na wesele z kolega partnera

16.08.16, 20:01
Jak sie zapatrujecie?
Ktos nie ma z kims isc, wiec 'pozycza' czyjas zone albo nawet dziewczyne jako partnerke na wesele. No albo odwrotnie- dziewczyna bierze jako partnera meza/partnera swej przyjaciolki.
Ja wiem, zalezy, kazdy robi jak chce itp- ale zasadniczo- Za czy przeciw? zwyczajne czy niezwyczajne?
    • wicehrabia.julian Re: na wesele z kolega partnera 16.08.16, 21:06
      Chciałbyś iść na wesele z mężem koleżanki ale boisz się zapytać?
    • b12song Re: na wesele z kolega partnera 16.08.16, 21:28
      Zwyczajne czy niezwyczajne? Nie od dziś zdarzało mi się "pożyczać" czyjegoś partnera w różnorakich sprawach. Aczkolwiek wesele to wesele, pomyśl o tych wszystkich ciotkach które rzucą się na Ciebie z pytaniami typu 'o masz nowego chłopaka? kiedy ślub? długo jesteście ze sobą?' Lepszym pytaniem byłoby czy to będzie niezręczna sytuacja. Uwierz mi, zabieranie czyjegoś chłopaka będzie bardzo niezręczne. Podsumowując, jestem przeciw.
    • wiarusik Re: na wesele z kolega partnera 16.08.16, 22:08
      wypożyczka z seksikiem czy bez?
    • dodaj.do.zakladek Re: na wesele z kolega partnera 16.08.16, 23:10
      niezwyczajne. Osobiście nie mam nic przeciwko temu, póki to tylko "platoniczne" (dobrze to określiłam? hmm). Też bym sobie takiego innego męża, kolegę wypożyczyła, bo mój nie tańczy w ogóle :(, a ja bym tak sobie potańczyła czasem :(.
    • znana.jako.ggigus Re: na wesele z kolega partnera 17.08.16, 09:56
      Dla jednego zwyczajne, dla drugiego nowosc.
      Wielu ludzi tak robi, bo wielu ludzi nie zastanawia sie, co jeszcze laczy dwoje ludzi, ktorzy przyszli razem i ba nawet wyszli. wielu ludzi po prostu nie zastanawia sie ciagle nad zyciem innych.
      Nie wiem, czy to dobrze, ale pisze, jak jest.
      • kropidlo5 Re: na wesele z kolega partnera 17.08.16, 12:42
        No wiesz, zastanawianie sie to bic zlego, chyba utozsamiasz plotkrstwo ' ten to spi z tamta bo byli na weselu' z analiza obyczajow.
        Bo tak to cala socjologie czy etnologie czy anteopologie mozna nazwac plotkarstwem.
        • znana.jako.ggigus Re: na wesele z kolega partnera 17.08.16, 22:40
          Socjologia nie zajmuje się jednostkami, więc to jednak nie nauka plotkarska.
          • kropidlo5 Re: na wesele z kolega partnera 17.08.16, 23:13
            Za wiki
            Socjologia – nauka badająca w systematyczny sposób funkcjonowanie i zmiany społeczeństwa. Socjologowie badają społeczne reguły, procesy i struktury, które łączą i dzielą ludzi, tworzą lub są przejawem więzi między ludźmi a także proces ich zmian.


            Czyli esencja plotek. Plotki raczej czesciej dotycza relacji miedzy jednostkami, kto z kim, kto kogo, a rzadziej jednostek jako niezalezych bytow.
            • znana.jako.ggigus Re: na wesele z kolega partnera 18.08.16, 08:13
              funkcjonowanie i zmiany społeczeństwa
              więzi między ludźmi a także proces ich zmian

              Za wiki psychologia:
              Psychologia (od stgr. ψυχή Psyche = dusza, i λόγος logos = słowo, myśl, rozumowanie) – nauka badająca mechanizmy i prawa rządzące psychiką oraz zachowaniami człowieka. Psychologia bada również wpływ zjawisk psychicznych na interakcje międzyludzkie oraz interakcję z otoczeniem. Psychologia jako nauka dotyczy ludzi, ale mówi się również o psychologii zwierząt (czyli zoopsychologii), chociaż zachowaniem się zwierząt zajmuje się także dziedzina biologii – etologia.
    • monika_lewinsky Re: na wesele z kolega partnera 17.08.16, 10:38
      Zależy czy się dobrze znajcie z tym partnerem koleżanki. Jeśli znacie się od lat, lubicie i przebywacie ze sobą dość często, i nie będziecie czuć się skrępowani tym wydarzeniem to myślę, że spoko. No i zależy ile macie lat. Jeśli przed 30 to luz ale po 40 to sama nie wiem… Ale ja jestem deczko staromodna.
      • baba67 Re: na wesele z kolega partnera 26.08.16, 10:26
        Jak na osobe deczko staromodna to fajny nick sobie wybrałaś:-)
        Ad rem-zależy od wieku charakteru uroczystości oraz relacji tego wypożyczanego z rodziną.Jeśli wypożyczany z rodziną się zna od dzieciństwa wiek jest 20-30 a żona partnerka wypożyczanego bardzo liberalna to można . Jednakowoż taki układ czynników zdarza się niezwykle rzadko. Jeśli się nie zdarza mamy domysły, ploty oraz bywa że i kwas.
        • znana.jako.ggigus Re: na wesele z kolega partnera 26.08.16, 12:45
          Ciekawe, zakładam optymistycznie, że idę z wypożyczonym mężczyzną na wesele. On bawi się przyzwoicie, ja też, nie ma poruty. A potem domysły, ploty, a bywa że i kwas w rodzinie.
    • czoklitka Re: na wesele z kolega partnera 18.08.16, 22:01
      Jeśli sie dobzre znają, są dobrymi znajomymi, to czmu do kiego nie?
      • kropidlo5 Re: na wesele z kolega partnera 18.08.16, 22:47
        No odpowiedz nie jest prosta, stad watek.
        Co ja sam moglbym wymienic z arguentow 'za' i 'przeciw'?

        Za:
        - jesli jest zaufanie miedzy partnerami, to czemu nie
        - jesli zaproszony lubi tanczyc/bawic sie i jest okazja- czemu nie
        - jesli ktos koniecznie chce isc z kims, a nie ma z kim, to czemu nie

        Przeciw:
        - potencjalnie ryzyko zdrady (tu kwestia zaufania znow)
        - na wesele nie trzeba chodzic z kims, wiec przysluga nie jest jakas obowiazkowa (jak ktos pojdzie sam to nie umrze)
        - kwestai 'pozyczania' partnerki komus- nawet dobremu koledze- no nieco to dziwne- w koncu zona/partnerka to nie rower
        • znana.jako.ggigus Re: na wesele z kolega partnera 19.08.16, 08:35
          Potenchalne ryzyko zdrady nastepuje, gdy parnter/rka opuszcza mieszkanie.
          A to piszesz : kwestai 'pozyczania' partnerki komus- nawet dobremu koledze- no nieco to dziwne- w koncu zona/partnerka to nie rower o czlowieku, nie o rzeczy. Przypominam. To nie kwestia pozyczenia czegokolwiek, ale pojscia z Kims gdzies tam.
          • kropidlo5 Re: na wesele z kolega partnera 19.08.16, 17:58
            Nie chodzi o rzecz, chodzi o stosunek jak do rzeczy, krora mozna pozyczyc. Ze strony partnera. Bo ze str idacego to ibaczej oczywuscie
            • znana.jako.ggigus Re: na wesele z kolega partnera 20.08.16, 10:36
              Piszesz nadal o stosunku do rzeczy. Czyli instumentalizujesz innych
              • kropidlo5 Re: na wesele z kolega partnera 20.08.16, 11:33
                Zwal jak zwal. Ok, podajmy przyklad ostrzejszy: kolega moj nie ma dziewczyny i ma ochote na seks.Prosze zatem zone, aby przespala sie z nim, w ramach kolezenskiej przyslugi, bo chce podtrzymac relacje z kumplem. Zona zgadza sie, choc ochoty nie ma, ale to moj kolega. Traktuje zone jak rzecz czy nie?
                • czoklitka Re: na wesele z kolega partnera 20.08.16, 11:36
                  czapowe porownanie
                  • kropidlo5 Re: na wesele z kolega partnera 20.08.16, 11:46
                    To, ze Ty nie widzisz w nim sensu nie oznacza, ze czapowe.
                    Istnieja tzw malzenstwa otwarte. A ja znalem taki przypadek z zycia. Lojalnosc kolezenska maks.

                    Poza tym i Ty i znana piszecie w ciemno zakladajac, ze ' pozyczana' zona to osoba niezalezna, odwazna, swiadoma- a jak wiemy, w zyciu nie jest tak idealnie i istnieja kobiety czy slepo zakochane, czy zastraszone, ktore pojda bo maz kazal. A maz jak kaze to co, nie traktuje hej instrumentalnie? Owszem, traktuje.
                    • czoklitka Re: na wesele z kolega partnera 20.08.16, 13:26
                      >A ja znalem taki przypadek z zycia. Lojalnosc kolezenska maks.

                      A znacz/wiesz, ze chodzi doslownie o pożyczanie? Pozyczyc można coś, co uważasz, ze do cie należy, jest twoją własnością. W małzeństwach otwartych tak to nie dziala, więc znow czapa.
                      • kropidlo5 Re: na wesele z kolega partnera 20.08.16, 13:53
                        Czepiasz sie slowek, taka dyskusja nie ma sensu.

                        Jestes za i ok. Opinia wysluchana, dziekuje.
                        • czoklitka Re: na wesele z kolega partnera 20.08.16, 14:11
                          własnie to ty się czepiasz słówek, bo samemu sugerujesz we wstepniaku, ze chodzi o "pozyczanie" i potem to ciagniesz.

                          Proszę.
                          • kropidlo5 Re: na wesele z kolega partnera 20.08.16, 14:34
                            Ja to sie pytam, co wiara mysli o tym, by isc na wesele z zona kumpla albo mezem przyjaciolki. A nazwy to poboczna sprawa.
                            Z pozycji: zapraszajacego, meza, zaproszonej.
                            • znana.jako.ggigus Re: na wesele z kolega partnera 20.08.16, 15:24
                              Bo iść z kimż na wesele to spędzić z kiimś czas, robiąc co się zwyczajowo wówczas robi: ładne ubranie się, do kościoła, a potem jedzenie, pocie, rozmowy o niczym najczęściej i ważne byłoby nie narobić nikomu poruty.
                              O seksie mowy nie ma.
                              To co piszesz o żonie do seksu jest kolejnym przykładem instrumentalizacji żony, generalnie kobiety, której w swoich fantazjach każesz uprawiać seks z kimś innym.
                              Wszystko mówi za siebie.

                              Dla mnie w poropzycji pójścia ze znajomym na imprezę nie ma nic złego. Bo ja w swojej naiwności zakładam, że to chodzi o przyjemne spędzanie czadu w wyżej opisanych formach. Nie weszę nigdzie zdrad. Może to i naiwne, bo się pary razy przejechałam na tym. Ale mimo to nie węszę.
                              • kropidlo5 Re: na wesele z kolega partnera 20.08.16, 16:55
                                Ale nie demonizuj tu mnie, bo jak widzisz wiecej osob nawet tu uznaje pomysl za dziwny niz podziela Twoj poglad.
                                • znana.jako.ggigus Re: na wesele z kolega partnera 20.08.16, 17:00
                                  Tylko ty piszesz o uprawianiu seksu. Inne, piszące tu kobiety mają odwieczny lęk pod tytułem: NO BO CO LUDZIE NA TO?
                              • 3-mamuska Re: na wesele z kolega partnera 20.08.16, 17:47
                                Bo iść z kimż na wesele to spędzić z kiimś czas, robiąc co się zwyczajowo wówczas robi: ładne ubranie się, do kościoła, a potem jedzenie, pocie, rozmowy o niczym najczęściej i ważne byłoby nie narobić nikomu poruty.
                                O seksie mowy nie ma.
                                (...)
                                Wszystko mówi za siebie.

                                Ja taki czas wole siedzieć z mężem/partnerem. A nie robic za ozdobę kolegi.
                                Tym bardziej ze na wesela idzie sie gdzie jest rodzina i masę nieznanych osob, dla takiej złapanej na chwile osoby towarzyszącej.


                                Dla mnie w poropzycji pójścia ze znajomym na imprezę nie ma nic złego. Bo ja w swojej naiwności zakładam, że to chodzi o przyjemne spędzanie czadu w wyżej opisanych formach. Nie weszę nigdzie zdrad. Może to i naiwne, bo się pary razy przejechałam na tym. Ale mimo to nie węszę.

                                Wiesz w czasach kiedy praca zajmuje większość dnia plus dojazdy. Inne rzeczy które trzba załatwić to czas wolny wole miło spędzać z parterem mężem dziećmi a nie latac po weselach ze znajomym/kolega do obcych osob. To kwestia priorytetów, bo idąc na wesele do obcych ludzi to troche od czapy.
                                O seksie bym nawet nie pomyślała.
                                • znana.jako.ggigus Re: na wesele z kolega partnera 20.08.16, 17:51
                                  Wiesz, pisałam o pójściu na wesele, a nie o pracy. Bo a)niektórzy mają blisko do pracy, ba niektórzy nie pracują, i b) jeśli by brać pod uwagę czas (długi) dojazdu, to najlepiej nic nie robić, usiąść w domu z bliskimi. Albo iść na zakupy. To jedno z drugim ma niewiele wspólnego. Bo zaraz wyjdzie argument wydatków, niepotrzebnych przecie.
                                  A o seksie pisał kropidło, ja tego tematu w ogóle nie podejmowałam.
                                  • kropidlo5 Re: na wesele z kolega partnera 21.08.16, 08:24
                                    Seks to byl odrebny przyklad w kontekscie ' pozyczania' partnera.Caly czas wmawiasz mi instrumentalne traktowanie partnera, a nie o to chodzi, to metafora- choc bedac realista trzeba uwzglednic to, ze niektorzy tak to traktuja.
                                    Mnie jednak bardziej chodzilo o kwestie ambicjonalna- wylaczajac przypadek, ze moja zona jest profesjonalna tancerka lub uwielbia wesela- to nie podobaloby mi sie to i juz.Moze isc sam, moze isc z kims innym, dlaczego akurat z moja zona?
                                    A co do potencjalnej mozliwosci zdrady, to owszrm, nie uwazam, ze zdrady to sa tylko swiadome, zaplanowane wydarzenia, czesto jest to ' okazja, ktora czyni zlodzieja', wesele to taka ' okazja'- duzo alkoholu, taniec, czesto ludzie seksownie wygladaja, muzyka- dla mnie naiwnoscia jest wiara, ze to absolutnie niemozliwe.
                                    • znana.jako.ggigus Re: na wesele z kolega partnera 21.08.16, 08:32
                                      Czyli nadal jesdnak instrumentalizujesz ludzi.
                                      Pisząc: wylaczajac przypadek, ze moja zona jest profesjonalna tancerka lub uwielbia wesela- to nie podobaloby mi sie to i juz.Moze isc sam, moze isc z kims innym, dlaczego akurat z moja zona?
                                      Np. dlatego że ów potencjalny przyjciel dobrze się rozumie z Twoją potencjalną żoną. Nigdy Ci się to nie zdarzyło, po prostu dobrze z kimś się rozumieć, kto w dodatku jest innej płci.
                                      A co do zdrad - ja nie napisałam, że to absolutnie niemożliwe. Napisałam, że ja nie węszę, to znaczy nie zakładam, że pójcie na wesele kończy się zdradą. Poza tym pisząc o okazji jak alkohol czy seksowny wygląd, zakładasz, że ludzie działają jakoś instynktownie. Zapewne też tak jest i to często, ale myślę, że spora część ludzkości po prostu idzie, aby się dobrze pobawić i ma w głowie że to nie jest okazja do zdrady, bo się znamy i lubimy i nie rzucimy się na siebie w ciemnym korytarzu.
                                      A i seksowny wygląd szybko się kończy na tradycyjnym weselu.
                                      • kropidlo5 Re: na wesele z kolega partnera 21.08.16, 10:11
                                        No ale przeciez o tym mowie, ze to nie chodzi o perfidnie uknuty plan zdrady, tylko o ryzyko zdrady, wynikajace wlasnie z owej instynktownosci.
                                        A co do instrumentaliziwania, coz, kwestia podejscia, ja moglbym nazwac to np poczuciem wspolnoty albo odpowiedzialnisci za kogos. A tez zwyklych ludzkich uczuc i odruchow, mozesz nazwac je niskimi, ale ja moge nazwac je naturalnymi- no zdrowa doza zazdrosci, ostroznosc ( czy ostroznisc to od razu paranoja?), albo ambicja, moge no nue chciec, by moja zona robila za czyjegos partnera do tanca, chyba, ze jak mowie, ona bardzo chce i lubi.
                                        A zapytam tak- nie wesele, a wakacje. Twoja kolezanka nie ma z kim jechac na wakacje, tydzien w Grecji, plazowanie i relaks. Pyta zatem Twojego meza, czy nie pojechalby z nia. Maz mowi, ze ok, ma jeszcze urlop w pracy. Ona nawet godzi sie zaplacic za oboje.
                                        Twoje uczucia, Twoja opinia- prosze.
                                        • czoklitka Re: na wesele z kolega partnera 21.08.16, 10:46
                                          Tak wypowiedziałam się i już mię wygoniłeś stąd, ale i tak instrumentalizujesz. Co więcej - nie bierzesz pod uwagę tak podstawowej sprawy w związku jak zaufanie.
                                          >Twoje uczucia, Twoja opinia- prosze.

                                          Mąż raczej nie powie, ze ok, bo jest na to za wygodny. Żeby przez tydzień być z jakąś koleżanką zony (i o ile nie mają romansu). :D Komu by się chcialo :D Ty byś się zgodził?

                                          Dobra, już idę. Już. Już.
                                          • kropidlo5 Re: na wesele z kolega partnera 21.08.16, 11:53
                                            Czoklitka i znana to 1 osoba? No ale do meritum, ok instrumentalizuje, i ok. Siebie tez instrumentalizuje. Jesli moja zona latwo zgodzilaby sie, abym polazl na wesele z jej psiapsiolka, to bym jej przestal ufac. Moze moj jezyk milosci jest dla ciebie chory, dla mnie jest zdrwoy. Dla mnie zdrowa zazdrosc i lekkie traktiwanie 2 osoby jako czesci siebie jest bardzo ok, inaczej to nie zwiazek.
                                            Nie wyganiam.

                                            Nie, nie zgodzilbym sie, aby moje zona, gdybym ja mial, pojrchala na wakacje, poszla na wesele, spala w 1 pokoju w hotelu z inntm facetem, nawet moim kumplem, ani jej kumplem. I oczekiwalbym, by zona nie zgodzila sie na takie akcje w moim wykonaniu.
                                            We dwoje na zakupy, na kawe, lunch, nawet do kina- ok. Ale nie to co w.w.


                                            • czoklitka Re: na wesele z kolega partnera 21.08.16, 13:49
                                              OK. :)
                                            • znana.jako.ggigus Re: na wesele z kolega partnera 21.08.16, 13:53
                                              Urlop i wesele nie musi oznaczać spania w jednym pokoju.
                                              • kropidlo5 Re: na wesele z kolega partnera 21.08.16, 14:24
                                                Nie musi.
                                                Czyli wnosze, wysylasz meza na 7 dni urlopu do Grecji na plazowanie ze swoja kumpela i jest ok, no ok.
                                                • znana.jako.ggigus Re: na wesele z kolega partnera 21.08.16, 14:48
                                                  Ponieważ nie zgadzam się na prowadzenie dykusji w trybie ad absurdum, nic nie możesz wnieść:)
                                        • znana.jako.ggigus Re: na wesele z kolega partnera 21.08.16, 13:34
                                          Ale ja nie piszę o planach uknucia zdrady za moimi plecami. Ja piszę o tym, że JA tej ZDRADY nie węszę od razu.
                                          A co do Twojego pytania - oczywiście prowadzisz sytuację ad adsurdum. Nie chce mi się w to bawić.
                                          • kropidlo5 Re: na wesele z kolega partnera 21.08.16, 14:16
                                            Ja ad absurdum? Chyba Ty.
                                            Ja sprawdzam, czy. Twoja bezwglednie obowiazujaca zasada jest faktycznie tak bezwglwdna.
                                            • znana.jako.ggigus Re: na wesele z kolega partnera 21.08.16, 14:20
                                              Tak, ad absurdum pisząc najpierw o weselu, a potem przechodząc do urlopu.
                                              Pomijam fakt że najbardziej przerażający (dla Ciebie) element tegoż wesela - spanie w jednym pokoju, można zmienić. Ba nawet na weselu mojej kumpeli spałam w pokoju jednym z paroma obcymi mi wujkami.
                                              I nic się nie stało wówczas.
                                              Zupełnie nic.
                                              • kropidlo5 Re: na wesele z kolega partnera 21.08.16, 14:31
                                                Ty uprawiasz metode dwoch skrajnosci, albo 7 wujkow ' i nic ' albo seks co drugi taniec, no sorry.
                                                Wysylam na urlop, bo wmawiasz mi ibstrumentalne trajtowanie zony. Ze nieistrumebtalnie to nie mam prawa czuc zloscu, ze moj kumpel tancuje z zona i ze jak mi sie to nie podoba to musze byc zaborczym gosciem o mentalnosci araba z jemenu.
                                                No to ok ja Arab, a Ty, liberalna Europejka i puszczasz meza ba wakacje ze swa kumpela.
                                                • znana.jako.ggigus Re: na wesele z kolega partnera 21.08.16, 14:34
                                                  Nie, nie piszę o siedmiu wujkach. Podaję ROZMAITE sytuacje, kiedy takie spędzenie wesela z kimś może źle się skończyć dla osoby, która zaprasza do towarzystwa.
                                                  Instrumentalnie trkatujesz pisząc o pożyczaniu i o tym, że żona, puszczona samopas, będzie się gzić gdzie się da i z kim się da. Bez Twojego gospodarskiego oka.
                                                  • kropidlo5 Re: na wesele z kolega partnera 21.08.16, 14:36
                                                    Nic takiego nie mowilem. Wmawiasz mi. To Ty polaczylas ' pozyczanie' z seksem. Dla mnie to odrebne sprawy, moga a nie mysza sie laczyc.
                                                  • znana.jako.ggigus Re: na wesele z kolega partnera 21.08.16, 14:49
                                                    Przecież piszesz o zdradzie Ty. Oczywiżcie gzić się to specyficzne określenie, ale zdrada to seks. A seks to gzić się, nieprawdaż?
                                                  • kropidlo5 Re: na wesele z kolega partnera 21.08.16, 16:13
                                                    Ustamy fakty.
                                                    Zapytalem, co ludzie sadza o chodzeniu na wesela z mezami/onami swych przyjaciol. Potem wymienilem moje 'pomysly' na za i przeciw- i przeciw wymienilem r o z l a c z n i e mozliwosc- a nie pewnosc (ktora Ty mi tu wmawiasz) zdrady/niewiernosci i nie traktowania wlasnej zony/meza instrumentalnie, czyli przzwolenia, ze ktos moze przyjsc, kiwnac palcem i maz/zona w ramach jakiejs usluznosci ma leciec na wesele.

                                                    Ty mowisz, ze ja instrumentalnie traktuje zone- wlasie nie, to Ty mi kazesz ja traktowac instrumentalnie (albo raczej jej samej kazesz traktowac sie instrumentalnie, bo 'powinna' isc na wesele z kazdym, kto ja zaprosi).

                                                    Mowiac wprost, moge miec taka 'ambicje; ze nie pozwole, by moja zona lazila z byle kim, ubierala sie w byle co czy by jakis dres np wyzwal ja na ulicy.

                                                    (czy jesli idac ulica z zona spotkalbym sytuacjem ze dres mowi do zony 'ty dziwko' to mam ja traktowac 'instrumentalnie' i bronic, czy dac wolna wole niech sie sama broni?

                                                    Reasumujac, w Twojej agendzie, mimo ze to mi zarzucasz paranoje, jest ciagle zalozenie, ze moje motywy musza by negatywne. Nie usci zony, bo pilnuje jej jak psa, bo uwaza ja za dziwke, ktora sie gzi po katach, nie ufa jej i tak dalej.

                                                    To jakas paranoja w ogole jest, ze sie tlumacze z nie bycia arabskim wiesniakiem co chce zonie burke na leb wlozyc i zamkna ja z kozami w chlewie

                                                  • znana.jako.ggigus Re: na wesele z kolega partnera 21.08.16, 16:58
                                                    To ty pisałeś o pożyczeniu żony, o pożyczeniu żony koledze spagnionemu seksu pisałeś też i pisałeś o zdradzie.
                                                    Niewłaściwie używasz słowa paranoja tak przy okazji.
                                                    Nie musisz się z niczego tłumaczyć.
                                                    Po prostu argumentujesz zdradą, to ja podaję inne niebezpieczeństwa spędzania czasu na weselu z obcym człowiekiem.
                                                  • kropidlo5 Re: na wesele z kolega partnera 21.08.16, 19:16
                                                    Tak, mowiac pozyczenie metaforycznie, a majac na mysli sytuacje, gdy zona idzie na wesele bo to kolega meza i trzeba odac przysluge, a maz oczekuje, ze.zona pojdzie, by cementowac jego przyjazn.

                                                    Mowie o ryzyku zdrady, a nie pewnosci zdrady.

                                                    Paranoja to urojenia
                                                    Jesli twierdzisz, ze ja nie majac dowodow zakladam zdrade, to uwazasz mnie za paranoika.
                                                  • znana.jako.ggigus Re: na wesele z kolega partnera 21.08.16, 19:20
                                                    Tak, ale pisałeś jak o pożyczeniu rzeczy, jak to było w kwestii uprawiania seksu z kolegą. Zaraz na początku tego wątku.
                                                    Ja nie twierdzę, że zakładasz zdradę. Ja tylko piszę, że mnie ta myśl nie od razu przychodzi do głowy.
                                                    A paranoja:
                                                    (...) usystematyzowane urojenia, najczęściej prześladowcze i oddziaływania, rzadziej wielkościowe lub inne. (...)
                                                    Wynika to z tego, że w chorobie tej doznawane przez chorego urojenia są na tyle prawdopodobne, że otoczenie traktuje to raczej jako cechę charakteru, niż chorobę. Można pokusić się o stwierdzenie, że każdy zna jakąś osobę, która ma pewne poglądy nie oparte na żadnych przesłankach, które podzielałoby otoczenie i w tych poglądach jest niewzruszona.
                                                  • znana.jako.ggigus Re: na wesele z kolega partnera 21.08.16, 19:31
                                                    nie pisalam, że jakakolwiek żona powinna iść z kadżym na wesele, kto ją o to poprosi. To tak gwoli wyjaśnienia.
                                                    Nie pisałam teżo Twojej pewności zdrady. Ty tę zdradę węszysz, co miało być synonimem dla oczekujesz/zakładasz/spodziewasz się.
                                                    Różnica spora.
                                                • kropidlo5 Re: na wesele z kolega partnera 21.08.16, 14:34
                                                  P s. Chcesz prawdziwe ad absurdum?
                                                  Ok
                                                  Pytanie takie: Twoj maz jedzie na urlop, Ibiza, z 4 kolezankami, wszystkie ladne, singielki. Plaze i imprezy.
                                                  Czy instrumentalnie traktujac go bronisz mu, czy nieinstrumentalnie zyczysz mu dobrej zavawy?
                                          • kropidlo5 Re: na wesele z kolega partnera 21.08.16, 14:20
                                            A czy przewidywanie mozliwosci zdrady to od razu weszenie? Nie wiem po czym wnosisz ,ze ja wesze a Ty przewidujesz l.
                                            Chyba po tym ze mnie sklasyfikowalas jako paranoika a siebie jako 100. % rozsadna i obiektywna.
                                            • znana.jako.ggigus Re: na wesele z kolega partnera 21.08.16, 14:24
                                              No bo Ty piszesz ciągle o możliwej zdradzie.
                                              Są inne niebepieczeństwa: zaproszony towarzysz narobi tzw. poruty, skuje się do nieprzytomności i zarzyga co popadnie.
                                              Będzie jednym z tych namolnych wujków weselnych, o których latami się będzie rozmawiać.
                                              Powie nietakt teściowej albo siostrze pana młoego, biorąc ją za matkę pana młodego.
                                              Pobije się z ojcem panny młodej.
                                              Podszczypie kelnerki.
                                              Uwiedzie babę weselną na stole z makowcami, jak to na filmie jakimś było.
                                              A sama zdrada np. odbyłaby się w dyskretnych, wręcz sterylnych warunkach.
                                              • kropidlo5 Re: na wesele z kolega partnera 21.08.16, 14:26
                                                Tak sa inne ryzyka, ale te nie wynikaja z opisywanej konstelacji. Kwasu to moze narobic maz zonie a nawet ojciec dzieciom.
                                                • znana.jako.ggigus Re: na wesele z kolega partnera 21.08.16, 14:37
                                                  Oczywiżcie że wynikają.
                                                  Ojciec dzieciom i żonie jest znany i np. wiadomo że jeśli ojciec po pijaku się kłóci, to cała rodzina pilnuje, żeby nie pił wódki za dużo.
                                                  A tu masz powiedzmy żonę przyjaciela, znacie się ze wspólnych kolacji, rozmów i brydża. Nagle na parkiecie wstępuje w kobietę szatan i tańczy lambadę. Kamerzysta nagrywa, goście bledną, a ty siedzisz no i ten.. Wspomnienie pozostaje. A po lambadzie żona kolegi całuje się na parkiecie, pada. Powstaje i ściąga na siebie obrus.
                                                  Oj chyba muszę iść na wesele
                                                  • kropidlo5 Re: na wesele z kolega partnera 21.08.16, 16:17
                                                    No teraz to Ty traktujesz 'goscia weselnego' instrumentalnie, zapraszasz i kazesz mu sie 'zachowac' i ma przestrzegac protokolu jak pies w cyrku.
                                                    a gosc, ktorego zapraszasz to wolny czlowiek i jak chce, to niech robi porute- robi na swje konto a nie twoje i jego wola a nie twoja.

                                                    i tak to wlasnie glui gaac to mozemy do nocy i nic nie ustalic, bo to sa wlasnie takie tutaj dyskusje- nie by znalezc jakies srodek, tylko by komus dorobic gebe, osmieszyc i sie dowartosciowac.

                                                    Ja tutaj malo kiedy robie 'diagnozy' forumowiczom innym, trzymam sie faktow, nie wmawiam paranoi i inych zaburzen psychicznych i oczekuje tego samego, ale sie nigdy nie docazekam.
                                                  • znana.jako.ggigus Re: na wesele z kolega partnera 21.08.16, 16:56
                                                    nie wmawiam Ci paranoi, nie wiem, czemu tak się uparłeś o to.
                                                    Nie wmawiam innych zaburzeń psychicznych.
                                                    I nie traktuję gościa weselnego instrumentalnie, ja po prostu opisuję inne niebezpieczeństwa, wynikające z zaproszenia obcej osoby.
                                                    To ty piszesz o zdradzie, która może dokonać się dyskretnie To co opisuję ja niekoniecznie i to jest różnica...
                                                  • kropidlo5 Re: na wesele z kolega partnera 21.08.16, 19:11
                                                    Z dwojga zlego wolalbym, aby moja zona publicznie zrzygala sie na stol niz pijana oddala dyskretnie koledze.
                                                  • znana.jako.ggigus Re: na wesele z kolega partnera 21.08.16, 19:17
                                                    Nie musisz tego wiedzieć, komu się oddała - o ile mówimy o dyskrecji. Natomiast fala plotek po takim incydencie... Fala dociekań w rodzinie...
                                                    Same fale
        • czoklitka Re: na wesele z kolega partnera 20.08.16, 11:09
          > potencjalnie ryzyko zdrady (tu kwestia zaufania znow)

          znow walisz tekstami rodem z Teletygodnia.

          >kwestai 'pozyczania' partnerki komus- nawet dobremu koledze- no nieco to dziwne- w koncu >zona/partnerka to nie rower

          Kwestia jak to nazwiesz - "wypożyczeniem" czy po prostu ladnie i elegacko kogoś poprosisz i zaprosisz.

          - na wesele nie trzeba chodzic z kims, wiec przysluga nie jest jakas obowiazkowa (jak ktos pojdzie sam to nie umrze)

          no ta, ale powiedz to osobom, ktore "muszą" i w sumie to do nich kieruj ten watek :)
          • kropidlo5 Re: na wesele z kolega partnera 20.08.16, 11:41
            Jak boli slowo pozyczka, to niech bedzie wynajem. Oczywiscie zona nie jest wlasnoscia meza ani odwrotnie, tego chyba nie trzeba pisac.
            No moze byloby ok, gdyby np ksiaze Harry poszedl na wesele z Kate, zona brata?
            • czoklitka Re: na wesele z kolega partnera 20.08.16, 13:29
              ale to teraz wychodzi na to, ze próbujesz na siłę ciągnąc watek, propnując coraz to nowe określenia. OK, moze ty to tak widzisz, ze ktoś kogos komuś pozycza (czyli traktuje osobę wypożyczana jako swoją wlasnosć), ale czy wiesz co siedzi w głowie osoby, która być moze wcale niecelowo i bardziej niefortunnie użyła tego słowa? Czy traktuje żonę/męża jako wlasnosć? Bo tak to wiesz... co tam ciekawego w M jak Miłość i w Modzie nasukces? pobrali się już?ktos kogoś zdradził?
    • treasure_peeker Re: na wesele z kolega partnera 19.08.16, 10:09
      Dla mnie wygląda to na desperacje.Nastolatki tak robią, ale dorośli ludzie?Jeśli mój mąż z jakichs waznych powodów nie może uczestniczyć w imprezie logiczne jest,że idę sama,a nie wydzwaniam szaleńczo po kolezankach z prośbą o użyczenie męża.Ewentualnie rezygnujemy z udziału w ogóle.Nie wyobrażam sobie sytuacji,że ktoś będąc od iluś tam lat w związku nagle pojawia się na weselu z kimś zupełnie innym.W jakim celu?Jako dyżurny tancerz?A poza tym taka sytuacja po pierwsze rodzi plotki, a po drugie prowokuje pytania rodziny: a kto to?jak długo jesteście razem? I co wtedy odpowiadać?Że to tylko "pożyczka" od koleżanki?
      • znana.jako.ggigus Re: na wesele z kolega partnera 19.08.16, 12:32
        Dla ciebie desperacja, a dla innych fajny pomysl.
        Dlaczego wydzwaniac szalenco? Mozna zapytac, a takze zapytac jakiegos singla i to bez podtekstu:))
        A czy rodzina pyta o kazdego czlowieka, jak dlugo jestescie razem?
        ciekawe.
        Ja mialam pozyczyc kolege, ale zrezygnowalam wiele lat temu z wesela.
        Nie chcialo mi sie wstac.
        • 3-mamuska Re: na wesele z kolega partnera 19.08.16, 19:57
          Desperacja, No chyba ze jest to moj wieloletni przyjaciel ,który zna moja rodzine, bywal w domu jeszcze za nastoletnich czasow. I wszyscy wiedza jakie mamy relacje.
          A nie maz koleżanki z pracy czy ze studiów którego poznało sie dopiero po ich ślubie.
          • znana.jako.ggigus Re: na wesele z kolega partnera 20.08.16, 15:54
            A dlsczego wszyscy muszą wiedzieć, co cię łączy z kimś, z kim przyszłaś na wesele kuzynki?
            Naprawdę zadajesz sobie pytanie za każdym razem, co łączy X i Y w sytuacji A?
            • 3-mamuska Re: na wesele z kolega partnera 20.08.16, 17:27
              Nie załapałas , mnie by sie nie chciało wszystkim tłumaczyć ze to tylko przyjaciel, lub maz koleżanki zabrany tylko do tańca i towarzystwa.
              Najcześciej na wesela zabiera sie swojego partnera ,zeby zapoznać go z rodzina , bo to uroczystość rodzinna.
              No chyba ze idziesz do koleżanki/kolegi , przyjaciół na ślub i wesele, wtedy nikogo nie obchodzi z kim przyszłaś.
              • znana.jako.ggigus Re: na wesele z kolega partnera 20.08.16, 17:33
                No załapałam, ale nie rozumiem Twojej argumentacji - czy chodzi ci o partnera, żeby go na weselu pokazać rodzinie, czy o znajomego do towarzystwa. Bo to dwie różne rzeczy.
                Bo jeśli masz stałego partnera, to zakładam, że rodzina wie o nim, słyszała itepe że rodzina jakoś zaakcepruje fakt, że ów stały partner nie mógł się stawić.
                • 3-mamuska Re: na wesele z kolega partnera 20.08.16, 18:12
                  Oczywiście o partnera, często na takich spotkaniach poznaje sie juz poważnych partnerów kuzynek, a nie znajomych /kumpli, lub mężów koleżanek. Dla mnie wesele to mega rodzinna uroczystość nie dyskoteka, ze priorytetem jest nie schodzić z parkietu do białego rana.
                  Poza tym ide na wesele do rodziny i moge sie z nimi bawić, potańcowac w wujkiem Heńkiem, kuzynem Bartkiem i nawet ciocia Jadzia , a nie ciagnąć do rodziny obcego człowieka, zeby tylko na zdjęciach nie stać bez pary, czy było po równo przy stolikach.


                  No wlasnie jak sie ma stałego partnera , to z nim chce cie rodzina widzieć na rodzinnych spotkaniach . Takie zabranie obcego faceta moze byc powodem do plotek lub pytań i to zależy od rodziny , dlatego wolałbym isc sama niz potem tłumaczyć 20-tej ciotce ze to tylko na chwile.
                  No chyba ze rodzina zna takiego kolegę i wie co jest grane. Ale na wesela zaprasza sie rodziny np. Z daleka z którymi na codzień nie ma kontaktu ,wiec moze byc potem problem i domysły.

                  Takie imprezy sa tez do tego aby w zwiazku zacieśniać więzi , potańczy przytuleni cos razem zrobic, zeby potem było co wspominać.
                  W życiu wazne sa tylko chwile i z takich chwil miłości i zaufania twarzy sie związek.
                  • znana.jako.ggigus Re: na wesele z kolega partnera 20.08.16, 18:16
                    No tak ale pytanie dotyczy sytuacji, kiedy ów stały partner albo jest zajęty albo aktualnie niedostępny. Dlatego pisanie o nim, choć z pewnością bardzo ważne, w tej sytuacji tego wątku nie ma sensu. Bo właśnie o brak tego partnera chodzi:)
                    Tak jak i pisanie powiedzmy o długości dojazdu do pracy, kwestia też z pewnościł dla wielu kluczowa, wg mnie do sytuacji tzw. pożyczenia partnera na wesele nie należy.
    • hhesse Re: na wesele z kolega partnera 21.08.16, 22:33
      A dlaczego nie można iść samemu? Chodzi o to, żeby sobie z kimś potańczyć czy jak? Ważne też chyba kogo państwo młodzi zapraszają. Jeśli konkretnie panią X i pana Y to trochę chyba nie na miejscu pójść z panem Z.
      Mnie się zdarzyło pojechać na ślub i wesele z kolegą ze studiów. Mój mąż nie mógł pojechać bo siedział na dwutygodniowym szkoleniu na drugim końcu świata. Ale kolega też był zaproszony (żenił się nasz wspólny kumpel)...
      • 3-mamuska Re: na wesele z kolega partnera 21.08.16, 22:44
        No w sumie masz racje ze to brak kultury przyprowadzić inna niz zaproszona osoba.
        No chyba ze w zaproszeniu mamy osoba towarzysząca. Ale pary w długoletnich związkach sa najcześciej wpisywane imiennie.
        Dla mnie wogole przyprowadzane obcej osoby niezwiązanej z nami na uroczystość rodzinna jest dziwne zeby nie powiedzieć niekultularne.

        Dla nie co innego przyprowadzić partnera ,przyszlego narzeczony . A co innego obca osobę z łapanki w dodatku taka ktora ma zone/meza.
        Desperacja .i brak kultury.
    • firlefanz Re: na wesele z kolega partnera 21.08.16, 22:42
      dla mnie zdecydowanie dziwne klimaty :)
      zapraszanie drugiej połówki koleżanki/kolegi to baaardzo ryzykowny pomysł:
      1. nie trzeba być chorobliwie zazdrosną osobą, żeby się nie pojawiło pytanie skąd taka inicjatywa względem mojego partnera, czemu akurat ta osoba etc.?
      2. sensacja jaką wzbudzi to wśród zgromadzonych konserwatywnych ciotek i złośliwych kuzynek, nawet jeśli całkowicie bezpodstawna może być źródłem nieprzyjemności dla osoby uczestniczącej w weselu jej męża/żony, a jeśli są to osoby znane rodzinie: także dla pary, która "pożyczyła" towarzysza na wesele.
      3. obiektywnie patrząc długa impreza z alkoholem i tańcami jest sytuacją sprzyjającą zdradom ;)

      gdy małżonek/partner nie może się zjawić nie widzę żadnych przeciwwskazań, żeby na wesele iść samemu. po co organizować tego typu łapankę?
    • gree.nka Re: na wesele z kolega partnera 22.08.16, 22:30
      wypożyczalnia mężów?
    • czemublokujecie_mikonto Re: na wesele z kolega partnera 26.08.16, 08:21
      Idź ze swoim facetem, nie wstydź się byciem gayem, a jak masz z tym problem to zamiast na wesele idź do psychologa -seksuologa i nie męcz się z tym. Po cholerę babka musiałaby szukać męża przyjaciółki? Niech idzie ze swoją przyjaciółką albo przyjacielem. A jak nie ma nikogo to niech idzie sama i dobrze się bawi. Kręcisz od rzeczy:P
      • znana.jako.ggigus Re: na wesele z kolega partnera 26.08.16, 09:22
        Tu masz kropidło analizę Twojej osoby, nie u mnie.
    • lucyy3 Re: na wesele z kolega partnera 30.08.16, 16:46
      ja chyba bym się na coś takiego nie zdecydowała.
Pełna wersja