kitek_maly Re: Pół na pół w małżeństwie z dużą różnicą zarob 27.06.16, 14:39 Ogólnie to uważam, że układ powinien być taki, żeby obojgu pasowało. ;) Akurat ja najbardziej skłaniam się ku układowi: wspólny rachunek do wspólnych wydatków + każdy ma swoją kasę. Odpowiedz Link Zgłoś
nelka85 Re: Pół na pół w małżeństwie z dużą różnicą zarob 27.06.16, 16:53 Ja mam rozdzielczość majątkową. Mąż co miesiąc daje określoną kasę na dom dziwcko itd. Jak trzeba to dokłada więcej czy za coś płaci. Jestem zadowolona. Moi rodzice mama zarabia 1/10 tego co moja tata. Taty wypłata na wspólne konto a a mamy na jej konto. Oboje zadowoleni;) Odpowiedz Link Zgłoś
mama507 Re: Pół na pół w małżeństwie z dużą różnicą zarob 28.06.16, 15:59 w małżeństwie wszyscy grają do jednej bramki - pieniądze są wspólne i tak powinny być wydawane Odpowiedz Link Zgłoś
vandikia Re: Pół na pół w małżeństwie z dużą różnicą zarob 03.12.16, 21:44 ooo zgadzam się ! Odpowiedz Link Zgłoś
iszaki Re: Pół na pół w małżeństwie z dużą różnicą zarob 29.06.16, 16:18 Dziwna sytuacja takie liczenie. Moim zdaniem, jeżeli małżeństwo nie ma rozdzialności majątkowej, nie ma sensu ani potrzeby rozliczac się w ten sposób. U nas w małżeństwie dwa osobne konta, ale kasa wspólna. Nasz kredyt na mieszkanie obsługiwany jest przez konto męża, ale ja przelewam wszelkie nadwyżki z mojego konta żeby ten kredyt szybciej spłacać. Wypłaty dostajemy w odstępie połowy miesiąca. Mąż opłaca bieżące rachunki, ja opłacam bieżące potrzeby. Niespodziewane wydatki - zależy - kto akurat ma kasę ten płaci. Nieważne czy podatki, kino czy prezent dla siostrzeńca męża. Wakacje? część mąż, część ja - zależy czy kasa idzie bezpośrednio z karty czy wybierana z bankomatu zagranicznego - to co się bardziej opłaca finansowo. Nie wyobrażam sobie natomiast takiego wypominania. I co niby ta osoba zarabiająca więcej zamierza robić z tymi pieniędzmi? Rozdawać na prawo i lewo bo ma więcej? czy może nie lepiej żeby budżet był budżetem rodzinnym i pokrywał wspólne potrzeby i zabezpieczał wspólną przyszłość? Czyli co - jak z sumy tych "połówek" wyjdzie za mało kasy na mieszkanie to go nie kupicie, bo ta druga osoba za mało dokłada? jak jedno chce jechać na wakacje na Bora Bora to drugie pojedzie do wujka na wieś, bo go nie stać? czy może wspólnie pojedziecie gdzieś, gdzie możecie jechać razem? Polecam przemyśleć sprawę, bo śmierdzi to egoizmem i brakiem zrozumienia czym jest małżeństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Pół na pół w małżeństwie z dużą różnicą zarob 03.12.16, 11:52 Znam małzenstwo w ktorym mąz jezdzi 3 razy w roku na zagraniczne wakacje bo go stac, a zona siedzi w domu bo zarabia mniej. Jak potrzebowała operację zrobić prywatnie to jej rodzice jej dali kase bo jej z pensji by nie starczyło, a maz sie nie poczuwa...oj zeby sie sytuacja zarobkowa nie odwróciła bo wtedy pewnie Pan Mąż nagle zapragnie zyć na wspólny rachunek. Odpowiedz Link Zgłoś
vandikia Re: Pół na pół w małżeństwie z dużą różnicą zarob 03.12.16, 21:50 też znam taki dziwny związek, no nie małżeństwo ale ludzie są ze sobą 8 lat, razem mieszkają, on zarabia -fiu fiu, ona pracuje w budżetówce i co? on jeździ SAM ,serio, na wakacje do Tajlandii, do Stanów, bo go stac i nawet jej nie proponuje "wycieczki". Ja na jej miejscu juz dawno bym uciekla, bo wycieczki to nie wszystko ale.. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyy3 Re: Pół na pół w małżeństwie z dużą różnicą zarob 30.06.16, 08:02 to zależy, ja zarabiam więcej od męża więc opłaty biorę na siebie, a on ze swojej wypłaty najczęściej robi zakupy do domu itp. Odpowiedz Link Zgłoś
obrotowy Bylo o tym tu 100 razy. 02.08.16, 23:34 kazdy placi wedlug swoich mozliwosci. Jesli roznica zarobkow jest 4 : 1 - to i skladka na wspolne zycie powinna byc 4 : 1. Odpowiedz Link Zgłoś
pawmala Re: Pół na pół w małżeństwie z dużą różnicą zarob 03.08.16, 20:14 U nas jest spora dysproporcja - mąż zarabia połowę mojej pensji. Ja opłacam rachunki za mieszkanie, przedszkole, mąż opłaca tv+net i ratę kredytu. Zostaje mu niewiele, ale z mojej pensji robimy duże zakupy. Ewentualnie przelewam mu jakiś tysiąc. Kasa jest generalnie wspólna i razem planujemy wydatki. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Pół na pół w małżeństwie z dużą różnicą zarob 03.12.16, 11:49 NO nie wiem czy jest generalnie wspólna skro mezowi przelewasz kase. Jak kieszonkowe. Ja zarabiam wiecej niż mąz. Konto wspólne. Dzieci społne. Nikt sie nikogo nie pyta czy moze buty kupić. Wieksze wydatki (remont, zakup mebli, auto) uzgadniamy razem. Wspólnie uzgadniamy ile przelewamy na konto oszczędnosciowe. Nie wyobrazam sobie zeby mezowi dorzuać kase na konto. Na poczatku małzenstwa maz zarabiał duzo wiecej ode mnie i tez wszystko było wspólne. MOja babcia mawiała: jak spią pod wspólną kołdrą, pierdzą w jeden materac to pieniadze powinny być wspólne. Odpowiedz Link Zgłoś
pawmala Re: Pół na pół w małżeństwie z dużą różnicą zarob 30.01.17, 18:21 Póki co mamy osobne konta, więc siłą rzeczy przelewam mężowi naszą wspólną kasę z mojego konta, żeby miał ją na swoim. Będzie łatwiej jak scalimy konta. Odpowiedz Link Zgłoś
tapatik Re: Pół na pół w małżeństwie z dużą różnicą zarob 29.11.16, 08:05 Spotkałem się kiedyś z następującą metodą "dzielenia pensji na pół". Załóżmy, że ona zarabia 1.800, on - 7.200. Razem mają więc 9.000zł na miesiąc. Załóżmy, że koszty utrzymania chaty, żarcie, czynsze, abonamenty na telefon, przedszkole, szkoły, nowe buty dla dziecka itp. pochłaniają 5.000 zł. Zostaje 9.000 - 5.000 = 4.000 zł. I to dzielimy na pół, czyli ona dostaje na swoje konto 2.000 i on dostaje 2.000 zł. I oboje mogą z tym zrobić co chcą. Czyli jeśli ona kupiła ze "swoich" pieniędzy nowe buty, to on za "swoje" pójdzie z kumplami na strzelnicę. I nikt do nikogo nie ma pretensji co druga połówka robi ze "swoją" kasą. Jest podział na: - wspólne - jej - jego - ewentualnie dochodzi kieszonkowe dla młodszych członków rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
obrotowy NIE. A tu korekta Twoich obliczen: 29.11.16, 17:11 tapatik napisał: > Załóżmy, że ona zarabia 1.800, on - 7.200. > Razem mają więc 9.000zł na miesiąc. > Załóżmy, że koszty utrzymania chaty, żarcie, czynsze, abonamenty na telefon, pr > zedszkole, szkoły, nowe buty dla dziecka itp. pochłaniają 5.000 zł. > Zostaje 9.000 - 5.000 = 4.000 zł. > I to dzielimy na pół, czyli ona dostaje na swoje konto 2.000 i on dostaj > e 2.000 zł. NIE. jesli te koszty wynosza (jak przykladowo podajesz) 5.000 to: Pani , ktora zarabia 1/4 tego co Pan doklada sie do tych wydatkow w kwocie 1000 zl. a Pan 4.000 Pani zostaje z tej kwoty 800 zl. a Panu 3.200 zl. i dopiero z ta kwota kazdy moze robic co chce. A jezeli Pan chce jeszcze dodatkowo finansowac Pania - to moze dac jej cos ekstra np. na ubranie - ale formalnie nie musi - bo to nie malzenstwo majace wspolnote majatkowa. > I oboje mogą z tym zrobić co chcą. - no wlasnie. Odpowiedz Link Zgłoś
obrotowy korekta mojej korekty :) 29.11.16, 17:14 obrotowy napisał: A jezeli Pan chce jeszcze dodatkowo finansowac Pania - to moze dac jej cos ekst > ra np. na ubranie - ale formalnie nie musi - bo to nie malzenstwo majace wspolnote majatkowa. Mialo byc: - chyba ze to malzenstwo majace tkzw. wspolnote majatkowa. - to oczywiscie wszystko wrzuca sie wtedy do wspolnego kotla. Odpowiedz Link Zgłoś
tapatik TAK 29.11.16, 21:14 Korektę mógłbyś robić, gdyby moje obliczenia były nieprawidłowe. Moje obliczenia są prawidłowe i przedstawiają pewną koncepcję podziału pensji. To, co ty przedstawiłeś, to jest INNA koncepcja. Odpowiedz Link Zgłoś
obrotowy Ty prav - masz tu racje 29.11.16, 21:56 przeoczylem, czy chodzi o malzenstwo ze wspolnota majatkowa - czy nie . jesli jest wspolnota majatkowa - to racje masz Ty. jesli jej nie ma - to racje mam Ja. Odpowiedz Link Zgłoś
obrotowy 100 o tym bylo. Wydatki dzieli sie w/g mozliwosci. 29.11.16, 17:03 vivi86 napisał(a): > Co o tym sądzicie? > Prawnie dylematu nie ma, w życiu różnie bywa. > Co w sytuacji gdy np jedno zarabia 1800 netto, drugie 7200 na rękę? 100 o tym bylo. Wspolne wydatki dzieli sie w/g mozliwosci. - czyli w tym wypadku w proporcji 1 : 4. Odpowiedz Link Zgłoś
iffa4 Re: Pół na pół w małżeństwie z dużą różnicą zarob 02.12.16, 21:02 Moi dziadkowie mieli wspólne pieniądze, choć babcia nie pracowała przez wiele lat. Ona je trzymała i rządziła kasą. Moi rodzice mieli wspólne konto i pieniądze, choć tata zarabiał więcej. I znów mama trzymała kasę i pilnowała wydatków. Ja też mam z chłopem jedno konto, choć tym razem ja zarabiam więcej. I też ja jestem główną osobą, która pilnuje wydatków. Nie wyobrażam sobie innej sytuacji typu dwa odrębne konta, moje pieniądze, twoje pieniądze itp. Odpowiedz Link Zgłoś
didja Re: Pół na pół w małżeństwie z dużą różnicą zarob 02.12.16, 21:02 A jak wygląda podział prac domowych? Też pół na pół? Mąż myje dokładnie połowę naczyń, sprząta cały dom połowę razy, które sprząta żona, ewentualnie w 100% sprzątań pucuje połowę powierzchni wymagającej czyszczenia? Prasowanie i pranie dzielone jest na pół, tzn. mąż obsługuje 50% sumy tych czynności? A dzieci? Poświęca im dokładnie połowę czasu co do godziny, dokładnie połowę razy idzie do lekarza, na wywiadówki, do kina i gdy dziecko jest chore, bierze urlop na dokładnie połowę dni choroby dziecka, połowę przechorowanych nocy przy nim dyżuruje w domu i w szpitalu? Jeżeli tak, to można rzeczywiście dzielić procentowo wkład finansowy po połowie. A ja wychowałam się w takim męskim rodzinnym wzorcu, w którym mąż zarabiający 4 razy więcej prędzej palnąłby sobie w łeb, niż kazał żonie płacić połowę kosztów utrzymania. W ogóle wiadomo było, że jeśli mężczyzna jest w pracy, która jest bardziej absorbująca (akurat u mnie były głównie zawody, powiedzmy, medyczno-mundurowe, dyżury, prace w niedziele itd.) niż żonina lub żona całkowicie rezygnowała z pracy na rzecz prowadzenia domu - tak czy siak to żona poświęcała więcej czasu na prace domowe i opiekę nad dziećmi, to mężczyzna w ogóle brał na siebie rachunki i koszt podstawowego życia. A dopiero dobra luksusowe były nabywane za wspólne pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś
komorniknakarku Re: Pół na pół w małżeństwie z dużą różnicą zarob 02.12.16, 21:16 no cóż, u mnie proporcje są jeszcze bardziej rozbieżne, ja zarabiam na opłaty, mieszkanie, samochód, wakacje, kredyty a mąż na jedzenie nie wyliczam, bo po co? on też, jak ja nie pracowałam, nie wyliczał więc w życiu może być różnie Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Pół na pół w małżeństwie z dużą różnicą zarob 03.12.16, 11:44 Dokładnie. Panowie zmieniaja zdanie na temat wspólnych kont jak zona inaczej zarabia. My od początku mamy konto wspólne. Ja wtedy zarabiałam cos koło 2000 moj mąz juz wtedy 5000. Teraz ja zarabiam wiecej i konto wspólne. Wspólny dom, wspólne dzieci, wspólne troski. Kolezanka miała z mezem osobne konta i "zrzucali" się na dom. On miał kase na wakacje to jechał, ona zostawała. Jak dostała dobrą prace, a potem jeszcze lepszą a mąż stracił swoją to nagle chciał wspołnego konta. Niektorzy Panowie są wygodni i niestety takich sie trzeba wystrzegać Odpowiedz Link Zgłoś
sztucznypolak Re: Pół na pół w małżeństwie z dużą różnicą zarob 02.12.16, 22:35 Nie rozumiem pytania. Jesli para ludzi decyduje sie na wspolne zycie (forma nie ma tu znaczenia), to odpowiedz jest oczywista. Odpowiedz Link Zgłoś
tapatik Re: Pół na pół w małżeństwie z dużą różnicą zarob 03.12.16, 08:58 Czyli jaka? Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Pół na pół w małżeństwie z dużą różnicą zarob 03.12.16, 11:41 Zastanów sie: albo tworzymy rodzine albo jestesmy współokatorami. Pisze ci to kobieta ktora zarabia wiecej w związku. Odpowiedz Link Zgłoś
tapatik Re: Pół na pół w małżeństwie z dużą różnicą zarob 03.12.16, 19:51 To co napisałaś, to słynne kobiece "domyśl się". Pisze to mężczyzna, który na już w nosie domyślanie się. :D Odpowiedz Link Zgłoś
ola-blue Re: Pół na pół w małżeństwie z dużą różnicą zarob 03.12.16, 08:28 Jeżeli zyja w związku małżeńskim to są to WSPOLNE pieniądze!!! Jeżeli kobieta pozwala sobie wmówić, że jest inaczej, to facet nie zasługuje na jej miłość. Przecież ślub bierze się wtedy, gdy stanowimy jedność, gdy nie możemy bez siebie życ, gdy wszystko, co mamy należy do ukochanej osoby i odwrotnie. A gdy żyjemy bez ślubu? Wtedy się trzeba uczciwie umówić - kążdy powinien wnieść swoją kwotę na wspólne życie, najlepiej w jakiejś proporcji do zarobków. Z tym że gdy jest dziecko - to już żartów nie ma- trzeba ustalić jakieś alimenty od tatusia. Odpowiedz Link Zgłoś
tapatik Re: Pół na pół w małżeństwie z dużą różnicą zarob 03.12.16, 08:54 Tylko, że portfel (w znaczeniu przedmiotu do przechowywania pieniędzy) nie jest wspólny, a żony lub męża. Poza tym istnieje coś takiego jak rozdzielność majątkowa. Z jakiej racji kobieta mieszkająca razem z mężczyzną miała by go pozywać o alimenty na dziecko? Przecież to jest totalnie bez sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Pół na pół w małżeństwie z dużą różnicą zarob 03.12.16, 11:39 Pamietam moja kolezanka tak miała. 2 dzieci, ona na pół etatu bo zajmowała sie domem i maz wymysił ze kazdy ma swoje. To mu kolezanka wyceniała prace domowe: zakupy, gotowanie, sprzątanie, prasowanie, zajmowanie sie dziecmi. Jak podliczyła ile Pan powienin płacic to sie skonczyły pomysły męża. Dla jasnosci, kolezanka nie ejst jakims pasozytem. Ale dom i przede wszystkim dzieci (małe) same się nie ogarną. Ja zarabiam teraz wiecej niz mąż a konto mamy wspólne. Pewnie ze wieksze wydatki typu remont pokoju córki czy zakup samochodu uzgadniamy wspólnie ale nie wyobrazam sobie zeby sie pytac o zgode na zakup spodni czy butów dla dziecka. Niektorzy Panowie chyba chca miec darmową służbę domową. Na początku małżenstwa mąz zarabiał duzo wiecej ode mnie i konto tez było wspólne. Raz jest tak raz odwrotnie...ciekawe co by powiedział taki Pan chcący miec osobne konto jakby zona zarabiała 2 razy tyle co on bo mam dziwne wrażenie, ze wtedy podejscie do sprawy sie zmienia... Odpowiedz Link Zgłoś
joana.dwr Re: Pół na pół w małżeństwie z dużą różnicą zarob 03.12.16, 18:04 Wszystko zależy od relacji. Jeśli chodzi o małżeństwo to pieniądze - zgodnie z prawem są wspólne, czyli razem mają 9 tys. zł i z tego mają wszystko opłacić. Najwygodniej byłoby mieć wtedy wspólne konto (lub konta) z którego wszystko jest kupowane. Ewentualnie każde, ze wspólnej kasy wypłaca sobie na własne wydatki zbliżoną kwotę. W rzeczywistości każdy człowiek jest inny i ma inne podejście do pieniądza. Niektórzy są bardziej oszczędni - wtedy lepiej, gdyby w małżeńskim tandemie taka osoba zajmowała się odkładaniem oszczędności. Często jedna z osób robi wydatki 'stałe' a druga bardziej 'bieżące' (choćby zakupy żywieniowe). Niemniej ważne jest, że cała kwota jest WSPÓLNA. Jeśli wspólne zarządzanie nią jest problematyczne, to tu należałoby ustalić zakresy odpowiedzialności i kompetencji. Jeśli każdy zarządza swoimi zarobkami (osobne konta), to wydatki wspólne rozdzielone są przynajmniej proporcjonalnie, choć i to jest niesprawiedliwe, bo wtedy temu, co zarabia więcej, zostaje więcej na swoje wydatki. Odpowiedz Link Zgłoś
boczny_obserwator Re: Pół na pół w małżeństwie z dużą różnicą zarob 03.12.16, 18:41 Nasze dzieci się już usamodzielniły. Mamy dwa konta. Przez lata ukształtował się u nas taki system, że z konta żony opłacana jest konsumpcja w tym ciuchy. Z mojego rachunki, wakacje i inwestycje z tym, że droższe ubrania traktowane są jako inwestycje. Kiedyś (jak dzieci były w domu) dopłacałem (czasami jak miałem nadwyżki) do "konsumpcji". Oczywiście oba konta są wspólne i każde z nas ma wgląd w oba konta, w razie potrzeby może skorzystać z konta zarządzanego przez patera, ale musi się z tego "tłumaczyć". Inwestycje oczywiście wymagają wspólakcepatacji. Małżeństwo to wspólnota. Polecam nasz układ jako sprawdzony przez długie lata (w rożnych systemach politycznych). Odpowiedz Link Zgłoś
damajah Re: Pół na pół w małżeństwie z dużą różnicą zarob 03.12.16, 20:46 Ja sobie nie wyobrażam takich podziałów, podobnie jak osobnych kont. Serio. Po prostu - co to za wspólnota, co to za związek małżeński? To jakiś kontrakt biznesowy w którym wylicza się kto za co płaci? A jak jedno z małżonków zarabia dużo mniej to bogatsze baluje i chodzi w extra ciuchach a biedniejsze kupuje w lumpeksie bo większość kasy wydaje na 50% domowych opłat? Dla mnie to po prostu chore. Odpowiedz Link Zgłoś
damajah Re: Pół na pół w małżeństwie z dużą różnicą zarob 03.12.16, 20:46 dodam że nie zgodziłabym się na taki układ. Odpowiedz Link Zgłoś
damajah Re: Pół na pół w małżeństwie z dużą różnicą zarob 03.12.16, 20:51 i dodam że każdy większy wydatek konsultujemy, wspólnie planujemy oszczędności jeśli trzeba/można - mamy osobne wspólne konto do wpłacania pieniędzy jakie chcemy odłożyć. Karty kredytowe są również wspólne. Tworzymy wspólnotę pod każdym względem, finansowym też. Odpowiedz Link Zgłoś
tapatik Re: Pół na pół w małżeństwie z dużą różnicą zarob 04.12.16, 19:24 damajah napisała: > Ja sobie nie wyobrażam takich podziałów, podobnie jak osobnych kont. Serio. > Po prostu - co to za wspólnota, co to za związek małżeński? > To jakiś kontrakt biznesowy w którym wylicza się kto za co płaci? Komornicy wszystkich krajów kochają cię. Wyobraź sobie, że mąż ma działalność gospodarczą jako osoba fizyczna. Któregoś dnia ma wypadek i nie jest w stanie zajmować się firmą przez kilka miesięcy. W tym czasie firma generuje straty i upada. I wtedy przychodzi komornik i zabiera ci wszystko, tak że nie masz gdzie mieszkać ani za co żyć. Nattomiast jeśli masz rozdzielność majątkową, to jesteś w stanie uchronić chociaż swoją pensję. I wyobraź sobie Odpowiedz Link Zgłoś
damajah Re: Pół na pół w małżeństwie z dużą różnicą zarob 05.12.16, 13:05 Mój mąż prowadzi działalność. Jeśli ulegnie wypadkowi to po pierwsze ma ubezpieczenie. Po drugie zawiesza działalność lub ją likwiduje. Jeśli jednak są jakieś przesłanki do rozdzielności majątkowej to się ją po prostu robi u notariusza. Co nie przeszkadza temu aby pieniądze były wspólne i finalnie lądowały na wspólnym koncie, lub jeśli to nie możliwe to aby żona miała dostęp do konta męża i odwrotnie. Odpowiedz Link Zgłoś
damajah Re: Pół na pół w małżeństwie z dużą różnicą zarob 05.12.16, 13:16 Szczerze napiszę że mierzi mnie kiedy jedno z małżonków zarabia więcej i nie dzieli się tym z drugim oraz z dziećmi. Sytuacja kiedy małżonkowie liczą się między sobą jak współlokatorzy na studiach jest dla mnie zaprzeczeniem istoty małżeństwa. W życiu bywa różnie. Raz jedno zarabia więcej a drugie wykonuje więcej obowiązków domowych (dzięki czemu to pierwsze może więcej zarabiać) za chwilę to które zarabiało więcej może zachorować i być "na utrzymaniu" tego pierwszego, potem proporcja zarobków może się odwrócić. Albo może przyjść chwila kiedy jedno zachoruje poważnie na stałe - i co wtedy? Może współmałżonek rachuneczek za opiekę wystawi? A może będzie wydzielał po 5 zł dziennie kieszonkowego? I ewentualna odpowiedzialność finansowa za firmę współmałżonka naprawdę nie jest przeszkodą. Nie chodzi o formalne zapisy (które mogą chronić jedno z małżonków - typu rozdzielność) ale o rzeczywiste relacje między mężem a żoną. Odpowiedz Link Zgłoś
tapatik Re: Pół na pół w małżeństwie z dużą różnicą zarob 05.12.16, 14:21 Nie neguję faktu, że małżonkowie powinni się dzielić zarobionymi pieniędzmi i wspólnie łożyć na dom i dzieci. Chodzi mi fakt, że z punktu widzenia prawa te pieniądze nie są do końca wspólne, a jeśli weźmiemy pod uwagę ryzyko prowadzenia działalności gospodarczej, to czasem lepiej aby nie były. Słyszałem o przypadku, gdy mężczyzna prowadzący działalność gospodarczą, uległ wypadkowi i wylądował nieprzytomny w szpitalu. Nie był w stanie ani zawiesić ani zamknąć działalności, bo był nieprzytomny. Ubezpieczenie jest fajne dopóki płacisz składki. W momencie gdy trzeba wypłacić odszkodowanie zaczynają się jaja. Poszukaj książki Kamila Cebulskiego "Biznes w kraju dziadów". Tam są opisane różne sytuacje, które przytrafiają się przedsiębiorcom. Odpowiedz Link Zgłoś
nunia01 Re: Pół na pół w małżeństwie z dużą różnicą zarob 03.12.16, 21:36 W ogóle nie rozumiem układu z dzieleniem wydatków na pół w małżeństwie i innym związku. To jest dobre dla współlokatorów i wtedy faktycznie nieważne ile kto zarabia - każdy może mieć swoją półkę w lodówce i swój żel pod prysznic. Chociaż ja nawet ze współlokatorką, prowadząc wspólna kuchnię, rozliczałam się mniej więcej robiąc na zmianę (lub wspólnie) zakupy. W związku przeszliśmy wiele różnych sposobów rozliczania, w zależności od etapu związku, tego kto więcej zarabiał, wspólnie podejmowanych decyzji. Od sytuacji, w której tylko dokładałam się do zakupów spożywczych, a resztę ogarniał niemąż, przez wkład procentowy (tak jak ktoś proponuje wyżej, jakiś procent środków z pensji pozostawiany na własne wydatki), przez utrzymywanie całości przez jedną stronę, akurat tak się złożyło, że na zmianę (z przelewaniem pewnej kwoty na wydatki własne), przez zabranie chłopa na wycieczkę marzeń, na którą go stać nie było (a mnie akurat wtedy było), aż po stan obecny kiedy wróciłam do pracy na niewielką część etatu i poza etatową pensją nic więcej nie zarobię bo więcej czasu poświęcam potomstwu. Wielokrotnie zmienialiśmy obowiązujące zasady, bo przy zmieniających się przychodach raz ustalone zaczynały nas uwierać. Niezależnie od obowiązującego systemu wszystkie pieniądze w związku są nasze wspólne, a system determinuje jedynie kto daną częścią kasy zarządza. Przy proponowanym w poście startowym podziale na pół rozumiem, że szanowna osoba zarabiająca więcej jedzie z dzieckiem na wczasy do hotelu, a druga mieszka nieopodal w namiocie? Nie ogarniam systemu dzielenia wydatków na pół w takiej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
eses4321 Re: Pół na pół w małżeństwie z dużą różnicą zarob 04.12.16, 00:36 Przecież to sprawa zaufania i uczciwości - podstawa partnerstwa. No i dobrania charakterami. Jestem facetem. Staż małżeński 15+. Dwoje dzieci. Zarabiam bardzo dużo. Moja żona tez dużo (ale jednak ciągle dwa razy mniej ode mnie). W historii naszego małżenstwa był 7-mio letni okres gdy zarabiałem tylko ja (dzieci musiały mieć opiekę i nie było lepszej niż matka). Mamy jedno konto i tylko dlatego że kredyt tego wymaga (praktycznie nie ma tam kasy). Konta na bieżące wydatki mamy i mieliśmy zawsze... oddzielnie, ale oszczędności zawsze starałem się lokować pół-na-pół (pół na nią, pół na mnie) - głównie dlatego żeby żona miała z czego żyć gdyby mi się coś stało (uregulowanie spraw spadkowych i przejęcie pieniędzy z kont indywidualnych trochę trwa). Kiedy żona nie zarabiała przelewałem jej kasę na wydatki bieżące (indywidualne), ale ogólnie zwykle jej konta do wydawania był zwykle dwa razy mniejszy niż mój. Dlatego też ja płaciłem i płacę prawie zawsze za wszystko ja (z wyjątkiem gdy ona sobie coś kupuje indywidualnie), kredyt spłacam ja i zawsze ja płacę gdy wychodzimy razem, na zakupy. Nigdy mnie nie interesowało ani irytowało co ona zrobi z tą kasą "na wydatki bieżące" (wydaje na ciuchy i buty, ale to kobieta), to samo z jej strony nie irytują jej moje pomysły (ja wydaję rzadziej na siebie, ale jednorazowo więcej). Charaktery mamy podobne - zarówno ja jak i ona nie jesteśmy rozrzutni. Jak jej się uzbiera górka niewydanych to mówi sama "może byś to gdzieś ulokował" i znów nadwyżki dzielimy w inwestycjach na pół.... To kwestia uczciwości i miłości..... przecież mamy dzieci, jesteśmy rodziną... Odpowiedz Link Zgłoś
vivi86 Re: Pół na pół w małżeństwie z dużą różnicą zarob 05.12.16, 23:35 Ne tyle proponowanym co ponoć się-zdarzającym. Dlatego zadałam pytanie jak to wygląda w praktyce. Odpowiedz Link Zgłoś
flying_ben Re: Pół na pół w małżeństwie z dużą różnicą zarob 03.12.16, 22:49 Tylko podział losowy jest sprawiedliwy. Odpowiedz Link Zgłoś
rikol Re: Pół na pół w małżeństwie z dużą różnicą zarob 03.12.16, 23:48 W takiej sytuacji osoba więcej zarabiająca powinna utrzymywać dom, a ta z 1800 zł powinna to traktować jako kieszonkowe. Odpowiedz Link Zgłoś
cezbak Re: Pół na pół w małżeństwie z dużą różnicą zarob 04.12.16, 11:36 7200+1800=9000; 9000 - 2000 (koszty utrzymania domu) = 7000. reszta sprawiedliwie, czyli dla żony 3 tys, dla męża 500 zł. reszta na czarną godzinę. A poważniej cóż to za pytanie? Pieniądze wydaje się w miarę potrzeb określa się je wspólnie a nie w zależności kto aktualnie więcej czy mniej do budżetu wnosi Odpowiedz Link Zgłoś
keram01 Re: Pół na pół w małżeństwie z dużą różnicą zarob 04.12.16, 13:12 Wkładać do jednego gara i odkładać na przyszłość bo może być gorzej. Tak jak robiłem od początku małżeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
berta-death Re: Pół na pół w małżeństwie z dużą różnicą zarob 04.12.16, 13:17 To chyba niezgodne z prawem takie podziały. W małżeństwie wszystko jest wspólne, łącznie z dochodami. Odpowiedz Link Zgłoś
tapatik Re: Pół na pół w małżeństwie z dużą różnicą zarob 04.12.16, 19:18 Dochody są jednej osoby, nie dwóch. Pensję dostaje Kowalski a nie Kowalscy. Na przykład nie ma możliwości, aby Kowalska odebrała pensję za Kowalskiego, bo potem Kowalski może awanturę zrobić. Owszem, istnieje coś takiego jak wspólnota majątkowa, ale tę wspólnotę można "wyłączyć" odpowiednią umową u notariusza. Odpowiedz Link Zgłoś
arjanii Re: Pół na pół w małżeństwie z dużą różnicą zarob 05.12.16, 14:53 Bertha, slyszalas o czyms takim, jak intercyza, czy rozdzielnosc majatkowa? Odpowiedz Link Zgłoś
berta-death Re: Pół na pół w małżeństwie z dużą różnicą zarob 05.12.16, 18:01 Obie strony muszą się zgodzić na intercyzę i rozdzielność majątkową. Jak tego nie zrobią, to wszystko jest wspólne. Bez względu na to, to ma prawo do odbierania pensji. Po odebraniu, staje się ona współwłasnością małżonka. W PL i tak nie jest źle, bo wszystko co zdobyte przed ślubem a także spadki i darowizny, nie wchodzą w skład małżeńskiej wspólnoty majątkowej. Gdzie indziej wchodzą, więc trzeba się 10razy zastanowić jak jest się bogatym, czy małżeństwo bez intercyzy się opłaca, bo rozwód może drogo kosztować. :) Odpowiedz Link Zgłoś
vivi86 Re: Pół na pół w małżeństwie z dużą różnicą zarob 05.12.16, 23:33 A gdzie spadki i majątek przedmałżeński wchodzi do wspólnoty majątkowej? Wymień. Odpowiedz Link Zgłoś
berta-death Re: Pół na pół w małżeństwie z dużą różnicą zarob 06.12.16, 02:35 W krajach anglosaskich przypadkiem nie wchodzą? Odpowiedz Link Zgłoś
vivi86 Re: Pół na pół w małżeństwie z dużą różnicą zarob 06.12.16, 17:37 Tak ustawowym ustrojem małżeńskim chyba jest rozdzielność, więc-nie sądzę. Odpowiedz Link Zgłoś
ona_zmeczona Re: Pół na pół w małżeństwie z dużą różnicą zarob 06.12.16, 09:34 Na pewno w nl Odpowiedz Link Zgłoś
arjanii Re: Pół na pół w małżeństwie z dużą różnicą zarob 06.12.16, 15:27 Jezeli jedna strona nie zgadza sie na intercyze, to do malzenstwa zwyczajnie nie dochodzi w takich przypadkach. Odpowiedz Link Zgłoś
halkowicz Re: Pół na pół w małżeństwie z dużą różnicą zarob 06.12.16, 05:53 Ludzie, czy Wy jesteście normalni? A jak jedno z małżonków zarabia 0 złotych netto i jest ciężko chore? Jaki wtedy jest "rozrzut w stopie życiowej"? Ten świat zmierza w przepaść, ciągną go tam głupi, pozbawieni rozumu i empatii ludzie ! Odpowiedz Link Zgłoś
mendiga Re: Pół na pół w małżeństwie z dużą różnicą zarob 06.12.16, 10:44 Powiedziałabym, że to raczej histeryczni go tam ciągną, ale boję się, że padłabyś od tego na serce. Odpowiedz Link Zgłoś