Czy partner mowi cos o samej kobiecie?

13.09.16, 22:30
Temat dosc trudny oczywiscie i odpowiedz definitywna nie do ustalenia, ale porozmawiac mozna. Warto rozmawiac.
Jakis czas temu moj rozmawialismy z fumflem o pewnej kobiecie- ja mowilem mu, ze mi sie podoba i wydaje sie fajna, choc jej blizej nie znam, no ale ma faceta, ktory jest fryzjerem.
Jego reakcja byla nastepujaca 'jak ona ma faceta fryzjera to na pewno ma pusto w glowie i jest prymitywna'.
No oczywiscie, ze to uproszczenie, nie kazdy fryzjer musi byc glupi, nie kazda narzeczona fryzjera (nawet glupiego) musi byc glupia itp, no ale tak sie zastanowilem- na ile partner zyciowy swiadczy o kobiecie (albo w druga strone, partnerka o mezczyznie).
No owszem, istnieja rozne teorie o dobrze partnerow, ze klony rodzica przeciwnej plci itp, ze podswiadomie, no ale zalozmy, ze jet to wybor dosc swiadomy, dosc rozumny.

Moznaby ten watek podciagnac od dyskusje o mezaliansach- czy sa mozliwe- no ale to nie do9 konca to.
    • piataziuta Re: Czy partner mowi cos o samej kobiecie? 13.09.16, 23:00
      To twój kumpel ma pusto w głowie i jest prymitywny - z bardzo prostej przyczyny:
      jeżeli zakłada, że kobieta będąca z fryzjerem ma pusto w głowie, oznacza to, że oczekuje od kobiety, żeby celowała w facetów dobrze zarabiających, o renomowanych zawodach.

      Innymi słowy, twój kumpel sam sobie przysparza kobiet lecących na kasę i pozycję.
      • mariuszg2 Re: Czy partner mowi cos o samej kobiecie? 14.09.16, 08:39
        piataziuta napisała:

        > To twój kumpel ma pusto w głowie i jest prymitywny - z bardzo prostej przyczyny
        > :
        > jeżeli zakłada, że kobieta będąca z fryzjerem ma pusto w głowie, oznacza to, że
        > oczekuje od kobiety, żeby celowała w facetów dobrze zarabiających, o renomowan
        > ych zawodach.
        >
        > Innymi słowy, twój kumpel sam sobie przysparza kobiet lecących na kasę i pozycj
        > ę.

        Czyli - idąc Twoim tokiem rozumowania - nie jest taki głupi skoro ma kasę i pozycję i ma dość kobiet, które masowo lecą na kasę. Fryzjer to znana postać w piłkarskim światku i nie każdego uczciwego faceta stać na fajną WAG...

        i pewnie to miał namyśli kolega kropidła - bardzo fajny kolo
        • piataziuta Re: Czy partner mowi cos o samej kobiecie? 14.09.16, 10:46
          czyli mając kasę i pozycję wolałbyś, żeby ciągnęły do ciebie tylko blachary czując pieniądze,
          zamiast kobiet którym obojętne czy masz na koncie dużo czy mało (zwłaszcza że różnie w życiu bywa) i blachar (bo te się zawsze przyplączą)?

          popacz, nie wiedziałam że z Ciebie taki koneser
          • hateuall Re: Czy partner mowi cos o samej kobiecie? 14.09.16, 17:51
            piataziuta napisała:

            > kobiet którym obojętne czy masz na koncie dużo czy mało

            A to takie w ogóle istnieją? Poważnie?


            • piataziuta Re: Czy partner mowi cos o samej kobiecie? 14.09.16, 18:25
              oczywiście biedaku

              a może po prostu też wychodzisz z założenia, że kobieta która mogłaby być z fryzjerem jest pusta i prymitywna?
              • hateuall Re: Czy partner mowi cos o samej kobiecie? 15.09.16, 07:24
                Nie, nie istnieją, tak jak nie istnieją mężczyźni którym obojętne jest czy ich partnerka jest ładna czy nie. Istnieje natomiast dużo kobiet które udają że im to nie robi różnicy, ale wszyscy jesteśmy już dorośli i wiemy jak to jest.

                Znam też kilka fryzjerek i kosmetyczek i są fajne i nie są prymitywne. Każdej z nich natomiast robi różnicę czy jej facet ma pieniądze i np. jest samodzielny, albo nie ma.
                • stokrotka_a Re: Czy partner mowi cos o samej kobiecie? 15.09.16, 07:52
                  hateuall napisał:

                  >Istnieje natomiast dużo kobiet które udają że im
                  > to nie robi różnicy, ale wszyscy jesteśmy już dorośli i wiemy jak to jest.

                  Najwyraźniej nie wszyscy - ty na pewno nie jesteś dorosły umysłowo.
                  • hateuall Re: Czy partner mowi cos o samej kobiecie? 15.09.16, 11:44
                    Jestem dorosły za dwóch, albo i trzech.
                    • stokrotka_a Re: Czy partner mowi cos o samej kobiecie? 15.09.16, 13:02
                      hateuall napisał:

                      > Jestem dorosły za dwóch, albo i trzech.

                      Moim zdaniem jesteś do bólu infantylny.
                      • hateuall Re: Czy partner mowi cos o samej kobiecie? 15.09.16, 13:38
                        Tak uważasz bo po pierwsze mnie nie znasz, a po wtóre nie rozumiesz tematu.
                        • znana.jako.ggigus Re: Czy partner mowi cos o samej kobiecie? 15.09.16, 13:39
                          a o trzecie ty jestes forumoym sedzia.
                          mnie nie interesuje stan konta np.
                          • mariuszg2 Re: Czy partner mowi cos o samej kobiecie? 15.09.16, 13:47
                            A nie umiesz liczyć...
                          • hateuall Re: Czy partner mowi cos o samej kobiecie? 15.09.16, 16:23
                            Niestety kłamiesz, wiesz o tym ty, ja oraz wszyscy inni.
                            • stokrotka_a Re: Czy partner mowi cos o samej kobiecie? 15.09.16, 16:30
                              hateuall napisał:

                              > Niestety kłamiesz, wiesz o tym ty, ja oraz wszyscy inni.

                              O, kolejny nawiedzony.
                              • hateuall Re: Czy partner mowi cos o samej kobiecie? 15.09.16, 17:41
                                A teraz pewnie zaczniemy się przezywać.
                        • stokrotka_a Re: Czy partner mowi cos o samej kobiecie? 15.09.16, 14:23
                          hateuall napisał:

                          > Tak uważasz bo po pierwsze mnie nie znasz, a po wtóre nie rozumiesz tematu.

                          Po pierwsze - nie znam ciebie, ale znam twoją forumową "twórczość". Jest oczywiste, że swoje opinie opieram na tym, co piszesz, a nie na tym, co robisz poza forum.
                          Po drugie - twoje "po wtóre" to pustosłowie.
                          • hateuall Re: Czy partner mowi cos o samej kobiecie? 15.09.16, 16:25
                            No niestety, ale nie pustosłowie tylko prawda.
                            • stokrotka_a Re: Czy partner mowi cos o samej kobiecie? 15.09.16, 16:29
                              hateuall napisał:

                              > No niestety, ale nie pustosłowie tylko prawda.

                              Niestety, to też pustosłowie, ale próbuj dalej.
                • six_a Re: Czy partner mowi cos o samej kobiecie? 15.09.16, 22:32
                  wszyscy też wiemy, że zdecydowana większość w tym kraju to nie są rockefellerzy, więc bredzenie o wychodzeniu dla pieniędzy zostaw na jakiś odcinek żon hollywood czy innego gufna.
                • dodaj.do.zakladek Re: Czy partner mowi cos o samej kobiecie? 16.09.16, 22:37
                  hateuall napisał:

                  > Nie, nie istnieją, tak jak nie istnieją mężczyźni którym obojętne jest czy ich
                  > partnerka jest ładna czy nie. Istnieje natomiast dużo kobiet które udają że im
                  > to nie robi różnicy, ale wszyscy jesteśmy już dorośli i wiemy jak to jest.

                  Istnieją kobiety, dla których stan konta nie robi różnicy, ale różnicę robi to czy ów facet w ogóle garnie się do roboty zarobkowej czy nie. No i są takie, które patrzą na stan konta.. Natomiast chyba nie ma, albo na szczęście jest ich mało, które garną się do nierobów.
                • krytyk2 Re: Czy partner mowi cos o samej kobiecie? 12.10.16, 13:24
                  to ,ze ktoś jest/wydaje sie / fajny nie swiadczy o zadnej wartości
    • six_a Re: Czy partner mowi cos o samej kobiecie? 14.09.16, 00:30
      ja tam nie lubię, jak fryzjerzy mówią.
      ale na przykład taki partner ginekolog, to dopiero musi mówić.
      • kropidlo5 Re: Czy partner mowi cos o samej kobiecie? 14.09.16, 06:53
        Masz autyzm sixa?
        • mariuszg2 Re: Czy partner mowi cos o samej kobiecie? 14.09.16, 08:43
          w pracy mam kolegę, który od lat do nikogo się nie odzywał... każdy go posądzał o właśnie takie przypadłości...od niedawna wręcz tryska humorem i jest towarzyski...Są tacy, którzy uznali że autyzm przeszedł w chorobę afektywną dwubiegunową ale okazało się, że się rozwiódł z żoną...
        • six_a Re: Czy partner mowi cos o samej kobiecie? 14.09.16, 08:59
          tak, das autyzm.
          • mariuszg2 Re: Czy partner mowi cos o samej kobiecie? 14.09.16, 09:04
            Wir lieben autyzm
            Autyzm-przewaga dzięki technice
            • six_a Re: Czy partner mowi cos o samej kobiecie? 14.09.16, 09:07
              nie rozróżniasz chyba autyzmu od audizmu. to się rzadko zdarza.
              • mariuszg2 Re: Czy partner mowi cos o samej kobiecie? 14.09.16, 09:14
                six_a napisała:

                autyzmu od audizmu.

                na białostoczczyźnie audizm to to samo co na Mazowszu autyzm.

                taki regionalizm

                ale na przykład "orgazm" i tu i tu będzie wymawiany tak samo.

                • six_a Re: Czy partner mowi cos o samej kobiecie? 14.09.16, 09:30
                  orgazm i orgazm. taka piaskownica dla dorosłych. tylko zamiast łopatką okładają się po łbach jakimś dildem. nudki. to już wolę autyzm.
                  • mariuszg2 Re: Czy partner mowi cos o samej kobiecie? 14.09.16, 10:13
                    six_a napisała:

                    > orgazm i orgazm. taka piaskownica dla dorosłych. tylko zamiast łopatką okładają
                    > się po łbach jakimś dildem.

                    wreszcie coś nowego, zaangażowanego, swoboda wypowiedzi i barwa formy...przyznam, że tak jeszcze nie patrzyłem na orgazm...cudowny jest ten Twój autystyczny świat...
                    są jakieś www z pornosami autystycznymi? podeślij linka proszę.

                    przejrzę jeszcze kreskówkę Flinstonów... na pewno jest odcinek na ten temat z Fredem, Łilmą i Donem w rolach głównych.

                    > to już wolę autyzm.

                    Pracuję ostatnio na udowodnieniem tezy, że jeżeli
                    Autyzm + Orgazm = Onanizm
                    to
                    Komunizm + Onanizm = Autyzm

                    Dowód wygląda tak, że podstawiając w drugim równaniu w miejsce Onanizm pierwsze równanie wyjdzie mi, że:
                    Komunizm + Orgazm = 0 albo jak kto wolo Komunizm = - Orgazm

                    I tu mam wątpliwość... Widzę logiczny błąd w określeniu "- Orgazm"

                    Pomożesz? Jakieś wskazówki?
                    • piataziuta Re: Czy partner mowi cos o samej kobiecie? 14.09.16, 11:01
                      :D
                    • czoklitka Re: Czy partner mowi cos o samej kobiecie? 14.09.16, 19:56
                      A "-orgazm" to Ty ;)
                    • six_a Re: Czy partner mowi cos o samej kobiecie? 15.09.16, 22:06
                      >Jakieś wskazówki?

                      niestety nie posiadam. były frytki, ale też już nie ma.
          • zbyfauch Autyzm 15.09.16, 14:10
            six_a napisała:
            > tak, das autyzm.

            Autyzm strasznie się rozpanoszył w Najjaśniejszej.
            Już mało kto jeździ samochodem.
            • znana.jako.ggigus Re: Autyzm 15.09.16, 14:51
              :)))))
            • six_a Re: Autyzm 15.09.16, 22:05
              osobiście i nieosobiście uważam, że auto zalatuje prowincją. ale co ja tam wiem, w dupie byłam i raz w oślo, w pierwszo rocznice breivika zresztom.
        • znana.jako.ggigus Re: Czy partner mowi cos o samej kobiecie? 14.09.16, 09:32
          Skad to przypuszczenie co do sixy?
          Dlaczego dochodzisz do takich wnioskow?
          • mariuszg2 Re: Czy partner mowi cos o samej kobiecie? 14.09.16, 10:21
            znana.jako.ggigus napisała:

            > Skad to przypuszczenie co do sixy?

            pewnie zna jej gina
            • znana.jako.ggigus Re: Czy partner mowi cos o samej kobiecie? 14.09.16, 10:44
              Ale gin nie jest od autyzmu przecie!
              Chociaz znam gina, ktory jest jednoczesnie psychoterapeuta i prywatnie moim wielbicielem. Ale mowi dialektem badenskim, a to nie moj sound.
              • mariuszg2 Re: Czy partner mowi cos o samej kobiecie? 14.09.16, 11:13
                znana.jako.ggigus napisała:

                > Ale gin nie jest od autyzmu przecie!

                Nikt tak dobrze nie zna wnętrza kobiety jak gin.
                • znana.jako.ggigus Re: Czy partner mowi cos o samej kobiecie? 14.09.16, 11:18
                  kawalek wnetrza. Kobieta ma jeszcze np. zoladek, mozg, serce, miesnie.
                  urocze: moj trener, zapytany przeze mnie, czy jak idzie na plaze, to tez ocenia, jak ocenia sportowcow, ktorzy przychodza do niego przed zawodami, powiedzial, ze oczywiscie. Ocenia kazdego i ocenia jego /jej muskulature dodal jeszcze, ze jest szczegolnie b. wybredny przy wyborze swojej dziewczyny.
                  tez w sumie wnetrze i to jakie rozlegle, same miesnie albo plecow...
                  • mariuszg2 Re: Czy partner mowi cos o samej kobiecie? 14.09.16, 11:30
                    znana.jako.ggigus napisała:

                    > kawalek wnętrza.

                    nawet jeśli to tylko kawałek to i tak widzi więcej niż sama kobieta jest w stanie używając lusterka...zresztą przed lustrem i tak kobiety mogą spędzać czasu bez końca a i tak najważniejsze jest co powie facet...

                    Oczywiście można sobie samej wsadzić laparoskopowo kamerkę albo zrobić USG ale i tak najlepiej penetruje fallus.
                • nstemi Re: Czy partner mowi cos o samej kobiecie? 15.09.16, 22:10
                  E tam gin. Chirurg to dopiero może sobie o wnętrzu pacjentów płci obojga pogadać.
      • piataziuta Re: Czy partner mowi cos o samej kobiecie? 14.09.16, 10:54
        >ja tam nie lubię, jak fryzjerzy mówią.
        >ale na przykład taki partner ginekolog, to dopiero musi mówić.

        mnie tam bardziej zawsze ciekawiło jaki ma wpływ praca na życie seksualne ginekologa

        miałam kiedyś takiego ginekologa - fascynata, widać było że żyje tym co robi
        od tamtej pory staram się chodzić jednak do kobiet
        • obrotowy to cyniczki... 15.09.16, 16:49
          piataziuta napisała:
          miałam kiedyś takiego ginekologa - fascynata, widać było że żyje tym co robi, od tamtej pory staram się chodzić jednak do kobiet


          wolisz kobiety...
          ale to cyniczki - majace bez-emocjonalny stosunek do sprawy.
          • piataziuta Re: to cyniczki... 15.09.16, 17:08
            Prawda.
            Bezemocjonalny stosunek do pracy w której się siedzi kilkanaście lat to dla mnie naturalne zjawisko.
            Fascynacja w tej sytuacji jest dużo rzadziej spotykana.
            I gdy taki zafascynowany pan zagląda mi do pochwy w poszukiwaniu infekcji i mówi, że zapach w porządku, to powiedzmy, że czuję się jeszcze okej.
            Ale gdy sam, nieproszony szuka w karcie kiedy miałam badanie piersi, odkrywa, że rok temu i zamiast wysłać na usg stwierdza, że zbada mnie teraz manualnie, to niestety zaczynam się zastanawiać, czy wszystko jest okej.

            z bezemocjonalną kobietą nie mam takich problemów

            • obrotowy nic szacunku do fascynatow... 15.09.16, 17:36
              nie jestem ginekologiem, niestety...
              a tylko zwyklym chemikiem, ale gdy biore np. taka probowke do reki
              - to targa mna tajemne uczucie...
              jak w koncu mozna wykonywac jakis tam zawod nie czujac do niego powolania ?
              - to musi byc meka...
              demotywatory.pl/2677719/Probowka
            • znana.jako.ggigus Re: to cyniczki... 16.09.16, 09:56
              co roku badanie jest okey.
              Ale ja chodze tylko do kobiet-ginekolozek.
              • piataziuta Re: to cyniczki... 16.09.16, 10:20
                wiem, dlatego też zdziwiła mnie ta nadgorliwość - badanie manualne, zwłaszcza, że niezbyt jest miarodajne
                • znana.jako.ggigus Re: to cyniczki... 16.09.16, 10:28
                  no akurat sa rozne zdania na ten temat - USG czy reka.
                  Wlasna czy Gina. Uuups, musze sie zbadac.
                  Sama mam od czasu do czasu uporczywy bol w jednym miejscu (pachwina? czy pachwina to tylko u nogi, czy u reki tez to nie wiem), ale od lat i wg mojej gin nic tam nie ma.
                  • piataziuta Re: to cyniczki... 16.09.16, 11:20
                    u nogi pachwina
                    u ręki pacha

                    często bolą w tych miejscach powiększone węzły chłonne - gdy ma się jakiś stan zapalny, nawet niewielki
                    ale skoro od lat, to dziwne

                    • znana.jako.ggigus Re: to cyniczki... 16.09.16, 11:43
                      Dzieki.
                      To mnie tak poboli ze dwa, trzy dni, potem przestaje. Za pare mies./tyg znowu.
                      Juz pare tazy pytalam, jestem aktywna hipochondryczka.
                      Moze to bole somatyczne.
                      kiedys mnie bolaly miesiacami jedynki dolne i noc.
                      A dreczylam dentyste, w koncu stowerdzil, ze to moze reumatyzm:)))
                      • piataziuta Re: to cyniczki... 16.09.16, 12:36
                        spoko, mnie bóle reumatyczne stwierdzono już w podstawówce (serio)
      • nstemi Re: Czy partner mowi cos o samej kobiecie? 15.09.16, 22:08
        Strach się bać, co musi mówić proktolog. Albo patolog :-)
        • czoklitka Re: Czy partner mowi cos o samej kobiecie? 16.09.16, 23:44
          albo podolog. tylko co z tego...
    • obrotowy poviem Ci, ze niedobrze jest byc fryzjerem. 14.09.16, 16:19
      ostrzyzesz taka, co to ma pusto w glowie - za to ladnie na glowie
      i...
      jakis magister re-habilitowany Ci ja zgarnie.
    • obrotowy PS. Partner mowi o samej kobiecie - tylko dobrze. 15.09.16, 09:56
      Albo wcale.
      - gdy szuka juz nastepnej.
    • 3-mamuska Re: Czy partner mowi cos o samej kobiecie? 15.09.16, 23:22
      Mysle ze jest w tym czesc prawdy. Z jakim przystajesz takim sie stajesz.

      Napisze ci na przyjedzie dalekiego znajomego.
      Facet jest po prostu idiotą, ma wielkie mniemanie o sobie bo trenuje sztuki walki i ma jakis osiągnięcia.
      Ale zero kultury osobistej ,zero szacunku do kogokolwiek, do znajomych ,kolegów.
      Nie szanuje czujesz pracy, potrafi znajomym w miejscu pracy narobić problemow.
      I ma kobietę której nie szanuje ,ale ona jest po prostu głupia ze wzięła sobie takiego prostaka, ja nie moge słuchać jego gatki przez sekundę. A on tylko pary jakie on drogie szpilkinoze jej kupic.
      On np. Wstaje w nocy do toalety i ucieka z domu na impreze, zostawiają w domu ja z noworodkiem i 3 dni sie w domu nie pokazać.
      Nie wiadomo gdzie jest co robi i kiedy wroci.

      I tak partner świadczy o nas samych, ale nie do końca bo kazdy dorosły odpowiada za siebie.
      Tylko ze ludzie chyba dobierając sie w pary dobierają sie z osoba o podobny j poglądach i zachowaniach.
      • stokrotka_a Re: Czy partner mowi cos o samej kobiecie? 16.09.16, 07:59
        3-mamuska napisała:

        > (...) ja nie moge słuchać jego gatki przez sekundę.

        Chciałaś napisać "suszyć jego gatki"? A co ty masz wspólnego z jego gatkami?
    • mendiga Re: Czy partner mowi cos o samej kobiecie? 16.09.16, 17:33
      Nic nie wiadomo o tym fryzjerze. Być może to czarujący, głodny wiedzy samouk. Natomiast "funfle" jak najbardziej świadczą o "funflujących się" z nimi. Wiesz - że ponoć jesteś wypadkową pięciu osób, z którymi najczęściej przebywasz (ale tak naprawdę dotyczy to znajomych w ogóle). Niefart.
      • kropidlo5 Re: Czy partner mowi cos o samej kobiecie? 19.09.16, 11:49
        No jak rozumiem chec 'utarcia nosa', alenie porownujmy, partner zyciowy to nie to samo co jakis kumpel jeden z pietnastu. To jest wybor jednej jedynej i najwazniejszej, a tutaj- moze sie znalezc byle znajda od kieliszka.
        • mendiga Re: Czy partner mowi cos o samej kobiecie? 19.09.16, 12:20
          Oczywiście. Partner mówi więcej o człowieku. Tym niemniej jego znajomi także mówią wiele. Nawet sam fakt posiadania kategorii znajomych pt. "znajdy od kieliszka" trochę już zdradza.
    • czoklitka Re: Czy partner mowi cos o samej kobiecie? 16.09.16, 23:11
      >No oczywiscie, ze to uproszczenie, nie kazdy fryzjer musi byc glupi, nie kazda narzeczona fryzjera
      >(nawet glupiego) musi byc glupia itp, no ale tak sie zastanowilem- na ile partner zyciowy swiadczy >o kobiecie (albo w druga strone, partnerka o mezczyznie).

      tak wiem, znowu tu sobie poprztykam.
      W tym samym zdaniu zaprzeczasz prawdziwosci jakiegoś tam ogolnie przyjętego myslenia i proponujesz, abysmy dali ci przyczyni do tworzenia stereotypow. Ty, kropidlo, bo co ty z tymi informacjmi zrobisz? ktos ci napiszę, zę ma tak, ktoś inny - że inaczej. I co z tym dalej zrobisz? Uogolnisz? :D

      >No owszem, istnieja rozne teorie o dobrze partnerow, ze klony rodzica przeciwnej plci itp, ze >podswiadomie, no ale zalozmy, ze jet to wybor dosc swiadomy, dosc rozumny.

      i chcesz na nowo tu o tych teoriach poczytać?
      • kropidlo5 Re: Czy partner mowi cos o samej kobiecie? 19.09.16, 11:54
        Czy zaprzeczam- nie.
        Pisze, ze stereotypy nie zawsze sa prawdziwe, choc ja uwazam, ze znikad sie z reguly nie biora- wiec mozna je uznac za jakis sygnal, a nie pewnik. Natomiast druga czesc juz stereotypu nie dotyczy (chyba, ze mialby sie tutaj utworzyc nowy juz, ze partner swiadczy lub nie o wybierajacym), ale pomijajac to- zastanawia tutaj mnie, na ile rzeczy jest ktos w stanie przymknac oko w imie 'milosci' i czym wtedy jest ta milosc.

        Moznaby podac przyklad skrajny, kobieta mafioza czy przestepcy- na ile bycie partnerka takiego kogos oznacza, ze taka pani sama ma sklonnosci przemocowe, przestepcze, sadystyczny, psychopatyczne czy jakie tam, a ile jest w tym zaslepienia, poswiecenia itp.

        Dyskusja dluga, of kors:)
    • liisa.valo Re: Czy partner mowi cos o samej kobiecie? 24.09.16, 21:48
      Uogólnianie, że jak fryzjer to kobieta ma pusto w głowie, a jak naukowiec to musi być inteligentna uważam za niesprawiedliwe. Niemniej, partner na pewno mówi dużo o kobiecie. Ja zawsze powtarzam, że zmieniłam się przy moim obecnym, na lepsze, zresztą, on jest najlepszym, co mi się przytrafiło w najgorszym momencie mojego życia.
    • saraisa Re: Czy partner mowi cos o samej kobiecie? 01.10.16, 19:05
      Po pierwsze fryzjerzy wcale tak źle nie zarabiają, nawet śmiem twierdzić, że lepiej niż magister po humanistycznych studiach ;P Skoro dość dobry fryzjer w Wa-wie bierze od 200 do 400 zł za jedno farbowanie co zajmuje ok. 2-3 godz, to oblicz sobie, ile może zarobić miesięcznie. Więc podsumowując: fryzjer, przynajmniej w stolicy, to dobry zawód.
      A po drugie: z kim przestajesz, takim się stajesz? Tak się mówi, ale uważam, że więcej prawdy jest w tym, że ludzie oceniają cie po tym, kim są twoi znajomi, niż w tym, że faktycznie przejmujesz cechy partnera. Ja swego czasu wstydziłam się zabrać swojego ówczesnego na imprezę firmową z alkoholem, bo kilka razy u moich znajomych upił się i zachowywał się jak buc. Ale jak to świadczy o mnie? W zasadzie nijak, może tylko tak, że byłam za bardzo tolerancyjna. Ale podskórnie czułam, że znajomi mnie ocenią przez jego pryzmat i tego nie chciałam.
      • kropidlo5 Re: Czy partner mowi cos o samej kobiecie? 02.10.16, 13:16
        No tak z tym, ze tutaj nie chodzilo o zarobki, tylko o intelekt- co oczywiscie jest tez uogolnieniem.
        Jedno na drugie jak wiadomo nie bardzo sie przeklada.

        Z jednej strony mysle tak- zakladajac, ze ten gosc to malo wyrafinowany gosc- no skoro z takim kims chce spedzac zycie, to znaczy, ze odpowiada jej to, o czym beda a o czym nie beda rozmawiac, dokad beda a dokad nie beda chodzic. No raczej nie pogadaja o relatywnym charakterze moralnosci, tylko o kolorach glazury w lazience, tak? Nie pojda na wystawe o przesiedleniach, tylko na impreze techno.
        Z drugiej strony- w relacji osoby sie jakos przenikaja, ucza od siebie- wiec jak ktos wezmie takiego 'tepaka' to sam znizy loty i zjedzie troche- bo przestanie rozmawiac na pewne tematy, chodzic w pewne miejsca, czytac pewne rzeczy i tak dale.

        No chyba, ze relacja to tylko wspolne jedzenie i seks, a poza tym kazde ma swoich znajomych, hobby i wlasciwie zyja oddzielnie- on idze na techno party z kolega, a ona na operetke z kolezanka.

      • krytyk2 Re: Czy partner mowi cos o samej kobiecie? 12.10.16, 11:56
        to zestawienie osoby z fryzjerem mówi duzo nie ze wzgledu na kase ,ale ze względu na poziom aspiracji osoby ,ktora wykonuje taki zawód.Np czy on jest rozwojowy,w sensie poznawczym
        • stokrotka_a Re: Czy partner mowi cos o samej kobiecie? 12.10.16, 12:20
          krytyk2 napisał:

          > to zestawienie osoby z fryzjerem mówi duzo nie ze wzgledu na kase ,ale ze wzglę
          > du na poziom aspiracji osoby ,ktora wykonuje taki zawód.Np czy on jest rozwojow
          > y,w sensie poznawczym

          Rozwojowość w sensie poznawczym nie ma prostego związku z zawodem wykonywanym. Można być rozwojowym w sensie poznawczym operatorem dźwigu.
          • krytyk2 Re: Czy partner mowi cos o samej kobiecie? 12.10.16, 12:46
            nie zgodzę sie z tym-jesli fryzjerstwo jest dla kogoś zawodem rozwojowym w sensie poznawczym,to swiadczy o jego mozliwościach umyslowych w ogóle,Mnie takie zawody po prostu nudzilyby smiertelnie
            • stokrotka_a Re: Czy partner mowi cos o samej kobiecie? 12.10.16, 13:32
              krytyk2 napisał:

              > nie zgodzę sie z tym-jesli fryzjerstwo jest dla kogoś zawodem rozwojowym w sens
              > ie poznawczym,to swiadczy o jego mozliwościach umyslowych w ogóle,

              Fryzjerstwo jest zawodem niezwykle rozowojowym w sensie poznawczym, a poza tym rozwój człowieka wsensie poznawczym nie musi mieć ścisłego związku z wykonywanym zawodem.

              > Mnie takie zawody po prostu nudzilyby smiertelnie

              A nie potrafisz wyjść poza swój ograniczony punkt widzenia? Ciebie by nudziły a kogoś innego nie nudziłyby. To takie proste.
              • krytyk2 Re: Czy partner mowi cos o samej kobiecie? 12.10.16, 13:43
                mialem ostatnio okazje poznać świat umysłowy fryzjerki od srodka...w klasie do ktorej chodziła moja córka,pani fryzjerka/matka jednej z koleżanek mojej córki/ tłumaczyła mi publicznie,na spotkaniu rodziców, jak powinno wyglądac wychowanie dziecka,prowadzenie klasy przez nauczyciela i masę innych mądrości zyciowych.Ręce opadywują.Wiesz co cechuje większość ludzi pracujących w usługach?Że realizujac sie zawodowo musza byc w stalym kontakcie z klientem.Jesli w miare dobrze realizuja sie zawodowo,ich poziom samoakceptacji stale rośnie.W pewnym momencie moze dojsc do sytuacji,że taka pani fryzjerka w kontakcie z albertem Einsteinem bedzie lepiej wiedziala jak powinno wyglądac zakrzywienie czasoprzestrzeni w poblizu czarnej dziury.
                • stokrotka_a Re: Czy partner mowi cos o samej kobiecie? 12.10.16, 13:58
                  krytyk2 napisał:

                  > mialem ostatnio okazje poznać świat umysłowy fryzjerki od srodka...w klasie do
                  > ktorej chodziła moja córka,pani fryzjerka/matka jednej z koleżanek mojej córki/
                  > tłumaczyła mi publicznie,na spotkaniu rodziców, jak powinno wyglądac wychowani
                  > e dziecka,prowadzenie klasy przez nauczyciela i masę innych mądrości zyciowych.
                  > Ręce opadywują.Wiesz co cechuje większość ludzi pracujących w usługach?Że real
                  > izujac sie zawodowo musza byc w stalym kontakcie z klientem.Jesli w miare dobrz
                  > e realizuja sie zawodowo,ich poziom samoakceptacji stale rośnie.

                  Ty to jesteś kanapowy filozof. ;-) Wyciągasz wnioski uogólniające na podstawie jednego przypadku? Jesteś mistrzem! ;-)

                  > W pewnym momenc
                  > ie moze dojsc do sytuacji,że taka pani fryzjerka w kontakcie z albertem Einstei
                  > nem bedzie lepiej wiedziala jak powinno wyglądac zakrzywienie czasoprzestrzeni
                  > w poblizu czarnej dziury.

                  Bzdury opowiadasz, ale jest możliwe, że nawet pani fryzjerka posiadająca przeciętne umiejętności fryzjerskie będzie w stanie "zrobić" o niebo lepszą fryzurę niż Albert Einstein. :-)
                  • krytyk2 Re: Czy partner mowi cos o samej kobiecie? 12.10.16, 14:17
                    owszem ,jestem mistrzem ;)
                    oczywiscie mój kontakt z fryzjer/k/ami nie ogranicza się do tego jednorazowego,jestem w koncu klientem zakladow fryzjerskich i troche sie nasluchalem innych mądrosci różnych fryzjerów,zaprawde sa one porywajace...
                    • stokrotka_a Re: Czy partner mowi cos o samej kobiecie? 12.10.16, 14:19
                      krytyk2 napisał:

                      > owszem ,jestem mistrzem ;)
                      > oczywiscie mój kontakt z fryzjer/k/ami nie ogranicza się do tego jednorazowego,
                      > jestem w koncu klientem zakladow fryzjerskich i troche sie nasluchalem innych m
                      > ądrosci różnych fryzjerów,zaprawde sa one porywajace...

                      A ile procent wszystkich fryzjerów/fryzjerek poznałeś osobiście, mistrzu? Nudny jesteś. Adieu! ;-)
                      • krytyk2 Re: Czy partner mowi cos o samej kobiecie? 12.10.16, 16:20
                        masz z gory lekcewazacy stosunek do rozmówcy,szybko wydajesz werdykty i niczego nie potrafisz udowodnić, jestes pusta stokrotko
              • krytyk2 Re: Czy partner mowi cos o samej kobiecie? 12.10.16, 13:47
                Fryzjerstwo jest zawodem niezwykle rozowojowym w sensie poznawczym, a poza tym rozwój człowieka wsensie poznawczym nie musi mieć ścisłego związku z wykonywanym zawodem.
                • stokrotka_a Re: Czy partner mowi cos o samej kobiecie? 12.10.16, 14:03
                  krytyk2 napisał:

                  > no to prosze o jakies dowody tego ca napisalas-tego ,ze jest to zawód rozwojowy

                  Dowodów jest mnóstwo w postaci świetnych fryzjerek i fryzjerów, którzy z robienia fryzur czynią sztukę.

                  A nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, że taki ściśle wyspecjalizowany inżynier-programista może być człowiem nierozwojowym poznawczo, czyli po prostu ograniczonym. :-)

                  > uprawiasz intelektualne disco polo. od dawna /by rzeka.suf/

                  Tobie się cytaty z tekstem własnym mieszają. ;-)

                  PS. krytyku, to ty? Powróciłeś? :-)
                  • krytyk2 Re: Czy partner mowi cos o samej kobiecie? 12.10.16, 16:21
                    chyba jesteś fryzjerką,masz rownie denne teksty
    • obrotowy Partner nie powinien mowic cos o samej kobiecie! 03.10.16, 08:19
      Ile razy mam to k... powtarzac ?
      (a jesli jusz - to tylko dobsze)

      najwyzej mowi cos jego zachowanie
      - zwiazane z jej zachowaniem.
    • krytyk2 Re: Czy partner mowi cos o samej kobiecie? 12.10.16, 11:54
      no,facet ma rację
      • stokrotka_a Re: Czy partner mowi cos o samej kobiecie? 12.10.16, 12:18
        krytyk2 napisał:

        > no,facet ma rację

        Nie, facet nie ma racji.
Pełna wersja