nie wiem co robić ze swoim życiem :(

31.07.16, 16:21
Cześć,
mam 35 lat, pracę , która jest dla mnie męcząca, 9 lat zaręczona bez ślubu i chyba już nie wiem czy on kiedyś nastąpi, nie mamy dzieci a czas leci. Mój partner ma depresje i szuka pracy. Ojciec chce mnie wmanewrować w odpowiedzialność za swoje długi , na zasadzie, że przepisze na mnie przydzial na mieszkanie bo sie boi komornika, tylko że jakby nie płacił czynszu to ta bede mieć problem, jak sie nie zgodziłam to sie obraził, chociaż wiem że jest w stanie przeprowadzić te procedurę za moimi plecami. Dysponuję pewną kwotą , tylko nie wiem czy zainwestować w zmianę zawodu i za 7 lat mieć być może pasjonującą i dobrze płątną pracę, czy może kupić mieszkanie i być może tam przeprowadzić się problemami. Obecnie mieszkamy w kawalerce wynajętej od rodziny ,to za mało na założenie rodziny, której nie wiem czy chce , ale to chyba powinno być w życiu najważniejsze. Nie wiem na co postawić, co zrobić najpierw. Może macie jakies pomysły?
    • gree.nka Re: nie wiem co robić ze swoim życiem :( 03.08.16, 21:49
      dziewięcioletnie zaręczyny?
      najpierw pogoń faceta - jest zbędnym balastrem.
      Później praca - zmień jeśli masz inną.
    • alpepe Re: nie wiem co robić ze swoim życiem :( 03.08.16, 22:27
      1. pogoń faceta, 2. pogoń ojca 3. poszukaj pracy, która będzie ci bardziej odpowiadać 4. staraj się zdrowo żyć, żebyś nie chorowała. Dbaj o siebie i kochaj.
      • gree.nka Re: nie wiem co robić ze swoim życiem :( 03.08.16, 22:57
        ojca nie pogoni .
        • facettt green.ka , so long... 03.08.16, 23:41
          ja viem ze ty ze wsi jestes...

          ojca sie nie goni. - ty Prava.

          ale faceta tez nie, jak nie ma innego Stacha w zasiegu.
          • gree.nka Re: green.ka , so long... 04.08.16, 20:37
            co ty tam wiesz;)
            • facettt nadal green.ka , so long... 04.08.16, 21:31
              czy napisalem Ci, ze cos viem - na Twoj temat ?

              no tylko tyle, co sama zapodalas, ze jestes ze wsi (co zadna ujma, lubie zdrowe wiejskie dziewuchy)

              - masz kochanka ?
              • gree.nka Re: nadal green.ka , so long... 04.08.16, 21:41
                nie, nie mam
                ale ma, dwa koty :)
                • facettt Re: nadal green.ka , so long... 04.08.16, 23:11
                  gree.nka napisała:
                  > ale mam dwa koty :)


                  koty tesz b. lubie...
                  - ale nie ma ludzi bez wad...

                  moja wada jest to, ze mam Slubna.
                  - no przecie ja na Ksiezyc nie wysle...
                  - bogobojny jezdem...
                  • gree.nka Re: nadal green.ka , so long... 05.08.16, 19:56
                    co facet to ze ślubną.
                    i jak tu żyć?
                    • facettt Re: nadal green.ka , so long... 05.08.16, 21:20
                      gree.nka napisała:
                      > co facet to ze ślubną.
                      > i jak tu żyć?

                      No wziac se jakiego Slubnego.
                      - jak nie mozna swojego - to moze byc i obcy.
                      Zawsze mozna probowac go udomowic, jak kota :)
                      • gree.nka Re: nadal green.ka , so long... 05.08.16, 21:51
                        pogadać chciałam :)
                        koty mi wystarczają
                        • facettt green.ka, z chlopami to nie ma gadania bez sensu. 05.08.16, 21:56
                          - znaczy sie bez seksu.

                          a potem to nawet i kota moge Ci poglaskac.
                          • gree.nka Re: green.ka, z chlopami to nie ma gadania bez se 05.08.16, 22:42
                            moje koty nie lubią obcych
                            • facettt chcialem zrobic Ci dobrze. 05.08.16, 23:26
                              a wyszlo - jak wyszlo.
      • mariuszg2 Re: nie wiem co robić ze swoim życiem :( 12.08.16, 13:10
        alpepe napisała:

        > 1. pogoń faceta, 2. pogoń ojca 3. poszukaj pracy, która będzie ci bardziej odpo
        > wiadać 4. staraj się zdrowo żyć, żebyś nie chorowała. Dbaj o siebie i kochaj.
        >
        sama siem pogoń alp i oczy liść kochaj 😂
    • horpyna4 Re: nie wiem co robić ze swoim życiem :( 04.08.16, 11:27
      Przede wszystkim rób tylko to, czego naprawdę chcesz.

      Masz 35 lat, więc jesteś młoda i powinnaś urządzić sobie jakoś przyszłość. Faceta skreśl, nie pakuj się w zakładanie rodziny, bo skoro nie wiesz, czy tego chcesz, to założenie rodziny może poskutkować Twoją własną depresją. Nie dawaj się wkręcać, że cokolwiek "powinno" być w życiu najważniejsze.

      Kup może kawalerkę, ale tylko dla siebie. A ojciec nie może przepisać na Ciebie przydziału swojego mieszkania bez Twojej zgody, nawet ewentualny spadek możesz odrzucić (albo przyjąć z dobrodziejstwem inwentarza, jeżeli wartość spadku jest większa niż długi).

      Jak już będziesz mieszkać u siebie, pomyśl o zmianie pracy. I taka kolejność jest moim zdaniem najbardziej logiczna.

      A właściwy facet napatoczy się, jak wcale nie będziesz tego się spodziewać. Właściwego poznasz po tym, że właśnie z nim będziesz chciała założyć rodzinę i nie będziesz mieć co do tego wątpliwości. Tylko nie baw się już w żadne zaręczyny, bo to tylko taki pic. Chcesz ślubu, to go po prostu bierzcie.

      Jeżeli jednak nie będziesz dalej pewna, czy chcesz założyć rodzinę, to nie rób tego na siłę. Nie ma takiego obowiązku, zwłaszcza jeżeli będziesz mieć pasjonującą pracę i będziesz się w niej realizować. Nie każda kobieta nadaje się na żonę, czy matkę, a otoczeniu nic do tego.
    • facettt nic nie robic i poczekac... 04.08.16, 16:02
      co Zycie zrobi z Toba.
      • eri22 Re: nic nie robic i poczekac... 04.08.16, 19:53
        bądź niezależna, to podstawa
        • gree.nka Re: nic nie robic i poczekac... 04.08.16, 20:39
          na co czekać, życie jej się skończy niż się czegoś doczeka. Jak sama dupy nie ruszy to nic samo sięnie stanie.
    • devilyn Re: nie wiem co robić ze swoim życiem :( 04.08.16, 20:06
      niech już się te wakacje skończą...
    • beciara-bt Re: nie wiem co robić ze swoim życiem :( 04.08.16, 20:35
      Pieprznij to wszystko, zabierz kasę i zacznij od nowa. Najlepiej gdzieś daleko.
    • deelux Re: nie wiem co robić ze swoim życiem :( 04.08.16, 21:02
      Pogoń faceta. I tak z tego nic nie będzie. Skoro od 9 lat nie może się zdecydować na ślub, nie ma pracy i jeszcze depresję... Podejrzewam, że to tylko dodatkowy balast dla Ciebie. Szkoda życia dla takiego gościa. Nie wyobrażam sobie zakładać rodziny z kimś takim. Myślisz, że teraz jest ciężko i źle? Zrób sobie z nim dziecko, będzie jeszcze gorzej.

      Pogoń faceta, znajdź samodzielne mieszkanie, zmień pracę. Bądź szczęśliwa. Nic się samo nie zmieni.
    • monika_lewinsky Re: nie wiem co robić ze swoim życiem :( 09.08.16, 12:49
      Ja też tak wszystko analizuje. Ale doszłam ostatnio do wniosku, że powinno się jednak robić to co się chce. Bardziej by Cię cieszyło nowe mieszkanie czy nauka nowego zawodu? Wybierz coś z tych rzeczy i zrób to. Mieszkanie kup na siebie jeśli to twoje pieniądze. Narzeczonemu powiedz co Cię boli i musisz coś zmienić. Może wyluzuj się gdzieś na wakacjach i łatwiej będzie Ci zdecydować czego chcesz?
    • eulalia_bardzo_przecietna Re: nie wiem co robić ze swoim życiem :( 10.08.16, 01:39
      Rzuć tego faceta natychmiast! Mówi ci to laska, która 8 najlepszych lat zmarnowała u boku wiecznego studenta (doktoranta), walczącego z depresją, bez pracy i bez jaj - ja musiałam w tym związku nosić spodnie, bo on coraz bardziej fixował się na swojej nieszczęśliwej sytuacji. Pracy nie szukał, bo "zajmował się karierą naukową" - prowadził zajęcia na uczelni za darmo, kilka godzin w tygodniu, resztę tygodnia spędzał przed TV.

    • vectorec Re: nie wiem co robić ze swoim życiem :( 10.08.16, 16:25
      Heh, to za rok będziecie obchodzić okrągłą rocznicę zaręczyn.
      Może jakiś fajny prezent dostaniesz od narzeczonego? Warto poczekać.
    • czoklitka Re: nie wiem co robić ze swoim życiem :( 10.08.16, 17:32
      >Dysponuję pewną kwotą , tylko nie wiem czy zainwestować w zmianę zawodu i za 7 lat mieć być >może pasjonującą i dobrze płątną pracę, czy może kupić mieszkanie i być może tam przeprowadzić >się problemami.

      Kupisz mieszkanie, rozstaniesz sie z wiecznym narzeczonym z depresyją, na nowym zajmiesz się sobą. Czyli - gdzie tu problemy? Kobiteto, zacznij je rozwiazywać. A chlopa to pogoń do lekarza jako ta milosierna i w ogole nie meij żalu od niego odchodząc.
      • berbeku Re: nie wiem co robić ze swoim życiem :( 14.08.16, 10:43
        Chłopa pogoń do lekarza? Kiedyś byłem z kobietą z chroniczną depresją (zmarnowałem wiele lat mojego życia i sam się wpędziłem w depresję), u lekarzy była non-stop, na lekach również. Widać, że niewiele wiesz o depresji. Przychodziła z pracy i do łóżka, non-stop spanie (niewiarygodne ile człowiek może spać 15-16 godzin dziennie! - mnie jeśli śpię dłużej niż 8 godzin łeb napieprza, normalnie 6,5h nieprzerwanego snu mi wystarcza).
        Poza tym rozstanie się z takim partnerem to kolejne piekło - wyobrażasz sobie zostawić kogoś w depresji? Gdy zostawiasz kogoś zdrowego to jesteś potworem a gdy jeszcze jest on/ona chora na depresję?
        Poza tym nie rozumiem tych terminów "wieczny narzeczony"? - kogo teraz obchodzi małżeństwo? I co ono komu daje? - konkubinaty mają już w zasadzie takie same prawa jak związki małżeńskie więc to, że się nie zdecydowali na małżeństwo nie powinno mieć nic do rzeczy. Albo im ze sobą dobrze, albo nie. Z tym, że na pewno nie będzie dobrze w jakimkolwiek związku w którym jedna osoba cierpi na depresję a druga jest zdrowa. Decyzje zawodowe, kariery to odrębna sprawa i powinna podejmować decyzje w tej kwestii niezależnie od jej związku - jeśli wierzy, że będzie się spełniać w nowej pracy, chce się przekwalifikować to reszta jest do poukładania (czy zmieni partnera, czy nie).
        • czoklitka Re: nie wiem co robić ze swoim życiem :( 14.08.16, 19:02
          Autorce sugerujesz, aby przy nim sie mordowala, a jak to było z tobą? deszłeśs od chorej, czy zdrowej? Hę? Współczuję wyobraxni. Partner autorki na pewno ma jakąś rodzine,bliskich, moze nawet przyjaciół, którzy powini się nim zając w czasie choroby. Autorka nie jest jedyną filantropką na świecie. Nawwt po zerwaniu autorka moglaby mu pomagac, aby stanąc na nogi, ale juz jako znajoma, niekoniecznie musi być jego dziewczyną. Żal,z e sam na to nie wpadleś....

          >Chłopa pogoń do lekarza? Kiedyś byłem z

          Więc co proponujesz zamiast leczenia? No napisz, nie krępuj się.

          No i to gadanie, że:

          >Poza tym nie rozumiem tych terminów "wieczny narzeczony"? - kogo teraz obchodzi małżeństwo?

          Autorke obchodzi i ma prawo obchodzić.
    • lucyy3 Re: nie wiem co robić ze swoim życiem :( 12.08.16, 12:30
      ile jesteście zaręczeni???? 9 lat??? I ślubu nie widać??? Ja bym sobie już dawno dała spokój.
    • peter_jurgen_boock Re: nie wiem co robić ze swoim życiem :( 14.08.16, 21:04
      Zrób licencję maszynisty, szkolenie z badaniami kosztuje około piątki. Dość potem łatwo o pracę w Intercity, KD, KM, u większych prywaciarzy, gorzej z PKP Cargo, zawód zaliczany do klasy robotniczej, ale cieszący się o wiele większym prestiżem niż jakiś biurowy pierdek w korporacji, czy handlarzyna na prowizji. Zarobki w czasie szkolenia na świadectwo przeciętne, ale potem znacząco się podnoszą. Odpowiadasz za coś namacalnego i realnego, w b. niewielkim stopniu zależysz od czyichś humorów i polityki.

      A poważnie, zacznij wreszcie zajmować się spełnianiem oczekiwań swoich, a nie cudzych.
Pełna wersja