ptolemeusz28
02.05.16, 21:53
nienawidzę swojej pracy, to chyba totalne wypalenie. Jestem zmuszona pracować z ludźmi/klientami i już zupełnie nie mam cierpliwości do nich. Te niezadowolone miny, wieczne fukanie, wieczne narzekanie- i teraz sedno problemu: przeraza mnie jak ja nienawidzę tych ludzi, cały czas im złorzeczę w myślach w stylu "żebyś wpadła pod ciężarówkę wychodząc stad" etc> Nawet po wyjściu z pracy czasem sobie przypomnę jakąś osobę i jej w myślach bardzo długo złorzeczę...Wykańcza mnie to. Ciekawe czy ktoś tez jest taki? I co z tym robicie?
Tylko nie piszcie, żeby znaleźć inna prace, bo tylko o tym marze, bo w tej czuje się jak wigilijny karp w wannie, z której już spuszczono wodę..