podsrywanie w pracy

24.05.16, 11:46
Co zrobić, gdy koleżanka z pracy za moimi plecami sugeruje klientom, że źle wykonałam moją pracę?
Przy szefostwie jest dyplomatyczna i udaje, że trzyma moją stronę.
Przy mnie nic nie mówi, tylko śmieje się kpiąco.
Z reakcji klientów wiem, że coś się dzieje za moimi plecami, ale nie mam na to dowodów.
Bezpośrednia moja z nią konfrontacja nie wchodzi w grę, bo zacznie właścicieli szantażować odejściem, co spowoduje, że staną po jej stronie.
Perspektywy na inną pracę mam bardzo marne.

Co się robi w takich sytuacjach?
Psychotropy?
    • obrotowy podrywanie w pracy :) 24.05.16, 12:15
      piataziuta napisała:
      > Bezpośrednia moja z nią konfrontacja nie wchodzi w grę, bo zacznie właścicieli
      > szantażować odejściem, co spowoduje, że staną po jej stronie.


      - czyli ona ma szanse na nowa prace - a Ty nie ?

      kupy sie nie 3mie to - co piszesz.

      ale... sproboj ja popodrywac. moze zaskutkuje.
      • piataziuta Re: podrywanie w pracy :) 24.05.16, 12:29
        mam szansę na taką samą pracę jak ona, tylko jej nie chcę

        • obrotowy podrywanie w pracy cd. :) 24.05.16, 14:26
          piataziuta napisała:
          > mam szansę na taką samą pracę jak ona, tylko jej nie chcę

          nosz to jusz napisalem:
          - gdy sie z kims nie chce/lub nie moze/ walczyc
          - to trza probowac wejsc mu w tylek.

          jasne ?
          • piataziuta Re: podrywanie w pracy cd. :) 24.05.16, 14:28
            straszne
            • obrotowy niestety... 24.05.16, 14:29
              c´est la vie.
              • piataziuta Re: niestety... 24.05.16, 14:47
                myślę nawet, że mogłoby podziałać, wiesz?

                ale aż tak nisko jeszcze nie upadłam :)

          • czoklitka Re: podrywanie w pracy cd. :) 24.05.16, 20:34
            można jeszcze ignorować, obrotowy, ignorować.
    • repsss Re: podsrywanie w pracy 24.05.16, 12:17
      W pierwszej kolejności zastanawiamy się czy negatywna opinia kolezanki ma umocowanie w rzeczywistości. Jeśli nie to tłumaczymy koleżance (nie musi być wprost, może być anegdotka), że w tę grę można we dwie grać.

      Ewentualnie spuść jej wpr (ale bez swiadków i po uzyskaniu dowodów jej winy :))
      mam nadzieje, że pomogłem.
      • piataziuta Re: podsrywanie w pracy 24.05.16, 12:33
        negatywna opinia wynika z tego, że koleżance się wydaje, że ze mną rywalizuje
        nie zacznę robić tak jak ona, bo to działanie na niekorzyść firmy - jej to bimba, mi nie
        • repsss Re: podsrywanie w pracy 24.05.16, 12:48
          Ok, czyli ona to zmyśla. W takim razie zostaje tylko rozmowa (rozumiem, że pozbyć się jej nie możesz, bo to bedzie ze szkoda dla firmy). Jest opcja, że ją przycisniesz i szczerze pogadasz?
          Z szefem możesz sobie po cichu porozmawiać, zasygnalizować, ale tak, żeby nie robił z tego afery?
      • piataziuta Re: podsrywanie w pracy 24.05.16, 12:39
        konfrontacje szef-klient-my zachodzą, ale bardzo rzadko
        wtedy ona się wycofuje i obraca wszystko w żart
        • repsss Re: podsrywanie w pracy 24.05.16, 12:50
          Nie bardzo rozumiem. Chodzi o konfrontacje w sytuacjach, które byłyby dowodem na jej krecią robotę względem Ciebie?
          Ile tego było? szef sam nic nie widzi?
          • piataziuta Re: podsrywanie w pracy 24.05.16, 13:18
            chodzi o taką konfrontację, że gdy ona sugeruje, że zrobiłam coś źle, możemy o tym porozmawiać merytorycznie, a szef może to skontrolować
            wtedy okazuje się że zrobiłam dobrze, a ona się wycofuje i obraca to w żart
            • czoklitka Re: podsrywanie w pracy 25.05.16, 00:00
              a spytałaś sie jej, dlaczego obraca to w zart? Co w tym jest zabawnego? Cieszy się z tego, ze w ogóle musiało dojśc do jakiejś konfrontacji? Czy ona zglupiała, spytalas się jej tak? Moze spróbuj, przy szefostwie dogadać jej nieco, moze się po części opamięta. Aha, nie ma odwagi ci czegoś w twarz powiedzieć, ze tak knuje sobie? Bojaźliwa.

              Może rzeczywiście zazdrosna, albo mściwa, bo cię nie lubi.
            • znana.jako.ggigus Re: podsrywanie w pracy 25.05.16, 08:50
              no to wtedy nie dopuszczaj do obracania sprawy w zart.
              Prosta rada: onam owi, ze co zrobilas zle, wiec wysylasz maila do niej z opisem sprawy, zeby ci napisala, co jest zle. Ona musi jakos zareagowac i wtedy przed szefem nie ma obracania niczego w zart.
              Dokumentuj jej zarzuty, zuszaj ja do tego.
          • piataziuta Re: podsrywanie w pracy 24.05.16, 13:24
            widzi, pod warunkiem, że jest w pracy
            niestety bywa rzadko
            • repsss Re: podsrywanie w pracy 24.05.16, 13:54
              No i wygrywasz. Jeśli to jest przy szefie i kliencie to tym bardziej. 2-3 takie akcje i w mojej ocenie jakiekolwiek uwagi koleżanki tracą moc. No chyba że szef idiota na co może wskazywać, że widzi a nic nie zrobił.

              odpowiem Ci od razu na inaczej zadane pytanie:
              Dbać, żeby osoby, które naprawdę się liczą (szef, klient) widziały efekty pracy. Szujstwo zawsze wychodzi na jaw. Pytanie tylko czy w odpowiednim gronie i czasie.
              • piataziuta Re: podsrywanie w pracy 24.05.16, 14:01
                >Szujstwo zawsze wychodzi na jaw. Pytanie tylko czy w odpowiednim gronie i czasie.

                szujostwo wychodzi na jaw zbyt rzadko, żeby na co dzień dawać radę znosić taki syf
    • alpepe Re: podsrywanie w pracy 24.05.16, 12:47
      No to ja nie wiem w końcu, gdzie ty pracujesz, bo myślałam, że u matki.
      Może musisz po prostu przestać źle wykonywać swoją pracę?
      • piataziuta Re: podsrywanie w pracy 24.05.16, 13:13
        bardzo zabawne, ty wiedźmo
        • alpepe Re: podsrywanie w pracy 24.05.16, 13:33
          No dobra, ale krecia robota koleżanki musi mieć jaką podstawę, czyli coś robisz inaczej, niż ona, ergo, klienci muszą wyrażać wątpliwość, czy robisz to dobrze, a koleżanka ich w tym podtrzymuje. Zabaw się w kontratak i mów, że to ten drugi sposób jest przestarzały, a ten jest lepszy.
          • piataziuta Re: podsrywanie w pracy 24.05.16, 13:55
            Klienci się nie znają na temacie i zawsze będą mieli wątpliwości.
            W ciągu dwóch tygodni, pięć osób przyszło do mnie z wątpliwościami na temat pracy koleżanki - z czego tylko dwie miały rację.

            Różnica jest taka, że gdy klient nie ma racji, bronię koleżanki, a gdy ma, zachowuję się dyplomatycznie - moim celem jest, żeby klient wrócił do firmy, bez względu na to czy w firmie jestem akurat ja czy ona.
            Różnica jest też w postawach - ja twierdzę, że w wielu sytuacjach nie ma jednej obiektywnej prawdy w temacie, bo za dużo jest zmiennych. Nigdy nie stwierdzę, że mam zawsze rację, bo inteligencja mi na to nie pozwala.
            Ona odwrotnie. Istnieje według niej jedna obiektywna prawda - to co ona mówi.
            Co głupszy klient się na tę jej pewność nabiera.
            • alpepe Re: podsrywanie w pracy 24.05.16, 14:31
              to nie broń koleżanki, proś, by to było wyjaśnione z przełożonym. Po prostu pełna izolacja od spraw jej klientów. Uśmiechaj się przepraszającą i absolutnie się nie wtrącaj i nie wygłaszaj swojego zdania broniącego lub atakującego ją. PEŁNA NEUTRALNOŚĆ. Ty masz się przejmować swoimi klientami, nie jej. Zawsze polecaj przełożonego.
    • piataziuta zadam pytanie inaczej 24.05.16, 13:36
      Jak ludzie, którzy pracują uczciwie i rzetelnie, bez ściemniania, bez chodzenia na skróty, bez podkładania świń, mają na co dzień radzić sobie z kombinatorami, cwaniakami i szujami, którzy podkopywaniem innych osiągają swoje cele?

      Czy jest jakaś metoda, na radzenie sobie z taką sytuacją, bez stawania się samemu podkopującym kombinatorem, cwaniakiem i szują?

      Zawsze się trzymałam myśli, że kiedyś szujostwo się obróci przeciwko szui, ale to nie do końca tak działa.
      • kalllka Re: zadam pytanie inaczej 24.05.16, 14:24
        hmm, jest takie powiedzenie, ze gdy się zmieni punkt siedzenia i z pracy przeniesie się do roboty, to od razu wokół mniej 'kombinatorów, cwaniaków i szuj'
        Czujesz ziutka w czym rzecz?
        / myśle ,ze papryka ma racje przypominając ci, ze dla ludzi z tobą pracujących., ty jako córunia właścicielki,ty, bedziesz cwaniara, szuja,kombinatorka.,
        Nie wiem czym zajmuje firma ale z pewnością ma wiele rożnych pozycji ., spróbuj zrezygnować z 'wysokich obcasów' poznac i zaprzyjaźnić sie z ludźmi z którymi pracujesz. To taka złota zasada- każdego szefowa:|
        • alpepe Re: zadam pytanie inaczej 24.05.16, 14:35
          Kalka, że niby ja jestem ostra, czy że niby ja jestem papryczka_ag czy jak jej było, moderatorka z Moda?
          • kalllka Re: zadam pytanie inaczej 24.05.16, 15:01
            Enie, żadna papryka /na dodatek ostra/ oprócz ciebie w tym wątku nie pisała.
            Poprzednia operatorka papryczka_ag. to ta od trupiej czaszki z kokardka?/
        • piataziuta Re: zadam pytanie inaczej 24.05.16, 14:44
          Czuję.
          Wzięłaś skądś jakieś informacje - nie wiem czy z fusów, czy z wizji po kwasie, przypięłaś do mnie i na ich podstawie czynisz insynuacje.
          Kulą w płot.
          • kalllka Re: zadam pytanie inaczej 24.05.16, 15:08
            Ehhh, Ziuta jak ty tak do wszystkich klientów, z którymi rozmawiasz / ze się nie znają. i ze po kwasie są albo ze kula w płot :/ to się nie dziw, ze gdy twoje przyzwyczajenie bierze gore to koleżanka zaciera rączki.,
            Przemysl dziewczyno i nie wyzlosliwiaj niepotrzebnie bo nerwy tracisz życzę ci jak najlepiej :|
            • piataziuta Re: zadam pytanie inaczej 24.05.16, 15:23
              spoko kalllka,
              jak tak czytam takie porady na podstawie informacji wyssanych z palca, jakie mi tu poczyniłaś, to mi się od razu lepiej robi, bo widzę, ze wszędzie jest tak samo w tym kraju pełnym ludzi pierwszego sortu
              i pewnie niektórzy dużo gorzej mają ode mnie
              także dzięki!
    • jowita771 Re: podsrywanie w pracy 24.05.16, 16:00
      Miałam kiedyś sytuację podobna, ale nie w pracy. Sugerowałam, że osoba ta ma problemy i stąd te opowieści. Musisz panią zwyczajnie zdyskredytować. Jak się będziesz oglądać na dobro firmy, to ona będzie górą, bo nie ma takich ograniczeń.
    • czoklitka Re: podsrywanie w pracy 24.05.16, 20:37
      jest szansa na podsłuch?
      można będzie coś wyłapać. :)
      • mariuszg2 Re: podsrywanie w pracy 24.05.16, 20:57
        a może sa też videła.... wiesz jacy Ci klienci są teraz rozbestwieni...myśli, że jak weźmie opcję plus to już jest vip i laska mu się należy...a tu guzik...trzeba się szanować i Ziuta to demonstruje q wqu...vi koleżanki dwulicowej chamry jednej wrednowatej podłej sóki...
      • piataziuta Re: podsrywanie w pracy 24.05.16, 21:03
        podsłuch?
        ale jak będzie srała czy w pracy?
        • czoklitka Re: podsrywanie w pracy 24.05.16, 21:49
          znaczy koleżanka gada o źle wypełnianych przez ciebie obowiazkach, gdy robi kupę? Aha, to nie ma chyba o czym mowić.

          Choć w ubikacji też można by pewnie założyć. Tak swoja droga.
          • piataziuta Re: podsrywanie w pracy 25.05.16, 00:15
            jeżeli miałabym założyć podsłuch w pracy, to przez resztę godzin życia, szukając winy, musiałabym wysłuchiwać jej piardów umysłu,
            wtedy moje życie byłoby tak straszliwe, że popełniłabym samobójstwo w pierwszy z najżałośniejszych sposobów
            • czoklitka Re: podsrywanie w pracy 25.05.16, 07:34
              Na pewno do czasu, aż coś na nią się znajdzie.
              No i po to, żeby były dowody. Może szef by wtedy zmienił zdanie, gdyby mu pokazać te haczki.

              Dobra, nie - to nie.
    • mariuszg2 Re: podsrywanie w pracy 24.05.16, 20:53
      piataziuta napisała:

      > Co zrobić, gdy koleżanka z pracy za moimi plecami sugeruje klientom, że źle wyk
      > onałam moją pracę?

      jak znam kobiety...to ...zazdrości Ci zwyczajnie... marzy o tym aby doprowadzić klienta do posrania się żeby było czuć dookoła.....

      Ja pisałaś Tobie się udało... to świadczy o profesjonalizmie...

      wiem, że nie dasz się sprowokować i nadal będziesz pławić się w rozkoszy uwielbienia swoich wielbicieli włączając moją skromną osobę....
    • nstemi Re: podsrywanie w pracy 24.05.16, 22:04
      Najlepszą metodą obrony jest atak. I to taki, żeby szefowie nie stanęli po jej stronie. Wojny podjazdowe sobie odpuść, trafiłaś na niezłą w te klocki. Brrr... szkoda nerwów.
      Zwróciłabym się oficjalnie do szefów, pisząc/mówiąc, że dochodzą Cię głosy i niesmak od klientów o krytyce skierowanej przeciwko kolegom z zespołu.
      Co:
      a. jest nieprofesjonalne i podkopuje zaufanie klientów
      b. psuje atmosferę w zespole, a w końcu wszyscy gracie do tej samej bramki. Jeśli ktoś ma uwagi na temat jakości pracy kolegi/koleżanki to załatwiamy to między sobą a nie wynosimy na zewnątrz i robimy we własne gniazdo, bo to rodzi długoterminowe konsekwencje dla firmy. Zaufanie klientów jest bardzo trudno odbudować. Szybciej wybaczą błąd, niż takie właśnie "sugerowanie".
      Nie daj się wciagnąć we wskazywanie konkretnych klientów, staraj się używać jak najwięcej "gładkomowy." Konkretami nie powalczysz, bo musiałabyś próbować w to wciągnąć klientów, a to bardzo słaby pomysł.
      Dalsze tego typu działania mogą psuć relacje z klientami i to podkreślaj na każdym kroku, zwłaszcza w rozmowie w cztery oczy z szefostwem.
      I nie szantażuj odejściem, bo to sie może obrócić przeciwko Tobie. Jednym słowem spokój i konsekwencja i stałe zgłaszanie problemu. Nie na zasadzie, że Tobie jest źle, tylko na zasadzie potencjalnej szkody dla firmy, której trzeba za wszelką cenę uniknąć.
      Zaś "koleżanka" powinna w cztery oczy zebrać mega op..ol", twardy i bez przepraszam, że żyję i Ci to mówię, i "tylko się nie obraź" a z jasną informacją, że jak chce wojny to jej wybór. Tylko musisz być spójna w tym przekazie. Chodzi o to, że nie możesz rzucać twardych słów a całą sobą pokazywać, że to blef.
      • piataziuta Re: podsrywanie w pracy 25.05.16, 00:07
        Dzięki za rady.
        Ale:
        1)nie mam co atakować, bo nie mam dowodów
        2)powiedziałam już, że "dochodzą mnie głosy", usłyszałam że "przesadzam", "źle to odbieram" i " na pewno tak nie jest"
        3)ona wali we własne gniazdo, ale z uporem maniaka snuje opowieści jak to wychodzi z założenia żeby nie walić we własne gniazdo i bronić firmy, nawet gdy ja się mylę (...), jest w tym opowiadaniu konsekwentna, więc szefostwo jej wierzy
        4)przy najlżejszej uwadze, nawet gdy jest to tylko moje wtrącenie podczas jej wyżaleń "aaaa, tak właśnie myślałam w czwartek, gdy zostawiłaś mi w środę bałagan, że miałaś ciężkich klientów" składa wymówienie, tłumacząc, że jest za stara żeby znosić idiotyczne pretensje z mojej (gó...ary) strony
        także tak
        zostawmy ten temat...
      • znana.jako.ggigus Re: podsrywanie w pracy 25.05.16, 08:43
        Atak jest najgorsza forma reakcji na cokolwiek. Tylko podgrzewa atmosfere. A po bitwie sa przegrani.
    • six_a Re: podsrywanie w pracy 24.05.16, 22:14
      zepchnąć ze schodów i powiedzieć, że to taki żart i niech się nie obraża, bo nie ma o co ha-ha-ha.
      następnym razem zepchnąć z wyższych schodów.
      spychać do skutku.
      • piataziuta Re: podsrywanie w pracy 25.05.16, 00:10
        chciałabym... chciaaaała...
        chciałabym! chciała!
    • znana.jako.ggigus Re: podsrywanie w pracy 25.05.16, 08:48
      wiesz Ziuta, a)nigdy nie jest ani az tak zle, ani az tak dobrze, jak sie wydaje b) nikt nie mysli o tobie. Kazdy mysli wylacznie o sobie, podobnie jak i Ty. (Olivia Jones)
      No i fajnie prawi kallka - zaprzyjaznij sie, albo spojrzyj z innej strony na kolezanke i calosc sytuacji.
      to pisze ja, ofiara mobbingu lacznie ze znikaniem dokumetow, maili i paroma innymi rzeczami.
      Najpierw sprobuj przyjac koleaznke z calym dobrodziejstwem inwentarza i zorientuj sie, czy mozesz sama cos w sytuacji zmienic. W ukladach miedzy Wami, we swpolnej pracy. Zmienic prad ukladow, ze sie tak wyraze. itepe.
      Bo po ataku sa zawsze jeden przegrany i wygrany.
      Poza tym tak jezdzisz po kolezance, z czego wynika, ze jestes aniolem, a ona zlem wcielonym. Tego w przyrodzie nie ma:)
    • dodaj.do.zakladek Re: podsrywanie w pracy 25.05.16, 11:39
      znasz to?:

      1 PKT - Przypadkowe nieumyślne podpie...nie;
      5 PKT - Niby nieumyślne podpie...nie;
      10 PKT - Zwykła podpierdolka w cztery oczy z przełożonym bez
      świadków;
      20 PKT - Anonimowy donos na samego siebie, mimo, iż nie jest się
      winnym, byle zaistnieć;
      30 PKT - Podpie...nie w obecności świadków;
      40 PKT - Samopodpierdolka w cztery oczy z przełożonym;
      50 PKT - Samopodpierdolka przy świadkach;
      60 PKT - Podpie...nie do przełożonego w obecności podpie...nego
      bez innych świadków;
      70 PKT - Podpie...nie w obecności podpie...nego przy większej
      ilości świadków;
      80 PKT - Podpie...nie w obecności podpie...nego, pomimo, iż ten
      nie jest winny;
      90 PKT - Podpie...nie w obecności podpie...nego, pomimo, iż ten
      nie jest winny a czynu tego dokonał sam podpie...jący;
      100 PKT - Podpie...nie w obecności podpie...nego, pomimo, iż ten
      nie jest winny a czynu tego dokonał sam podpie...jący na spółkę z
      przełożonym, do którego się podpie... i wmówienie podpie...nemu
      jego winy.

      Bonusy:
      ** podpie...nie najlepszego kumpla - dodatkowo 10 PKT;
      ** podpie...nie zanim czyn zostanie dokonany - dodatkowo 20 PKT;
      *** dodatkowo 25 PKT - kiedy dzień wcześniej piło się z
      podpie...nym jego wódkę, w jego domu.


      To tak żartem tylko. Mogę jedynie współczuć, dla mnie to też trudne sprawy i z żadnej nie udało mi się wyjść korzystnie, albo mnie wywalano albo sama byłam zmuszona odejść.
    • wiarusik Re: podsrywanie w pracy 25.05.16, 17:29
      Gdy wyostrzę miecz mój błyszczący i sąd podejmie ręka moja, wywrę zemstę na wrogach moich, i odpłacę tym, którzy mnie nienawidzą; krwią upoję strzały moje, a miecz mój naje się mięsa, krwią poległych i pojmanych z nieczesanych głów wrogów.

      zemsta to ambrozja bogów.
      a że my na ich podobieństwo...
      jeno działaj roztropnie a cierpliwie.
      gdy już będziesz pewna-uderz.
      i nie bierz jeńców. oni też by cię nie oszczędzili.
    • molly_wither Re: podsrywanie w pracy 25.05.16, 18:27
      zaprzyjaznic sie z wrogiem:)
    • 10iwonka10 Re: podsrywanie w pracy 25.05.16, 23:18
      To jest twoja wersja a moze byc tez tak ze rzeczywiscie jestes roztrzepana, zapominasz roznych rzeczy a kolezanka musi za ciebie swiecic oczami. Bo nie roumiem to sa twoi klienci, jej klienci czy wspolni?
    • devilyn Re: podsrywanie w pracy 26.05.16, 13:10
      robisz to samo co ona.
Pełna wersja