wiarusik
29.10.16, 19:30
polecam wywiad od deski do deski:
www.msn.com/pl-pl/styl-zycia/zwiazki/kryzys-m%C4%99sko%C5%9Bci-hanna-samson-o-mi%C4%99kko%C5%9Bci-twardziela/ar-AAjzBA1?li=AA2FWyB&ocid=spartandhp
miała kobieta to nieszczęście, że rozmawiała z kimś inteligentnym ;)
czyli znowu nieudana próba skruszenia patriarchatu nędznym i płytkim dziełkiem literackim.
kobieta nie zna mężczyzn, operuje stereotypami.
to wygląda jak chęć dorwania się do żłoba przez wmawianie innym świniom: "ależ nie jesteście tak bardzo głodni".
może zamiast utopii lepiej badać dlaczego takie są stosunki damsko-męskie i zadać sobie pytanie, czy w ogóle jest w nich jakiś problem? bo ja uważam, że nie. panuje w nich harmonia.
autorka chce zmiękczyć mężczyzn, ale czy będą wtedy atrakcyjni dla kobiet?
sorry, ja od wampów stronię. preferuję kobiety ciepłe. analogicznie wydaje mi się, że kobiety nie chcą męskich pokojówek pod dachem.
fajnie dziennikarz podsumował:
"Na koniec piękne i moim zdaniem bardzo prawdziwe zdanie z pani książki: „Jestem pewna, że droga do serca mężczyzny nie prowadzi przez żołądek, ale przez kontakt z dziećmi”.
nie wiem czy kobiecina zauważyła, ale to była uszczypliwość. w wypadku rozwodu kobiety często utrudniają ojcom widzenia z dziećmi. i dlatego może sobie hania pisać na Berdyczów :)