Aranżowane małżenstwa nie były takie głupie

21.06.16, 11:23
Tak właśnie doszliśmy do wniosku. Kiedyś rodzice wybierali ci przyszłego męża/żonę. Nie trzeba było tracić na to połowy życia. Ile to zachodu, problemów, chlipania w sprawie zakochania pomagało uniknąć. Rodzice, wykazując się życiowym doświadczeniem, mogli pokierować wyborem tak, by pomóc uniknąć wrednych i fałszywych. Odszedłby kolejny forumowy problem, jak poznać chłopaka z rodziną. Nie byłoby sprawy o dzielenie kosztów utrzymania na pół przy dysproporcji w zarobkach, bo pan zarabiający 7300 netto miałby panią z równej klasy społecznej, a nie jakiś mezalians.
Że prawa wyboru by nie było? Połowa kobiet na forach płacze, że nikogo nie ma, więc i tak prawa wyboru nie ma.
Nie, naprawdę, to nie było głupie.
    • six_a Re: Aranżowane małżenstwa nie były takie głupie 21.06.16, 11:41
      więc jedne problemy zamienisz na inne i to będzie ten wielki zysk? lol.
      cóż, zawsze można się o tym przekonać, przenosząc z powrotem do domu rodzinnego i udając 10-letnie dziecko.
      • liisa.valo Re: Aranżowane małżenstwa nie były takie głupie 21.06.16, 11:46
        Ależ na jakie inne?

        (mój błąd, że nie napisałam pod poprzednim postem SARKAZM?)
        • six_a Re: Aranżowane małżenstwa nie były takie głupie 21.06.16, 13:29
          sarkazm? kto by pomyślał. to przepraszam.

          odnosząc się, myślę, że lepsze było jednak niewolnictwo, bo jak cię ktoś sprzedał, to od razu znałaś swoją wartość. a jak sama sprzedawałaś, to mogłaś szybko rozwinąć biznes. nie to co dziś.
    • alpepe Re: Aranżowane małżenstwa nie były takie głupie 21.06.16, 11:43
      Pewnie, że nie. Mieliśmy za sąsiadów Syryjczyków. Pewnego razu pięcioletnia sąsiadka spytała moją wówczas dziewięcioletnią chyba córkę, czy ona już zna swojego kuzyna, za którego wyjdzie. Moja córka z niesmakiem odparła, że nie, na to tamta dziewczynka z dumą, że ona zna już swojego przyszłego męża.
      Moja córka przyszła do domu, opowiedziała mi to z odrazą, że to chore, poślubiać własnego kuzyna.
      Kurtyna.
      • znana.jako.ggigus Re: Aranżowane małżenstwa nie były takie głupie 22.06.16, 12:53
        No i ??? Moze za pietnascie lat ta syryjska dziewczynka bedzie mowic co innego.
        Ja w wieku 5 lat chcialam bodajze zostac pielegniarka albo przedszkolanka.
        Dopiero w wieku lat 18 na pytanie mojego ojca o zawod odpowiedzialam: Baba weselna.
    • vivi86 Re: Aranżowane małżenstwa nie były takie głupie 21.06.16, 12:03
      Kiedy z tego co słyszę naprawdę zdarza się, że osoba lepiej zarabiająca (nie tylko facet) chce z taką dysproporcją i przy mniejszej pensji drugiej osoby szału nie robiącej takiego podziału.

      Z kilku subforów wynika, że takowe małżeństwa są (z konkubinatem to chuba inna sprawa).

      Więc z ciekawości pytam-jak?
      Bo zabij, ale nie wiem.
      • liisa.valo Re: Aranżowane małżenstwa nie były takie głupie 21.06.16, 12:06
        Zabij, ale nie wiem. Idąc tym tropem dalej:
        a jeżeli osoba mniej zarabiająca mniej zarabia, bo np. pracuje na pół etatu i siłą rzeczy, więcej angażuje się w domu, to rozumiem, że ta lepiej zarabiająca ma jej płacić pensję, którą normalnie płaciłaby np. gosposi? Idąc tym tropem, to nie małżeństwo, tylko kontrakt jakiś.
      • kopanakopa Re: Aranżowane małżenstwa nie były takie głupie 25.06.16, 08:40
        Też nie wiem jakim cudem chcą to podzielić po równo. Mężczyzna dziecka nie urodzi, jakby mógł, to by już tyle nie zarabiał. Jedna osoba rezygnuje z kariery i pracuje "tylko" 8 godzin albo krócej, żeby móc ogarnąć rodzinę. Druga wymaga od niej i obsługi tej rodziny i finansowania wszystkiego po równo, zagarniając zarobki dla siebie. Chory układ, ale każdemu jego raj, skoro się na to godzą. Feministki się same zapędziły do kąta buńczucznymi zapewnieniami, że są samowystarczalne. Zaczyna się od dumnego płacenia za siebie w restauracji, a kończy na hodowaniu trutnia- zapylacza.
    • stokrotka_a Re: Aranżowane małżenstwa nie były takie głupie 21.06.16, 14:06
      > Nie, naprawdę, to nie było głupie.

      Aranżowane małżeństwa były bardzo głupie. Jak można pozwalać komuś na podejmowanie bardzo ważnych decyzji decydujących o naszym dalszym życiu? Jakim prawem ktoś miałby podejmować ważne decyzje za mnie?
    • derff Re: Aranżowane małżenstwa nie były takie głupie 21.06.16, 14:21
      Zgadzam się z tezą. Dowodem na to jest rozpad większości małżeństw zawieranych z tzw miłości.
      Mogłobyt się okazać że zawieranie zwiazków przez losowanie dałoby taki sam efekt jak mamy teraz.
      • obrotowy nieprawda - tak samo :) 22.06.16, 15:44
        derff napisał:
        > Zgadzam się z tezą. Dowodem na to jest rozpad większości małżeństw zawieranych
        > z tzw miłości.
        > Mogłobyt się okazać że zawieranie zwiazków przez losowanie dałoby taki sam efek
        > t jak mamy teraz.

        Dawno juz robiono badania na ten temat.
        Procent rozwodow malzenstw zawieranych z milosci i tych z kalkulacji jest: - TAKI SAM.
        (a badania przeprowadzano w roznych krajach - gdyz sa przeciez roznice
        kulturowo-regionalne)
      • fuzja-jadrowa Re: Aranżowane małżenstwa nie były takie głupie 24.06.16, 19:31
        > Zgadzam się z tezą. Dowodem na to jest rozpad większości małżeństw zawieranych
        > z tzw miłości.

        Rozpad tych malzenstw to zaden dowod.
    • czoklitka Re: Aranżowane małżenstwa nie były takie głupie 21.06.16, 18:36
      >Ile to zachodu, problemów, chlipania w sprawie zakochania pomagało uniknąć.

      Tak, a z drugiej strony - ile zachodu i chlipania kosztowały rozterki duszy takich małżonków.
      • liisa.valo Re: Aranżowane małżenstwa nie były takie głupie 21.06.16, 21:23
        Myślisz? Moja babcia została wydana za mąż za dziadka przez swojego ojca. Poznała go na miesiąc przed ślubem, był od niej sporo starszy. Zawsze sprawiała wrażenie zżytej z dziadkiem.
        • czoklitka Re: Aranżowane małżenstwa nie były takie głupie 21.06.16, 21:39
          Szczerze to nie wiem, co myśleć. ;)
          Oglądałam kiedyś jakiś film o małżeństwie aranżowanym i tam były rozterki duszy. ;)

          Zżycie zżyciem, ale nie można wykluczyć, ze przynajmniej w części takich małżeństw nie było romantycznych porywów. Po prostu wzajemny szacunek do siebie (a bo to też były trochę inne czasy, gdzie ludzie jakby byli bardziej kulturalni). a w części może i zakochanie, bo czemu by nie.
        • stokrotka_a Re: Aranżowane małżenstwa nie były takie głupie 22.06.16, 08:31
          liisa.valo napisała:

          > Myślisz? Moja babcia została wydana za mąż za dziadka przez swojego ojca. Pozna
          > ła go na miesiąc przed ślubem, był od niej sporo starszy. Zawsze sprawiała wraż
          > enie zżytej z dziadkiem.

          To "zawsze" to tylko niewielka część jej życia znana tobie. Nie wiesz, co było przed zżyciem i nie wiesz, co byłoby, gdyby twoja babcia sama zdecydowała o swoim zamążpójściu.
          A poza tym, niewolnice bardzo często są zżyte ze swoimi właścicielami.
    • taki-sobie-nick A wykluczony miałby wykluczoną 21.06.16, 21:47
      Ale fajnie by było. Wykluczeni nie wyszliby poza swoją grupę.

      Poza podejściem Lizy w rodzaju "łączmy poziomem życia i zarobków" (może jeszcze inteligencji, hehe?) to owszem, pomysł był niezły. Obecnie poniekąd wrócił, tylko sporo kosztuje.
      • liisa.valo Re: A wykluczony miałby wykluczoną 21.06.16, 21:50
        Ja kiedyś proponowałam w ogóle żeby singli parować w drodze loterii, niekoniecznie paragonowej :P chyba, że są jakieś testy doboru...
        • taki-sobie-nick Re: A wykluczony miałby wykluczoną 21.06.16, 22:31
          liisa.valo napisała:

          > Ja kiedyś proponowałam w ogóle żeby singli parować w drodze loterii, niekoniecz
          > nie paragonowej :P chyba, że są jakieś testy doboru...
          >
          O ile zdaję sobie sprawę, dawne testy doboru wyglądały następująco:

          - tytuł (jeśli był),

          - nazwisko/prestiż rodziny,

          - majątek/morgi.




          ;-P
    • derff Re: Aranżowane małżenstwa nie były takie głupie 22.06.16, 10:02
      Sporo pracowałem w Indiach. Tam cała weekendowa prasa poświęcona jest ogłoszeniom matrymonialnym. Oczywiście z podziałem na kasty. Jest też grupa pozakastowa czyli celebryci i politycy.
      Ogłoszenia daja rodzice i dla córki szuka się wykształcinego męża(studia w USA sa najcenniejsze) a dla chłopaka szczupłej zony.
    • obrotowy Opcja dobra - jak i ta obecna 22.06.16, 12:00
      teoretycznie "wolnego wyboru"

      - kazdy system ma swoje zady i walety.
    • znana.jako.ggigus Re: Aranżowane małżenstwa nie były takie głupie 22.06.16, 12:51
      No to spytaj mame, kogo by Ci wybrala.
      • liisa.valo Re: Aranżowane małżenstwa nie były takie głupie 24.06.16, 12:38
        Pytałam. Powiedziała, że to pytanie do ojca :P
        • znana.jako.ggigus Re: Aranżowane małżenstwa nie były takie głupie 24.06.16, 23:19
          Dobre:)
          Niech razem odpowiedzą:)
          • liisa.valo Re: Aranżowane małżenstwa nie były takie głupie 27.06.16, 22:06
            Za dwa tygodnie będę miała okazję ich przycisnąć.
            • znana.jako.ggigus Re: Aranżowane małżenstwa nie były takie głupie 28.06.16, 10:04
              ciekawam...
              Nastepnym razem spytam mame:) Z ciekawosci
    • vandikia Re: Aranżowane małżenstwa nie były takie głupie 22.06.16, 19:33
      w Indiach w dalszym ciągu ponad połowa małżeństw, to małzeństwa aranżowane. czy to fajne? nie wiem, mam wielu znajomych Hindusów i tylko jedni znajomi znajomych są małżeństwem "love" jak to mówi moja koleżanka Hinduska, reszta to aranżacje w kaście klasy średniej. niby wszyscy zadowoleni, uśmiechnięci ale oni ogólnie dziwni są, jak zapytasz czy są szczęśliwi w życiu, to zawsze są.
      dają ogłoszenie do prasy, otrzymują cv, chodzą na rozmowy i jazda

      ja bym tak nie chciała.
      • taki-sobie-nick Re: Aranżowane małżenstwa nie były takie głupie 22.06.16, 20:44
        vandikia napisała:

        > w Indiach w dalszym ciągu ponad połowa małżeństw, to małzeństwa aranżowane. czy
        > to fajne?

        Te, Vandycja, obudź się, u nas kast nie było i nie ma. :-P

        Ja bym się pisała, niełatwo znaleźć kogoś, kto wytrzyma ze mną, a ja z nim.
    • derff Re: Aranżowane małżenstwa nie były takie głupie 23.06.16, 08:25
      "Czcij ojca swego i matkę swoją" Podobno czcij w orginale znaczy znoś,toleruj. Czyli Bóg przewidział trudności z rodzicami i współmałzonkiem. Nie ma żadnego dowodu na to że współmałzonek którego wybiorę osobiście w zaślepieniu pożądaniem będzie lepszy od wybranego przez rodziców. Pożądanie jak wiadomo mija szybko.
      • six_a Re: Aranżowane małżenstwa nie były takie głupie 23.06.16, 09:29
        tylko że motywy wyboru męża/żony przez rodziców były/są w niektórych krajach nadal wyłącznie ekonomiczne albo prokreacyjne. kobieta biedna nie mogła zostać sama, bo to oznaczało, że równie dobrze może iść na ulicę albo zostać pomywaczką/niańką do dzieci o ile miała jakieś wykształcenie, bogata powinna płodzić potomstwo i przedłużać ród.

        dlatego kompletnie nie ma sensu twierdzenie, że w wybieranie za córkę syna w jakikolwiek sposób byłoby lepsze dla współczesnych kobiet/mężczyzn. przede wszystkim jest to lepsze dla wybierających, to oni przez potomstwo zabezpieczają sobie starość. w krajach rozwiniętych kobieta czy mężczyzna w większości nie potrzebują ochrony/pieniędzy męża żeby się utrzymać, starzy też mają emerytury, więc nie są zależni od dzieci aż tak jak dawniej. stąd takie małżeństwa aranżowane przestały po prostu mieć rację bytu. A już bajania o tym, że "nie były takie głupie", bo eliminowały problemy pierwszego świata takie jak nierówny podział pieniędzy w związku albo bo dziś kobieta też nie ma wyboru są idiotyczne.

        tak, tak, to był sarkazm;), dlatego teraz wszyscy zupełnie na serio odpowiadają. nikt się nie połapał.

        miłość romantyczna w miejsce "miłości" ekonomicznej to dopiero romantyzm, wcześniej takie historie były oczywistomfanaberiom i dowodem młodzieńczego ogłupienia, które rodzice kijem prostowali w trymiga. i też ma wiele wspólnego z tym, że kobiety te mniej bogate mogły zdobyć jakieś tam wykształcenie, zostać guwernantkami i "nie zostać wydane za mąż w wieku 15 lat". stąd to całe współczesne zło;) i ciężki los kobiet, które dziś tak bardzo niemajomwyboru biedaczki.
        • kopanakopa Re: Aranżowane małżenstwa nie były takie głupie 25.06.16, 08:54
          "..ma wiele wspólnego z tym, że kobiety te mniej bogate mogły zdobyć jakieś tam wykształcenie, zostać guwernantkami i "nie zostać wydane za mąż w wieku 15 lat"

          Nie znasz historii. To bogate kobiety mogły iść za mąż w wieku 15 lat. Biedne musiały najpierw ileś lat popracować- jako praczki, służące, guwernantki itp. Jak nie znalazły męża, to pracowały tak do końca życia jako stare panny. Jak znalazły- przestawały, bo "co rok prorok". Wszystko zmieniła antykoncepcja, ale tak jest jeszcze dziś w Japonii. Nieraz dziewczyny kończą elitarne kierunki studiów, ale po wyjściu za mąż rezygnują z pracy.
          • znana.jako.ggigus Re: Aranżowane małżenstwa nie były takie głupie 25.06.16, 11:07
            Właśnie.
      • obrotowy Nie kazdemu... 23.06.16, 13:35
        derff napisał:
        Nie ma żadnego dowodu na to że współmałzonek którego wybiorę osobiście w zaślepieniu pożądaniem będzie lepszy od wybranego przez rodziców.

        - nie ma. opisalem to juz we wpisie powyzej.

        Pożądanie jak wiadomo mija szybko.

        - Cale szczescie nie kazdemu, gdyz mnie nic o tym nie wiadomo:)
    • wiarusik Re: Aranżowane małżenstwa nie były takie głupie 23.06.16, 16:10
      czy pisząc "doszliśmy" masz na myśli ty i twój narzeczony? pobieracie się? ;)
      gratulacje elucha! a jeszcze z 10 lat temu miałaś gila pod nosem...;) wzruszyłem się ;')
      • liisa.valo Re: Aranżowane małżenstwa nie były takie głupie 24.06.16, 12:42
        Nie wiem o jakim narzeczonym mówisz. Jestem pięć lat po ślubie i mam w domu swoją trzyletnią kopię.
        • obrotowy a pracujesz ? 24.06.16, 13:17
          liisa.valo napisała:
          Jestem pięć lat po ślubie i mam w domu swo ją trzyletnią kopię.


          a pracujesz nad uzupelnieniem jej oryginalem na 500+ ?
          • liisa.valo Re: a pracujesz ? 24.06.16, 22:12
            Na razie nie.
            • obrotowy Re: a pracujesz ? 25.06.16, 16:49
              zachowujesz sie anty-rzadowo i niepatriotycznie.

              Polaczkow malowato :)

              • liisa.valo Re: a pracujesz ? 25.06.16, 16:56
                Dla mnie 500 złotych nie jest argumentem. Poza tym nie mówię, że wcale nie będzie drugiego. Może za rok :)
        • wiarusik Re: Aranżowane małżenstwa nie były takie głupie 24.06.16, 20:34
          mamuśka? drewniane gody? ;)
          no popacz popacz jak te życie szybko płynie.
    • delfina77 Re: Aranżowane małżenstwa nie były takie głupie 24.06.16, 17:37
      Aranżowane małżeństwa może się sprawdzają w innych kulturach, ale nie u nas. U nas kobieta oczekuje w małżeństwie miłości i partnerstwa, a w aranżowanych małżeństwach nie ma zwykle ani jednego, ani drugiego
    • 31stopniwcieniu Re: Aranżowane małżenstwa nie były takie głupie 26.06.16, 16:51
      Zupełnie poważnie - takie coś mogłoby mieć rację bytu, jeśli obie strony są ukierunkowane na cel (założenie rodziny) i raczej nie mają takich temperamentów i potrzeb seksualnych, że kiedyś jakieś porywy czy emocje mogą wziąć gorę. Chociaż tego nigdy się nie przewidzi. Skoro są panie, które wybierają bądź "wybierają" rolę matki i żony na utrzymaniu męża, to można i tak. Kobiety, które płaczą, że nikogo nie mają, to albo nie mogą znaleźć nikogo na adekwatnym poziomie/odpowiadającego wymaganiom, albo z jakichś względów nie nadają się do związku (chociaż sporo ludzi nienadających się jest w związkach) lub tak naprawdę go nie chcą, co moim zdaniem jest zupełnie normalne jako jedna z opcji, tylko ciągle traktowane jak coś dziwnego.
    • berta-death Re: Aranżowane małżenstwa nie były takie głupie 02.07.16, 18:30
      Toż to czysta prostytucja. Chyba, że chodziło o białe małżeństwo.
Pełna wersja