Jak wycwiczyc usmiech?

08.06.16, 18:50
Co robic ,zeby wygladac na ciagle "uchachana", zadowolona i sympatyczna? Kto ma to w genach niech nie pisze , bo nie zrozumie jak to jest,kiedy "zycie boli" i ten bol widac na gębie. Z drugiej strony sztuczny usmiech nie wchodzi w gre, bo to jest tak,jakby kazdego dnia zakladac maske do ludzi, a w domu ja zdejmowac. To jest zaklamanie. Czy jedynym wyjsciem jest prozac?
    • hansii normalnie, przez cwiczenia przed lustrem. 08.06.16, 20:01
      molly_wither napisał(a):
      Z drugiej strony sztuczny usmiech nie wchodzi w gre, bo to jest tak, jakby kazdego dnia zakladac maske do ludzi, a w domu ja zdejmowac. To jest zaklamanie.


      - owszem - to jest zaklamanie, ale to zupelnie nieszkodliwe dla zdrowia.
      Krzysztof Krawczyk kiedys to ladnie tlumaczyl w TiVi:
      - "Cwiczylem usmiech przed lustrem godzinami, az w koncu sie (go) nauczylem".

      Czy jedynym wyjsciem jest prozac?

      - nie, bo to tabletki, poprawy od tego nie ma, jest tylko otepienie.

      PS. od nadmiaru seksu jeszcze nikt nie umarl - a od niedomiaru i owszem.
      - co i Tobie polecam.

      Smiej sie i sekś.
      • molly_wither Re: normalnie, przez cwiczenia przed lustrem. 08.06.16, 20:33
        Seks jest przereklamowany,a Krawczyk jest nawiedzony,
        Tak,zaklamanie szkodzi, i to bardzo.
      • molly_wither Re: normalnie, przez cwiczenia przed lustrem. 08.06.16, 20:38
        Tylko k...wy sie "seksia" i sie smieja. Ja seks traktuje powaznie.
        • hansii no to bysmy nie potanczyli... 08.06.16, 21:24
          molly_wither napisał(a):
          > Tylko k...wy sie "seksia" i sie smieja. Ja seks traktuje powaznie.

          no to bysmy nie potanczyli...
          - bo ja sie smieje i seksze dla przyjemnosci i zabawy
          - tak samo jak dla przyjemnosci wsuwa sie beefa (beefsteka) - ktorego wlasnie usmazylem.
        • bialeem Re: normalnie, przez cwiczenia przed lustrem. 09.06.16, 20:51
          Pfy! Mówi się "sekszą". Lubię to słowo. Kochają jest zbyt ciamciaramciowe (i nie trzeba kochać żeby się seksić), uprawiają seks brzmi jak orka na ugorze, wszystkie przyprawowe pierniczenia i pieprzenia są wulgarne.
          Seks na wesoło bywa fajny, ale trzeba trafić na dwie osoby z dystansem, które się lubią, a nie wielbią i nie boją się co druga o nich pomyśli.
          Nie do końca się zgodzę co do powagi seksu. Bywa różnie. Na stojąco i podłużnie. Bycie nazwaną panienką negocjowalnego afektu mi nie przeszkadza o ile mi za to nie płacą:)
          • wiarusik Re: normalnie, przez cwiczenia przed lustrem. 09.06.16, 21:08
            no a postawienie drinka to nie zapłata?
            • bialeem Re: normalnie, przez cwiczenia przed lustrem. 09.06.16, 21:18
              Są tak tanie kobiety?
              Stać mnie na moje drinki, a pijam jedynie ze znajomymi więc się nie znam.
              Jest w Waw taki lokal na 40 piętrze mariotu. Bywają tam obcokrajowcy i byznesmeny otoczone takimi drinkowymi, ale chyba drinki to tylko preludium do wypłaty.
              Ładny mają tam widok i nie potrafią robić long island.

              Od lat jestem stateczną starszą panią w tenisówkach. Jak pisze o seksie, to się to nazywa wspomnienia:)
              • wiarusik Re: normalnie, przez cwiczenia przed lustrem. 09.06.16, 21:32
                czy my dalej rozmawiamy o fizycznej przyjemności, czy już transakcji? ;)
                • bialeem Re: normalnie, przez cwiczenia przed lustrem. 09.06.16, 22:02
                  O drinkach.
                  Postrzeganie seksu przez lata zmienia się tak drastycznie, że się zastanawiam czy kiedyś nie był i tym i tym. Zapewne był.
                  • wiarusik Re: normalnie, przez cwiczenia przed lustrem. 09.06.16, 22:12
                    raczej nic się nie zmieniło, poza możliwościami utrwalania aktu.
                    • bialeem Re: normalnie, przez cwiczenia przed lustrem. 09.06.16, 22:19
                      Bez sensu. Utrwalanie wymaga większego zaufania niż sam seks.
                      • wiarusik Re: normalnie, przez cwiczenia przed lustrem. 09.06.16, 22:24
                        myślę o aparatach i kamerkach cyfrowych. i z tego co wlatuje do sieci widać, że zaufanie to rzecz wyświechtana.
                        • bialeem Re: normalnie, przez cwiczenia przed lustrem. 09.06.16, 23:02
                          A to moja wina, że ludzie są głupi i nie znają zasad podstawowej internetowej paranoi?
    • pomorzanka34 Re: Jak wycwiczyc usmiech? 08.06.16, 20:24
      >Co robic ,zeby wygladac na ciagle "uchachana", zadowolona i sympatyczna?

      ale po co Ci ta "sztuczność "?
      • molly_wither Re: Jak wycwiczyc usmiech? 08.06.16, 20:35
        Bo takie czasy, trzeba byc "cool", a "cool" oznacza zawsze zadowolonego i pozytywnie nastawionego.
        Mam z tym problem, bo wg mnie czlowiek zawsze usmiechniety jest albo psychcznie chory,albo nie zdajacy sobie sprawy z tego, co sie wokol niego dzieje,
        • bialeem Re: Jak wycwiczyc usmiech? 09.06.16, 01:01
          Agreed. Poza tym seksem. Po dobrym seksie mordka serio jestvbardziej przyjazna. Sprawdzone. Tylko seks musi być dobry. Oksytocyna, to cudowny hormon
        • pomorzanka34 Re: Jak wycwiczyc usmiech? 09.06.16, 20:33
          >Bo takie czasy, trzeba byc "cool"

          moim zdaniem wcale nie trzeba ale to tylko moje zdani,e tak samo jak nie zalezy mi aby mnie wszyscy lubili bo i po co ?
          trzeba być sobą a nie udawać przed innymi dla akceptacji (?)
    • coffei.na Re: Jak wycwiczyc usmiech? 08.06.16, 20:27
      kulki gejszy?
      • anus-hka Re: Jak wycwiczyc usmiech? 08.06.16, 20:31
        Maryśkę zajaraj:-P
        • molly_wither Re: Jak wycwiczyc usmiech? 08.06.16, 20:36
          Obrazilaby sie.
      • molly_wither Re: Jak wycwiczyc usmiech? 08.06.16, 20:36
        Kulki gejszy do ust?! Chyba zartujesz.
        • coffei.na Re: Jak wycwiczyc usmiech? 08.06.16, 20:38
          reakcja wiązana czyli...kaj tam do ust!
    • czoklitka Re: Jak wycwiczyc usmiech? 08.06.16, 20:38
      A dlaczego chcesz wychodzić na miłą, nie wiadomo jak fajną i uchuchaną? Wtedy cieszyłoby Cię i byłabyś zadowolona że jesteś tak postrzegana?

      Osobiście, jakoś nie mam zaufania do osób, które prawie że wiecznie są uśmiechnięte. Jest to takie nienaturalne i zawsze odnoszę wrażenie, ze mam wtedy do czynienia z ciotką-klotką.
      Uśmiech wcale niekoniecznie, przy poczuciu odprężeniu i ogólnym zadowoleniu rysy twarzy i mimika wystarczają, aby ktoś mógł uznać Cię za pogodną na duszy, jak sądzę. Wcale nie trzeba do tego aż uśmiechu.

      I może przede wszystkim pomyśl, dlaczego czujesz się tak, a nie inaczej, co jest tego przyczyną. Jakichś bodźców Ci potrzeba, czy czegoś jeszcze...
      • coffei.na Re: Jak wycwiczyc usmiech? 08.06.16, 20:40
        moje kurze łapki mówią same za siebie....;)
        • czoklitka Re: Jak wycwiczyc usmiech? 08.06.16, 20:48
          Co innego gdy się dusza śmieje, a co innego, gdy same usta w celu pokazania otoczeniu "patrzcie, jaki jestem fajny i miły i zarąbisty!".
          • molly_wither Re: Jak wycwiczyc usmiech? 08.06.16, 20:48
            :)
        • molly_wither Re: Jak wycwiczyc usmiech? 08.06.16, 20:48
          Korze lapki sa od smiechu, zmarszczki arlekina od smutku.
          • bialeem Re: Jak wycwiczyc usmiech? 09.06.16, 01:04
            W sensie mops/chomik? Mops/chomik robi się od śmiechu. Naciągasz skórę od przyczepu, do przyczepu mięśni czyli od nosa do ust i przy linii włosów. Skóra się rozciąga i kabum. Ja tam przed 40 idę się naciągnąć.
      • czoklitka Re: Jak wycwiczyc usmiech? 08.06.16, 20:43
        Molly, babski wieczór z koleżankami. Tak, to może poprawić samopoczucie, bo wtedy będziesz mogła przekonać się, ze nie jesteś jedyną osobą z takimi czy innymi problemami, że nie tylko Ty czujesz się z jakichś powodow źle, że nie tylko Ty marudzisz na złe czasy i że to marudzenie nijak się ma do rzeczywistości, bo twoim koleżankom też pewnie nie zawsze chce się uśmiechać. :)
        • molly_wither Re: Jak wycwiczyc usmiech? 08.06.16, 20:49
          Nie mam kolezanek:)
          • czoklitka Re: Jak wycwiczyc usmiech? 08.06.16, 21:27
            w sumie to masz mnie - forumową, ale zawsze. :)
            • molly_wither Re: Jak wycwiczyc usmiech? 16.06.16, 21:23
              Dzieki Czoki, pozno odpowiadam, bom na urlopie:) Milo mi bardzo,ze tak uwazasz:)
          • bialeem Re: Jak wycwiczyc usmiech? 09.06.16, 01:05
            Zawsze Cię z przyjemnością czytam. Pewnie i live było dobrze. Marudzisz.
      • molly_wither Re: Jak wycwiczyc usmiech? 08.06.16, 20:47
        Czoki,mam zmarszczki arlekina, to powoduje,ze wygladam na smutna i rozgoryczona. Inna rzezcz, ze na te zmarszczki zapracowalam.Ciagle sie zamartwiam, taka mam nature. Teraz przyszlo "nowe" i bardzo pozadane jest,aby czlowiek wygladal na zawsze zadowolonego.Ale musialabym byc egoistka,zeby sie ciagle cieszyc. Martwi mnie wiele rzeczy i nie potrafie tego ukryc. Z drugiej strony ludzi nie obchodza moje zmartwienia. Dlatego chcialbym wygladac na wiecznie zadowolona (kretynke).
        • molly_wither Re: Jak wycwiczyc usmiech? 08.06.16, 20:51
          mam takiego meza, geba na zewnatrz usmiechnieta a w domu depresja i zamyslenie.
          • czoklitka Re: Jak wycwiczyc usmiech? 08.06.16, 21:28
            Ech,
            męża do psychologa, albo do psychiatry. Czasem leki naprawdę pomagają.
            • molly_wither Re: Jak wycwiczyc usmiech? 16.06.16, 21:25
              Wiesz, chyba juz dojrzalam na 100% do rozwodu:(
          • pomorzanka34 Re: Jak wycwiczyc usmiech? 14.06.16, 12:54
            zakochał się ?i pytam powaznie depresja i zamyślenie nie biorą się tak z powietrza
        • czoklitka Re: Jak wycwiczyc usmiech? 08.06.16, 21:24
          A myślałaś nad zabiegiem medycyny estetycznej?

          Molly, dwa dni temu byłam na pogrzebie mojej babci. W momencie gdy trumna przekraczała po zakończonej mszy próg kościola, gdy jakaś smutna muzyka grała a dzwony, jakby w tym momencie niebotycznie głośno waliły, prawie się poryczałam, nie tyle przez babcię, ile przez to, że dla człowieka na tym ziemskim łez i trosk padole czeka tylko taka nagroda jak pogrzeb, jak te dzwony, jak ta muzyka, jak pocukrowane opowieści księdza. I pomyślałam wtedy, czy warto tak się wszystkim zamartwiać, czy trzeba wszystko traktować tak na serio, czy naprawdę trzeba to robić i warto tak żyć, gdy jedyną nagrodą za życie są te dzwony? Po co.

          Czy kiedykolwiek przejmowanie się wszystkim przyniosło dobre rezultaty, czy kiedykolwiek dzięki temu wyszło coś na plus? Kobitko, nie warto, naprawdę nie warto.
          • ola766 Re: Jak wycwiczyc usmiech? 08.06.16, 22:48
            Piszesz przez swoje widzenie uroczystości.
            Przepraszam, bo to dla Ciebie coś bardzo osobistego, ale tak jest.
            Pogrzeb i dzwony są dla żywych, to nie jest żadna "nagroda" dla zmarłego. On juz nie żyje.
            • czoklitka Re: Jak wycwiczyc usmiech? 08.06.16, 22:51
              chodzi bardziej o to, że człowiek tak po prostu umiera, czy miał w życiu pod górkę czy nie i tak po prostu na samym końcu czeka go tylko taki czy inny pogrzeb i nic więcej.
              • molly_wither Re: Jak wycwiczyc usmiech? 09.06.16, 15:46
                Ja to wszystko wiem, szkoda,ze inni tego nie wiedz, czyli ci, ktorzy nie daja mi zyc w spokoju.
                • czoklitka Re: Jak wycwiczyc usmiech? 09.06.16, 20:38
                  to skoro to wszystko wiesz, to dlaczego tak się ponoć cale życie zamartwiasz... Aha, teraz inni... Ok.
                  Chcesz coś poprawić, to pomyśl nad zabiegiem i nad zmianą swojego nastawienia może też.
                  • bialeem Re: Jak wycwiczyc usmiech? 09.06.16, 20:45
                    Pomnik trwalszy od spiżu dla jednych, geny rozsiane po świecie dla innych, eschatologia, dobre życie. Znajdź coś, co pozwoli ci opanować naturalny u człowieka lęk przed śmiercią. Molly nie ma złego podejścia. Ma swoje własne. Zdaje się, że ty nie masz żadnego (ale mogę się mylić)
                    • czoklitka Re: Jak wycwiczyc usmiech? 09.06.16, 21:22
                      może nie bierz tak do mnie wszystkiego co napiszę. do siebie bym tego raczej nie napisała. chciałam uświadomić molly, ze nie warto się wszystkim na okrągło zamartwiać, czy na wszystko na okrągło zrzędzić, bo to nic pozytywnego nie daje.

                      • wiarusik Re: Jak wycwiczyc usmiech? 09.06.16, 21:33
                        czasem stres daje kopa do działania.
                        no i co teraz?
                        • czoklitka Re: Jak wycwiczyc usmiech? 09.06.16, 21:38
                          Ale w sensie?
                          Myślisz, ze Molly działa czy działała? Czy tylko mówi o hospicjach, o biednych, chorych i umęczonych? A o własnych zmarszczkach pewnie nawet nie ze względu na to, ze jej naprawdę przeszkadzają, tylko żeby znowu o czymś potruć, czyli tutaj o paskudnych i bezdusznych czasach wymagających ciągłego uśmiechu?

                          Nawet stres będzie dobry, byleby tylko zacząć działać.
                        • czoklitka Re: Jak wycwiczyc usmiech? 09.06.16, 21:42
                          a, stres to dla mnie bardziej kojarzy się z wojną, a nie z siedzeniem na tłku i oplakiwaniem, zę deszczyk zaczął kropić.
                          • molly_wither Re: Jak wycwiczyc usmiech? 16.06.16, 21:29
                            A dopeiro co napisalas,ze jestes moja kolezanka.nieladnie tak kopac lezacych.Nie,nie uzalam sie nad soba.Chociaz tak....uzalam.Bo tak bardzo nie potrafie sie dostosowac...
                            • czoklitka Re: Jak wycwiczyc usmiech? 16.06.16, 21:42
                              I znowu się użalasz. Masz to w genach, czy co?

                              Bo jesteś forumową koleżanką. I nie ja Cię kopię. Raczej można odnieść wrażenie, że sama siebie kopiesz i sprowadzasz siebie do pozycji leżącej własna postawą. Ale może jest to tylko fałszywym wrażeniem, wszak nie znam Cię osobiście.

                              No i mam taki charakter,  że wolę powiedzieć komuś, jak coś wygląda z cudzej perspektywy, niż głaskać kogoś po główce i popłakiwać wespół.

                              Przynajmniej pomyśl nad zabiegiem, skoro użalanie się i psioczenie na wszystko masz chyba we krwi. ;) To akurat jest bardzo dobra rada.
                              • molly_wither Re: Jak wycwiczyc usmiech? 17.06.16, 19:30
                                No, masz racje. Uzalam sie. Zabieg to tylko "pudrowanie" tego ,co i tak wylezie za jakis czas. No i kosztuje, a znam lepsze sposoby na wydawanie pieniedzy. Z jednej strony pogardzam chirurgia plastyczna (poza przypadkami naprawde wymagajacymi interwencji chirurga), z drugiej musze sie odnalezc w tych czasach.
                                • czoklitka Re: Jak wycwiczyc usmiech? 17.06.16, 22:33
                                  Przestań marudzić na te czasy! Każde czasy miały swoje plusy i minusy. Jejku.
                                  Ale Tobie naprawdę cały czas wszystko nie pasuje. Czy w ogóle to dostrzegasz?

                                  Dobra, mnie starczy. Choć chciałam dobrze.

                                  >z drugiej musze sie odnalezc w tych czasach.

                                  W sumie to wcale nie musisz. Ktoś przykłada ci lufę do łba, że musisz? Pozostań sobie outsiderką i pozrzędź sobie dalej.

                                  Jejku!!!
                                  • molly_wither Re: Jak wycwiczyc usmiech? 18.06.16, 21:04
                                    To wreszcie mam zrzedzic czy nie? Dostrzegagam, to rodzinna przypadlosc. Mam sie wyrzec rodziny? Mam przestac zrzedzic , bo inni nie zrezdza? Czoki? Doprawdy wierzysz w to co piszesz?! Dla jednego to bedzie zrzedzenie, dla innego ocen a sytuacji.Nie mam zamiaru udawac,ze jest fajnie, kiedy nie jest.
                                    • czoklitka Re: Jak wycwiczyc usmiech? 18.06.16, 22:20
                                      >Nie mam zamiaru udawac,ze jest fajnie, kiedy nie jest.

                                      Molly, jaki sens mial mieć twój wątek? W jakim celu go założyłaś? Proponowano Tobie - zabieg. Ale nie. Bo to (pewnie) takie płytkie poprawić wygląd. A ja jestem przecież taka mądra i głęboka i w ogóle och i ach.

                                      To dalej zaproponuję - psycholog, psychiatra.
                                      Też nie? Tak myślałam.

                                      Nawet nie wiesz, czy masz zrzędzić dalej, czy nie. No naprawdę sprawiasz wrażenie, jakbyś sama nie wiedziała, o co ci w sumie chodzi.

                                      >Dostrzegagam, to rodzinna przypadlosc. Mam sie wyrzec rodziny?

                                      Aha! Teraz rodzina? Ciekawe, co będzie dalej.
                                      Skoro uważasz, że zmienienie swojego nastawienia implikuje wyrzeczenie się rodziny, to... to niedorzeczne.
    • rotkaeppchen1 Re: Jak wycwiczyc usmiech? 08.06.16, 23:57
      Mnie "Życie boli " a mam uśmiechnięty wyraz twarzy. Do tego stopnia, że ciągle się do mnie uśmiechają obcy ludzie na ulicy. Szczególnie w lecie, bo krzywie się, kiedy mnie słońce razi a wyglądam, jakbym się usmiechala ??
    • bialeem Re: Jak wycwiczyc usmiech? 09.06.16, 00:59
      Po pierwsze prozac tak nie działa. Zamiast ciężkiego doła masz zwykły humor w dolnej skali normy. Jak jesteś szczęśliwa, to po prostu jest ok. Wyrównuje emocje.
      Po drugie - bycie warkliwą i niezadowoloną od czasu do czasu nie jest złe. Ja wtedy uprzedzam bliskich i załatwiam trudne sprawy, które wymagają asertywności zamiast wdupizmu zen.
      Po trzecie. Trzeba mieć uśmiech numer pięć zarezerwowany na wypadki szczególne. Do stałego uśmiechu ludzie się przyzwyczajają i masz problem, bo jak się nie uśmiechniesz, to ludzie wołają psychiatrę.
      Na antypatyczny wygląd spoczynkowy niewiele poradzisz. Ja mam wielką radość ze straszenia ludzi, którzy mi robią źle. Reszta wie, że ta twarz tak ma.
      • bialeem Re: Jak wycwiczyc usmiech? 09.06.16, 01:10
        Na dodatek posiadam zmarszczkę od podnoszenia brwi. To moja pierwsza głęboka i ulubiona. Mam odruch podnoszenia prawej w momencie kiedy ludzie pier... gadają bzdury.
        Nie przejmuj się. O ile nie jesteś handlowcem, to prawie stały uśmiech się nie monetyzuje
      • molly_wither Re: Jak wycwiczyc usmiech? 09.06.16, 15:47
        Fajnie napisane:)))
    • znana.jako.ggigus Re: Jak wycwiczyc usmiech? 09.06.16, 08:40
      nie pamietam kto, to ale wroclawski Rabin (przed wojna) powiedzial, ze codziennie mozna sie pozalic ptrzed swoim bogiem pol godziny, a przez reszte dnia nalezy pokazywac swiatu mile oblicze.
      Nie trzeba byc ciagle uchachanym, a mozna byc i milym i sympatycznym. Zycie kazdego boli i kazdy ma swoje frustracje, ale gdyby kazdy mial pokazywac swoje frustracje...
    • derff Re: Jak wycwiczyc usmiech? 09.06.16, 11:36
      Są ludzie mili i odpychający. Usmiech nie ma tu nic do rzeczy. Mili ludzie sa pogodzeni ze soba i z otoczeniem ci drudzy wszystkim maja za zle. Trzeba wybaczyc sobie błędy jakie sie zrobiło a nastepnie wybaczyć bliżnim wszystkie winy i człowiek stanie sie miły, sympatyczny. Choć sądzę,że niektórzy tego nie zrozumieją.
      • molly_wither Re: Jak wycwiczyc usmiech? 09.06.16, 15:48
        Którzy niektorzy?
        • bialeem Re: Jak wycwiczyc usmiech? 09.06.16, 15:59
          Ja nie rozumiem:) To chyba jakieś zen czy inne reiki i niuejdże.
          • derff Re: Jak wycwiczyc usmiech? 09.06.16, 17:56
            To bardzo proste jest. Sa ludzie którzy mimo wielu nieszczęść są pogodni i lubiani. Sa też tacy którzy maja w życiu wszystko a mimo to sa obrażeni na cały swiat i maja pretensję nie wiedzieć o co.
            Wniosek szczęście człowieka zależy wyłącznie od niego samego nie od zdarzeń go otaczających.
            Np. Hinduska z piątką dzieci mieszkająca pod kattonem jest uśmiechnięta i szczęśliwa a milioner w pałacu czasem ma depresję i ćpa.
            • bialeem Re: Jak wycwiczyc usmiech? 09.06.16, 18:02
              No mówiłam, że niuejdże.
              Uśmiech != szczęście. (dla niekumatych "!=" to zaprzeczenie "=")
              Kocham idealistów. Tak późno dorastają:) (uśmiecham się pisząc to)
            • wiarusik Re: Jak wycwiczyc usmiech? 09.06.16, 19:10
              nigdzie nie powiedziane jest, że każdy szczęśliwy będzie dłużej żyć. ale jak to mówi joker:
    • lorelailee Re: Jak wycwiczyc usmiech? 11.06.16, 20:44
      cwicz usmiech - robili badania ktore wykazaly ze jak sie czlowiek smieje to oszukuje swoj organizm i ten produkuje nedorfiny, wiec w koncu robisz sie szczesliwa :) to nie sztuczny usmiech, to po prostu optymizm, zamartwianie i smutanie nic nie da- jesli mozesz cos zmienic to zmien to, jesli nie - to sie tym nie zadreczaj i sie usmiechaj. Jak masz depresje i sobie nie radzisz to idz po prozac- mi pomogl. wcale nie otepia, nie oglupia i nie wiem skad ma taka zla fame, nawet moi znajomi - po mojej skutecznej kuracji prozakiem gadali takie farmazony - majac mnie jako najlepszy dowod na to ze to sa jakies automatycznie powielane brednie.
      • obrotowy usmiech promuje sam siebie... 12.06.16, 00:06
        jedno co mi sie "na Zachodzie" z pewnoscia udalo, to porzucenie polskiego "smutactwa" i "narzekactwa".
        warto smiac sie - nawet "jak glupi do sera" - do samego siebie - bo koniec bedzie i tak taki sam dla wszystkich - ale lepiej przejechac sie przez ten Padol na smiejaco.
        • stokrotka_a Re: usmiech promuje sam siebie... 13.06.16, 09:19
          PS. Esencją polskości w kontekście uśmiechania się (a raczej jego braku) są przeraźliwie smutne zawodzenia młodych i starych babć i dziadków w polskich kościołach. Przecież to jest tak przygnębiające, że nawet kot by się powiesił po wysłuchaniu kilku mszy. Jestem przekonana, że gdyby istniał bóg, to nie mógłby być smutasem, bo z powodu wiecznego smucenia wpadłby w depresję i kopnął w końcu w kalendarz.
          • znana.jako.ggigus Re: usmiech promuje sam siebie... 13.06.16, 16:00
            Genialne
        • stokrotka_a Re: usmiech promuje sam siebie... 13.06.16, 09:21
          Nareszcie napisałeś coś mądrego. Jestem pod wrażeniem!
          • obrotowy kobieta na boku... 13.06.16, 17:23
            stokrotka_a napisała:
            > Nareszcie napisałeś coś mądrego. Jestem pod wrażeniem!


            przypomnialem sobie pewna pozycje w seksie...
            (...zanim nie zejdziemy...)
            znana, ale przeze mnie samego zapomniana....
            reflektujesz na szczegoly ?
            • stokrotka_a Re: kobieta na boku... 14.06.16, 08:28
              > przypomnialem sobie pewna pozycje w seksie...

              Alzhaimerek odpuścił na chwilę?
              • obrotowy i nadal (z) kobieta na boku... 14.06.16, 11:10
                stokrotka_a napisała:
                > Alzhaimerek odpuścił na chwilę?


                nie, Slubna poleciala na Kube.
                a wiesz , ze jak Kuba Bogu - tak Bog Kubie

                na to jak z ta kobieta na boku?
                - lubie na lewym - a Ty ?
                • stokrotka_a Re: i nadal (z) kobieta na boku... 14.06.16, 11:36
                  obrotowy napisał:

                  > nie, Slubna poleciala na Kube.

                  Nie dziwię się jej - na jej miejscu też starałabym się trzymać z daleka od ciebie.

                  > na to jak z ta kobieta na boku?
                  > - lubie na lewym - a Ty ?

                  Zmień płeć, to będziesz miał kobietę na lewym boku.
    • pomorzanka34 Re: Jak wycwiczyc usmiech? 14.06.16, 13:04
      zrób sobie bobasa :)) i pisze to całkiem serio mojej kumpeli tak odwaliło całkowicie macierzyństwo w pozytywnym tego słowa znaczeniu ze przeszła samą siebie i pomimo nieprzespanych nocy i dni jest wiecznie zadowolona i uchachana a za 2 m-c do roboty musi wracać
      • znana.jako.ggigus Re: Jak wycwiczyc usmiech? 15.06.16, 10:06
        A co maja powiedziec kobiety z depresja poporodowa...??
        • pomorzanka34 Re: Jak wycwiczyc usmiech? 15.06.16, 21:08
          ale taka poporodowa nie trwa całe wieki przeciez
          • fuzja-jadrowa Re: Jak wycwiczyc usmiech? 17.06.16, 22:44
            > ale taka poporodowa nie trwa całe wieki przeciez

            No nie trwa, szczegolnie, gdy konczy sie samobojstwem...

            Jap, co za debilne rady.
    • 9agatka Re: Jak wycwiczyc usmiech? 16.06.16, 19:51
      Moim zdaniem to jest trudne do osiągnięcia. Niektórzy po prostu tak mają. Inni jak się starają tacy być to wypadają sztucznie.
      • molly_wither Re: Jak wycwiczyc usmiech? 16.06.16, 21:31
        Agatka, z nieba mi spadlas. Wole wiec byc naturalna niz sztuczna:)
Pełna wersja