monika_lewinsky
27.12.16, 16:11
Jestem płaczką, płaczę przy składaniiu życzeń, na ślubach nieznanych mi osób, na niektórych reklamach itp. Co zrobić żeby nie płakać na swoim ślubie. Nie chodzi mi o uronieniu kilku łez, ja się boję że nie wyduszę przysięgi. Przyznam, że źle się czuję nawet podczas przebywania w większym gronie osób.
Sprawdziłam już picie melisy, nervosol, extraspasmine, sedatif, a z mocniejszych to hydroxyzyne. Nie poczułam żadnej różnicy po tych lekach. Czy możliwe, że jestem odporna na działanie substacji, które zawierają? Dodam, że jak większość osób śpi po aviomarinie ja również nic nie czuje, żadnej różnicy.
Może ktoś mi coś poradzi co zorbić żeby skończyć z tym łkaniem?