rybkka24
17.07.16, 12:53
Witam.na kanwie wątku o finansach postanowiłam opisać moja sytuację.ciekawa jestem waszych opinii.
Ja pracuje na etacie za trochę wyższą niż średnia krajowa,m. prowadzi działalność z bratem.
Bardzo dobrze im idzie zarobki rzędu kilkanaście tys.miesięcznie które m.wpłaca na ich wspólne kato firmowe.Na odkładanie,rozwój firmy,inwestycje w przyszłości.
Wspólny budżet przedstawia się następująco.rachunki po połowie + zakupy kto akurat może.problemem są wakacje i remonty,meble itp. bo to głównie z jego pieniędzy więc jakby on ma moc sprawczo- decyzyjną bo płaci.z zakupami też jest problem bo on często nie ma czasu.
Chciałabym aby nasze zarobki były na wspólnym kącie którym dysponujemy oboje po równo.
Proponowałam aby jakiś % wpłacał na wspólne kąto,ale on uważa że to jest zbędne bo wszystko jest i jakby co to on weźmie kasę, tylko nie zauważa że on weźmie kasę jak sam uzna że trzeba.
Jest mi niezręcznie upominać się o jego kasę którą sam zarobił,ale nie czuję się w tej sytuacji komfortowo i bezpiecznie bo on decyduje czy wyda swoje pieniądze na takie meble czy na taki wyjazd.
Muszę dodać że jak się poznaliśmy zarabialismy podobnie później mu się rozkręcił interes.
Bo tak.on może sobie pojechać w wakacje na Malediwy a ja będę musiała trochę nazbierać i to gdzieś bliżej.
I on sobie kupi wypasione meble a ja będę musiała wziąć kredyt.nie wiem.to bez sensu.nie chce się o nic upominać ale sytuacja mnie męczy??