alternative12
21.07.16, 17:02
To on zadzwonil po dluzszej przerwie.Nie odebralam.A po paru dniach,to ja zadzwonilam,jakos chyba chcialam byc ok i nie udawac ,kto to czy co to ja nie jestem.Duzo kosztowalo mnie to i bylo to bardzo trudne.
Ta rozmowa byla swietna.Powspominalismy stare dobre czasy,bylo milo i naprawde fajnie.
Po tej rozmowie po prostu o nim mysle i jakos sentyment czuje do niego.
Postanowislismy,ze pozostaniemy w kontakcie,wiec jakos stale mam z nim kontakt.
Wiele razy juz ten kontakt urywal sie wczesniej i kazde zylo swoim zyciem.
Od nowa zlapalismy sie.Zastanawiam sie czy to bylo dobre i czy potrzebna mi taka hustawka emocjonalna.
Czy ktos mial lub ma podobnie?