finanse w malzenstwie c.d.

17.07.16, 12:53
Witam.na kanwie wątku o finansach postanowiłam opisać moja sytuację.ciekawa jestem waszych opinii.
Ja pracuje na etacie za trochę wyższą niż średnia krajowa,m. prowadzi działalność z bratem.
Bardzo dobrze im idzie zarobki rzędu kilkanaście tys.miesięcznie które m.wpłaca na ich wspólne kato firmowe.Na odkładanie,rozwój firmy,inwestycje w przyszłości.
Wspólny budżet przedstawia się następująco.rachunki po połowie + zakupy kto akurat może.problemem są wakacje i remonty,meble itp. bo to głównie z jego pieniędzy więc jakby on ma moc sprawczo- decyzyjną bo płaci.z zakupami też jest problem bo on często nie ma czasu.
Chciałabym aby nasze zarobki były na wspólnym kącie którym dysponujemy oboje po równo.
Proponowałam aby jakiś % wpłacał na wspólne kąto,ale on uważa że to jest zbędne bo wszystko jest i jakby co to on weźmie kasę, tylko nie zauważa że on weźmie kasę jak sam uzna że trzeba.
Jest mi niezręcznie upominać się o jego kasę którą sam zarobił,ale nie czuję się w tej sytuacji komfortowo i bezpiecznie bo on decyduje czy wyda swoje pieniądze na takie meble czy na taki wyjazd.
Muszę dodać że jak się poznaliśmy zarabialismy podobnie później mu się rozkręcił interes.
Bo tak.on może sobie pojechać w wakacje na Malediwy a ja będę musiała trochę nazbierać i to gdzieś bliżej.
I on sobie kupi wypasione meble a ja będę musiała wziąć kredyt.nie wiem.to bez sensu.nie chce się o nic upominać ale sytuacja mnie męczy??
    • molly_wither Re: finanse w malzenstwie c.d. 17.07.16, 17:28
      Konto, koncie, konta, kontu, kontem itd.
    • molly_wither Re: finanse w malzenstwie c.d. 17.07.16, 17:31
      Eeeeeee, nie rozumiem czegos. To wy jezdzicie razem czy osobno na te wakacje? A kiedy zarabialiscie podobnie to konto bylo wspolne czy od poczatku osobne? I na koniec - maz spi z Toba czy z bratem?
    • obrotowy Bylo o tym 100 razy. 17.07.16, 20:50
      siegnij do HISTORII Forum.

      do wspolnego konta wplaca sie wedlug mozliwosci.

      - ten kto 2 razy wiecej zarabia - dwa razy wiecej wplaca.
    • rybkka24 Re: finanse w malzenstwie c.d. 17.07.16, 21:09
      No tak,konto.coś mi nie grało.ale byk.??tylko może coś na temat?
      Na początku jeździliśmy w miarę możliwości i wiek inny,potrzeby inne czasy studenckie.
      Na początku nie mieliśmy wspólnego konta i wspólnego gospodarstwa domowego.
      Śpi z bratem.?he.he.
      Chciałam tu znaleźć odpowiedź.
      W końcu jego pieniądze przez niego zarobione.
      Czy wspólne jak nie ma rozdzielności?
      • rybkka24 Re: finanse w malzenstwie c.d. 17.07.16, 21:10
        W sumie nie jesteśmy długo po ślubie. 2 lata
      • czoklitka Re: finanse w malzenstwie c.d. 17.07.16, 21:24
        no wspólne, gdy nie ma rozdzielności.

      • obrotowy wspolne dopiero, po opodatkowaniu 18.07.16, 00:24
        ybkka24 napisała:
        > Czy wspólne jak nie ma rozdzielności?


        wspolne dopiero, po opodatkowaniu, czy zgloszeniu do Urzedu Skarbowego.
        - wczesniej sa wlasnoscia tego, kto je zarobil :)
        • 3-mamuska Re: wspolne dopiero, po opodatkowaniu 18.07.16, 22:26
          Szczerze, ja bym sie bardzo złe czuła z tym ze maz decyduje na jakie meble/wakacje wyda.
          Założyłabym osobne konto na takie rzczy i on musiałby tam wpłacać co miesiąc nie wiem 1000zl np.
          Chodzi o to ze te pieniądze sa na koncie firmowym i jak cos to on płci z tego konta za wasze wydatki?

          Przydałoby sie wlasnie konto oszczędnościowe ze wspólnym ale ograniczonym dostępem, ( bez karty, i wypłata ze wspólna zgoda, dostep oboje)

          I tak kasa jest wspólna jest jesteście małżeństwem i nie macie oszczędności, wyznasz sie ograniczeń głupio mi prosić o jego kase.
    • vivi86 Re: finanse w malzenstwie c.d. 20.07.16, 13:39
      I to jest to, o czym kiedyś pisałam. Dysproporcje między Wami są pewnie 3-, 4-krotne. Ciężko co innego niż wspólna kasa, bo procentowo też nie rozwiąże problemu.

      Mąż w ogóle nie dopuszcza Cię do decyzji ws mebli/wakacji?
    • kasia_mama_stasia Re: finanse w malzenstwie c.d. 23.07.16, 16:15
      Rybka, to jest kwestia Waszych ustaleń, niczego więcej. Nie ma ogólnej recepty na rozwiązanie takiej sprawy.
Pełna wersja