romans przyjaciółki

27.09.04, 20:13
Od piątku jestem w szoku. Przyszedł najlepszy kolega mojego męża i oznajmił
mi że od pół roku ma romans z moją przyjaciółką. Znam ją od 12 lat tak samo
jak jego czy mojego męża. Fakt - przyjaciółce nie układa się w małżeństwie.
Jest 3 lata po ślubie, dzieci nie mają a jej mąż to delikatnie mówiąc cham.
Jej kochanek(!?) jest 7 lat poślubie, 7 letnie dziecko i też kłopoty w
małżeństwie, ale kto ich nie ma? Przychodziła do mnie żaliła się na męża ale
nigdy nie usłyszała odemnie zostań z nim lub odejdź. Zawsze jej mówiłam że to
jej decyzja. A tu masz babo polacek. Gdy on mi powiedział że mają romans to
myślałam że sobie robi jaja. Ale przyszła ona i potwierdziła. Jestem
zniesmaczona mój mąż też. Już nic nie będzie jak dawniej. Zawsze się razem
spotykaliśmy imprezy itd. A to trwa już pół roku. A ja naprawdę nic nie
wiedziałam ale kto mi w to teraz uwierzy? Mam do niej okropny żal że nic mi
nie powiedziała. I teraz wątpie czy to w takim razie jest prawdziwa
przyjaźń.Wiem że tym związkiem sobie nie polepszy. Ale czy się wtrącać?
    • sol_bianca Re: romans przyjaciółki 27.09.04, 21:04
      Nie wtrącać się.
      • katja Re: romans przyjaciółki 27.09.04, 21:37
        zniesmaczona; hmm...dobre slowo, nie slyszalam dotychczas. Pochodzisz skad...?
        • Gość: sabna Re: romans przyjaciółki IP: *.range81-156.btcentralplus.com 27.09.04, 22:54
          Moze warto poszerzac swoj zasob slow. Slowo chyba nie jest regionalizmem. Jesli
          jestes obcokrajowcem tlumacze zniesmaczony - zdegustowany
    • Gość: listek_a Re: romans przyjaciółki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.04, 07:45
      Kto mi w to uwierzy?? Ty chcesz komuś o tym powiedzieć? Przecież to nie Twoja
      sprawa. I nie powinnaś się wtrącać, to pewne. Dlaczego miałaby Ci o tym
      powiedzieć?I jeszcze jedno, nie zrozumiem tego chyba nigdy, czy mąż Twojej
      przykaciółki stał się chamem dopiero po ślubie?? Co ona myslala, ze jak mu
      zalozy obraczke to zmieni sie z chama w krolewicza?
    • Gość: pokrybala Re: romans przyjaciółki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.04, 08:21
      klemensik2 napisała:
      Mam do niej okropny żal że nic mi nie powiedziała. I teraz wątpie czy to w
      takim razie jest prawdziwa przyjaźń.

      Chyba nie jest to dobra przyjaźń, ale z twojej strony. Widocznie ona nie czuła
      sie jeszcze gotiowa, by ci powiedzieć. Ale to nie jest powód, byś czuła się
      zniesmaczona. Raczej twoja przyjaciółka powinna się czuc zniesmaczona, gdyb
      przeczytała twój post

    • Gość: giga Re: romans przyjaciółki IP: 62.121.129.* 28.09.04, 08:27
      i znowu sie okazalo ze najwiekszymi plotkarzami sa faceci...

      jakbys byla jej przyjaciolka to powinnas temu "najlepszemu przyjacielowi meza"
      dac po gebie, ze klapie jezykiem na prawo i lewo rozpowiadajac o ich wspolnych
      spawach
      • Gość: Miang Re: romans przyjaciółki IP: *.doskomp.lodz.pl / 195.205.148.* 28.09.04, 09:15
        dokładnie to samo chciałam napisać!
    • daga_ka Re: romans przyjaciółki 28.09.04, 10:07
      Może właśnie dlatego nic nie powiedziała, bo wiedziała, że tak dziwnie
      zareagujesz? Po co jej Twoje niepochlebne komentarze. To przecież jej sprawa,
      nie Tobie to oceniać a już na pewno nie wtrącać się.
    • fp Re: romans przyjaciółki 28.09.04, 10:33
      klemensik2 napisała:
      >A ja naprawdę nic nie
      > wiedziałam ale kto mi w to teraz uwierzy?



      A komu ty sie kobito zamierzasz tlumaczyc "????
      Moze i znaliscie sie dlugo- ale przyjacolka byc nie umiesz.
    • Gość: Fema Re: romans przyjaciółki IP: *.pool.mediaWays.net 28.09.04, 11:39
      ja stosuje jedna zasade: NIE WTRACAC SIE!!!!!!!!!!!!!! I Tobie tez radze.
      • Gość: control Re: romans przyjaciółki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.04, 11:41
        Dobra zasada, zwłaszcza wśród przyjaciół
Pełna wersja