, 11:18
        molly_wither napisał(a):

        > Konkretnie to wielkie g... , bo nie ma czegos takiego,jak wspolczesna sztuka.

        holy_molly, pomyśl zanim napiszesz - sztuka współczesna to określenie odnoszące się jedynie do ram czasowych. W ramach tej sztuki możesz znaleźć zarówno rzeczy ponadczasowo piękne jak i bohomazy - dokładnie tak samo jak w sztuce średniowiecznej lub romantycznej. Zasadnicza różnica pomiędzy sztuką współczesną a sztuką średniowiecza polega na tym, że ta pierwsza oferuje nam wszystko na bieżąco, więc oglądać możemy zarówno rzeczy wartościowe jak i mało warte, podczas gdy ze sztuki średniowiecznej sito czasu odsiało większość chłamu, więc to co oglądamy teraz nie oddaje całego obrazu tamtej sztuki.
    • czoklitka Re: Sztuka współczesna 24.04.16, 15:23
      Nawet lubię, choć nie doszukuję się tutaj głębokich interpretacji, raczej jest to na zasadzie, że coś albo robi na mnie wrażenie, tak że mogę na to patrzeć i patrzeć i coś tam sobie nawet pomyśleć, albo nie robi żadnego. Na pewno takie wrażenie pojawia się u mnie częściej, gdy obserwuję sobie coś współczesnego, niż gdy patrzę na dzieła z wcześniejszych epok, gdzie biło kunsztem, ale już niekoniecznie wrażeniem.
      • fuzja-jadrowa Re: Sztuka współczesna 25.04.16, 10:54
        I tym, podobno, różni się sztuka współczesna od tej mniej współczesnej - kunszt ustępuje pomysłowi, wrażeniu, emocjom. Można ładnie, wiernie malować i zatrzymać się na etapie nudnych obrazków zdobiących ścianę sypialni Kowalskiego. Ale czy sam fakt, że ktoś maluje lepiej od przeciętnego człowieka, od razu oznacza, że mamy do czynienia ze sztuką?

        Mnie się sporo dzieł dadaistów, na przykład, podoba.

        Nie kupuję natomiast wszelkiego rodzaju instalacji. Głowa konia obsmarowana kupą jako symbol smrodu naszych czasów - wtf?
        • czoklitka Re: Sztuka współczesna 26.04.16, 22:08
          >Ale czy sam fakt, że ktoś maluje lepiej od przeciętnego człowieka, od razu oznacza, że mamy do >czynienia ze sztuką?

          Nie wiem w sumie. Ja sobie zdefiniowałam sztukę jako to wszystko, co wymaga własnego pomysłu, gdzie własną ideę chce się w taki czy inny sposób uzewnętrznić, przelać i gdzie nie jest to taśmowe. A czy do tego będzie włożone mniej lub więcej talentu, techniki, kunsztu, pomysłowości odnośnie formy przekazu, to już jest bez znaczenia. Kwestia, czy ktoś to potem "kupi" czy nie.

          >Nie kupuję natomiast wszelkiego rodzaju instalacji. Głowa konia obsmarowana kupą jako symbol >smrodu naszych czasów - wtf?

          Wtf?
          A kuń miał być w ruchu?
          Ech... artyści.

          A ja lubię fowistów na przykład, nawet taką fowistyczną babę wystawiłam sobie kiedyś na pulpit. :D
    • miau.weglowy Re: Sztuka współczesna 24.04.16, 15:45
      do mnie albo cos przemawia i mi sie pdooba, chocby jako estetyczna rzecz, na ktora milo sie patrzy i guzik mnie interere ;coautorchcialpowiedziec'
      i niewazne, w jaka szufladke chca ta wepchnac szufladkowcy ;)
    • taki-sobie-nick Weź bądź tak miła 24.04.16, 19:43
      i powiedz, co to za wystawa.

      Czy to są rzeczywiście czasowniki, czy coś innego? Bo ujęłaś je w cudzysłów.



      ażeby uchwycić dynamikę życia w epoce postartystycznej XYZ stała się wysta
      > wą budowaną z „czasowników”." albo "postartystyczna gramatyka wysta
      > wy". Czyli co konkretnie?

      Nie wiem, ale ja mam z kolei wrażenie, że ona jest tworzona na siłę i potwornie dosłowna. W dawnej było więcej niedomówień i odniesień.*

      Ewentualnie, że tak jak działalność 99% fundacji, jest bez sensu i tworzona dla grantów. Milej wszak być artychą niż kasjerem w Biedronce, prawda.

      A ten opisik ( i mnóstwo jemu podobnych) to wymyślił artysta z kolegami, siedząc w starbuniu i rzucając myśl "ogłaszam konkurs na najbardziej odjazdową nazwę mojej wystawy, w nagrodę piwo".






      *Pomijam sztukę celowo obraźliwą i skandaliczną, bo to insza inszość.


    • j-k Sztuka współczesna w Warszawie 24.04.16, 20:06
      bywamy - Swietne wystawy.
      - co zabawne - w historycznym Zamku Ujazdowskim.
      wyborcza.pl/1,75410,17256115,Centrum_Sztuki_Wspolczesnej___nowe_otwarcie_.html
    • fuzja-jadrowa Re: Sztuka współczesna 25.04.16, 11:00
      Sztukę całkiem współczesną omijam. Nie zainteresowała mnie, nie przemawiają do mnie górnolotne tłumaczenia i opisy przekazu.

      Z drugiej strony, przestałam śledzić zapowiedzi wystaw w swojej okolicy, może coś wartościowego mnie omija i nawet o tym nie wiem.
      • stokrotka_a Re: Sztuka współczesna 25.04.16, 11:10
        fuzja-jadrowa napisał(a):

        > Sztukę całkiem współczesną omijam. Nie zainteresowała mnie, nie przemawiają do
        > mnie górnolotne tłumaczenia i opisy przekazu.

        A to ciekawe. Sztuka całkiem współczesna to nie tylko abstrakcja - jeśli tylko ktoś chce, to znajdzie w niej rzeczy ponadczasowo piękne.
        • fuzja-jadrowa Re: Sztuka współczesna 25.04.16, 11:27
          > A to ciekawe. Sztuka całkiem współczesna to nie tylko abstrakcja

          A to ciekawe. Nie napisałam tu nic o abstrakcji.

          • stokrotka_a Re: Sztuka współczesna 25.04.16, 11:42
            fuzja-jadrowa napisał(a):

            > A to ciekawe. Nie napisałam tu nic o abstrakcji.

            To prawda, nie napisałaś. Po prostu założyłam, że omijasz sztukę współczesną właśnie ze względu na dorabianie ideologii ("górnolotne tłumaczenia i opisy przekazu") do sztuki abstrakcyjnej. W sztuce współczesnej są jednak dzieła, do których nikt nie dorabia górnolotnych tłumaczeń i nikt nie narzuca odbiorcy opisu przekazu. To po prostu sztuka, która broni się swoim kunsztem i pięknem, a ewentualny przekaz definiuje sam odbiorca, jeśli ma taką potrzebę.

            Skoro jednak pomyliłam się w swojej interpretacji, to wytłumacz mi proszę, dlaczego odrzucasz sztukę współczesną w całości.
            • fuzja-jadrowa Re: Sztuka współczesna 25.04.16, 12:51
              > W sztuce współczesnej są jednak dzieła, do który
              > ch nikt nie dorabia górnolotnych tłumaczeń i nikt nie narzuca odbiorcy opisu pr
              > zekazu.

              Nie twierdzę, że takie nie istnieją.

              > to wytłumacz mi proszę, dlac
              > zego odrzucasz sztukę współczesną w całości.

              Nie "odrzucam" "sztuki współczesnej w całości". Napisałam, że sztukę całkiem współczesną (w sensie: najnowszą, tworzoną tu i teraz) omijam.

              Omijam, czy tam przestałam śledzić, wystawy dzieł najnowszych, ponieważ nie znalazłam nic (no, prawie), co by mnie zainteresowało. A jeśli już znalazłam, to nie odpowiadała mi otoczka stworzona wokół dzieł (i polityka prowadzenia wielu z galerii znajdujących sie w mojej okolicy, btw), odpychając na tyle, że nie zdecydowałam się wrócić.
              • stokrotka_a Re: Sztuka współczesna 25.04.16, 13:39
                fuzja-jadrowa napisał(a):

                > Nie "odrzucam" "sztuki współczesnej w całości". Napisałam, że sztukę całkiem ws
                > półczesną (w sensie: najnowszą, tworzoną tu i teraz) omijam.

                Dziękuję za uściślenie, choć nadal nie wiem, co dokładnie rozumiesz przez "najnowszą". Najnowsza to taka stworzona dziś i wczoraj, w bieżącym roku? Kiedy sztuka przestaje być dla ciebie "całkiem współczesna"? Czy sztuka niecałkiem współczesna przemawia do ciebie bardziej niż ta całkiem współczesna?

                > Omijam, czy tam przestałam śledzić, wystawy dzieł najnowszych, ponieważ nie zna
                > lazłam nic (no, prawie), co by mnie zainteresowało. A jeśli już znalazłam, to n
                > ie odpowiadała mi otoczka stworzona wokół dzieł (i polityka prowadzenia wielu z
                > galerii znajdujących sie w mojej okolicy, btw), odpychając na tyle, że nie zde
                > cydowałam się wrócić.

                Sądzę, że za bardzo zawężasz problem do najbliższego otoczenia. Dzisiejsze technologie (w tym środki transportu) pozwalają na poznawanie sztuki niemal całego świata. A poza tym, sztuka w galeriach to tylko bardzo maleńki podzbiór sztuki współczesnej.
                • fuzja-jadrowa Re: Sztuka współczesna 25.04.16, 14:39
                  > Dziękuję za uściślenie, choć nadal nie wiem, co dokładnie rozumiesz przez "najnowszą".

                  No to trudno.


                  • stokrotka_a Re: Sztuka współczesna 25.04.16, 15:04
                    fuzja-jadrowa napisał(a):

                    > No to trudno.

                    Z ust mi to wyjęłaś, moja droga. :-)
    • stokrotka_a Re: Sztuka współczesna 25.04.16, 11:53
      ada.lovelace napisała:

      > Lubicie? Nie lubicie? Chodzicie do galerii?

      Lubię, nawet bardzo. Zauważ, moja droga, że sztuka współczesna to nie tylko to, co można w galerii zobaczyć, choć i w galeriach można obejrzeć piękne dzieła.
    • wicehrabia.julian Re: Sztuka współczesna 25.04.16, 12:58
      ada.lovelace napisała:

      > Mam problem ze sztuką współczesną, uważam, że prawie bez wyjątku jest bełkotliw
      > a. Za nic nie przyznam się przed znajomymi

      konsumpcja sztuki nie jest obowiązkowa, a jak się chcesz snobować, to wymyśl sobie np. niszowy dział muzyki współczesnej i schizuj znajomych informacjami o nim, z pewnością nie wezmą cię za parweniuszkę na jaką nie chcesz przed nimi wyjść
    • bene_gesserit Biuro tłumaczeń 25.04.16, 17:01
      Bez wątpienia współczesna narracja o sztuce współczesnej to właśnie 'ni wafla nie kumam, więc jest bez sensu'. Pewien znany literat nawet napisał parę lat temu o tym cały felieton: 'patrzę, widzę, nie rozumiem, więc to jakaś głupota jest, a frajerzy kupują to za ciężkie pieniądze'. Co ciekawsze, parę tygodni przed ukazaniem sie felietonu, dokładnie taki sam pogląd, sformułowany niemal tak samo, zapodał mi znajomy taksówkarz.

      Tym, które chcą zrozumieć polecam.
Pełna wersja