onaszalona215
30.04.16, 10:40
Witam!
Sytuacja wyglada tak:
Dzieciatko ma juz 5 tygodni, ja chce seksu on nie. Przez ostatnie 5 miesiecy ciazy nie kochalismy sie wcale. Jakas blokada w jego glowie ciagle przypominala mu o tym ze w moim brzuchu jest dzidzia. No I moj brzuch tez mu o tym przypominal. Porod trudny, po 11 godzinach skurczy porodowych lekarze zdecydowali sie na cesarke, byl przy mnie caly czas. Tydzien dochodzilam do siebie, w nastepnym tygodniu wyladowalam w szpitalu w srodku nocy na operacje wyrostka. Dzien pozniej druga operacja bo moja goraczka 40º kazala chirurgom otwierac brzuch jeszcze raz. Ze mna juz jest dobrze, minely dwa tygodnie I wprost zapytalam o seks. Czuje sie dobrze a moje blizny wygladaja juz jak zadrapania po kocie. Czekalam pol roku na ten moment ale mojemu facetowi sie nie spieszy... doszlam jedynie do wniosku po tych nic nie zmieniajacych rozmowach ze moj facet nie chcial sie kochac w ciazy bo mialam dziecko w brzuchu a teraz nie chce bo dziecko urodzilam. Wydaje mi sie ze nie pociagam go juz bo patrzy na mnie jak na mame swojego malenstwa a nie jak na swoja seksowna kobiete. I co teraz? Ktoras z was miala taka sytuacje? Co moge zrobic? Zakladam ze dac mu czas to jak zapomniec kompletnie co to seks...