corgan1
16.08.16, 03:39
Podoba wam się reklama Ikei, w której zblazowana g#$wniara, średnio udolnie udająca gwiazdkę pop, rodzicom, którzy wywalili kilka tysiaków na meble do jej pokoiku mówi z trudno ukrywanym odruchem wymiotnym "to nawet nie jest dżastin"?
To teraz taki stały motyw w popkulturze, że dzieci gardzą dorosłymi i uważają ich za nic nie rozumiejących ćwierćmózgi (coś jak w serialu "Hanna Montana") potrzebne wyłącznie jako dodatek do karty kredytowej?