pijany kolega w pracy

23.12.16, 20:19
Miałam dziś taką sytuację w pracy. Koleżanka kupiła wszystkim pracownikom po piwie. Kierownik biura uznał, że to dobry pomysł w związku z tym, że idą święta. Cześć osób nie piła. Wolne piwa zagospodarował jeden kolega. Przyszedł do mnie o 11 i powiedział, że właśnie kończy czwarte piwo. Przez godzinę wypił 4 piwa. Pytam go czym przyjechał do pracy. Okazało się, że samochodem. Mówię: ale nie wracasz samochodem? Wracam, zdąży wyjść. Myślę sobie: 5 godzin, może i wyjdzie ale za jakiś czas zobaczyłam go i widze, że jest pijany. Mówię mu: nie możesz jechać samochodem, weź taksówkę, jutro wrócisz po samochod. Nic z tego, pojechał samochodem. Czułam, że powinnam mu zagrozić, że jak wsiadzie to ja dzwonie na policję ale tego nie powiedziałam. Myślałam, że może jeszcze go przekonam zanim pójdzie ale wyszedł 2 godziny wcześniej czyli 3 godziny po skończeniu picia. Powiedziałam o tym kierownikowi biura, w sumie to niepotrzebnie bo juz po fakcie ale myślałam, że moze jakoś przemówi mu do rozumu na przyszlość. A on tylko zadzwonił do niego sprawdzić czy bezpiecznie dotarł do domu. Czy nikt nie myśli o tym co moze się stać jak pijany człowiek siada za kierownicę? W dodatku po telefonie kierownika ten kolega do mnie napisał, żebym się nie wtrącała. Nie pytam o radę tylko chciałabym wiedzieć czy brak reakcji w takiej sytuacji jak u mnie w firmie jest normą?
    • konwalia55 Re: pijany kolega w pracy 23.12.16, 21:02
      Twoj kolega jest dorosly i glupi, po prostu.
      przez takie nieodpowiedzialne osoby jest wiele nieszczesc i dramatow i brak reakcji w takiej sytuacji nie jest norma na pewno. moim zdaniem dobrze zrobilas. bedac kiedys w podobnej sytuacji zabralam koledze kluczyki i niespecjalnie przejmowalam sie jego "pretensjami", delikatnie piszac.
      moze uratowalam komus zycie, a moze nawet jemu, bo pijany byl strasznie.
      jako kierowca wsiadal z tytu samochodu....

      sa ludzie, ktorzy nie powinni miec prawa jazdy, tak jak niektorzy niepowinni byc lekarzami, nauczycielami czy wychowawcami w przedszkolach....
      • konwalia55 Re: pijany kolega w pracy 23.12.16, 21:03
        sa ludzie, ktorzy nie powinni miec prawa jazdy, tak jak niektorzy niepowinni byc lekarzami, nauczycielami czy wychowawcami w przedszkolach....

        nie powinni, przepraszam za oczywista pomylke.
    • kanna Re: pijany kolega w pracy 23.12.16, 22:21
      Dla mnie picie w pracy nie jest normą...
    • bene_gesserit Re: pijany kolega w pracy 23.12.16, 22:22
      Powinnaś była zabrać mu kluczyki. Ja bym tak zrobiła - mam, niestety, doświadczenie z kolegą-niepijącym alkoholikiem, który nagle miał nawrót nałogu. Tak powinien zrobić KAŻDY i naprawdę nie trzeba rozbudowanej wyobraźni, żeby wiedzieć, czemu.

      Poza tym facet ma problem z alkoholem i z sobą, to ewidentne. Na twoim miejscu spróbowałabym z nim pogadać (poczytaj wcześniej na stronach pomocowych o problemie). Oczywiście, nie ma co go zbawiać, bo nie można i nie powinno się zbawiać nikogo na siłę. Po prostu przedstaw mu fakty w zimnym świetle (np wylicz, uwzględniając jego masę ciała i płeć, ile miał promili, wsiadając za kierownicę): piro.wikidot.com/teoria
      Są też on-line i/lub do wydrukowania testy na picie szkodliwe i alkoholizm itd.

      Acha - dziwne macie relacje w pracy. Piwo w robocie to 'dobry pomysł'? Jezu.
      • eat.clitoristwood Re: pijany kolega w pracy 23.12.16, 22:33
        bene_gesserit napisała:

        > Acha - dziwne macie relacje w pracy. Piwo w robocie to 'dobry pomysł'? Jezu.

        Młodaś
        • bene_gesserit Re: pijany kolega w pracy 23.12.16, 23:47
          Taa, nie pracowałam w PRLu. Co nie zmienia faktu, że na większości stanowisk pijany albo nawet i lekko podchmielony, czyli ze spowolnionymi po alko reakcjami pracownik gorzej pracuje. Od 'gorzej pracuje' przez 'może przynieść szkodę firmie' do 'stanowi zagrożenie dla siebie i innych'.
          • znana.jako.ggigus Re: pijany kolega w pracy 24.12.16, 09:11
            Niekoniecznie PRL. W bawarkich stołówkach w latach 90 było piwo i robotnicy pili. Piwo jest nadal w BMW, a jak ktoś ma problemy, to go firma wysyła na odwyk.
            We Francji jest normalne picie kieliszka wina do obiadu.
      • kachaa17 Re: pijany kolega w pracy 24.12.16, 08:24
        Nie musze nic czytać na ten temat bo jestem bardzo dobrze obeznana- mok ojciec jest alkoholikiem. Koledze juz wcześniej mówiłam, że ma problemu, on to bagatelizowal. Nie mam zamiaru go nawracac ale jeśli chce jechać po alkoholu to jest to już też innych problemów. Kluczyków nie było na wierzchu.
        Tez nie uważam, że piwo w pracy to dobry pomysł.
        • kachaa17 Re: pijany kolega w pracy 24.12.16, 10:00
          przepraszam za błędy, pisalam na szybko z telefonu
    • zeberdee28 Re: pijany kolega w pracy 23.12.16, 22:47
      To pewnie zależy od branży. Jak pracowałem w budowlance w terenie to picie było normą i nie bardzo było co z tym zrobić, wyobraź sobie że przyjeżdżali wypici elektrycy i łazili po słupach, o dyrektorach/dyrektorkach nawet nie wspominam bo to sami alkoholicy byli. W IT z kolei jest zupełnie inaczej, spokój, cisza, wszyscy trzeźwi, zero głupot, fajni ludzie, jakby ktoś przyszedł pijany albo popijał w pracy to by się tu mocno zdziwili.
      • kachaa17 Re: pijany kolega w pracy 24.12.16, 08:25
        branża IT u mnie
Pełna wersja