Pytanie do Was kobietki...

03.07.16, 15:27
Zupełnie przypadkowo przy wyjściu na miasto z kumplami 2 miesiące temu poznałem piękną kobiete. Zaczęliśmy się spotykać. Wszystko układało się książkowo. 3 tygodnie temu wyjechałem na urlop. Prawie codziennie smsy, co tam, jak tam. Po powrocie napisałem, że jestem z powrotem. Kilka dni bez odzewu, potem przychodzi sms, że była zabiegana, nie mogła. Nie wierze w takie pierdoły,no ale ok. Odrazu wyczułem, że coś nie tak. Pytam się kiedy się spotkamy, a ona odpisała mi ni z gruszki ni z pietruszki, że jestem super, ale na ten moment nie szuka związku, może kiedyś.
Poprosiłem ją o spotkanie i żebyśmy o tym porozmawiali,bo napewno to nie zmierzało w tym kierunku, ale jak do tej pory bez odzewu. Jestem zupełnie zaskoczony tą sytuacją.
Według mnie albo nagle pojawił się ktoś inny, albo jak to Wy kobitki "przestraszyła" się całej sytuacji.
Podczas spotkań sama wiele rozmów kierowała na temat dzieci (jesteśmy w podobnym wieku, po 30), ślubu i związków. Ja nie mam z tym problemu bo sam już bym chciał założyć rodzine. A tu nagle ona postawiła kurtyne milczenia.
Czy w tej sytuacji nie wiem, naciskać? pisanie i dzownienie nie daje rezultatu, nie odbiera, nie odpisuje. Wiem gdzie pracuje i gdzie mieszka, pojechać do niej? Jakbyście zareagowały jakby w takiej sytuacji ktoś pojawił się przed waszymi drzwiami. Any insights would be helfpul.
    • czoklitka Re: Pytanie do Was kobietki... 03.07.16, 18:38
      > Jakbyście zareagowały jakby w takiej sytuacji ktoś pojawił się przed waszymi drzwiami.

      Nie, nie podjeżdżaj, nie pojawiaj się. Nie bądź natarczywy. Napisała, że "nie" i widać, że nie ma ochoty się z Tobą spotykać. Co najwyżej może bym do niej napisała, ze szkoda, że wszystko tak dobrze szło i że szkoda, że nie uważa za stosowne wyjaśnienia sobie tej całej sytuacji w cztery oczy na żywo. Raczej by Ci się to należało po jakimś czasie związku. Ale jeśli nie, no to trudno i uciąć kontakt. Są tacy ludzie, ktorzy nie bardzo umieją obchodzić się z innymi, trudno.
      • mynia_pynia Re: Pytanie do Was kobietki... 13.07.16, 23:21
        Bardzo dobra rada, ja lubię jasne sutuację. Wolę usłyszeć nawet spadaj, niż jakieś zawiłe wykręty vzy też uniki. Wyšlij jej smsa o treści powyżej i szukaj sobie innej partnerki.
    • alpepe Re: Pytanie do Was kobietki... 03.07.16, 19:02
      Zostaw ją w spokoju.
    • 11elena11 Re: Pytanie do Was kobietki... 03.07.16, 19:47
      Nic już nie rób, bo narazisz się tylko na śmieszność w jej oczach. Trochę "gó...arskie" zachowanie z jej strony, ale cóż...Stawiam na opcję, że pojawił się ktoś z kim była, dogadali się itp. Prawdopodobnie znajomość z Tobą traktowała trochę jak "zapchaj dziurę". Powodzenia :)
    • six_a Re: Pytanie do Was kobietki... 03.07.16, 23:37
      trzy tygodnie? przecież ona już dziecko mogła urodzić.
      spokojnie, nie twoje.
    • znana.jako.ggigus Re: Pytanie do Was kobietki... 04.07.16, 10:15
      nie podobasz ie jej juz, przestales sie jej podobac.
      Pociesz sie, ze to sie kazdemu (prawie) zdarza.
    • ina_nova Re: Pytanie do Was kobietki... 07.07.16, 13:32
      >>(jesteśmy w podobnym wieku, po 30)

      po opisie sytuacji - nie wierzę.
    • malgon70 Re: Pytanie do Was kobietki... 08.07.16, 10:28
      Bym sie wkurzyla. Napewno bylyby sygnaly gdyby chciala. To tak jak z facetem. She's not that into you. ;-) Ludzie na pierwszych randkach czesto nie bywaja szczerzy. Chca sie pokazac z jak najlepszej strony nawet wobec osoby nie do konca dla siebie atrakcyjnej. A moze jest zajeta i postawilbys ja w niezrecznej sytuacji?
    • molly_wither Re: Pytanie do Was kobietki... 08.07.16, 18:34
      Pewnie jest,jak myslisz. Byl drugi "awaryjny". Przez ten czas, kiedy cie nie bylo, miala moliwwosc "blizej" poznac "awaryjnego" i stalo sie. Nie pogoni cie, bo wciaz nie jest pewna tamtego, teraz to ty robisz za "awaryjnego". Nie zdziw sie,jak za pol roku przyjmie cie z "otwartymi ramionami". He he, tak tak panowie. To jednak nie wy wybieracie.
      • wheels.of.steel Takie panie nie są niczego warte 15.07.16, 13:42
        Sypia sobie taka niezobowiązująco z jakimś byłym, który na stałe już jej nie chce, a jednocześnie chodzi z innymi na randki.
        Umawia się z kimś, ale jednocześnie utrzymuje kontakt z "awaryjnym".
        Podobno kobieta jest jak małpa - nie puści się gałęzi, póki nie złapie się drugiej. Dziękuję, postoję.
    • golden_rain Re: Pytanie do Was kobietki... 08.07.16, 22:49
      wkurzyla sie ze pojechales na urlop bez niej i jeszcze pewnie pisales ze jest super, foch i tyle - okazalo sie ze nie jest az tak wazna zeby pojechac razem na urlop
    • wiarusik Re: Pytanie do Was kobietki... 14.07.16, 00:45
      naprawdę tak mało tego towaru po ulicach chodzi?
      ja to jednak nie chciałbym być z kimś kto mnie nie chce.
    • varia1 Re: Pytanie do Was kobietki... 14.07.16, 12:56
      >2 miesiące temu poznałem piękną kobiete. Zaczęliśmy się spotykać. Wszystko układało się książkowo. 3 tygodnie temu wyjechałem na urlop.

      tu masz odpowiedź, sam ją sobie napisałeś
    • martakwiatuszek Re: Pytanie do Was kobietki... 15.07.16, 09:11
      Zostaw ją w spokoju.
Pełna wersja