mamatygrysow
27.12.16, 21:58
Witam .jest po świętach a ja te dni spędziłam sama z dziećmi 4 latka Antek 7 miesięcy Jasiek.mój mąż poszedł do swojej mamy z którą nie rozmawiam przez niego.spotkał siostry braci a o nas zapomniał:(nasze rodziny mieszkają w tej samej miejscowości.my tu przyjechaliśmy tylko na swięta które mieliśmy spędzić razem u moich rodziców bo sam chciał wkoncu mieszkaliśmy u nich 2 lata.do swojej mamy miał wziąć tylko dzieci i podzielić się opłatkiem poszedł sam..i został.jesteśmy prawie 4 lata po ślubie 29 grudnia mamy rocznice.11 lat jesteśmy razem a on mnie tak potraktował nawet nie przeprosił tylko wszyscy go poglaskali po głowie w jego rodzince a on nabrał przekonania ze to moja wina..Nie chcę z nim gadać oglądać go.do dziś jest u mamusi ja u swoich rodziców.do domu nie wracam bo zrezygnowałam z wynajęcia domu.teraz widujac mojego tatę w pracy mówi mu specjalnie ze mieszkanie dla nas wynajmie chcąc by on mi przekazał a gdzie przepraszam gdzie wytłumaczenie?żadna z jego sióstr które są matkami nie powiedziała mu idź do dzieci tylko jedna z nich wzięła go do siebie..przyszedł wczoraj zapukał pytając o rzeczy do pracy....A dzieci??nawet Nie chciał ich zobaczyć...Nie mam siły walczyć.to nie pierwszy raz gdy my odchodzimy na bok..co robić.ignorować być zła czy okazać że strasznie mnie zranił..jak oni mogą mnie traktować w ten sposób.wciąż tyle pomocy ode mnie mieli a teraz zabierają mi męża bo nie pasuje do nich?jestem młoda mam 26 lat i widocznie im to przeszkadza