padme24
31.07.16, 16:21
Cześć,
mam 35 lat, pracę , która jest dla mnie męcząca, 9 lat zaręczona bez ślubu i chyba już nie wiem czy on kiedyś nastąpi, nie mamy dzieci a czas leci. Mój partner ma depresje i szuka pracy. Ojciec chce mnie wmanewrować w odpowiedzialność za swoje długi , na zasadzie, że przepisze na mnie przydzial na mieszkanie bo sie boi komornika, tylko że jakby nie płacił czynszu to ta bede mieć problem, jak sie nie zgodziłam to sie obraził, chociaż wiem że jest w stanie przeprowadzić te procedurę za moimi plecami. Dysponuję pewną kwotą , tylko nie wiem czy zainwestować w zmianę zawodu i za 7 lat mieć być może pasjonującą i dobrze płątną pracę, czy może kupić mieszkanie i być może tam przeprowadzić się problemami. Obecnie mieszkamy w kawalerce wynajętej od rodziny ,to za mało na założenie rodziny, której nie wiem czy chce , ale to chyba powinno być w życiu najważniejsze. Nie wiem na co postawić, co zrobić najpierw. Może macie jakies pomysły?