Na rozstaju dróg

23.10.16, 08:45
Nie wiem od czego zaczac.
Jestem w zwiazku ponad 4 lata, wszystko sie wzglednie dobrze uklada. Kocham swojego chlopaka ogromnie, ale czasem nachodzi mnie mnostwo watpliwosci :(
Czlowiek z ktorym sie zwiazalam jest bardzo wrażliwym, czulym i bardzo bliskim mi czlowiekiem, czuje sie w 100% kochana i akceptowana, ale wiadomo- nic i nikt nie jest bez wad. I nie wiem czy warto ryzykowac, nie mam przeciez pewnosci ze zwiazek z inna osoba bedzie lepszy, tym bardziej ze wczesniej nie bylam w tak powaznej relacji. Czasem nie wyobrazam sobie bez niego życia, a czasem mam ochote wystawic mu walizki za drzwi i zaczac wszystko od nowa...

Co Was ostatecznie przekonalo do podjecia ryzyka i do zmian w Waszym życiu?

    • molly_wither Re: Na rozstaju dróg 23.10.16, 15:46
      Dziecko .
      • tymska Re: Na rozstaju dróg 23.10.16, 18:35
        Impuls - czas na rodzinę.
    • perfum facet jest niby dobry, ale mi sie znudzil... 23.10.16, 19:52
      - co robic ?

      no masz problem.
      proponuje rzut moneta.
      • piataziuta Re: facet jest niby dobry, ale mi sie znudzil... 23.10.16, 20:13
        to nie jest głupia rada
        ja ostatnio rzucałam monetą czy wyprowadzić się czy nie
        wyszło że nie
        • hateuall Re: facet jest niby dobry, ale mi sie znudzil... 23.10.16, 20:42
          To co nadal narzekasz?
          • perfum To kobiece 24.10.16, 04:13
            hateuall napisał:
            > To co nadal narzekasz?

            To kobiece.
            Slubna narzeka od Cwierc Wieku, ze wybrala niewlasciwego mezczyzne.
    • szaradzistaryszard Re: Na rozstaju dróg 24.10.16, 02:49
      Więc z czym masz problem?
Pełna wersja