Leon do nogi!

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.04, 12:32
co sadzicie o nadawaniu ludzkich imion psom? dla mnie jest to przejaw co
najmniej kontrowersyjnego poczucia humoru, albo prosciej - glupoty.
    • kopov Re: Leon do nogi! 27.09.04, 12:34
      ale jak któraś spi z psem to potem przez sen nie mylą jej sie imiona (o ile psu
      da takie same):)))))
    • pierozek_monika nie przeszkadza mi to 27.09.04, 12:34
      i absolutnie nie uważam tego za przejaw głupoty.
      • Gość: obierzyna Re: nie przeszkadza mi to IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.04, 12:44
        a mozesz mi w takim razie powiedziec, jaki to ma sens? bo dla mnie to nie ma
        sensu.
        • pierozek_monika Re: nie przeszkadza mi to 27.09.04, 12:51
          sensu nie ma nadawanie zwierzęciu popularnego imienia, typu 5 Dżeki w jednym
          bloku. Bo jak zawołasz, to masz szansę na 5 Dżeki przy nodze.
          Ale imię to imię. Nie uważam, żeby imiona ludzkie nie pasowały zwierzętom.
          Człowieka różni coś więcej od zwierzęcia, niż tylko imię, więc nie ma co się
          obrażać, że jakiś kotek ma na imię Leon.
          A możesz teraz mi wytłumaczyć dlaczego to jest głupota?
          • Gość: obierzyna o,przepraszam Moniko! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.04, 13:49
            kiedy wybieralam imie dla swojego psa to nie wiedzialam, ze po osiedlu biegaja
            juz dwa o takim samym imieniu. troche smieszny jest twoj argument, bo co
            powiesz jesli rodzicom podoba sie imie Jakub i chca tak nazwac swoje
            nowonarodzone dziecko, ale w klatce schodowej, ew. w dalszej rodzinie jest juz
            takich dwoch? to co, maja zrezygnować? a teraz powiem ci, dlaczego nie dalam na
            imie synowi Kuba. ano dlatego, ze ludzie tym imieniem (Jakub) nazywaja swoje
            pieski. w ten oto sposob zostalam niejako zmuszona przez wlascicieli swoich
            pupili do nazwania syna innym imieniem. na szczescie nie slyszalam aby ktos
            wolal na psa Wojtek. a odpowiadajac na twoje pytanie dlaczego uwazam to za
            glupote to wlasnie w rodzinie mojego meza z upodobaniem nazywa sie kolejnego
            psa ludzkim imieniem. a ze nie uwazam czlonkow rodziny mojego meza
            (przynajmniej kilkoro) za zbyt madrych stad moje podejscie do sprawy:)
            • pierozek_monika Re: o,przepraszam Moniko! 28.09.04, 14:00
              hehehe ja mówiłam o imionach dla psów - że przydałyby się ze względów
              praktycznych jak najbardziej oryginalne. Zawołany np. "Tooomasz!", będzie
              wiedział raczej, że o niego, czy nie o niego chodzi. Z pieskiem może być już
              różnie.
              • pierozek_monika Re: o,przepraszam Moniko! 28.09.04, 14:02
                cholera, to ja się upisałam, a tu mi się tylko część wysłała ://///////

                no to teraz już krótko: hehehhe rozumiem, że ci mało mądrzy sa z ważniejszego
                powodu mało mądrzy niż ten, że ludzkie imiona nadają :))))
                acha
                a u mojej mamy w rodzinie są 4 psy Ajaksy! Z uporem maniaka nadają psom tylko
                takie imię. To jest dopiero dziwne! :)
                • liisa.valo Re: o,przepraszam Moniko! 08.07.14, 21:31
                  U mojej babci od kilkudziesięciu lat psom nadaje się tylko dwa imiona na zmianę, dajmy na to Ares i Nero. Najzabawniej jest, kiedy wspominane są jakieś historie rodzinne ze zwierzętami w roli głównej i się zaczyna: to był ten Nero, ten taki brązowy, który był przed tym Aresem, którego dziadek przywiózł jak ten biały Nero uciekł...
            • kociamama zwierzaki i ludzi wcale nie dzili tak wiele 28.09.04, 14:04
              a niech sobie kazdy nazywa zwierzaka jak chce. Co Ci to przeszkadza? Dla
              wlascicieli zwierzakow sa one jak czlonkowie rodziny, i wydaja sie calkiem
              ludzkie, stad zapewne ludzkie imiona.

              Pozdrawiam,
              KOciamama (wlasnie sobie mysle, ze moj zwierzak tez ma ludzkie imie;)
              • maretina Re: zwierzaki i ludzi wcale nie dzili tak wiele 28.09.04, 14:11
                dokladnie. kocham zwierzaki niesamowicie. rozbrajaja mnie tym, ze po prostu sa
                na swiecie.one nie moga powiedziec, ze cierpia, ze sa glodne, ze je cos boli.
                sa bezradne wobec nas. jesli zatem uwazamy sie za "lepszych" to jestesmy
                zobowiazni do pomocy zwierzakom, do milosci wobec nich. ja tak uwazam.
                co do imienia, to moja monisia ma takie imie i czesc! i nie sadze aby na tej
                podstawie ktos mogl osadzac moja inteligencje.to nie ta droga.
                • Gość: obierzyna tak strasznie kochasz zwierzaki a nie potrafisz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.04, 14:24
                  rozpoznac kiedy sa glodne, kiedy chce im sie wyjsc czy kiedy im cos dolega?!
                  to w takim razie jestes slepa z milosci. dziwnym trafem, najbardziej na naszym
                  psie znam sie ja. moj maz owszem zrobi kolo niego wiele rzezcy, ciucka sie z
                  nim, piesci, az mdlosci biora, ale nigdy jeszzce nie zauwazyl u niego symptomow
                  choroby. tak samo, kiedy psu chce sie wyjsc nagle na dwor. ja to od razu
                  zauwazam po nietypowym zachowaniu. tak wiec proponuje, oprocz slepej milosci
                  dac psu wiecej uwagi.
                  • maretina Re: tak strasznie kochasz zwierzaki a nie potrafi 28.09.04, 14:25
                    Gość portalu: obierzyna napisał(a):

                    > rozpoznac kiedy sa glodne, kiedy chce im sie wyjsc czy kiedy im cos dolega?!
                    > to w takim razie jestes slepa z milosci. dziwnym trafem, najbardziej na
                    naszym
                    > psie znam sie ja. moj maz owszem zrobi kolo niego wiele rzezcy, ciucka sie z
                    > nim, piesci, az mdlosci biora, ale nigdy jeszzce nie zauwazyl u niego
                    symptomow
                    >
                    > choroby. tak samo, kiedy psu chce sie wyjsc nagle na dwor. ja to od razu
                    > zauwazam po nietypowym zachowaniu. tak wiec proponuje, oprocz slepej milosci
                    > dac psu wiecej uwagi.
                    przepraszam, jest tak jak mowilas: jstem glupia, bo Twojego piepszenia nie
                    kumam.
                    uchwycilas sie zwierzat w domach... a wiesz, ze nie wszystkie je maja?
                    • Gość: obierzyna jesli juz przeklinasz to nie rob bledow. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.04, 14:29
                      • maretina to tez mnie wali:)/nt 28.09.04, 14:32

              • Gość: obierzyna Re: zwierzaki i ludzi wcale nie dzili tak wiele IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.04, 14:20
                twoj nick sluzy za caly moj komentarz...
    • tralalumpek Re: Leon do nogi! 27.09.04, 12:44
      nie uwazam tego absolutnie za glupote
      mialam np kota leona i calkiem mu bylo z tym do twarzy
      • ksawmama Re: Leon do nogi! 22.06.14, 22:46
        mialam kota Bazyla ale to takie malo uzywane imie i nie bardzo wyobrazam sobie faceta o tym imieniu. sasiedzi mieli psa Filipa i teraz to imie tylko i wylaczniekojarzy mi sie z tym psem tak wiec uwazam ze nadawanie psom imion ludzkich jest srednie ale jezeli ktos ma wielka ochote... bardziej wkurza mnie jak slysze o psie ze to czyjs syneczek lub coreczka.
    • Gość: x Re: Leon do nogi! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.04, 12:45
      ludzi którzy wykazują antypatie do zwierząt uważam za dziwolągów . w jakiej
      postaci by to nie było. HOMO SAPIENS
      • Gość: obierzyna do Wielkiej Niewiadomej. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.04, 13:51
        a ja natomiast za dziwolągow uwazam tych, ktorzy uwazaja za dziwologow ludzi ,
        ktorzy stawiaja roadzaj ludzki ponad zwierzecy. pasuje?
    • Gość: aska mama dwa koty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.04, 12:49
      jeden wabi sie nr 1, a drugi nr 2
      jestem przeciwna nazywaniu zwierzat wogole
      • pierozek_monika Re: mama dwa koty 27.09.04, 12:52
        a jak by to były psy, to jak byś je przywoływała na spacerze? Nr 1 chodź tu?
        Trochę to niepraktyczne.
        • aureliana Re: mama dwa koty 27.09.04, 12:54
          moja sasiadka ma psa monike:-\. suczke znaczy sie:-)
          kiedy wola ja na spacerze pare dzieciaczkow plci zenskiej zawsze sie obejrzy.
          nie wiem jak sie czuja, ale ja jaksi rok temu wyperswadowalam kolezance
          nazwanie psa 'doris' :P w trosce o swoje samopoczucie
          • tralalumpek Re: mama dwa koty 27.09.04, 12:56
            aureliana napisała:

            > moja sasiadka ma psa monike:-\. suczke znaczy sie:-)
            > kiedy wola ja na spacerze pare dzieciaczkow plci zenskiej zawsze sie obejrzy.
            > nie wiem jak sie czuja, ale ja jaksi rok temu wyperswadowalam kolezance
            > nazwanie psa 'doris' :P w trosce o swoje samopoczucie



            już tam wolę kiedy pies wabi się monika niż dziecka dżesika
            • aureliana Re: mama dwa koty 27.09.04, 13:02
              tralalumpek napisała:

              > aureliana napisała:
              >
              > > moja sasiadka ma psa monike:-\. suczke znaczy sie:-)
              > > kiedy wola ja na spacerze pare dzieciaczkow plci zenskiej zawsze sie obej
              > rzy.
              > > nie wiem jak sie czuja, ale ja jaksi rok temu wyperswadowalam kolezance
              > > nazwanie psa 'doris' :P w trosce o swoje samopoczucie
              >
              >
              >
              > już tam wolę kiedy pies wabi się monika niż dziecka dżesika
              >
              >
              >


              hehe:-)nie, no jasne, ja tez. ostatnio na mojej trasie spacerowej z psem chyba
              dzieci sie porodzily nowe, bo slysze co chwile: a kewin to...a Dzesika( ta,
              tak) tamto..
          • pierozek_monika Re: mama dwa koty 27.09.04, 13:00
            ja nie widzę nic złego w nadawaniu ludzkich imion, ale rzeczywiście
            dobrzebyłoby się popisać wyobraźnią, i jak nadać imię ludzkie, to mało
            popularne, znowu ze względów praktycznych. Kot może mieć na imię Monika, bo
            siedzi w domu, i nie woła się go na ulicy, ale pies...
            Dzieciom zwykle nadaje się imiona mało udziwnione (no chyba, że się je chce
            wyróżnić) ze względu na ewentualne problemy z rówieśnikami. Ale przeciwnie -
            zwierzętom imiona udziwnione szczególnie pasują, bo wykluczają
            prawdopodobieństwo dwuznacznych sytuacji. Tak więc jak ludzkie imię, to
            najlepiej rzadkie.
          • maretina Re: mama dwa koty 28.09.04, 12:01
            aureliana napisała:

            > moja sasiadka ma psa monike:-\. suczke znaczy sie:-)
            > kiedy wola ja na spacerze pare dzieciaczkow plci zenskiej zawsze sie obejrzy.
            > nie wiem jak sie czuja, ale ja jaksi rok temu wyperswadowalam kolezance
            > nazwanie psa 'doris' :P w trosce o swoje samopoczucie
            hej, moze jestezsmy sasiadkami;)\
            jak ta psinka to kundel czarny z obislymi p operacji cyckami to moja
            najkochansza monisia:D
      • Gość: obierzyna masz racje! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.04, 13:52
        trzeba numerowac zwierzeta i ludzi tez. wyastrczy przy narodzeniu wytatuowac
        kolejny numer i po sprawie.
    • lena_zienkiewicz Re: no wiesz obierzyna :/ 27.09.04, 12:52
      moje zwierzaki nazywają się:
      -Asunta,
      -Maurycja,
      -Fryderyk,
      -Tadeusz,
      -Kwasi-modo,
      -Dorian.

      I nic w tym dziwnego nie widzę :/
      • kopov nawet lepper nazywa sie andrzej a beger renata:)nt 27.09.04, 12:59

    • Gość: ziuta Re: Leon do nogi! IP: 212.69.68.* 28.09.04, 11:58
      Gość portalu: obierzyna napisał(a):

      > co sadzicie o nadawaniu ludzkich imion psom? dla mnie jest to przejaw co
      > najmniej kontrowersyjnego poczucia humoru, albo prosciej - glupoty.

      a Twoje marudzenie to przejaw drętwoty. Nadajesz się do parku sztywnych z takim
      spojrzeniem na świat.
      Możesz psa nazwać tytułem np. profesor, docent, prezes i czule wołac na
      spacerze: Prezesku, choć do mnie ! I przy zazdrosnie patrzących ludziach
      przytulić Prezeska, któren do Ciebie przydrałował w te pędy.
      A jak kłócę się z moimi psami (pies i suka) to wymyślam im od Azji Tuhajbejów,
      Kmiciców, Oleniek i Basiek Wołodyjowych, można nawtykać od Zbyszków i Jagienek.
      To ciekawe dla gości jak na tapczanie kotłuje się właśnie Jagna ze Zbyszkiem

      jak masz trochę kasy to kup sobie choć odrobine poczucia humoru
    • boski.zawodowiec dlaczego Leon? jest wiele wiecej imion 28.09.04, 11:58

      • reniatoja Bo Leon jest boskie :)) 28.09.04, 12:01
        Leon, no daj głos! :)
      • maretina Leon 28.09.04, 12:06
        uzgodnilismy z mezem, ze jak bedziemy miec synka to bedzie wlasnie leon a jak
        dziewczuynka to lena:)
        • lena_zienkiewicz Re: Leon 28.09.04, 12:07
          maretina napisała:

          > uzgodnilismy z mezem, ze jak bedziemy miec synka to bedzie wlasnie leon a jak
          > dziewczuynka to lena:)

          A dlaczego akurat lena? ;)
          • maretina Re: Leon 28.09.04, 12:09
            lena_zienkiewicz napisała:

            > maretina napisała:
            >
            > > uzgodnilismy z mezem, ze jak bedziemy miec synka to bedzie wlasnie leon a
            > jak
            > > dziewczuynka to lena:)
            >
            > A dlaczego akurat lena? ;)

            bo nam sie to imie bardzo podoba;)
            • lena_zienkiewicz Re: Leon 28.09.04, 12:10
              to dobrze, że wam się podoba.Moje prawdziwe imię jest inne.A lena wzięło się od
              lenia, niestety :/
              • maretina Re: Leon 28.09.04, 12:12
                lena_zienkiewicz napisała:

                > to dobrze, że wam się podoba.Moje prawdziwe imię jest inne.A lena wzięło się
                od
                >
                > lenia, niestety :/
                zaluj, lena to piekne imie:)
    • maretina Re: Leon do nogi! 28.09.04, 11:59
      Gość portalu: obierzyna napisał(a):

      > co sadzicie o nadawaniu ludzkich imion psom? dla mnie jest to przejaw co
      > najmniej kontrowersyjnego poczucia humoru, albo prosciej - glupoty.

      nie jestm glupia a moja psinka nazywa sie monisia, chomik marian.
      mojego sasiada kot to macius:)
      nic w tym zlego.
      • pierozek_monika Re: Leon do nogi! 28.09.04, 12:03
        Hehe ja mam tylko jednego kota o ludzkim imieniu, ale nie wiem czy się liczy,
        bo nie ja mu dałam to imię, biedaczek zmienił właściciela. A na imię mu
        PELASIA :))))
        • Gość: ziuta Re: Leon do nogi! IP: 212.69.68.* 28.09.04, 12:14
          pierozek_monika napisała:

          > Hehe ja mam tylko jednego kota o ludzkim imieniu, ale nie wiem czy się liczy,
          > bo nie ja mu dałam to imię, biedaczek zmienił właściciela. A na imię mu
          > PELASIA :))))

          to cudowne. Kiedyś miałam suczkę o tym imieniu. Mieszaniec jamnika z
          ratlerkiem. Cwane to to było, złośliwe, he, he :))))
          Moja sąsiadka była oburzona, bo też miała na imię Pelagia. Ale suczka była taka
          pelasiowata, nie dało jej się inaczej nazwać :)))
      • Gość: obierzyna no niestety Maretina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.04, 13:56
        ale to ze nie jestes glupia to tylko twoje subiektywne odczucie.
        o glupocie nie swiadczy zaswiadczenie o pobycie na oddziale dla psychicznie
        chorych ale sposob postepowania i myslenia.
        • maretina Re: no niestety Maretina 28.09.04, 14:15
          Gość portalu: obierzyna napisał(a):

          > ale to ze nie jestes glupia to tylko twoje subiektywne odczucie.
          > o glupocie nie swiadczy zaswiadczenie o pobycie na oddziale dla psychicznie
          > chorych ale sposob postepowania i myslenia.
          wali mnie to za jaka mnie uwazasz;)
          mysl sobie co chcesz. ja wiem swoje;)
          • Gość: obierzyna Re: no niestety Maretina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.04, 14:33
            po tym tekscie, uwazam dodatkowo, ze jestes chamska w obyciu. ale to i tak
            cie "wali" wiec nie bede wiecej komentowala twoich wypowiedzi , bo to staloby
            sie nudne.
            • maretina Re: no niestety Maretina 28.09.04, 14:34
              Gość portalu: obierzyna napisał(a):

              > po tym tekscie, uwazam dodatkowo, ze jestes chamska w obyciu. ale to i tak
              > cie "wali" wiec nie bede wiecej komentowala twoich wypowiedzi , bo to staloby
              > sie nudne.
              pewnie, przy Twojej kulturze blado wyszlam, ale coz.... taka jestem:)
    • maretina do aureliny 28.09.04, 12:11
      oze jestem Twoja sasiadka?
      bo moja psinka nazywa sie monika!;)))))
      jestes z olsztyna?:)
      • pierozek_monika Re: do aureliny 28.09.04, 12:12
        eeeee pewnie" nie jednemu psu........monika?????"
      • aureliana maretino, niestety nie jestem z olsztyna;( nt 28.09.04, 12:59



        maretina napisała:

        > oze jestem Twoja sasiadka?
        > bo moja psinka nazywa sie monika!;)))))
        > jestes z olsztyna?:)
    • Gość: pipina Re: Leon do nogi! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.04, 12:27
      mozna nadawac ale nie przesadzać:)
      monika dla psa - przesada
      pelasia - urokliwe
      mój bokser wabi sie leon. bo jest mała fajtłapą:) a w moich stronach własnie na
      takich łazików mówiło sie loen i już.
      • maretina Re: Leon do nogi! 28.09.04, 12:30
        Gość portalu: pipina napisał(a):

        > mozna nadawac ale nie przesadzać:)
        > monika dla psa - przesada
        kwestia gustu. wypraszamsobie. moja monisia nie jest zadna przesada, jest
        wspanialym kundlem i to imie naprawde do niej pasuje.
        >
    • Gość: marta uparta Re: Leon do nogi! IP: 217.153.168.* 28.09.04, 13:07
      moi znajomi dali psu na imie Pazdzioch:(((((
      • maretina Re: Leon do nogi! 28.09.04, 13:08
        Gość portalu: marta uparta napisał(a):

        > moi znajomi dali psu na imie Pazdzioch:(((((

        ojej;))))))))))))))))) poryczalam sie ze smiechu:DDDDDDDDD
        • Gość: marta uparta Re: Leon do nogi! IP: 217.153.168.* 28.09.04, 13:11
          to wcale nie jest smieszne, pies ma nasrane w papierach od urodzenia:((((
      • pierozek_monika Re: Leon do nogi! 28.09.04, 13:10
        może taki Paździoch z niego :)))))
        A ja miałam psa Dziuńka, i mój mąż teraz mi wypomina, że złośliwie mu tak
        dałam, bo na jego dziadka babcia mówiła Dziuniek :) Ale to nieprawda.

        monikaM
    • daga_ka Re: Leon do nogi! 28.09.04, 13:10
      Imiona ludzkie nadawane zwierzakom jeszcze zniosę, rzeczywiście do niektórych
      nawet pasują, ale ostatnio byłam świadkiem jak starsza pani stojąca przede mna w
      kolejce wołała za swoim zwiewającym ratlerkiem: SYNKU wracaj do mamusi!! Nie
      wiedziałam czy śmiać się czy płakać.
      • pierozek_monika Re: Leon do nogi! 28.09.04, 13:12
        :DDDDD tęż się tak żartobliwie zwracam do mojego psa :DDD może nie w kolejce po
        zakupy, bo mogliby kolejkowicze nie zrozumieć żartu, ale mówię tak :))))
      • lena_zienkiewicz Re: Leon do nogi! 28.09.04, 13:15
        daga_ka napisała:

        > Imiona ludzkie nadawane zwierzakom jeszcze zniosę, rzeczywiście do niektórych
        > nawet pasują, ale ostatnio byłam świadkiem jak starsza pani stojąca przede
        mna
        > w
        > kolejce wołała za swoim zwiewającym ratlerkiem: SYNKU wracaj do mamusi!! Nie
        > wiedziałam czy śmiać się czy płakać.

        Bez sensu :/ przecież nic w tym śmiesznego.Też tak się zwracam do mojej
        suni.Mówię oczywiście do niej córeczko, nie syneczku.
        • daga_ka Re: Leon do nogi! 28.09.04, 13:27
          Czy Ty aby nie należysz do osób, które widząc zdjęcie dziecka na kucyku mówią do
          jego rodziców: Ale ładny konik?
          • pierozek_monika Re: Leon do nogi! 28.09.04, 13:29
            a czy Ty aby nie należysz do osób, które miejsce psa widzą wyłącznie w budzie
            na łańcuchu?
            (tak samo niemądre pytanie jak twoje)
            • daga_ka Re: Leon do nogi! 28.09.04, 13:34
              Boże broń, uwielbiam zwierzaki, szczególnie koty, wychowałam juz parę fajnych,
              teraz marzę o całym białym lub rudzielcu, ale mówienie do nich synku synku,
              córeczko jest dla mnie conajmniej dziwne trochę. To jak mam w takim razie mówić
              do moich dzieci?
              • pierozek_monika Re: Leon do nogi! 28.09.04, 13:38
                jedno nie wyklucza drugiego :D
                moja córka zaś mówi do psa per braciszku, a moja mama mówi Wnusiu - no tak :)))
                wydaje mi się że nikomu krzywda się nie dzieje, babcia ma wnuczę psa, hehehe no
                ale takie nazewnictwo używamy w kręgu wtajemniczonych ;) (którzy mają odrobinę
                poczucia humoru, i się nim nie oburzają).
                • daga_ka Re: Leon do nogi! 28.09.04, 13:44
                  Och ja się nie oburzam, jak juz napisałam strasznie mi się śmiać zachciało jak
                  oczami wyobraźni ujrzałam jak starsza pani tuli do swej obfitej piersi tego
                  ratlerka w śmiesznym (zapomniałam dodać) kubraczku i wtyka mu różne smakołyki,
                  ale potem tak sobie pomyślałam, że może jest biedna sama i tylko ten mały piesek
                  jej został i zrobiło mi się przykro, bo wiem że strasznie duzo osób w tym wieku
                  jest bardzo samotnych niestety :-(( Prawie sie teraz rozpłakałam buuu
                  • pierozek_monika Re: Leon do nogi! 28.09.04, 13:50
                    :) dla tej pani piesek musiał być namiastką "synusia" i napewno dobrze się
                    sprawdza w swojej roli.
          • lena_zienkiewicz Re: Leon do nogi! 28.09.04, 13:31
            daga_ka napisała:

            > Czy Ty aby nie należysz do osób, które widząc zdjęcie dziecka na kucyku mówią
            d
            > o
            > jego rodziców: Ale ładny konik?

            Pewnie , że tak mówię.Niecierpię dzieci, wolę zwierzęta
            • daga_ka Re: Leon do nogi! 28.09.04, 13:37
              Zwierzaki są OK, ale dzieci też, szczególnie swoje, bo z cudzymi to już
              niekoniecznie mi się dobrze układa.
              • lena_zienkiewicz Re: Leon do nogi! 28.09.04, 13:42
                nie no, swoje ubóstwiam, ale zadająz mi pytanie nie nadmieniłaś czy na zdjęciu
                z kucykiem znajduje się moje dziecko czy cudze ;) dlatego tak odpowiedziałam
                • daga_ka Re: Leon do nogi! 28.09.04, 13:49
                  Mam znajomą w pracy, która jeszcze pare lat temu wchodząc do pokoju, w którym
                  siedziałam ja i koleżanki (każda miała zdjęcie dziecka na biurku, jedna na
                  kucyku inna z psem) nigdy nie zwracała uwagi na dzieci skądinąd bardzo ładne
                  tylko zawsze zachwycała się tymi zwierzakami, aż do momentu kiedy sama urodziła
                  i oczywiście nastąpiła diametralna zmiana. Pani ta ma teraz przegięcie w drugą
                  stronę, widzi tylko dzieci a najlepiej jak są w wieku jej własnego, można z nią
                  dyskutować na te tematy godzinami, tak jak kiedyś o zwierzętach.
                  • lena_zienkiewicz Re: Leon do nogi! 28.09.04, 13:57
                    ze mną o dzieciach raczej nie pogadzasz.Swego czasu pisałam na forum dziecko i
                    załamałam się.Nikt na żartach się nie znał, a niemalże wszystkie posty to była
                    wymiana wagi, wzrostu, numeru obuwia i jakiś innych rzeczy.Oczywiście czym
                    grubsze, większe i dłuższe (tyczy się stopy) tym lepsze.Załamałam się,
                    przysięgam, bo, albo te baby kitowały, albo moje dziecko jest najmniejsze na
                    świecie :/
                    • daga_ka Re: Leon do nogi! 28.09.04, 14:06
                      Zawsze możesz powiedzieć, że Twoje dziecko stało w kolejce po intelekt a nie po
                      sprawy techniczne ;-)
                      • lena_zienkiewicz Re: Leon do nogi! 28.09.04, 14:07
                        daga_ka napisała:

                        > Zawsze możesz powiedzieć, że Twoje dziecko stało w kolejce po intelekt a nie
                        po
                        > sprawy techniczne ;-)

                        Taaaa, już by mnie ukatrupiły za to ;))
      • Gość: obierzyna Daga, a co bys powiedziala, kiedy ja slysze... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.04, 13:55
        ...w domu prawie codziennie, jak moj maz mowi do swojego psa synku?
        • Gość: obierzyna KONKLUZJA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.04, 13:59
          z waszych wypowiedzi wynika, ze glupi sa ci, ktorzy daja swoim dzieciom na
          chrzcie takie imiona, jak: Leon, Pelagia, Maciej, Klara itp., bo wg was sa to
          imiona smieszne, a wiec osmieszaja ich posiadaczy.
          • lena_zienkiewicz Re: KONKLUZJA 28.09.04, 14:00
            Gość portalu: obierzyna napisał(a):

            > z waszych wypowiedzi wynika, ze glupi sa ci, ktorzy daja swoim dzieciom na
            > chrzcie takie imiona, jak: Leon, Pelagia, Maciej, Klara itp., bo wg was sa to
            > imiona smieszne, a wiec osmieszaja ich posiadaczy.

            W dupie mam jak kto komu daje na imię.Tyczy się to ludzi i zwierząt.
            • Gość: obierzyna Re: KONKLUZJA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.04, 14:11
              to musisz miec straaaaaasznie duży tyłek, ze tyle ci sie w nim miesci!
              • lena_zienkiewicz Re: KONKLUZJA 28.09.04, 14:13
                Gość portalu: obierzyna napisał(a):

                > to musisz miec straaaaaasznie duży tyłek, ze tyle ci sie w nim miesci!

                Dupę mam małą, zresztą cała jestem mini :)
          • pierozek_monika Re: KONKLUZJA 28.09.04, 14:07
            nie uważam tak. U ludzi brzmią normalnie.
        • daga_ka Re: Daga, a co bys powiedziala, kiedy ja slysze.. 28.09.04, 14:00
          Chybabym pomyślała, że brak wam dziecka? No nie znam Cię może masz potomstwo.
          Może pomyślałabym, że pies jest wam bardzo bliski, jak wasze dziecko? Generalnie
          oddzielam sprawy ludzkie od zwierzęcych. Jakoś już tak mam, że raczej nie
          przyszłoby mi do głowy nazwać pieska synkiem, choć przyznaje bez bicia, że do
          dzieci mówię pszczółko albo myszko. Twój mąż ma oczywiście do tego prawo a Ty co
          na to?
          • Gość: obierzyna Re: Daga, a co bys powiedziala, kiedy ja slysze.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.04, 14:17
            nie ma prawa mowic do psa synku, kiedy za sciana wlasnie siedzie jego syn. pies
            to pies. tylko ludzie, ktorzy maja problemy z innymi, ew. czuja sie nie
            rozumiani traktuja zwierzeta na rowni z ludzmi, a nawet wyzej. przeciez to jest
            smieszne! ja mam psa, bo tak wyszlo, nie z wlasnej inicjatywy. daje mu jesc,
            zabawy w domu , spacery , opieke lekarza i uwazam, ze na tym powinno sie
            poprzestac. przegieciem jest sypianie z psem (kot ujdzie) w jednym lozku,
            calowanie go w sam pysk (lize sobie tam i owdzie) czy mowienie do niego
            slowani, ktorymi zwykle zwracac sie powinno do osob ukochanych.
            • Gość: obierzyna no dobra IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.04, 14:18
              zmieniam slowo "glupota" na "brak wyobrazni". a to jest chyba jeszcze gorsze.
              • maretina Re: no dobra 28.09.04, 14:21
                Gość portalu: obierzyna napisał(a):

                > zmieniam slowo "glupota" na "brak wyobrazni". a to jest chyba jeszcze gorsze.

                tylko relatywnie rzecz biorac ja moge uwazac, ze to wlasnie Tobie tej wyobrazni
                i tolerancji brakuje, a Ty mozesz myslec to samo o mnie.
                konkluzja taka, ze nic to nie zmieni:)
                • Gość: obierzyna Re: no dobra IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.04, 14:28
                  wiesz, trudno mi raczej tolerowac np. suke z sasiedztwa nazwana moim imieniem
                  (a raczej jej wlasciciela) - oczywiscie tak nie jest, bo imie mam "normalne",
                  nie nadajace sie dla suki, ale co by bylo, gdyby moja matka zglupiala i nazwala
                  mnie "monisia", albo "pelasia"? strach pomyslec. i nie mieszaj tolerancji ze
                  zdrowym rozsadkiem, ktorego zazwyczaj milosnikom zwierzat brakuje.
                  • maretina Re: no dobra 28.09.04, 14:32
                    a mojego maza kurwica nie strzela, ze co drugi jamnik i chomik to kubus:D
                    to chyba kwestia dystansu do zycia.... i kwestia podejscia do zwierzat. ja nie
                    uwazam, zeby one byly gorsze, bo jesli bluznierstwem dla kgos jest, to ze moja
                    suka mana imie monika to chyba sam uwaza sie za cos lepszego.dla mnie czlowiek
                    i zwierze to tacy sami mieszkancy swiata.
                  • pierozek_monika Re: no dobra 28.09.04, 14:33
                    no cóż, cieszę się zatem, i niech się cieszą właściciele Monik, że to ja mam na
                    imię Monisia, bo jak spotkam psa o tym iieniu, to zareaguję inaczej niż ty :) .
                    Pomyślę: na tyle to jest sympatyczne imię, że właściciel zdecydowała się nazwać
                    tak swojego ulubionego zwierzaka (którego uważa za równie sympatycznego jak
                    imię). :)))
              • lena_zienkiewicz Re: no dobra 28.09.04, 14:26
                osobie, której brak jest wybraźni, moja droga, ciężko jest pojąć, że ktoś może
                pozwolić psu wleźć na wyro, czy zwraca się do niego per synku.
                • Gość: obierzyna Re: no dobra IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.04, 14:31
                  na szczescie jest to tylko twoja teoria. co by bylo, gdyby ja wyznawala
                  wiekszosc ludzi na tym swiecie? syf, malaria i choroby odzwierzece.
                  • maretina Re: no dobra 28.09.04, 14:32
                    Gość portalu: obierzyna napisał(a):

                    > na szczescie jest to tylko twoja teoria. co by bylo, gdyby ja wyznawala
                    > wiekszosc ludzi na tym swiecie? syf, malaria i choroby odzwierzece.

                    Ty masz jedna: wscieklizne.
                  • Gość: ziuta Re: no dobra IP: 212.69.68.* 28.09.04, 14:36
                    Gość portalu: obierzyna napisał(a):

                    > na szczescie jest to tylko twoja teoria. co by bylo, gdyby ja wyznawala
                    > wiekszosc ludzi na tym swiecie? syf, malaria i choroby odzwierzece.

                    taaa, ale za to mniej by było takich "chorób" jak ćpanie, bezinteresowna
                    agresja, no i marudzenie.
                    ja swojego psa mówiłam wnuczek - bo sie u nas urodził, czyli bylo to drugie
                    pokolenie naszych psów. drugie pokolenie - to własnie wnuczek. a teraz mi
                    zabron tak robić. wydaj ustawę, albo powieś zdjecie satlina nad moim łóżkiem z
                    jakims napisem ostrzegawczym. A cholera - może twoje zdjecie wystarczy
                  • lena_zienkiewicz Re: no dobra 28.09.04, 14:58
                    Gość portalu: obierzyna napisał(a):

                    > na szczescie jest to tylko twoja teoria. co by bylo, gdyby ja wyznawala
                    > wiekszosc ludzi na tym swiecie? syf, malaria i choroby odzwierzece.

                    Z ręką na sercu muszę przyznać, że moje zwierzęta są czystsze od np. moich
                    sąsiadów.Ci jak drzwi otworzą, to szybko na jednym wdechu przebiegam do góry po
                    schodam.Wali od nich jak z chaty murzyńskiej.Tam to rzeczywiście musi być syf i
                    malaria.
            • daga_ka Re: Daga, a co bys powiedziala, kiedy ja slysze.. 28.09.04, 14:35
              Gość portalu: obierzyna napisał(a):

              > nie ma prawa mowic do psa synku, kiedy za sciana wlasnie siedzie jego syn. pies
              >
              > to pies. tylko ludzie, ktorzy maja problemy z innymi, ew. czuja sie nie
              > rozumiani traktuja zwierzeta na rowni z ludzmi, a nawet wyzej. przeciez to jest
              >
              > smieszne! ja mam psa, bo tak wyszlo, nie z wlasnej inicjatywy. daje mu jesc,
              > zabawy w domu , spacery , opieke lekarza i uwazam, ze na tym powinno sie
              > poprzestac. przegieciem jest sypianie z psem (kot ujdzie) w jednym lozku,
              > calowanie go w sam pysk (lize sobie tam i owdzie) czy mowienie do niego
              > slowani, ktorymi zwykle zwracac sie powinno do osob ukochanych.

              Chyba Cie to strasznie wkurza. Z tym całowaniem psa w pysk, to rzeczywiście
              przegięcie, strasznie mnie to obrzydza błeee. Czasem widzę, jak na spacerach psy
              obwąchują kupy innych psów a potem.... Pies potrzebuje znać swoje miejsce w
              hierarchii i nie może ono się równać miejscu własnego dziecka czy w ogóle
              człowieka. Czasem z tego powodu słyszy się różne przerażające historie. To
              oczywiście, że jest najniżej uplasowaną jednostką w ludzkim stadzie nie znaczy,
              że najgorszą. No chyba, że ktoś bierze sobie psa, żeby się na nim wyżywać, ale
              to już co innego. Pies ma być moim towarzyszem życia, zabaw, spacerów, ale niech
              pozostanie psem.
              • londynwarszawaparyz Re: Daga, a co bys powiedziala, kiedy ja slysze.. 23.06.14, 22:09
                Gorzej jest dawac dzieciom imiona takie jak maja psy czy koty. Mam kolezanke o imieniu Sonia- takie imie nosi tysiac psow w Polsce.

                Moj kot ma na imie Kocisław.
                • six_a Re: Daga, a co bys powiedziala, kiedy ja slysze.. 23.06.14, 22:52
                  sonia to zdrobnienie od zofia
                  tak się akurat składa.
                  więc nadal imię ludzkie.
    • man_sapiens Re: Leon do nogi! 23.06.14, 22:50
      Znacznie gorsze jest nadawanie ludzkich imion chamom i idiotom.
    • czoklitka Re: Leon do nogi! 24.06.14, 00:34
      Mnie to nie przeszkadza.
      • kkk Re: Leon do nogi! 24.06.14, 10:25
        jak chyba wiekszości firumowiczów - mnei nadawanie ludzkich imion zwierzętom kompletnie nei pzreszkadza(tyou kot Czesiek, Mietek czy inny Rysiek)
        Gorzej jak ludziom nadaje się psie imiona! :/ a jesttakich wiele, osobiście znam takich co dzieci nazwali - Max (Maxiu do nogi? hehe), Borys (skojarzenie wyłącznie z wielkim bernardynem), Sonia (suniiiaaa), itd... Nie gorzej? :)
        • czoklitka Re: Leon do nogi! 24.06.14, 18:31
          >Gorzej jak ludziom nadaje się psie imiona!

          sugerujesz, że pierwszymi istotami noszącymi te imiona były psy?
          wątpię.

          >Nie gorzej? :)

          na jedno wychodzi.
    • majaa Re: Leon do nogi! 24.06.14, 11:08
      Dla mnie w ogóle nazywanie zwierząt ludzkimi imionami i traktowanie ich zupełnie tak samo albo i niestety lepiej niż ludzi ewidentnie świadczy o jakichś problemach z głową. Owszem, zwierzakowi należy się uczucie i troska, ale "uczłowieczanie" go to już przesada.
      • kkk Re: Leon do nogi! 24.06.14, 12:08
        a mi to w ogóle nie przeszkadza ani nie dziwi jakby ktoś nazwał psa Franek czy Tadzio.
        Zwierzęta traktuje jednak jak zwierzęta, uwielbiam ponad wszystko, dbam, troszczę się, pozwalam na wiele ale bez pzresady. Nie wariuje, nie kupuje ubranek, czapeczek, nie mają swojego mini łóżeczka i innych 'ludzkich' gadżetów.
        Za to bawi mnie niesamowicie jak koleżanka woła syna - Maxiuuuu (do nogiiii! chciałoby się powiedziec :P) lub inna Boryssss (a ja widze dużego włochatego bernardyna). I wydaje mi się że to ONI mają jednak coś z głowa ;)
        • majaa Re: Leon do nogi! 24.06.14, 13:11
          No i właśnie o to chodzi, żeby zachować zdrowy dystans między człowiekiem a zwierzęciem. Nie byłoby tego całego imiennego galimatiasu:)
      • megg76 Re: Leon do nogi! 24.06.14, 13:29
        Mój pies ma ludzkie imię, nadając mu je kompletnie nie myślałam o tym, że to ludzkie imię i uwierz mi w tamtym momencie daleka byłam od uczłowieczania go. Poza tym bardzo nie lubię, jak ludzie uważają, że osoby które uczłowieczają zwierzeta mają "coś z głową" po pierwsze wstrętne określenie rodem ze wsi, gdy ludzie nie mieli wiedzy na temat chorób psychicznych czy zaburzeń emocjonalnych. Po drugie czemu Ci to przeszkadza? Czy te osoby w jakikolwiek sposób zrobiły Ci krzywdę?
        • majaa Re: Leon do nogi! 30.06.14, 11:27
          Ty bardzo nie lubisz, jak ludzie coś tam uważają, a ja bardzo nie lubię, jak ludzie rozczulają się nad pieskiem czy kotkiem, nie mając jednocześnie za grosz empatii i współczucia dla drugiego człowieka. Akurat mnie osobiście nikt tym krzywdy nie zrobił, ale znam osobę, którą bardzo dotknęło takie zachowanie.
    • sootball Re: Leon do nogi! 24.06.14, 13:35
      Miałam pająka o imieniu Stefan.
    • samuela_vimes Re: Leon do nogi! 26.06.14, 00:43
      ludzkie imiona są dla zwierzaków najlepsze, w końcu niczym się od nich nie różnimy :-)
    • damajah Re: Leon do nogi! 26.06.14, 09:53
      Ja nie widzę w tym nic złego. Mam kota i kotkę noszące ludzkie imiona. Pies też dostałby jakieś porządne ludzkie imię ale skapitulowaliśmy wobec dzieci które uparły się żeby zostawić mu to które ma w papierach z hodowli (fajne zresztą ale ja wolałabym jakieś ludzkie)

      Nie miałabym nic przeciwko żeby jakiś zwierzak nosił moje imię, choć przyznam że jeszcze nie spotkałam.

      Mimo że jestem właściwie mocno konserwatywna i zdarza mi się mieć "kij w..." tzn być dosyć sztywną jeśli chodzi o zasady to akurat imiona ludzkie u zwierzaków mnie nie rażą zupełnie :)
    • edw-ina Re: Leon do nogi! 26.06.14, 10:44
      Kompletnie nie kumam problemu. Odkąd pamiętam wszystkie moje zwierzaki mają ludzkie imiona i nikt nie ma z tym kłopotu. Moja kotka, która niestety przeszła już do lepszego ze światów, miała na imię tak samo, jak sąsiadka (przypadek, kiedy nadawaliśmy jej imię nie mieliśmy jeszcze tych sąsiadów) i tę sąsiadkę to bardzo bawiło. Kiedy przychodziła do niej na podwórko, to sąsiadka zawsze żartowała sobie, że przyszła odwiedzić imienniczkę. Mój starszy pies nosi takie samo imię, jak kolega męża. Fakt, że dość rzadkie, ale jednak. Koledze również to zupełnie nie przeszkadza. Więcej - chętnie się z psem niejako utożsamia, mówiąc: bo my (tutaj imię) tak już mamy, robi sobie z nim zdjęcia itp. Nie widziałabym również problemu, gdyby jakiś zwierzak nosił moje imię.
    • mmagi Re: Leon do nogi! 26.06.14, 16:32
      ciekawe czy ona żyje?;D
      • marta_i_koty Re: Leon do nogi! 28.06.14, 01:28
        A dlaczego nazwanie kota imieniem ludzkim miałoby być czymś złym?
        Uważam, że obciachem jest nazywanie dzieci kretyńskimi imionami : Nikola, Dżesika czy inna Vaneska, szczególnie w połączeniu z nazwiskami typu Fiut czy Leń. Moim faworytem w tej materii jest Brajan Pogwizd (pisownia oryginalna).
        • mmagi Re: Leon do nogi! 02.07.14, 12:43
          a to nie jest odpowiedz na moje pytanie:/
    • molly_wither Re: Leon do nogi! 08.07.14, 21:21
      Dla mnie tez,ale maz ma inne zdanie, bo siostra dala psu na imie Leon.A jego rodzina jest swieta i nie wolno krytykowac.
Pełna wersja