molly_wither
30.04.16, 18:50
Wpadlam w jakis amok. Kupuje ubrania,zeby sobie polepszyc nastroj (juz sie zdiagnozowalam), potem trzymam je w szafie i po gruntownych przymiarkach (zgodnie z prawem) zwracam (niektore). Dzisiaj mnie jedna panienka, w jednej z sieciowek na lit.R zapytala , dlaczego oddaje rzecz. No, zatkalo mnie. Moglam odpowiedziec, a co to Cie dziecko obchodzi,ale , jako zem dobrze wychowana dyplomatycznie zapytalam,czy w formularzu, ktory musi wypelnic musi wpisac powod zwrotu, Nie musiala, ale powiedziala, ze , cytuje:"zawsze musi byc pierwszy raz". Gowniara jedna. Mam dziecko od niej mlodsze, a ona mnie poucza.