Pierwszy raz nie pracuję na etacie-opinie innych

20.10.16, 20:09
Tuż po liceum poszłam do pracy, w tzw. międzyczasie skończyłam studia, cały czas pracując na etacie. Po kilku pracach zaczepiłam się na 9 lat w jednej firmie, potem 2 lata w innej, w której korporacja wyssała ze mnie wszelki zapał i optymizm. Podczas pracy w tej drugiej kupiliśmy z mężem ręczną auto myjnię. Mąż ma jeszcze inną działalność, ktoś musiał zająć się dzieckiem - odebrać z przedszkola itp (teraz ze szkoły), dopilnować pracowników i ogólnie biznesu na myjni.
Aktualnie jestem zarejestrowana jako bezrobotna, czekam może uda mi się dostać dotację - temat dodatkowy do myjni. Wtedy otworzę działalność.
Mam dylemat - boję się, że za chwilę zapomnę języka angielskiego i jak będę chciała wrócić kiedyś do pracy na etacie będę zwyczajnie nieatrakcyjna dla potencjalnego pracodawcy po kilkuletniej przerwie.
Pojawia się problem pieniędzy, wiadomo że myjnia jest biznesem sezonowym, poza tym ja - klasyczny pracownik korporacji kompletnie nie odnajduję się na myjni. Nigdy nie byłam "na swoim", o ile fajnie rozmawia mi się z klientami, kwestie reklamy itp też są ok, o tyle praca z pracownikami myjni to dla mnie koszmar - kłamią, są wulgarni, olewają pracę. Do tego pracowników teraz jak na lekarstwo.
Czuję się, po tych wszystkich latach w korpo, jakbym nic nie robiła. Z mężem ścinamy sie, bo on jest bardzo miękki dla ludzi, ja odwrotnie.
Co byście zrobiły na moim miejscu - poczekać i rozwinąć tę myjnię (jest potencjał), czy iść do pracy na etacie i żyć tak jak do tej pory?
    • wiarusik Re: Pierwszy raz nie pracuję na etacie-opinie inn 20.10.16, 20:59
      ten fragment o pracownikach mnie zaintrygował. ile zarabiają, że mają cię tam gdzie słońce nie dochodzi?
      • lesne.sny Re: Pierwszy raz nie pracuję na etacie-opinie inn 20.10.16, 21:47
        Pracownik na start ma u nas 1600 zł na rękę, po 2-4 tygodniach dostaje 1800 zł netto. Jak jest dużo pracy, dostają 200 zł dodatkowo, a jak nie ma pracy wcale - tak jak teraz gdy pada deszcz - nie urywam pieniędzy. Pracują od poniedziałku do piątku w godzinach 8-18, soboty 8-16. Jak jest brzydka pogoda idą po kilku godzinach do domu. Do tego dochodzą napiwki od klientów.
        Pieniądze raczej nie są problemem. Problemem jest to, że na myjnię ciężko znaleźć pracownika, a jeśli już to są to z reguły ludzie lubiący wypić. To są ludzie, przepraszam za porównanie: 500+. Dostają kasę z MOPSu na dzieci, na opał, zasiłki, im się nie opłaca pracować!
        Podam przykład obecnego pracownika: praktycznie co niedziela dzwoni lub pisze sms do mojego męża, że jutro nie przyjdzie, bo.... i tu zaczyna sie fantazja: choroba, żona rodzi, jest po weselu itp. Jak nie ma ruchu, jakoś to przeboleliśmy. W minioną niedzielę przebił wszystko, zadzwonił że jest chory, ma zapalenie płuc i tydzień go nie będzie. Poprosiliśmy o zaświadczenie (zwolnienia nie chciał brać) - problem bo co my wymyślamy. Po czym....w środę dzwoni do drugiego pracownika, żeby przyjechał do niego, pojadą po opał....chory na "zapalenie płuc??". Dzisiaj rozmawiał z moim mężem, i ten...powiedział żeby wrócił w poniedziałek. Wg mnie mój mąż zachował się beznadziejnie. Wyszła z tego koszmarna awantura. Jego argument - nie mam nikogo na jego miejsce, a Wszystkich Świętych za pasem. Jak proponowałam innego chłopaka, to nie bo nie ma kasy... a na tego jest?
        Generalnie ja wychodzę z założenia, że dotąd powinniśmy zmieniać i szukać jeśli ktoś nam nie odpowiada, dopóki nie dobierzemy sobie 2 fajnych ludzi. Mój mąż znowu uważa, że jak ma pracownika to nie ważne jakiego, ważne że jest. I tu się nie rozumiemy....
        • wiarusik Re: Pierwszy raz nie pracuję na etacie-opinie inn 20.10.16, 22:24
          a jaki rodzaj umowy?
          • lesne.sny Re: Pierwszy raz nie pracuję na etacie-opinie inn 20.10.16, 22:31
            O pracę. I to mnie zależało, bo pracownicy najchętniej na czarno, bo komornik, alimenty itp
            • wiarusik Re: Pierwszy raz nie pracuję na etacie-opinie inn 20.10.16, 22:34
              Nie wiem. Może każdy z nich ma co najmniej licencjat i ta praca jest poniżej ich możliwości intelektualnych.
        • berta-death Re: Pierwszy raz nie pracuję na etacie-opinie inn 23.10.16, 13:25
          2tys, i to jeszcze w mocnych porywach, za pracę po 10h/dn 6dni w tyg to nie jest kwota za którą można mieć jakiekolwiek wymagania w stosunku do pracowników. Za takie pieniądze nie da się godnie żyć, więc siłą rzeczy wśród osób, które się na to decydują, będzie spora nadreprezentacja patologii społecznej, która nie ma zbyt wielkich wymagań od życia.
          • lesne.sny Re: Pierwszy raz nie pracuję na etacie-opinie inn 24.10.16, 22:36
            Czytam ogłoszenia typu "dam pracę" i nawet dzisiaj pojawiło się wydawanie posiłków w MOPS, praca 7 dni w tygodniu, co drugi weekend wolny, na rękę najniższa, po 2 miesiącach 1500 netto. Jest lista wymagań.
            Praca na myjni nie wymaga żadnego wykształcenia, książeczek, specjalnych umiejętności, kursów itp. Wymaga pojawiania się w pracy, i uczciwej pracy. Za to daję 1800 zł na rękę plus napiwki, których nie jest mało!
            Rozumiem, że to nie jest dużo, ale dla ludzi bez wykształcenia, chcących uczciwie pracować to jest coś.
            Do czego dążymy? Że pracownik na myjni ma zarabiać 3000 zł netto? Chętnie, o ile będzie mnie stać mu tyle dać.
          • barney37 Re: Pierwszy raz nie pracuję na etacie-opinie inn 25.10.16, 20:18
            Wszystko zależy od cześci kraju. W Wawie wejście na basen kosztuje 25pln/osoby, a w południowo-wschodniej części kraju przykładowo 6pln/osoby. W Wawie nie starczy na wynajem kawalerki i rachunki, a gdzieś indziej pozwoli na zapłacenie raty kredytu kawalerki i przeżycie do 1-ego (żyjące we 2 za 2x2000pln można coś odłożyć).

            Wg mnie dołożenie sprzedaży np. dywaników, akcesorii samochodowych dla większego przychodu i dodatkowy pracownik (praca 4x10h) w tygodniu powinny pomóc.

            Nie wiem jak się rozkłada obłożenie klientów w ciągu dnia, ale może godziny pracy 9-18 w tygodniu? Może w godzinach 8-10 wystarczy jeden pracownik? Albo 8-16, a od każdego samochodu po 16-tej jakiś symboliczny dodatek?

            Trochę nie dziwne, że człowiekowi ciężko w niedzielę myśleć o nadchodzących 6 dniach pracy po 10h, niezależnie od zarobków.
        • bistian Re: Pierwszy raz nie pracuję na etacie-opinie inn 23.10.16, 17:29
          Za pracę 232 godziny miesięcznie, dostają 1800 zł, czyli 7,76 na godzinę i żadnego życia rodzinnego. Realnie mają po 1,38 etatu i średnio zarabiają odrobinę poniżej minimum, nawet licząc nadgodziny jako godziny normalne.
          Mają prawo czuć się niezadowoleni, a wybór pracowników też jest kiepski i to też jest prawda.

          Popracować samemu przez dwa miesiące na myjni i pokazać im solidną pracę. ;-)
          • lesne.sny Re: Pierwszy raz nie pracuję na etacie-opinie inn 24.10.16, 22:40
            Pracuję, ja i mąż, bez ściemniania. Bez tego nie miałabym prawa wymagać i mówić, że "da się".
            Można mieć życie rodzinne siedząc w domu z lub bez prawa do zasiłku. Wolna wola.
            My zamierzamy się rozwijać, w przyszłym roku chcemy zrobić pracę zmianową - po 8h dziennie. Jak nie ma pogody o godz. 14 puszczam pracowników do domu, jak jest praca sami chcą siedziec, bo napiwki.
            Przeraża mnie, że ludzie mają ogromne wymagania nie dając nic w zamian.
            • bistian Re: Pierwszy raz nie pracuję na etacie-opinie inn 25.10.16, 15:59
              Nie ma się co obrażać, płacicie poniżej stawki przy płacy minimalnej i to jest fakt.
              Jeśli ktoś ma 10 godzin dziennie, to po 8 godzinach powinny być już nadgodziny, inaczej płatne.
              Przy tylu godzinach, pracownik już nie ma czasu na życie osobiste. A to nie jest tak, że oni nic nie potrafią. Na pewno coś potrafią i pewno by zarobili z 3 tys., może pod 4 tys., tylko nie na miejscu. To są takie wybory, wtedy też by nie mieli własnego życia, ale pewno nie byliby w domu w niedziele. I tak źle i tak niedobrze. Brak wymagań demoralizuje, niska pensja również.
              Może macie możliwości zatrudnienia tylko jednej osoby z trochę wyższą stawką i zmienienie jej regularnie powiedzmy co dwa dni pod koniec pracy? Może da się coś sprzedawać przy tej myjni? Może co innego zorganizować, jakieś usługi?
              • alpepe Re: Pierwszy raz nie pracuję na etacie-opinie inn 25.10.16, 16:14
                Jak znam życie, tak nie masz żadnego biznesu i dlatego jesteś tak odrealniony. Płaca jest bardzo dobra, adekwatna do oczekiwań, ale ci pracownicy są zdemoralizowani, że nawet gdyby dostali piątkę na rękę, nie pracowaliby lepiej. I tu jest problem.
                • bistian Re: Pierwszy raz nie pracuję na etacie-opinie inn 25.10.16, 20:54
                  alpepe napisała:

                  > Jak znam życie, tak nie masz żadnego biznesu i dlatego jesteś tak odrealniony.
                  > Płaca jest bardzo dobra, adekwatna do oczekiwań, ale ci pracownicy są zdemoral
                  > izowani, że nawet gdyby dostali piątkę na rękę, nie pracowaliby lepiej. I tu je
                  > st problem.

                  Nic nie wiesz na mój temat, więc nie musisz zmyślać. :-) Co nieco wiem z obu stron.
                  Prawda jest taka, że powoli się zaczyna rynek pracownika, są ogłoszenia po 15 zł za godzinę za prostą pracę z małym doświadczeniem. Dla mężczyzn, oczywiście. Kobiety mają gorzej.
                  Pracownicy są zdemoralizowani, to też prawda. Powinien powiedzieć, że mu się nie opłaca i iść do innej roboty. Pewno, zamiast tego zdrowotnego w domu, przez tydzień robił fuchę u kogoś za lepsze pieniądze. Boi się pójść na stałe, bo wiele firm nie płaci systematycznie, a spora grupa zwyczajnie naciąga, płaci pierwszy raz, a potem już nie, więc ryzyko istnieje. Przy takim układzie godzin, nie ma kiedy robić fuch, z których ma większe pieniądze. Mąż Autorki jest tego świadomy, stąd takie podejście do pracownika.

                  Może dla Ciebie płaca jest bardzo dobra, dla mnie nie. Pytałem w ramach testu kilku facetów, to się pukali w czoło. Więc dla mężczyzny to jednak nie jest praca marzeń i nie tylko ja tak myślę.
                • zeberdee28 Re: Pierwszy raz nie pracuję na etacie-opinie inn 25.10.16, 21:47
                  Chyba nie wiesz o czym mówisz:) Ja płacę chłopakowi który u mnie pracuje 11 zł netto/h a on pracuje u mnie za taką stawkę tylko dlatego że ma gospodarstwo i potrzebuje mieć często wolne na żądanie, jak mu coś wyskoczy to nie przychodzi. Sąsiad u siebie w fabryce płaci 13 netto zwykłym fizycznym, operatorzy maszyn mają 17 netto - takie stawki dostają fizyczni pracownicy którzy codziennie przyjdą trzeźwi do pracy. Za 8 netto przyjdzie ci taki zawodnik który startuje dzień od jabola i potrzebuje się nie zmęczyć.
    • derff Re: Pierwszy raz nie pracuję na etacie-opinie inn 21.10.16, 15:00
      Każdy szuka swojej drogi ale ja bym chyba wolał tą myjnie niż wątpliwy prestiż korporacyjny. Wolność to jest wartość
    • nstemi Re: Pierwszy raz nie pracuję na etacie-opinie inn 22.10.16, 23:33
      Myjnia. Z całym ryzykiem, jakie się z tym wiąże.
    • czoklitka Re: Pierwszy raz nie pracuję na etacie-opinie inn 23.10.16, 13:33
      A jak bys wolała? Myjnia to uzeranie się z dziwnymi pracownikami, z tego, co piszesz. Korpo - pewnie są różni, z częścia pewnie się swietnie rozumialaś. Praca to jedna tzrecia życia, warto nie tylko patzreć na kasę, ale i na atmosferę. A jeśli dobzre sie w cieplym korpo czułaś, to...A z drugiej strony jeśli poprzednia prawa z ciebie wyssała to i owo to... a myjna nie wyśśie? Nie wiem, to jest twój wybor. Moze nad jeszcze czyms pomysl.
    • aambiwalentny Re: Pierwszy raz nie pracuję na etacie-opinie inn 27.10.16, 12:22
      korpo wysysa szczęście. tyle w temacie ;)
Pełna wersja