Gdy rozmawiam z ludźmi ciągle użalam sie nad sobą

20.06.16, 17:18
Cześć, jestem 30letnią kobietą. Jak rozmawiam z kimś znajomym, przyjacielem, czy rodziną, czy nawet kimś dopiero poznanym to ciągle stawiam się na pozycji przegrańca, mówię dużo o swoich porażkach, żalę się że nic mi się nie udaje i ogólnie narzekam na swoja osobę. Nie potrafię tez powiedzieć o sobie nic dobrego. Mało tego, nawet czasem nie potrafię określać siebie nazwami ludzkimi, czyli np. cięzko mi przychodzi powiedzenie "moja twarz", za to mówię "mój ryj", jakby twarz była zbyt eleganckim określeniem jak na moją facjatę.. Ostatnio kolega zwrócił mi uwagę, że ciągle na siebie najeżdżam.. I faktycznie miał rację. Dodam jeszcze, że gdybym miała obiektywnie ocenić moja osobę, to potwierdziłabym, ze jestem typem nieudacznika, nie mam żadnych sukcesów, lub małe, ciągle mi się nie wiedzie. Jednak wolałabym ukryć te fakty w rozmowie z ludźmi. Gdy ktoś mnie pyta jak mi sie wiedzie powinnam powiedzieć "dziękuje dobrze" a ja po prostu wywalam całą litanię moich ostatnich porażek. Niestety mam tak od zawsze i nie bardzo wiem jak to zmienić, bo to mi przychodzi naturalnie, nie wiem jak mogłabym zachowywac się inaczej? Stawiać siebie w pozycji kobiety sukcesu? Okłamywać? Omijać temat? Doradźcie proszę...
    • gyubal_wahazar Re: Gdy rozmawiam z ludźmi ciągle użalam sie nad 20.06.16, 18:49
      Na początek, zacznij może te gorzkie żale kończyć jakąś afirmującą radość życia partykułą. Np 'no i xuj !'
    • czoklitka Re: Gdy rozmawiam z ludźmi ciągle użalam sie nad 20.06.16, 19:52
      ignorować, tzn. mówić, że "dzięki, wszystko ok".
      • molly_wither Re: Gdy rozmawiam z ludźmi ciągle użalam sie nad 20.06.16, 20:42
        Ale dlaczego ma klamac jesli nie jest wszystko ok?
        • czoklitka Re: Gdy rozmawiam z ludźmi ciągle użalam sie nad 20.06.16, 21:32
          >Ale dlaczego ma klamac jesli nie jest wszystko ok?

          a to juz zależy od perspektywy.

          No ona nie chce samych przykrych rzeczy opowiadać? Więc się tu pyta, jak to zmienić?
    • triss_merigold6 Re: Gdy rozmawiam z ludźmi ciągle użalam sie nad 20.06.16, 20:10
      Może na początek powstrzymaj się od mówienie o sobie.
    • molly_wither Re: Gdy rozmawiam z ludźmi ciągle użalam sie nad 20.06.16, 20:43
      Generalnie to o sobie wypada opowiadac przyjaciolce i psychoanalitykowi. Natomiast calej reszcie realnego i wirtualnego swiata stanowczo nie. Tego mozna sie nauczyc, uwierz mi:)
    • horpyna4 Re: Gdy rozmawiam z ludźmi ciągle użalam sie nad 21.06.16, 08:14
      Napisałam już w innym wątku - przyda się wizyta u psychologa.

      A w tym wieku powinnaś już mieć jakąś kontrolę nad własnymi wypowiedziami - nie powinny "przychodzić naturalnie". Skoro z powodu niskiej samooceny potrafisz mówić o sobie tylko źle, to nie mów o sobie wcale. To tak na początek. Wcale nie trzeba kłamać, wystarczy ciekawskich zbywać.

      Weź pod uwagę fakt, że wiele osób dowartościowuje się porażkami życiowymi innych. Znają Cię już z tego, że potrafisz się wylącznie dołować, więc zachowują się jak wampiry - sycą się tym, co z Ciebie w rozmowie wypiją. Pomyśl może, czy warto dawać im taką satysfakcję?
      • triss_merigold6 Re: Gdy rozmawiam z ludźmi ciągle użalam sie nad 21.06.16, 10:42
        Wręcz przeciwnie. To ona wylewając na ludzi kubeł ze swoimi negatywnymi emocjami jest wampirem.
        • horpyna4 Re: Gdy rozmawiam z ludźmi ciągle użalam sie nad 21.06.16, 11:05
          Nie sądzę. Znaczna część społeczeństwa cieszy się z cudzych niepowodzeń, więc ona daje rozmówcom dużo satysfakcji.

          Wspomniany kolega nie zalicza się do tego rodzaju, więc zwrócił jej uwagę, że z jej sposobem mówienia o sobie jest coś nie halo. On odczuwał negatywne emocje i dla niego był to dyskomfort. Dla wielu innych (na czele z matką i babcią wspomnianymi w sąsiednim wątku) taki sposób mówienia przez nią o sobie jest jak najbardziej na miejscu.
    • derff Re: Gdy rozmawiam z ludźmi ciągle użalam sie nad 21.06.16, 10:33
      Na psychologii to ja się nie znam ale najlepiej opracować sobie jakieś żarty. To zawsze robi dobre wrażenie i rozlużnia atmosferę. Z siebie też można zartować
    • dodaj.do.zakladek Re: Gdy rozmawiam z ludźmi ciągle użalam sie nad 22.06.16, 08:06
      w ten sposob możesz zrazić do siebie ludzi, albo jeszcze gorzej, zaczną piętnować Twoje porażki i tylko będą Cię utwierdzać w Twojej depresyjnej postawie.
    • obrotowy Masz chetnych do sluchania tych pojekiwan ? 22.06.16, 12:05
      - to znaczy, ze jeszcze nie jest z Toba najgorzej.

      Problem sie zacznie - gdy ich zabraknie i bedziesz musiala zaczac sie chwalic.

      - ja tam musze sie chwalic, gdyz moich pojekiwan nikt sluchac nie chce.
    • znana.jako.ggigus Re: Gdy rozmawiam z ludźmi ciągle użalam sie nad 22.06.16, 12:48
      Masz/mialas surowa matke? Moze masz tzw. negatywny narcyzm i caly czas mowisz o sobie zle, aby inni mowili - alez nie, jestes przeciez fajna/doskonala/dobra.
      To ponoc szczegolnie przypadlosc corek surowych matek.
    • ati.na Re: Gdy rozmawiam z ludźmi ciągle użalam sie nad 24.06.16, 22:34
      Przeczytaj książki Beaty Pawlikowskiej, tam są porady,afirmacje, relaksacje ,posłuchaj na youtube Luis Hay, i Susanne Powell , popróbuj Zen , wycisz się i pewnie znajdziesz coś dla siebie , potrzebujesz polubić siebie tylko tyle.
Pełna wersja