Veganie - contra wegetarianie

06.11.16, 07:00
1. jeden Vegan wlasnie mi przypomnial: listopad miesiacem veganskim.
(zadnych jajec, serow i mleka)

2. z nauczania KK - pamietam, ze sierpien miesiacem abstynencji alkoholowej

3. a ktory jest miesiacem abstynencji seksualnej? - ktos wie ?
    • kociamama Re: Veganie - contra wegetarianie 06.11.16, 12:59
      Ja rozumiem - nie pić alkoholu - to niezdrowe w nadmmiarze, nie jeść nabiału - bo to niezdrowe i niemoralne. Ale czemu seksu nie uprawiać??? No chyba, że ktoś ma w zwyczaju uprawianie seksu niebezpiecznego, (z nieznajomymi bez gumy) - wtedy abstynecja zalecana, non stop, nie tylko przez miesiąc, żeby jakiś epidemii nie szerzyć.
    • znana.jako.ggigus Re: Veganie - contra wegetarianie 06.11.16, 18:38
      Weganie. Weganin. Kontra.
      • perfum To byl "zachodni" Wegan, czyli Vegan. 06.11.16, 20:47
        sam sie tak - z nieukrywana duma tytuluje.

        O ile jeszcze rozumiem Wegeterian - to Vegan(ow) juz nie
        - bo jak mozna zyc bez jajek, mleka i serow ?

        PS. Probowalem kiedys kawy z mleczkiem sojowym. Okropienstwo.
        • znana.jako.ggigus Re: To byl "zachodni" Wegan, czyli Vegan. 06.11.16, 20:55
          Może się tytułować, jak chce. Robi błąd.
          Są jeszcze jeszcze inne mleka roślinne.
          • perfum Re: To byl "zachodni" Wegan, czyli Vegan. 06.11.16, 20:59
            znana.jako.ggigus napisała:
            > Może się tytułować, jak chce. Robi błąd.

            - on nie robi bledu - bo w jego jezyku tak to jest.
            a ja szanuje odmiennosci kulturowe (w granicach rozsadku)

            > Są jeszcze jeszcze inne mleka roślinne.

            - jasne. probowalem kiedys seksu przez gumke. tez okropienstwo.
            • kociamama Re: To byl "zachodni" Wegan, czyli Vegan. 07.11.16, 03:31
              A, czyli jednak Ty z tych, co to niebezpieczny seks. Edukacja seksualna, głupcze! (żeby tak strawestować Billa Clintona)
              • perfum bezpieczny seks - co to jezd ? 07.11.16, 05:50
                kociamama napisała:
                > A, czyli jednak Ty z tych, co to niebezpieczny seks.
                Edukacja seksualna, głupcze! (żeby tak strawestować Billa Clintona)


                bezpieczny seks - co to jezd ?
                ja jezdze codziennie smochodem i to jest dopiero russka ruletka.
                - seks przy tym to male pivo, chociaz Clinton myslal, ze to bezpiecznie z tym cygarem
                i o malo przez te nie stracil posady.
                menstream.pl/styl/trendy/cygara-seks-i-wladza-piec-przykazan-aficionado,0,674472.html
            • znana.jako.ggigus Re: To byl "zachodni" Wegan, czyli Vegan. 07.11.16, 11:47
              To napisz w jego języku, bo póki co stosujesz miksy.
              • perfum celowo. 07.11.16, 11:58
                znana.jako.ggigus napisała:
                > To napisz w jego języku, bo póki co stosujesz miksy.

                celowo.
                i wlasnie w tym ma przyjemnosc :)
          • kociamama Re: To byl "zachodni" Wegan, czyli Vegan. 07.11.16, 03:29
            Właśnie - migdałowe do kawy - pycha!
        • kociamama Re: To byl "zachodni" Wegan, czyli Vegan. 07.11.16, 03:29
          A mi smakuję. Choć zwykle wybieram czarną.
          • znana.jako.ggigus Re: To byl "zachodni" Wegan, czyli Vegan. 07.11.16, 11:25
            Ja też od lat piję z lenistwa czarną i bez cukru kawę. I jeśli brak mleka do kawy to jedyny problem, na jaki napotykają ludzie, chcący spróbować diety wegańskiej, to ja wysiadam:)
            • perfum Vegan - czyli ortodoksyjny Wegetarian :) 07.11.16, 11:38
              znana.jako.ggigus napisała:
              > Ja też od lat piję z lenistwa czarną i bez cukru kawę. I jeśli brak mleka do ka
              > wy to jedyny problem, na jaki napotykają ludzie, chcący spróbować diety wegańsk
              > iej, to ja wysiadam:)


              Coby bylo mi jasne:
              Przeslaniem tego wontku sa lekkie podsmiechujki z Veganow i uznanie dla Wegetarian.
              - gdyz o ile zabijanie zwierzat w celu ich spozycia uwazam ze moralnie watpliwe
              - o tyle spozywanie produktow pochodzenia zwierzecego
              uwazam za calkowicie NEUTRALNE moralnie.
              krowa i tak zyje i umiera - jak kazda zywa istota.
              a to ze daje mleko (i sery) raczej nie sprawia jej dyskomfortu :)
              • znana.jako.ggigus Re: Vegan - czyli ortodoksyjny Wegetarian :) 07.11.16, 11:46
                no cóż, to obejrzyj sobie filmy na YT z krowich ferm, obejrzyj sobie materiały o tym, jak się zapładnia krowy i jak krowy rodzą jedno ciele po drugim, aby dać mleko. Krowa nie daje mleka ot tak, bo ma fantazję.
                A poza tym jak słusznie argumentuje moja siostra, krowa nie ma w brzuchu fabryki wapnia. Gdyby tak było, Azjaci umieraliby masowo na osteoporozę.
                Przemyłs mleczny najpierw parę lat bezwzględnie wykorzystuje krowy, które stoją w ciasnych klatach i wdychają własne odchody (są badania na ten temat), w międzyczasie są gwałcone przez inseminatora, rodzą kolejne cielęta, które im się zabiera. A potem się krowy zabija, kiedy dają mniej mleka.
                Tak to wygląda, bo na reklamie i na opakowaniu masz idylliczne obrazki.
                • perfum alesz to jasne. 07.11.16, 11:57
                  tyle ze ludzkosci nie da sie cofnac do zbierania trawy na polu i malin pod lasem.

                  - jesli Ci to pasuje - to voila.

                  a ze miesa trzeba jesc mozliwie malo - to zgoda.
                  • znana.jako.ggigus Re: alesz to jasne. 07.11.16, 12:10
                    Ne wiem, o czym Ty piszesz.
                    Ja nie pisałam o zbieraniu trawy i malin pod lasem.
                    No ale tak się kończą dyskusje najczęściej. Sama sobie winna, nie czytaź go powinna.
                    Jeśli używasz polskiej formy wegetarianie, to używaj też polskiej formy weganie.
                    • perfum alesz nie :) 07.11.16, 12:32
                      znana.jako.ggigus napisała:
                      Jeśli używasz polskiej formy wegetarianie, to używaj też polskiej formy weganie


                      nie zamierzam.
                      wegetarian rozumiem - a veganie mnie smiesza :)

                      - cos pomoglem ?
                      • znana.jako.ggigus Re: alesz nie :) 07.11.16, 12:35
                        A czemu Cię śmieszą?
                        Jako słowo czy jako ruch?
                        Jeśli jako ruch, to ci w sumie powinno zwisać, co i dlaczeog jedzą inni ludzie. Czy inni ludzie uważają, że mleko pochodzi z krów szarpanych za cycki (jeden z moich dyskutantów tak się wyraził). Co robią inni, to ich sprawa.
                        • perfum naturalnie, ze tak... :) 07.11.16, 21:40
                          znana.jako.ggigus napisała:
                          Co robią inni, to ich sprawa.


                          naturalnie, ze tak... :)
                          - a posmianie sie z nich - to MOJA sprawa :)

                          PS. Veganie nie moga jesc nawet MIODU - bo jest to produkt pochodzenia zwierzecego :)))


                          • six_a Re: naturalnie, ze tak... :) 07.11.16, 22:55
                            ale ty się śmiejesz, jak to się mówi, jak głupi do sera, czy faktycznie coś jest śmiesznego w tym, że ktoś coś je, albo czegoś nie je, bo go brzydzi. i dlaczego nie śmieszy cię równie mocno wpie...nie czyjegoś żołądka (podroby) albo dupy (szynka).
                            • perfum wegetarianie zupelnie mnie nie smiesza. 08.11.16, 06:23
                              six_a napisała:
                              i dlaczego nie śmieszy cię równie mocno wpie...nie czyjegoś żołądka (podroby)
                              albo dupy (szynka).


                              wegetarianie zupelnie mnie nie smiesza.
                              - szanuje ich wybory

                              smiesza mnie tylko veganie.
                              - gdyz to szajba vel extrema.

                              PS. z podrobow polecam ozory (wolowe) w sosie chrzanowym.
                              - wlasnie zrobilem.
                              • six_a Re: wegetarianie zupelnie mnie nie smiesza. 08.11.16, 11:12
                                więc bierzesz czyjś język, taki, co do tej pory mielił trawę czy w dzisiejszej wersji paszę składającą się z nóg stołowych zmielonych z psem. kroisz to, gotujesz, dodajesz chrzanu i mielisz swoim językiem? now that's fuckin' hilarious.
                                • znana.jako.ggigus Re: wegetarianie zupelnie mnie nie smiesza. 08.11.16, 11:18
                                  Niech je co chce, byle zostawił innych w spokoju. Są jeszcze flaczki (w sumie to podgardle, o ile dobrze pamiętam), mózg. A niekórzy jedzą oczy.
                                • perfum ale te krowy sie potem mszczą 08.11.16, 16:06
                                  six_a napisała:
                                  > bierzesz czyjś język, taki, co do tej pory mielił trawę...
                                  kroisz to, gotujesz, dodajesz chrzanu i mielisz swoim językiem?


                                  zgadza sie.
                                  a ktoregos dnia klada tego jezykożercę do srzynki,
                                  zakopuja do ziemi, nad nim wyrasta trawa, ktora kolejna krowa swoim językiem posuwa
                                  - i to językowe kolo sie zamyka.
                                  • six_a Re: ale te krowy sie potem mszczą 08.11.16, 17:04
                                    czy wy chodziliście do jakich szkół? w trawie rosnącej nad trupem nie ma żadnej zasługi rzeczonego trupa. trawa wyrasta z nasion. ścierwo ludzkie jest odpadem toksycznym mogą je jeść co najwyżej robaczki i bakterie, w dodatku w miejscach, gdzie krowy są niezwykle rzadko spotykane - NA CMENTARZACH. jak spopielić, to ew. mogłoby użyźnić glebę, ale i tak nikt tego nie pozwoli rozpieprzyć na byle łące, żeby akurat przyszła tam krowa i ziścił się świat z króla lwa. ergo żaden krąg się nie zamyka (swoją drogą, wiarusik, gratuluję podstaw światopoglądu, lol, dużo razy oglądałeś?).

                                    tak więc nadal czekam na sensowne wyjaśnienie, z jakiego powodu weganin miałby budzić śmiech, a mięsożerca smutek. do robótki.
                                    • wiarusik Re: ale te krowy sie potem mszczą 08.11.16, 17:14
                                      czy widzisz tu wypaloną toksynami trawę?:
                                      thumbs.dreamstime.com/x/stary-grb-z-dzikimi-kwiatami-i-krzyem-29509159.jpg

                                      ciało ludzkie jest nie mniej toksyczne niż krowie czy inne.
                                      poza tym nie wiem czy widziałaś, ale na cmentarzach widać kopczyki kretów i innych takich. zatem "król lew" nie kłamie.
                                      • six_a Re: ale te krowy sie potem mszczą 08.11.16, 17:59
                                        w parku też widzę trawę, a trupów ludzkich pod spodem (załóżmy) nie ma. więc zdjęcie z trawką na glebie i krzyżem jest dowodem na co? a już wiem, na nic.

                                        wracając do kopczyków. chodzi ci o to, że krety stworzyły religię, pobudowały świątynie (kopczyki) i modlą się tam do naszych świętych kości czy o jakąś inną mangę?
                                        • wiarusik Re: ale te krowy sie potem mszczą 15.11.16, 15:40
                                          trawka jest dowodem, że nie taki trup toksyczny jakim go malują. raczej mało ekologiczne są trumny.
                                          • perfum To sie zgadza... 16.11.16, 12:07
                                            Wiesz jak niektore ludy Wschodu (Buriaci np...) chowaja swoich zmarlych ?
                                            dawniej kladli ich po prostu na trawie i zostawiali...
                                            - ale i do nich przyszla KULTURA.
                                            dzis klada ich na trawie i obkladaja kamieniami...
                          • znana.jako.ggigus Re: naturalnie, ze tak... :) 08.11.16, 09:39
                            Tak, weganie, no niektórzy nie jedzą produktów pochodzenia od zwierząt pozaludzkich. Bo sam też jesteś zwierzęciem.
                • wiarusik Re: Vegan - czyli ortodoksyjny Wegetarian :) 07.11.16, 19:42
                  w kreskówce "król lew" jest to prosto wyjaśnione:

                  "-ale antylopy się zjada!
                  -kiedyś po śmierci wyrośnie na nas trawa, którą jedzą antylopy. wszyscy jesteśmy złączeni w wielkim kręgu życia".
                  • znana.jako.ggigus Re: Vegan - czyli ortodoksyjny Wegetarian :) 08.11.16, 09:42
                    Co innego naturalna śmierć albo bycie myśliwym i upolowanym, a co innego śmierć w rzeźni.
                    40% krów (szacunkowe dane) kona w męczarniach. A kurczaki męskie, wrzucane do maszynki do mielenia to norma.
                    Opłacalność, wydajność i szybkość.
                    • wiarusik Re: Vegan - czyli ortodoksyjny Wegetarian :) 08.11.16, 16:07
                      naturalnie, że śmierć powinna być humanitarna. i tym powinny zajmować się komórki UE, a nie krzywizną banana, długością ogórka i by niemcom oraz francji robić dobrze.
                      jeśli spieracie się między wegetarianizmem i weganizmem to i tak jesteście cienkie bolki, bo są większe psychole-frutarianie. jeśli zjecie marchewkę, ziemniaczka, buraczka, to te żywe istoty giną. no taka przykrość.
                      natomiast krowa nie odczuwa bólu przy dojeniu, tylko ulgę. człowiek wyhodował krowy z takimi wielkimi dyndającymi wymionami, krowie niepotrzebne. dzikie bydło tak nie wyglądało.
                      • znana.jako.ggigus Re: Vegan - czyli ortodoksyjny Wegetarian :) 08.11.16, 16:16
                        Misu, frutarian już danow temu przerabiałam.
                        Roślin nie mają rdzenia, więc nie czują bólu.
                        Co do dojenia - no właśnie ulgę, a wcześniej ból. Bo krowy dają coraz więcej mleka niż parę lat temu.
                        No i krowa nie daje mleka z sympatii do Wiarusika.
                        • wiarusik Re: Vegan - czyli ortodoksyjny Wegetarian :) 08.11.16, 16:23
                          skarbie roślina odczuwa, że coś jest niekorzystne. i nieważne czy ma to postać takiego bólu jaki my znamy.
                          • wiarusik Re: Vegan - czyli ortodoksyjny Wegetarian :) 08.11.16, 16:41
                            dodam, że kury też nie przepadają za ciężarem w dupce typu jajko.
                            co do zarodka w tymże jajku-ciekawe ilu wśród roślinożernych jest obrońców życia poczętego? ;)
                            • znana.jako.ggigus Re: Vegan - czyli ortodoksyjny Wegetarian :) 08.11.16, 19:52
                              Ale nie odczuwa bólu. Jak znajdzoesz płaczącą marchewkę, niezłocznie przybądź do mnie. Pomogę.
                              Tu raczej mniej jest problemem, że kurom ciąży jajko. Problemem jest jak żyją kury - na powierzchni A4, nafaszerowane antybiotykami i zadziobujące się na śmierć nawzajem.
                              A co do UE i tego, że ma doglądać zabijania krów - problemem nie jest znowu ani czas, ani UE. Ale wydajność i opłacalność nie pozwala tracić czasu na pojedynczą krowę. Dlatego Ty potem jesz mięsko, nafaszerowane hormonami strachu.
                              Smacznego...
                              • wiarusik Re: Vegan - czyli ortodoksyjny Wegetarian :) 15.11.16, 15:48
                                każde stworzenie odczuwa, że coś jest niekorzystne dla niego, u nas może być to płacz.
                                jajka można kupować od kur klatkowych lub z wolnego wybiegu, jest taka opcja.
                                krowy najczęściej pasą się na łąkach, nie w klatkach. nie jestem takim koneserem, w przeciwieństwie do ciebie, by wyczuwać "hormon strachu".
                                • znana.jako.ggigus Re: Vegan - czyli ortodoksyjny Wegetarian :) 16.11.16, 11:43
                                  Krowy najczesciej pasa sie na lakach...??
                                  Heheh
                                  Mozesz zaprzeczac, ze mieso jest naladowane hormonem stresu i strachu. Oczywiscie. I ze jest mieso od wolnych krow, ktore przyjemnie muczac szly pod noz. Zamiast obejrzec sobie pare obrazkow ze wspolczesnej hodowli. Twoj wybor!
      • wiarusik Re: Veganie - contra wegetarianie 08.11.16, 17:01
        biorąc wszystkie powyższe w tym wątku argumenty sobie do serca, to dziewczynce z wszystkiego co jest na stole pozostaje do zjedzenia tylko sól.
    • wiarusik kiedyś to było mięso 07.11.16, 18:24
      początek lat 90tych, mała konkurencja, wszystko schodziło na pniu, wszystko świeże.
      dzisiaj szpikowane konserwantami.
      to samo chleb. różne odświeżacze itd. chleb na zakwasie to towar luksusowy.
    • znana.jako.ggigus Re: Veganie - contra wegetarianie 23.11.16, 10:16
      Weganie jedzą wiele rzeczy. Dla mnie to przesada wypowiadać się o czymś, nie mając pojęcia o materii.
Pełna wersja