molly_wither
17.09.16, 14:46
w LP. Milosc, wiadomo, musi byc platoniczna. Ale sie zastanawiam, czy to normalne? Moj stary zakochal sie w Annie Przybylskiej kiedys, trzyma czasopismo z jej zdjeciami, w ktorym jest artykul o jej smierci w szufladzie komody (troche czasu uplynylo, a czasopismo lezy dalej, czyli nie zapomina). Ja sie upajam jej spiewem (dzisiaj zakupilam jej sigiel) i nawet,kiedy to Wam opisuje w tle jest jej piosenka "Lost on you", odtwarzana na You Tube. Nie, nie jestem niedojrzala Droga Stokrotko. Wrecz przeciwnie. LP daje mi to ,czego obecnie nie mam. Radosc , tesknote, nadzieje i ... ochote na zakonczenie zywota. Ale dopoty jest LP, dotad bede ja. Macie tak z artystami?