liisa.valo
21.06.16, 11:23
Tak właśnie doszliśmy do wniosku. Kiedyś rodzice wybierali ci przyszłego męża/żonę. Nie trzeba było tracić na to połowy życia. Ile to zachodu, problemów, chlipania w sprawie zakochania pomagało uniknąć. Rodzice, wykazując się życiowym doświadczeniem, mogli pokierować wyborem tak, by pomóc uniknąć wrednych i fałszywych. Odszedłby kolejny forumowy problem, jak poznać chłopaka z rodziną. Nie byłoby sprawy o dzielenie kosztów utrzymania na pół przy dysproporcji w zarobkach, bo pan zarabiający 7300 netto miałby panią z równej klasy społecznej, a nie jakiś mezalians.
Że prawa wyboru by nie było? Połowa kobiet na forach płacze, że nikogo nie ma, więc i tak prawa wyboru nie ma.
Nie, naprawdę, to nie było głupie.