co zrobiłem zle?

20.10.16, 17:58
Dziewczyny pomózcie mi.

Od ok 1.5 tyg pisze z dziewczyna.Wczoraj wspolni znajomi zorganizowali wypad na kregle. Pierwszy raz sie spotkalismy, oglnie na kreglach bylo spoko, wesolo. Potem wyszlo tak ze ona bedzie wracac ze mna autem. Na poczatku bylo ok tylko troche sztywno ciezko troche z tematem a na fb szlo z tym bez problemu. Jednak po 15min cos mnie odcielo , nie wiedzialem co powiedziec , myslalem niewiem o czym. Potem jechalismy ale byla cisza dobre 7min az ja odwiozlem potem powiedzielismy po 1 zdaniu i sie pozeganlismy. Macie jakies rady, pomysly, co ona mogla pomyslec? Co w tej sytuacji? Dodam ze oboje nie jestesmy jakos super wygadani.
    • alpepe Re: co zrobiłem zle? 20.10.16, 18:45
      Nic nie zrobiłeś źle, tak po prostu czasem bywa. Tylko tyle.
    • xello111 Re: co zrobiłem zle? 20.10.16, 18:50
      Napisac? Nie wyjdzie głupio?
      • alpepe Re: co zrobiłem zle? 20.10.16, 19:04
        Możesz napisać, ale chyba nic z tego nie wyjdzie, chyba, że oboje jesteście takimi milczkami i tak będzie wyglądał wasz związek jak w ciągu ostatnich minut jazdy.
        • xello111 Re: co zrobiłem zle? 20.10.16, 19:18
          Na Fb pisało sie bardzo dobrze tematy same sie nasuwały, tylko w rzeczywistosci tak wyszło jak wyszło. :/
          • znana.jako.ggigus Re: co zrobiłem zle? 20.10.16, 21:19
            To się zdarza, jaksię fajnie pisało, że w realu jest po grudzie.
            Napisz do niej o tym. Serio piszę.
    • ina_nova Re: co zrobiłem zle? 20.10.16, 18:51
      Jezzuuu przestań tak rozkminiać. Nico w tej sytuacji. Wyjdzie to wyjdzie, nie to nie.
    • wiarusik Re: co zrobiłem zle? 20.10.16, 21:35
      chyba przydałby ci się kurs rozmowy o niczym.
      • znana.jako.ggigus Re: co zrobiłem zle? 20.10.16, 22:06
        Chrzanisz. Skoro im się dobrze pisało, to może byli b. intymni, zżyci. Ale to pisanie, a tu nagle bum, żywy cząowiek. Też tak miałam.
        • wiarusik Re: co zrobiłem zle? 20.10.16, 22:26
          znana.jako.ggigus napisała:

          >Też tak miałam.

          to teraz rozumiem skąd ten atak.
          • znana.jako.ggigus Re: co zrobiłem zle? 21.10.16, 08:59
            nie atak, ale nie znasz sytuacji.
            Wyobraz sobie, ze jestes z Kims na jakims innym kanale otwarty i luzny, jak wczesniej np. na czacie. A potem spotykasz te osobe na zywo i to jest inaczej. To jest wyjscie z intymnosci w inny, realny wymiar znajomosci.
            moje spotkania pokoju czatowego byly na poczatku tez sztywne, a jedna fajan dziewczyna z pokoju czatowego okazala sie dziwaczka. I to straszna.
            • alpepe Re: co zrobiłem zle? 21.10.16, 09:36
              jakbyś ty nie była dziwaczką " _"
              • mariuszg2 Re: co zrobiłem zle? 21.10.16, 09:56
                Normalna napisała...hehehe... tylko mi nie pisz, że jestem szajbniętym mizoginem bo się wkurzę... co wyszłoby CI na dobre.
                • alpepe Re: co zrobiłem zle? 21.10.16, 10:10
                  całuski, mario!
                  • mariuszg2 Re: co zrobiłem zle? 21.10.16, 10:16
                    ?
                    • alpepe Re: co zrobiłem zle? 21.10.16, 11:19
                      to było zamiast uśmiechu, tylko tyle.
                      • mariuszg2 Re: co zrobiłem zle? 21.10.16, 11:22
                        pytałem gdzie mnie chcesz pocałować w sensie w co... no ale skoro to był uśmiech to nie było tematu....
                        :*
              • znana.jako.ggigus Re: co zrobiłem zle? 21.10.16, 12:04
                A co jest we mnie dziwnego?
                A co myslisz o osobie, ktora ci najpierw proponuje nocleg we Frankfurcie (w czasie Targow ksiazki dodam). Sama zaproponowala. Dwa dni wczesniej chyba odmowila, a potem chciala sie spotkac, ale dwa razy nagle odmowila.
                Wczesniej telefonowalysmy, wysylalysmy sobie zdjecia itepe.
                Tak a propos nie znasz mnie na zywca. Nie wiem, co jest we mnie dziwnego, tzn. niezgodnego z Twoimi planem na mnie. Ale nie dociekam. Twoja sparawa.
                • mariuszg2 Re: co zrobiłem zle? 21.10.16, 12:07
                  Na przyszłość umieszczajcie mnie proszę w kopii korespondencji ze zdjęciami...dziękuję
                  • znana.jako.ggigus Re: co zrobiłem zle? 21.10.16, 12:13
                    Chetnie. Wyslesz mi swoja fotke....?????
                    to by bylo woow i boah. Naraz
                    • mariuszg2 Re: co zrobiłem zle? 21.10.16, 12:23
                      no właśnie jakoś z tymi orgazmami masz rozregulowane... kiedyś wysłałem to mnie się zapytała jedna czy to jest żart...i już więcej nie pisała ... także może nie będę burzył Twojego landrynkowego światu....
                      • znana.jako.ggigus Re: co zrobiłem zle? 21.10.16, 12:27
                        oj przestan, a co ja mam z jakas inna, jedna wspolnego?
                        Wysylaj, my landrynki to takze tygrysice i jestesmy wytrzymale!
                        rozowe paznokcie pisaly ten post
                • znana.jako.ggigus Re: co zrobiłem zle? 21.10.16, 12:12
                  I dodm jeszcze, z mimo tych trudnosci udalo mi sie dzien przed wyjazdem poznac, polubic, zaprosic do domu na noc mieszkanca alternatywnego Frankrurtu, ktory mnie i mojego owczesnego towarzysza zycia przenocowal. bo na targach musialam byc z powodow sobistyc.
                  Wszystko skonczylo sie dobrze, ale do dzis nie wiem, co z ta dziewczyna bylo. Przyznam sie, ze nawet pojechalam pod jej dom i rozejrzalam sie. B. mila okolica, zreszta Frankfurt to jedno z moich ulubionych miast. (no w zasadzie to ja lubie wszystkie duze miasta, tak teraz sobie usiwadomilam).
                  • alpepe Re: co zrobiłem zle? 21.10.16, 14:16
                    może miała fobię społeczną. Ale faktycznie, była dziwna.
                    • znana.jako.ggigus Re: co zrobiłem zle? 22.10.16, 01:00
                      Szkoda że nie rozwinęłaś tematu mojego dziwactwa. Bardzo na to liczyłam...
            • wiarusik Re: co zrobiłem zle? 22.10.16, 21:58
              znana.jako.ggigus napisała:

              > To jest wyjscie z intymnosci w inny, realny wymiar znajomosci.

              trzeba było z nią o seksie nie rozmawiać na czacie.
              • znana.jako.ggigus Re: co zrobiłem zle? 22.10.16, 22:06
                Nie o to chodzi. Intymnosc nie oznacza intymnosci cielesnej od razu.
                • dzedlajga Re: co zrobiłem zle? 26.10.16, 00:07
                  A ja myślałam, że intymność to się tworzy jak się jest z człowiekiem twarzą w twarz. Jeżeli któreś z was ściemnia, to możliwe, że to drugie to czuje i dlatego rozmowa się nie klei. W starym dresie czujesz się bezpiecznie i możesz ściemniać do woli. Ale jak patrzysz człowiekowi w oczy to już trochę trudniej.

                  Podkreślam - JEŚLI któreś z was ściemnia. Powody pewnie też mogą być zupełnie inne. Powodów pewnie może być też więcej. Kurs rozmowy o niczym pewnie może by się i przydał. Sama zawsze miałam z tym problem jak gadać z ludźmi o niczym. Nauczyłam się tego, ale na tym związku nie zbudujesz, co najwyżej luźną znajomość. Ale jak trafisz na szczerą osobę, to rozmowa sama się klei i jest fantastycznie.

                  A, i nie próbuj się nawet domyślać co ktoś mógł sobie pomyśleć, bo ludzie bywają tak kreatywni, że czasem i przez całe życie nie wymyślisz. Dopóki nie zapytasz to się nie dowiesz.
                  • znana.jako.ggigus Re: co zrobiłem zle? 26.10.16, 08:37
                    Intymność tworzy się b. różnie, ludzie zwierzają się sobie mailowo też, nie znając się.
                    • dzedlajga Re: co zrobiłem zle? 27.10.16, 03:02
                      znana.jako.ggigus napisała:

                      > Intymność tworzy się b. różnie, ludzie zwierzają się sobie mailowo też, nie zna
                      > jąc się.
                      >

                      Oczywiście, że tak. Jednak przynajmniej części ludzi łatwiej się kłamie mailowo, a w oczy trochę trudniej. Zwłaszcza, jeśli druga strona jest szczera i uczciwa, bo choć w tym zakłamanym świecie wydaje się, że takich ludzi nie to jednak są, rzadko, bo rzadko ale się zdarzają, a może nie aż tak rzadko... W rozmowie z uczciwą osobą po prostu to czujesz. Nie wiem, może jakieś słowo padło w mailu, czy to się czuje przez skórę, pozazmysłowo. I wtedy rozmowa nie będzie się kleić.

                      Generalnie jest chyba tak, że im bardziej kłamiesz, tym łatwiej się dogadasz z ludźmi, którzy kłamią tak samo często i łatwo jak Ty. Im rzadziej kłamiesz, tym łatwiej się dogadasz z tymi, co kłamią podobnie rzadko. Im większa dysproporcja, tym trudniej się dogadać. Nie wiem jak to się czuje, ale to czują obie strony.

                      Oczywiście przyczyn nieklejenia się rozmowy jest więcej, bo to by było za proste, ale osoby nieśmiałe myślę, że częściej są uczciwe niż te bardzo rozgadane. Częściej, co nie znaczy, że zawsze.

                      I te nieśmiałe, choć trudniej im kogoś znaleźć, to jeśli znajdą kogoś naprawdę porządnego, to szansa, że ich związek będzie udany jest o niebo większe niż tych, którzy już nawet nie kontrolują tego, że kłamią. Bo kłamią non stop.

                      Niestety, ci uczciwi i porządni najczęściej padają ofiarą kłamców i manipulantów, bo każdy sądzi wg siebie. Jeśli ja nie kłamią to przecież inni też nie kłamią. A to największe kłamstwo. To, że Ty nie kłamiesz to co prawda jeszcze nie znaczy, że wszyscy kłamią, ale im szybciej zdasz sobie sprawę, że bardzo dużo ludzi kłamie i czasem robią to w tak przedziwny sposób, że szczęka opada.

                      Prosty przykład, film Sierpień w hrabstwie Osage. Postać grana przez Meryl Streep, uzależniona od prochów, gdy jej mąż zostawia list, gdzie jest i że chce się zabić zamiast jechać do niego czeka aż skończy się weekend i wybiera pieniądze ze skrytki. Osoba uczciwa widzi jak na dłoni, że babie chodzi o kasę, bo potrzebuje na prochy i w dupie ma męża. Osoba fałszywa, jeśli wie, że rozmawia z uczciwą, wie, że podobno ludzie miewają czyste intencje zaczyna wymyślać z jakiego powodu ona nie pojechała do tego męża. Powód był tak niejasno przedstawiony i absurdalny, że nie byłam w stanie zapamiętać. Za to z całą pewnością wiem, że nikt kto jest uczciwy niczego takiego by nie powiedział.

                      I teraz kłamca ma problem. Bo podejrzewa wszystkich, że kłamią non stop. Uczciwy, zakłada, że wszyscy mówią prawdę. Ale są i tacy, którzy będąc uczciwymi potrafią wyczuć fałsz na kilometr i świadomie odróżnić kłamcę od uczciwego, nie tylko tak przez skórę. Nie umiem powiedzieć jak się tego nauczyć, bo to strasznie długi i dość bolesny proces. Z całą pewnością mogę jednak powiedzieć. Jeśli się dobrze gada przez neta, a w realu nic się nie klei, to w sumie nieważne czy jesteś uczciwy czy kłamiesz to sobie daruj. Z tej znajomości na pewno nic nie będzie. A jeśli nie daj panie boże się uda, to jeśli jesteś uczciwy dostaniesz mocno po dupie, a ty kłamco bardzo zranisz porządnego i uczciwego człowieka. I będziesz musiał z tym żyć, choć pewnie masz to w d...
                      • dzedlajga Re: co zrobiłem zle? 27.10.16, 03:05
                        Aha, i kłamcy uczciwych nazywają naiwnymi. Nie moi drodzy, to są właśnie Ludzie. Przez duże L. A nie kłamcy i obłudnicy tak jak wy.

                        Pozdrawiam i jednych i drugich, choć tych uczciwych trochę serdeczniej
                      • dzedlajga Re: co zrobiłem zle? 27.10.16, 03:13
                        Jeszcze raz powtórzę.

                        Gdy uczciwy spotka uczciwego ma szansę na udany związek.

                        Największa katastrofa jest wtedy, gdy się spotka uczciwy z kłamcą i manipulantem, bo zostanie przez niego wykorzystany i wypluty jak niepotrzebny śmieć. Pytanie co z tym zrobi - bo albo sam zacznie manipulować albo wyciągnie wnioski i będzie szukał dalej.

                        Gdy z kolei spotka się dwóch kłamców.... No cóż, związek oparty na kłamstwie nie może być udany, nie łudźcie się, nie ma takiej szansy.

                        Więc tak czy inaczej to i tak tylko uczciwi mają w ogóle jakąkolwiek szansę wygrać swoje życie

                        Co prawda kłamstwo czasem ma bardzo dłuuuuugie nogi, ale na dłuższą metę na pewno nie popłaca. NIGDY
    • kalllka Re: co zrobiłem zle? 21.10.16, 12:25
      Napisz do niej, ze lubisz z nią milczeć.
    • czoklitka Re: co zrobiłem zle? 23.10.16, 13:29
      Na luzie dio tego podejdź,. wielu ludzi ma problemy z krępującą ciszą podczas spotkania. kwestia z czego to moze wynikać u niej i u ciebie. Z braku ochoty na pogadanke bo kiepskie towarzystwo, czy moze z tego, ze za bardzo zaczęliście sie przejmować tym, jak wypadniecie nawzajem w swoich oczach. Jesli to drugie, to teraz mozna to odwrocić w żart. Coś w stylu "no to się nastresowalismy" tą milczącą ciiszą. Czy "dziwne, tak bylo fajnie, a potem taka cisza... miewasz tak?" cos w tym stylu.
      • dzedlajga Re: co zrobiłem zle? 27.10.16, 04:01
        czoklitka napisała:

        > Na luzie dio tego podejdź,. wielu ludzi ma problemy z krępującą ciszą podczas s
        > potkania. kwestia z czego to moze wynikać u niej i u ciebie. Z braku ochoty na
        > pogadanke bo kiepskie towarzystwo, czy moze z tego, ze za bardzo zaczęliście s
        > ie przejmować tym, jak wypadniecie nawzajem w swoich oczach. Jesli to drugie, t
        > o teraz mozna to odwrocić w żart. Coś w stylu "no to się nastresowalismy" tą mi
        > lczącą ciiszą. Czy "dziwne, tak bylo fajnie, a potem taka cisza... miewasz tak?
        > " cos w tym stylu.



        Bardzo fajnie to napisałaś. To właśnie miałam na myśli mówiąc o pozostałych powodach niezręczności podczas spotkania. I dobre sposoby na poradzenie sobie z ciszą


        • znana.jako.ggigus Re: co zrobiłem zle? 27.10.16, 09:18
          Pewnie, zawsze jest lepiej, keidy ktoś się przyzna do tego, że jest zestresowany.
          • czoklitka Re: co zrobiłem zle? 29.10.16, 22:32
            własnie. fajnie mieć dystans do tego stresu.
    • molly_wither Re: co zrobiłem zle? 25.10.16, 19:32
      A co? Zatkao kakao?
    • 3-mamuska Re: co zrobiłem zle? 25.10.16, 22:02
      Napisz dziewczynie ze byłeś pod takim wrażeniem ze nie byłeś w stanie racjonalnie myslec;) i powiedzieć cos sensownego .
    • wersja_robocza Re: co zrobiłem zle? 26.10.16, 09:04
      Następnym razem zrób tak youtu.be/ZOKCp3SkWM8?t=2m15s
Pełna wersja