sili-sili
04.12.16, 22:57
Sytuacja jest taka: próbuje się ze mną umawiać facet. Ponieważ niedawno wylogowałam się z tego tematu (niezbyt fajnie zakończony związek), poszłam z nim na przysłowiową kawę, ale powiedziałam mu po prostu, że romansów mam dość na razie.
Ze 2 dni później zadzwonił do mnie i powiedział, że ma do mnie sprawę. Sprawą okazało się to: mimo wszystko proponuje mi, żebyśmy się spotykali, nie przeszkadza mu, że z mojej strony nic więcej nie będzie, że on też nie angażuje się emocjonalnie, gdy jest w związku (bo tak jak ja z facetami, to on z kobietami ma złe doświadczenia). Jako para byśmy wspólnie wychodzili, kino, kolacje, itp.(no i domyślam się, ze coś jeszcze :D
Pytanie mam do Was, czy bawić się w to w ogóle. Generalnie brakuje mi czasem wyjść z facetem (bo to nie to samo, co łażenie gdzieś z tym czy innym kumplem ze studiów), ale w sumie mogę się bez tego obejść. Z trzeciej strony ciekawi mnie, jak by to było, a z czwartej trochę mi szkoda swobody. Poza tym koleś wydaje się ok (mimo że jest 7 lat starszy).