kropidlo5
15.05.16, 16:28
Mam sprzeczne odczucia. Często mam wrażenie, że kobiety (a może ludzie w ogóle, ale o ludziach w ogóle wątek to pojdzie do kosza) gremialnie nie patrzą w lustro, są przekonane o swej wielkiej mądrości, choć odkrycia i obserwację do specjalnie oryginalnych nie należą.
No, mówiac brutalniej, wyglądają jak wyglądają, rozumują jak rozumują, wiedza ile wiedza- ale wymagania- niebotyczne- odnośnie męzczyzn, zarobków, posłuchu i podziwu.
Innym razem widze ładną kobietę i rzuca sie w oczy brak pewności siebie. i myślę- gdzie się taka uchowała?
Ale przecież mówi się dość często, że kobiety mamy zakompleksione, że przez te wszystkie playboye i celebrytki każda ma kompleksy stąd do Zakopanego, nie wspomnę o kompleksach np wobec ludzi zachodu.
To jak z tą samooceną, adekwatna, zawyzona?
Zaznacze- że różnie to wiadomo, to nie podlega dyskusji.