Zwroty ubran w sieciowkach

30.04.16, 18:50
Wpadlam w jakis amok. Kupuje ubrania,zeby sobie polepszyc nastroj (juz sie zdiagnozowalam), potem trzymam je w szafie i po gruntownych przymiarkach (zgodnie z prawem) zwracam (niektore). Dzisiaj mnie jedna panienka, w jednej z sieciowek na lit.R zapytala , dlaczego oddaje rzecz. No, zatkalo mnie. Moglam odpowiedziec, a co to Cie dziecko obchodzi,ale , jako zem dobrze wychowana dyplomatycznie zapytalam,czy w formularzu, ktory musi wypelnic musi wpisac powod zwrotu, Nie musiala, ale powiedziala, ze , cytuje:"zawsze musi byc pierwszy raz". Gowniara jedna. Mam dziecko od niej mlodsze, a ona mnie poucza.
    • czoklitka Re: Zwroty ubran w sieciowkach 30.04.16, 19:10
      Ostatnio byłam świadkiem, też w sieciówce na literę R, dość niegrzecznego zachowania ekspedientki. Więc stoję przy kasie, obsługuje mnie jakiś koleś, obok którego stoi dziewczyna, która z kolei pytająco krzyczy do jeszcze innej dziewczyny stojącej przy wieszakach z ciuchami - "Paulina, jesteś główną kasjerką?", na co tamta odpowiada że tak, a ta wrzeszczy "to czemu nie stoisz przy kasie?". Kurczę, takie pretensje wypadałoby na osobności sobie omawiać.
      • molly_wither Re: Zwroty ubran w sieciowkach 30.04.16, 20:21
        Cos sie w tej sieciowce psuje.Chyba za dobre ma opinie i czas je zweryfikowac. Poki co, bede ja omijac szerokim zakolem.
        • czoklitka Re: Zwroty ubran w sieciowkach 30.04.16, 20:27
          :) jeśli mówimy o tym samym sklepie, to w mojej opinii on się popsuł już z dziesięć lat temu, o ile od początku nie był popsuty. Jakoś ciuchy mnie nie powalają, wręcz przeciwnie. Co tam nie wchodziłam (a i tak z rzadka), to śmiech mnie ogarniał, że takie dosłownie badziewie i to pod kątem jakości, jak i wzornictwa, ma takie ceny. Ostatnio tylko wdepnęłam po spodnie do noszenia po domu, bo na zewnątrz bym w tych ciuchach nigdzie nie wyszła. Choć niektóre buty mają nawet niezłe.
        • znana.jako.ggigus Re: Zwroty ubran w sieciowkach 01.05.16, 10:24
          No ale czemu dziwi Cię podawanie powodu zwrotu? Zawarłaś umowę, odstępujesz od niej i powinnaś powiedzieć/napisać dlaczego.
    • six_a Re: Zwroty ubran w sieciowkach 01.05.16, 14:03
      prawo do odstąpienia od umowy bez podania przyczyny przysługuje w handlu internetowym.
      w zwykłym to nie jest żadne prawo, tylko uprzejmość sklepu, więc sklep określa, co można zwracać, np. zwyczajowo nie ma zwrotów bielizny, w jakim czasie oraz co znajdzie się w formularzu zwrotu.

      poza tym nie rozumiem, jaki masz problem z napisaniem: niewłaściwy rozmiar??? długopisu szkoda, czy po prostu koniecznie musisz poczuć się ważniejsza od kasjerki czy kto tam ten towar przyjmował.
    • piataziuta Re: Zwroty ubran w sieciowkach 01.05.16, 21:30
      zgodnie z prawem, sklepy nie mają obowiązku przyjmować twoich zwrotów, o ile nie postanowią sobie inaczej
      także pohamuj nieco swoją bezczelną roszczeniowość
      • molly_wither Re: Zwroty ubran w sieciowkach 02.05.16, 12:14
        Bezczelna to jestes ty. Zanim cos napiszesz zapoznaj sie dokladnie z tematem. Jesli w sklepie jest wywieszka,ze przyjmuje zwroty, a jedynym warunkiem jest metka i paragon to po prostu ide i oddaje rzecz. Jesli takiej mozliwosci nie ma to nie oddaje, a wiec i nie dyskutuje, dlaczego nie moge oddac.
    • obrotowy i ma racje. 01.05.16, 22:24
      molly_wither napisał(a):
      Mam dziecko od niej mlodsze, a ona mnie poucza.

      i ma racje.
      - gdybys miala dziecko od niej starsze - toby juz nie mogla.

      a na powaznie:
      sa takie powodu zwrotu jak np.
      - rozmiar
      - color
      - material/jakosc.
      i normalne, ze firma wysylkowa chce to wiedziec.

      PS. a cala ta historia z internetowym kupowaniem odziezy to idiotyzm.
      jak mozna kupowac cos - czego nie mozna przymierzyc i dotknac ?
      • znana.jako.ggigus Re: i ma racje. 02.05.16, 09:23
        Mozna, od lat tak kupuje. Jesli znasz swoja sylwetke i gust, producenta, masz tez szczescie, zastanowisz sie przy wyborze, to mozesz zamowic fajne rzeczy i przymierzyc w domu. Pozat my zawsze je mozesz oddac:)
      • fuzja-jadrowa Re: i ma racje. 02.05.16, 10:23
        > PS. a cala ta historia z internetowym kupowaniem odziezy to idiotyzm.
        > jak mozna kupowac cos - czego nie mozna przymierzyc i dotknac ?

        Normalnie. Po to masz przyjazną klientowi politykę zwrotów, żeby na spokojnie przymierzyć i dotknąć w domu.

        Ktoś mógłby powiedzieć, że co to za idiotyzm przymierzać w sklepie - często w pośpiechu, upocona, nie mogąc dopasować ciucha do ulubionych butów czy innej części garderoby, przeglądając się w kijowym oświetleniu, w zniekształcającym lustrze znajdującym się 5 centymetrów od ciebie.
        • obrotowy schatzi :) - co kto lubi. 02.05.16, 11:05
          fuzja-jadrowa napisał(a):
          Normalnie. Po to masz przyjazną klientowi politykę zwrotów,
          żeby na spokojnie przymierzyć i dotknąć w domu.

          schatzi :) co kto lubi.
          u mnie na poczcie jest idiotyczna kolejka na pol godziny - przez te zwroty...
          postalem 2 razy i wystarczy.
          gdy bedziesz miala to samo - to zmienisz zdanie :)
      • molly_wither Re: i ma racje. 02.05.16, 12:15
        Ja kupilam to w sklepie normalnym, sieciowce.
    • viridiana73 Re: Zwroty ubran w sieciowkach 01.05.16, 22:24
      W niektórych sieciówkach mają rubrykę"powód zwrotu". Przedwczoraj zwracałam bluzkę w sieciówce na NY. I jak najbardziej musiałam podać.
      • molly_wither Re: Zwroty ubran w sieciowkach 02.05.16, 12:16
        W tej nigdy nie musialam podawac, juz pisalam wczesniej.
        viridiana73 napisał(a):

        > W niektórych sieciówkach mają rubrykę"powód zwrotu". Przedwczoraj zwracałam blu
        > zkę w sieciówce na NY. I jak najbardziej musiałam podać.
        • znana.jako.ggigus Re: Zwroty ubran w sieciowkach 02.05.16, 12:26
          moze w mieszyczasie zmienily sie reguly.
          No i co ma do sprawy wiek sprzedawczyni?
    • fuzja-jadrowa Re: Zwroty ubran w sieciowkach 02.05.16, 10:17
      > Gowniara jedna. Mam dziecko od niej mlodsze, a ona mnie poucza.

      Co Cię bardziej ubodło - że zapytała o powód zwrotu, a Ciebie się nie pyta? Czy że bez tonu przepraszająco-błagającego śmiała otworzyć usta do starszej od siebie?

      Jakie szczęście, że sprzedawczyni nie była po sześćdziesiątce. Nie mogłabyś przyjść na forum i pojechać jej od starych bab.
      • molly_wither Re: Zwroty ubran w sieciowkach 02.05.16, 12:17
        Jej mina i ton. Pierwszy raz spotkalam sie z taka obsluga.
        fuzja-jadrowa napisał(a):

        > > Gowniara jedna. Mam dziecko od niej mlodsze, a ona mnie poucza.
        >
        > Co Cię bardziej ubodło - że zapytała o powód zwrotu, a Ciebie się nie pyta? Czy
        > że bez tonu przepraszająco-błagającego śmiała otworzyć usta do starszej od sie
        > bie?
        >
        > Jakie szczęście, że sprzedawczyni nie była po sześćdziesiątce. Nie mogłabyś prz
        > yjść na forum i pojechać jej od starych bab.
        • znana.jako.ggigus Re: Zwroty ubran w sieciowkach 02.05.16, 12:27
          Skoro ze byla mloda, moze zareagowalas alergicznie na jej wiek
    • taki-sobie-nick Re: Zwroty ubran w sieciowkach 02.05.16, 19:48
      chyba się zapłaczę
    • tulsa00 Re: Zwroty ubran w sieciowkach 03.05.16, 14:46
      Trzeba zaczac sie leczyc, zlalesc inne zrodla poprawiania humoru
    • molly_wither Re: Zwroty ubran w sieciowkach 03.05.16, 17:26
      Ha ha! Te wpisy pokazuja ,jakie mamy spoleczenstwo. Jak w tym przyslowiu o Kalim i krowie. Sami byscie podobnie w sklepie zareagowali,ale sie nie przyznacie. Polacy to faktycznie " maly,msciwy narod",jak stwierdzil naćpany Malenczuk.
      • znana.jako.ggigus Re: Zwroty ubran w sieciowkach 03.05.16, 18:24
        Nie wiem, kiedy miałabym aż tak poważną scysję z kimś obcym, żeby o tym pisać.
      • stokrotka_a Re: Zwroty ubran w sieciowkach 03.05.16, 18:34
        Twoje wpisy pokazują, jaką osobą jesteś, a formułowanie opinii o spoleczeństwie na podstawie kilku wpisów to doprawdy mistrzostwo Polski.
      • taki-sobie-nick Re: Zwroty ubran w sieciowkach 03.05.16, 19:15
        molly_wither napisał(a):

        > Ha ha! Te wpisy pokazuja ,jakie mamy spoleczenstwo. Jak w tym przyslowiu o Kali
        > m i krowie. Sami byscie podobnie w sklepie zareagowali,ale sie nie przyznacie.

        Sami byśmy nie nakupowali mnóstwa szajsu w sieciówce na R. Nabywamy to, co nam potrzebne i nie zwracamy.

        > Polacy to faktycznie " maly,msciwy narod",jak stwierdzil naćpany Malenczuk.

        Jakie to szczęście, że mamy wielką, szlachetną i wielkoduszną Molly, wcielenie cnót wszelakich. :-P

        Przywoływanie osobnika naćpanego jako autorytetu - piękne!
        >
        • kosmotynka Re: Zwroty ubran w sieciowkach 09.05.16, 12:26
          M. in. ja zaczęłam kupować głównie przez internet. Jest to dużo wygodniejsze i nie muszę się denerwować.
      • alpepe Re: Zwroty ubran w sieciowkach 04.05.16, 10:29
        Dziwne, bo wydajesz się mieć małe obycie. Wystarczyło odpowiedzieć, że się w nim źle czułaś, zniekształcało figurę, lub, że jednak ci się nie podoba. Sprzedawczyni MUSI zapytać, czasem to kwestia złego odszycia i niby model jest ok, a jednak klienci zwracają, czasem tkanina, kierownictwo chce wiedzieć, czemu są zwroty, co ma począć sprzedawczyni, zmyślać?
        Przecież cię nie obraziła.
      • mmagi Re: Zwroty ubran w sieciowkach 04.05.16, 13:45
        skąd wiesz,ze jak to stwierdził to był naćpany>?
        • molly_wither Re: Zwroty ubran w sieciowkach 04.05.16, 18:21
          To nie ma znaczenia, bo ma mozg zniszczony przez uzywki,a sam do tego sie przyznal.
          mmagi napisała:

          > skąd wiesz,ze jak to stwierdził to był naćpany>?
          >
      • fuzja-jadrowa Re: Zwroty ubran w sieciowkach 05.05.16, 11:58
        > Ha ha! Te wpisy pokazuja ,jakie mamy spoleczenstwo. Jak w tym przyslowiu o Kalim i krowie. Sami byscie podobnie w sklepie zareagowali,ale sie nie przyznacie.

        A dla mnie przede wszystkim pokazują, że nie potrafisz przekazać, o co dokładnie Ci chodziło (tj. o to, że ekspedientka była niegrzeczna - o jej ton i minę).

        Nigdzie o tym w poście startowym nie wspominasz. Skupiasz się na zwykłym pytaniu o powód zwrotu: Dzisiaj mnie jedna panienka, w jednej z sieciowek na lit.R zapytala , dlaczego oddaje rzecz. No, zatkalo mnie. Moglam odpowiedziec, a co to Cie dziecko obchodzi (...).

        Brzmi raczej, jak zjeżenie na dzień dobry z Twojej strony. O jej tonie i minie nie piszesz NIC. Piszesz za to kilka razy o jej wieku i własnym zagotowaniu na jej słowa.

        Nie, na zwykłe pytanie o powód zwrotu, nie zareagowałabym w ten sposób. Prawdopodobnie nie zwróciłabym na nie uwagi.

        Ale jeżeli rzeczywiście głównym problemem była odpychająca postawa ekspedientki, zareagowałabym jak najbardziej - jak lustro.
    • rotkaeppchen1 Re: Zwroty ubran w sieciowkach 03.05.16, 18:10
      Ja zamawiam w mojej ulubionej sieciowce przez internet, połowę zwracam i nikt się nie czepia. ??????
      • molly_wither Re: Zwroty ubran w sieciowkach 04.05.16, 18:19
        I chyba tak powinna robic wiekszosc. Wowczas wykonczymy sieciowki i moze zaczna inaczej traktowac klientow.

        rotkaeppchen1 napisała:

        > Ja zamawiam w mojej ulubionej sieciowce przez internet, połowę zwracam i nikt s
        > ię nie czepia. ??????
        >
    • 10iwonka10 Re: Zwroty ubran w sieciowkach 04.05.16, 21:59
      Wydaje mi sie ze po pierwsze tam sa chyba takie g... niane pensje ze ze raczej nie ma co oczekiwac 'Wersalu' a po drugie to sam w sobie dziwny post. Dziewczyna mogla zapytac nawet z grzecznosci zeby podtrzymac rozmowe. I co w tym bylo az takiego niestosownego? Widac ze nie nalezysz Molly do specjalnie sympatycznych klientek. A moze powodem bylo to ze nic z tym ubraniem nie bylo zlego tylko nakupilas ich pelno bez skladu i ladu i oddajesz wiec glupio sie do tego przyznac .....
      • czoklitka Re: Zwroty ubran w sieciowkach 04.05.16, 22:01
        A po co obca dziewczyna, ekspediantka czy tam kasjerka, miałaby podtrzymywać rozmowę? Jej rolą jest kasowanie towaru, a nie ględzenie.

        • fuzja-jadrowa Re: Zwroty ubran w sieciowkach 05.05.16, 12:01
          > A po co obca dziewczyna, ekspediantka czy tam kasjerka, miałaby podtrzymywać ro
          > zmowę? Jej rolą jest kasowanie towaru, a nie ględzenie.

          Wybacz, ale nie Ty decydujesz, co jest jej rolą. Jeżeli z góry dostaje instrukcje, że powinna przynajmniej wyrywkowo pytać o powód zwrotu albo zagadywać do klientów, to jest to częścią jej roli.
          • czoklitka Re: Zwroty ubran w sieciowkach 05.05.16, 19:13
            10iwonka10 pisała coś o grzecznościowym podtrzymaniu rozmowy, a nie o rozmowie z musu, prowadzonej zgodnie z wytycznymi.

            Tak, tak, tak, tak, serdecznie dziękuję za tę ich przymusową pseudo uprzejmoćć, dzieki niej nie można niczego w spokoju obejrzeć, bo gdy tylko wdepnie się do byle pierwszego lepszego sklepu już jest się natarczywie atakowanym przez stado miłych pań, kur... mać - "Czy w czymś pomoc, w czymś doradzić? Czegoś konkretnego pani poszukuje? Kur... (!!!), ogląda się byle skarpety i już podchodzi pięć ekspedientek proponując zasraną ofertę specjalną. Albo wciskanie karty stałego klienta - nie zawsze odbywa się to w tonie proponującym, niejednokrotnie jest to w trybie rozkazującym. Takie oto wytyczne mają.

            Dobra, wyżaliłam się. Sorry.
            • 10iwonka10 Re: Zwroty ubran w sieciowkach 05.05.16, 21:49
              Masz w tym troche racji ale to chyba zalezy od sklepu. JA akurat juz dosc dlugo mieszkam w Anglii a ha,ha Anglicy sami w sobie to dziwacy wiec moze jakos inaczej na to patrze. Tam w sieciowkach nikt niczego nie wciska ani nie obskakuje klienta. Wyjatkiem byl swego czasu BHS tez mi na chama probowali wcisnac karte ( przypuszczam ze to nacisk z gory) ale tak naprawde przeciez te kasjerki to ludzie nie maszyny i moze nie gledzenie ale zawsze mozna sie usmiechnac ,cos powiedziec ....to chyba kwestia stosunkow miedzyludzkich i wzajemnego szacunku. Nie wiem moze emigracja mnie tego nauczyla.
              • czoklitka Re: Zwroty ubran w sieciowkach 05.05.16, 22:57
                Owszem pagadać sobie można, też tak czasem robię, ale tylko wtedy, gdy obsługa mnie nie terroryzuje.

                O jakim szacunku mówisz...
                Znajdowanie się w niektórych sklepach to użerka ze stadem miłych pań... Nie ma tu miejsca na chwilę zastanowienia się, czy ci ciuszek odpowiada czy nie, bo trzeba sobie radzić z natarczywymi ekspedientkami, chyba że je przegonisz (a to też zabiera i chwilkę czasu i troszkę nerwów).

                Przepraszam, ale czy wyrazem szacunku i troski o dobre samopoczucie klienta w sklepie mają być takie zachowania jak:

                - stwierdzanie: "To co? Zakładamy kartę?", "Ja założę Pani kartę", "Pani sobie kartę założy" lub wyjmowanie jakichś formularzy mimo że nie prosiłam o żadne, a i przebieg rozmowy nie wskazywał na moje zainteresowanie nimi. Poza tym, gdy jesteś po raz któryś w danym sklepie i po raz któryś obsługuje cię ta sama miła pani.
                - wchodzisz do sklepu, zaczynasz oglądac interesujące cię ubranko (ale dopiero zaczynasz, czyli jeszcze nie wiesz, czy aż tak bardzo ci wpadło w oko, czy jednak nie), a ona już cię na siłę chce odciągnąć od niego, abyś obejrzała to samo tylko w innym kolorze,
                - oglądasz sobie ciuszka, a ona namolnie wskazuje, próbuje zaciągnąć, przynosi coś w zupełnie iinych barwach i w innym stylu.
                -ledwo wejdziesz do sklepu, ona już podbiega, a gdy jej podziękujesz mówiąc przy tym, ze się tylko rozglądasz lub że sama sobie poradzisz i ona odejdzie, to po chwilce pojawia się kolejna pani z tym samym pytaniem, a nawet jeszcze kolejna... Nie widziała mnie wcześniej czy co? A może właśnie powinna widzieć, ze ów klient już jest/był obsługiwany.

                Więc z tym szacunkiem to wiesz... Bardziej ze strony sklepu wygląda to na usilne próby wciśnięcia nawet czegokolwiek, byle tylko sprzedać, niż na rzeczywiste zainteresowanie klientem jako takim. A jeśli sklep w ten sposob sobie praktykuje, no to nie dziw się, że po niedlugim czasie bywania nerwy siadają i już nie chce się pogawędzićz ze sprzedawczynią, tylko chcę się jak najszybciej sklep opuścić.
                • 10iwonka10 Re: Zwroty ubran w sieciowkach 10.05.16, 21:41
                  Ja rzadko kupuje ubrania w Polsce wiec ciezko mi oceniac. Ale czemu tak na sile wpychaja .... jedyne co mi przychodzi do glowy to ze od tego zaleza ich premie. JA zauwazylam cos takiego w niektorych malych sklepikach ale tam to rzeczywiscie jest nacisk na sprzedaz. W Angli to w sieciowkach oni maja w nosie czy kupisz cos czy nie czy zwrocisz czy nie...To taki duzy interes ze zawsze sie kreci ciagle jakies przeceny obnizki .JA mysle ze oni tom wszystko tak tanios zyja gdzies w Chinach, Indiach ze z marazami w europie to im sie zawsze zwraca.
    • tulsa00 Re: Zwroty ubran w sieciowkach 04.05.16, 23:57
      Przeciez to normalne ze sie zapytala. Moze jest dziura pod pacha lub popsuty zamek itd, chyba normalne ze chca wiedziec. Mnie sie zawsze wszedzie pytaja. molly przesadza
    • varia1 Re: Zwroty ubran w sieciowkach 05.05.16, 19:18
      i tak sobie chodzisz, zgarniasz z wieszaków i nie przymierzając kupujesz żeby nastrój mieć lepszy?
      czy żeby w szafie potrzymać i pochwalić się garderobą jak koleżanki wpadną ?
      ciekawe czy znasz inne sposoby na polepszenie nastroju, typu nakarmić głodne zwierzę czy pomóc potrzebującemu, albo książkę przeczytać podskubując jakąś pyszną a zdrową przekąskę
      • taki-sobie-nick Re: Zwroty ubran w sieciowkach 05.05.16, 20:02

        > ciekawe czy znasz inne sposoby na polepszenie nastroju, typu nakarmić głodne zw
        > ierzę czy pomóc potrzebującemu

        O pomocy potrzebującemu był inny wątek. O tutaj. Możesz się zapoznać z poglądami Molly.

        forum.gazeta.pl/forum/w,16,161162908,161162908,Co_znaczy_byc_szczesliwym_.html
        , albo książkę przeczytać podskubując jakąś pyszn
        > ą a zdrową przekąskę

        Varia, zlituj się! Nie powtarzaj tej dietetycznej propagandy! Nie ma pysznych a zdrowych przekąsek! Są albo pyszne, albo zdrowe. :-)
        • varia1 Re: Zwroty ubran w sieciowkach 11.05.16, 17:32
          >Nie ma pysznych a zdrowych przekąsek! Są albo pyszne, albo zdrowe. :-)

          ojtam, ojtam :D ja też wolę pętko suszonej kiełbachy niż marcheweczkę ... ale przecież to zdrowa przekąska, całe życie tak podjadam i zdrowa i silna kobita ze mnie jest :D

    • taki-sobie-nick Re: Zwroty ubran w sieciowkach 05.05.16, 20:06
      molly_wither napisał(a):

      > Wpadlam w jakis amok. Kupuje ubrania,zeby sobie polepszyc nastroj (juz sie zdia
      > gnozowalam)

      Tedium vulgaris?
    • shiny96 Re: Zwroty ubran w sieciowkach 09.05.16, 16:47
      ja tam zawsze trafiam na miłych ludzi, szczególnie w hm :)
    • molly_wither Re: Zwroty ubran w sieciowkach 10.05.16, 20:52
      Tym razem w sieciowce R nie oddawalam,ale wymienialam rzecz na inna. Niby milo,ale jakas skryta niechec bylo czuc. Mam podejrzenia,ze wlasciciel sieciowki,tak sie zachlysneli sukcesem, nie tylko na terenie Polski,ale juz poza jej granicami,ze zaczynaja kombinowac,jakby tu uciąć mozliwosc zwrotu rzeczy. Ale i im sie urwie.
    • molly_wither Mialam nosa 13.05.16, 19:41
      Jest artykul w necie o problemach finansowych R,stad takie nerwowe zachowania u sprzedawcow. he he.Juz po nich.
Pełna wersja