złorzeczenie ludziom

02.05.16, 21:53
nienawidzę swojej pracy, to chyba totalne wypalenie. Jestem zmuszona pracować z ludźmi/klientami i już zupełnie nie mam cierpliwości do nich. Te niezadowolone miny, wieczne fukanie, wieczne narzekanie- i teraz sedno problemu: przeraza mnie jak ja nienawidzę tych ludzi, cały czas im złorzeczę w myślach w stylu "żebyś wpadła pod ciężarówkę wychodząc stad" etc> Nawet po wyjściu z pracy czasem sobie przypomnę jakąś osobę i jej w myślach bardzo długo złorzeczę...Wykańcza mnie to. Ciekawe czy ktoś tez jest taki? I co z tym robicie?
Tylko nie piszcie, żeby znaleźć inna prace, bo tylko o tym marze, bo w tej czuje się jak wigilijny karp w wannie, z której już spuszczono wodę..
    • czoklitka Re: złorzeczenie ludziom 02.05.16, 22:17
      Też czasem złorzeczę na klientów (z tym że u nas klientami są firmy) i zawsze tak czekam, kiedy szef zwróci mi uwagę, żebym nie mówiła, że klient to idiota.
      • ptolemeusz28 Re: złorzeczenie ludziom 02.05.16, 22:29
        zastanawia mnie czy takie złorzeczenie może wrócić do nas? Nie wiem jak Ty, ale u mnie to jakiś atak nienawiści (mimo ze myślę tylko, a nie mowie głośno), w danym momencie ja naprawdę życzę tej osobie jak najgorzej, wyobrażam sobie jej śmierć i tak jakby z całego serca tego pragnę.. wiem, ze to chore..
        • czoklitka Re: złorzeczenie ludziom 02.05.16, 22:40
          Myślę, że jest bez znaczenia na bieg wypadków. Co najwyżej tylko tobie popsuje humor. Nie wiem, może firma coś byle jak robi, że klienci tak marudzą? Albo są po prostu roszczeniowi, bo chcieli by mieć wszystko za nic? E tam, spróbuj wydobyć jakiś profesjonalny uśmiech i nie przejmuj się. Choć z drugiej strony praca w środowisku wiecznie niezadowolonych klientów też źle wpływa na psychikę. W końcu człowiek chciałby być obdarzany szacunkiem, chciałby żeby było miło, a tu taka kicha. Trza zmienić pracę. ;)
        • six_a Re: złorzeczenie ludziom 02.05.16, 23:25
          daj spokój, spełniło ci się kiedyś takie życzenie? nie.
          dopóki nie zaczniesz tego na głos robić, albo podstawiać nóg klientom, to możesz nawet nie iść do lekarza. potem to już raczej wypadałoby.
          • zonaonaa Re: złorzeczenie ludziom 03.05.16, 00:19
            Gorzej, bo ja czasem złorzecze facetowi z mojej firmy, który dzwoniac za każdym razem chce nas / mnie roztrzelac ? Wierzcie mi lub nie , że to już staje się porostu nudne !!
    • derff Re: złorzeczenie ludziom 03.05.16, 09:53
      A moimi klientami sa maszyny. I zwylke ci moi klienci są mi posłuszni. Jak nie to idą do modernizacji albo na złom i wtedy sam sobie tworze nowego klienta. Czsem się na nich wkurzam ale nie zlorzeczę
    • molly_wither Re: złorzeczenie ludziom 03.05.16, 17:32
      Dobrze trafilas z problemem, na tym forum sie nie zlorzeczy na innych, tu sie kocha , rozumie i pomaga.
      • zonaonaa Re: złorzeczenie ludziom 04.05.16, 12:50
        world pace :)
      • tulsa00 Re: złorzeczenie ludziom 04.05.16, 15:58
        Bo jest tylko milosc lub nienawisc? I nic pomiedzy.??Nigdy nikomu nie zyczylam smierci I nigdy nie bede. Tez mialam prace przez 5 lat w ktorej ludzie zachowywalli sie ponizej poziomu, skargi, falszywe oskarzenia, plotkowanie, nawet kradziez I nigdy by mi nie przyszlo do glowy ze chce zeby ich samochod potracil. Zawsze sobie powtarzalam ze to tylko praca, dostaje za to pieniadze a ci ludzie poza praca dla mnie nie istnieja. A gdyby mi ktos ze znajomych powiedzial, ze tak zloszeczy innym to by juz nie byl moim znajomym. Najgorsze jest to ,ze niektorzy slodko w oczy a za plecami takie kwiatki.
        • ptolemeusz28 Re: złorzeczenie ludziom 04.05.16, 22:11
          Ja nie patrze słodko w oczy, ja zabijam ich wzrokiem.
    • ptolemeusz28 Re: złorzeczenie ludziom 04.05.16, 22:26
      Pytam o to czy myślicie, ze to może wrócić do człowieka, bo kiedyś (dawno temu) przytrafiło mi się coś takiego i do dziś się zastanawiam czy to był tylko zbieg okoliczności.
      Miałam taka znajoma, która strasznie mi zalazła za skore, a miała faceta, którego bardzo kochała. I tak sobie w złości myślałam "a zęby cie tak ten twój fagas rzucił, małpo", ale nie tak, ze przeszło mi to przez głowę, tylko intensywnie, z intencja.
      I wyobraźcie sobie, niedługo później (niecały miesiąc później), to mój facet mnie rzucił, co było totalnym zaskoczeniem, bo był strasznie zakochany, a nagle stwierdził, ze się odkochał. Bylo to o tyle dziwne, ze nie spodziewałam się tego zupełnie, facet zachowywał się jak zakochany we mnie na umór, w związku nie było kłótni etc.Tak jakby go ktoś zaczarował.
      Myślicie ze to możliwe, ze to moje złorzeczenie tamtej znajomej wróciło i uderzyło we mnie?
      • tulsa00 Re: złorzeczenie ludziom 04.05.16, 23:30
        Tak ja w to wierze serio. Dlatego pisalam, ze nie chce byc wsrod takich ludzi. Wierze ze to wraca ale tez w to ze te zlorzeczenie komus moze sie spelnic.
        • zonaonaa Re: złorzeczenie ludziom 05.05.16, 07:50
          Pewnie zależy o jakim złorzeczeniu mówimy. Można robić w cudzysłowie jak i prawdziwie. Podejrzewam , ze niektórzy jednak wybierają drugą opcję.
      • horpyna4 Re: złorzeczenie ludziom 05.05.16, 09:16
        Takie złorzeczenie szkodzi najbardziej Tobie, ale niekoniecznie w postaci "wracania".

        Po prostu człowiek pielęgnujący negatywne uczucia wobec innych sam się zagryza. Zacznij może od tego, że jak Ci ktoś się narazi, to życz mu w duchu wszystkiego najlepszego, byle się już więcej nie pokazywał. Życz takiej osobie złotego pałacu, byle nie wyściubiała z niego nosa na zewnątrz. To pomaga, człowiek się wyluzowuje.

        I wiesz, co? Zazwyczaj osoba przykra dla innych sama jest nieszczęśliwa z jakiegoś powodu i dlatego odgrywa się na otoczeniu. Więc jak ktoś Ci załazi za skórę, to pocieszaj się, że jemu wcale dobrze nie jest... i patrz na taką osobę z pobłażliwym politowaniem.
      • bene_gesserit Re: złorzeczenie ludziom 11.05.16, 17:22
        Twoje zle życzenia miałby wrócić w postaci ugrzecznionego wielbiciela? Yhyyy. Powinnaś co najmniej złamać nogę albo sama stracić faceta.

        Bez obrazy, ale kompleks boga to mogą mieć siedmiolatki.
    • 10iwonka10 Re: złorzeczenie ludziom 05.05.16, 21:59
      Niektorzy wierza w karme- ciezko powiedziec czy to wraca. Mnie sie wydaje za na dluzsza mete taka praca cie wypali bedziesz wiecznie zla i zgorzkniala.....To sie niestety tez przenosi na zycie prywatne.

    • nstemi Re: złorzeczenie ludziom 05.05.16, 23:24
      Cóż, koleżeństwu z pracy źle nie życzę. Ale miałam dzisiaj kilka pomysłów, na delikatnie mówiąc uczynienie z życia piekła xujowi, który pobił dziecko. Było o tym dziś w gazetach... Dziecko trafiło na neurochirurgię i walczy o życie.
    • tiuia Re: złorzeczenie ludziom 09.05.16, 14:25
      Złorzeczyć nie lubię. Mam wrażenie, że karma wraca czy coś tam takiego.
      Ale im jestem starsza tym większą mam chęć żeby zakląć. Tak siarczyście. Całe życie nie klęłam, a teraz nawet jak mnie ktoś/coś delikatnie wkurzy, to takie soczyste wiązanki cisną mi się na usta, i mam duży problem żeby nie wykrzyczeć tego głośno:>
      • bene_gesserit Re: złorzeczenie ludziom 11.05.16, 17:20
        Amerykańscy naukowcy odkryli, że złorzeczenie zmniejsza stres. Ja to stosuje w praktyce - działa. Tyle, że jednak lepiej robić to po cichu ew dyskretnie.
        W jednej ze swoich poprzednich firm miałam piwnicę, w której co bardziej zestresowani pracownicy co jakiś czas zamykali się szczelnie i krzyczeli co i tak głośno, jak chcieli. Wychodzilśmyi z uśmiechem na ustach.
    • rita_hay Re: złorzeczenie ludziom 10.05.16, 15:51
      Spróbuj modlitwy, medytacji, terapii... Strasznie jest tak się cały czas czuć.
      Porozmawiaj z kimś, kogo lubisz.
      Zrób coś, co uwielbiasz robić.
      Jeżeli masz taką możliwość, to wyjedź gdzieś chociaż na weekend i popatrz na zupełnie inne otoczenie.
      Świat jest większy i piękniejszy niż Twoja praca i klienci.
      Twój świat też się na nich nie kończy.
      Pozdrawiam ciepło:)
    • kikolo350 Re: złorzeczenie ludziom 10.05.16, 21:49
      Mogę wskazać kilka tropów, które możesz przeanalizaować.

      1. to są tylko myśli i emocje, nie musisz od razu wynajmować płatnego mordercy. Po drugie zastanów się kto jest autorem tych myśli. Oczywiste jest ,że to ty i tylko ty masz władzę aby przestać się zadręczać.
      2. Możliwe ,że twój organizm zwyczajnie chce cię ostrzec przed niebezpieczeństwem związanym z kontynuowaniem obecnego kierunku w życiu a ty starasz się być grzeczną dziewczynką. Moze coś złego dzieje się w miejscu pracy i czujesz się emocjonalnie raniona albo wykorzystywana.
      3. Jeśli odczuwasz uogólnione poczucie nieszczęcia ,nieadekwatności, czy ,że jest coś z tobą nie tak, zwiększone napięcie emocjonalne to zainteresowałbym się czymś takim jak CPTSD ( complex post traumatic stress disorder). Które związane jest z przemocą i to niekoniecznie fizyczną występującą w domu rodzinnym. Ze swojej strony mogę polecić kanał na youtube Richarda Grannona skupiający się na wyżej wymienionym temacie.

      Takie odczucia świadczą ,że coś w naszym obrazie świata jest nie tak i warto się temu przyjrzeć.
    • thinking_ape Re: złorzeczenie ludziom 11.05.16, 07:19
      W pierwszej kolejnosci nalezy uswiadomic sobie, ze praca nie jest miejscem samorealizacji, spelnienia, w ktorym pracownik bedzie szanowany, w ktorym znajduje sie przyjazn, szacunek lub zrozumienie. Wrecz przeciwnie na ogol jest to miejsce, ktorego wiekszosc ludzi nie znosi lub wrecz nienawidzi.

      Co wiecej pragne zwrocic uwage, ze wszystkie przedsiebiorstwa powstaja tylko w jednym celu, a mianowicie po to by przynosic zyski swoim wlascicielom i z pewnoscia nie po to by pracownik czul sie w nich dobrze/komfortowo. Pracownik jest tylko narzedziem/maszyna/ dziwka wynajeta do zarabiania pieniedzy dla swojego pracodawcy.

      W kwestii ludzi/klientow z ktorymi musisz pracowac i tego co mowia lub robia, zwyczajnie miej to w nosie. Przeciez oni nie sa twoja rodzina, przyjaciolmi, osobami ktore w twoim zyciu cos znacza, na ktorych ci zalezy. Postaraj sie postrzegac ich jako narzedzia, ktore chcesz wykorzystac, wiec jesli dostajesz prowizje od sprzedazy badz mila, uczynna, pomocna, rob wszystko zeby zarobic na tych ludziach jak najwiecej dla siebie.
    • bene_gesserit Re: złorzeczenie ludziom 11.05.16, 17:18
      Karpiu,

      idź na kurs asertywności albo znajdź dobrego terapeutę, który wytłumaczy ci, jak uruchamiać dwie przeciwstawne emocje na raz (agresję i współczucie, w twoim wypadku), żeby jedna równoważyła drugą.

      Jest też sporo

      Inny sposób to po prostu polubić swoją wewnętrzną mizantropkę i od czasu do czasu głaskać ją po głowie oraz kupować ciasteczko.

      (Na twoim miejscu zrobiłabym wszystko naraz - kurs, książka, akceptacja i terapia. Coś na pewno zadziała ;)
    • varia1 Re: złorzeczenie ludziom 11.05.16, 17:27
      jak mnie wkurzy jakiś facet, to mówię w myślach: "ach, żeby tak ci w trumnie stanął i wieko się nie chciało domknąć" ... a babki mnie rzadko wkurzają, ja je znacznie częściej i nie wiem co wtedy o mnie myślą
    • mrl-50 Re: złorzeczenie ludziom 11.05.16, 17:43
      Im bardziej złorzeczysz tym gorzej się czujesz, im gorzej się czujesz tym bardziej złorzeczysz. Złe myśli obracają się przeciw tobie.
    • lucyy3 Re: złorzeczenie ludziom 24.05.16, 07:41
      no ja nie widzę innego wyjścia jak tylko zmiana pracy bo dojdzie do takiej sytuacji że naprawdę powiesz głośno to co myślisz i narobisz sobie problemów.
Pełna wersja