molly_wither
06.09.16, 19:12
Nie wytrzymuje w firmie. Jak wiecie,jestem juz stara. W firmie reorganizacja, dowalili mi obowiazkow, stanowisko mam jednoosobowe. Do pomocy nie chce nikogo,bo jak przyjdzie mlodsza, ja ja wyszkole to mnie wygryzie i w pierwszej kolejnosci zwolnia mnie. A jesli wejdzie ustawa o nizszym wieku emerytalnym ( o co sie codziennie modle) to dopiero za dwa lata wejde w okres ochronny, jesli nie wejdzie - za cztery. Ze zdrowiem coraz gorzej,ale sie trzymam. Zwolnien nie naduzywam. W pracy "trzymam twarz",ale w domu odpuszczam. Musze pracowac , a jednoczesnie czuje,ze ta praca skroci mi zycie o kilka lat. Szanse na zmiane - zerowe. Chyba ,ze na "gorsza" i ciezsza. Pisze gorsza w cudzyslowiu , bo gdyby nie ta ilosc obowiazkow i brak zastepstwa nie byloby zle. Mysle o kupnie bezludnej wyspy,Ale samej byloby ciezko na niej zyc. Potrzebny chlop do orania, bo zasiac to sama zasieje. Jakies pomysla macie?