O ciszy będzie ...

31.12.16, 12:40
Czy drażni Was cisza? Czy musi Wam coś przez cały czas brzęczeć, gadać, choćby szumieć?
Czy tylko ja jestem jakimś dziwolągiem, któremu nie przeszkadza, ba który lubi się nią delektować. O zasypianiu w jej (tudzież ciemności) nieodzownych objęciach nie wspominając.
    • ultimate.strike Re: O ciszy będzie ... 31.12.16, 13:16
      Chciałes o ciszy, jest cisza. :)
    • dziala_nawalony Re: O ciszy będzie ... 31.12.16, 14:38
      nie, absolutnie nie,wrecz wq##ia mnie halas i rozgardiasz wszelkiej masci, lubie byc sam.
      • molly_wither Re: O ciszy będzie ... 31.12.16, 15:57
        Jestes Siodemka?:)

        dziala_nawalony napisał:

        > nie, absolutnie nie,wrecz wq##ia mnie halas i rozgardiasz wszelkiej masci, lubi
        > e byc sam.
        >
        • dziala_nawalony Re: O ciszy będzie ... 31.12.16, 19:56
          molly_wither napisał(a):

          > Jestes Siodemka?:)
          >

          ,..siodemka, to dobrze czy zle? ,..cholera wie, nie wiem, jestem soba, na numerologii nie znam sie,za to wyznaje inne 'sztuki poznawcze'
          • molly_wither Re: O ciszy będzie ... 31.12.16, 22:04
            Kazdy czlowiek jest "liczba". Liczba zas okresla to, jakim jest czlowiekiem. To jest tzw. liczba osobista, a oblicza sie ja dodajac poszczegolne cyfry z daty urodzenia (jesli ostatnia jest dwucyfrowa trzeba ja zredukowac do jednej). Ja jestem siodemka:)
    • mendiga Re: O ciszy będzie ... 31.12.16, 15:08
      Nie trawię hałasów. Nie trawię głośnych ludzi, gadatliwych ludzi, a głośnych i gadatliwych uważam za broń biologiczną.

      Nienawidzę telewizorów. Po prostu nienawidzę tego ryczącego pudła. Nie wiem, jak można to mieć w mieszkaniu i jeszcze uruchamiać.

      Ogólnie rzecz biorąc lubię ciszę i spokój. A jeśli ma mi coś brzęczeć, to będzie to muzyka, którą sama sobie wybiorę (bywa głośna i ostra).
      • molly_wither Re: O ciszy będzie ... 31.12.16, 15:57
        A co telewizor jest winny?Znienawidz jego wynalazce. Mysle, ze przesadzasz, jak zwykle.
        Telewizor to swietny wynalazek dla ludzi umiejacaych z niego korzystac. W sensie intelektualnym oczywiscie, nie technicznym.
        mendiga napisał(a):

        >
        >
        > Nienawidzę telewizorów. Po prostu nienawidzę tego ryczącego pudła. Nie wiem, ja
        > k można to mieć w mieszkaniu i jeszcze uruchamiać.
        >
        >
        • mendiga Re: O ciszy będzie ... 31.12.16, 16:11
          To jak przeskoczysz już przeszkody techniczne, wróć i pogadamy o pożytkach płynących z oglądania telewizji dla intelektu. Włącza się tym czerwonym okrągłym. A wcześniej kablem do prundu.
          • molly_wither Re: O ciszy będzie ... 31.12.16, 22:06
            Sory, ale przeszkody techniczne to pikus, wiec , halo, juz dawno tu jestem.
            mendiga napisał(a):

            > To jak przeskoczysz już przeszkody techniczne, wróć i pogadamy o pożytkach płyn
            > ących z oglądania telewizji dla intelektu. Włącza się tym czerwonym okrągłym. A
            > wcześniej kablem do prundu.
            >
      • dziala_nawalony Re: O ciszy będzie ... 31.12.16, 20:05
        mendiga napisał(a):

        > /..../ gadatliwych ludzi, a głośnych i
        > gadatliwych uważam za broń biologiczną.
        >
        > Nienawidzę telewizorów. Po prostu nienawidzę tego ryczącego pudła. Nie wiem, ja
        > k można to mieć w mieszkaniu i jeszcze uruchamiać.
        >
        > Ogólnie rzecz biorąc lubię ciszę i spokój. A jeśli ma mi coś brzęczeć, to będzi
        > e to muzyka, którą sama sobie wybiorę (bywa głośna i ostra).
        >

        kropka w kropke mam tak samo, jesli kiedys zostane sam to w pierwszej kolejnosci z chalupy wyleci telewizja,natomiast muzyke zorganizowalem sobie sam, wybralem i kupilem to co lubie i wystarczy,a jest tego kilka tysiecy.
      • obrotowy o, to i ja... 31.12.16, 21:32
        mendiga napisał(a):
        > Nie trawię hałasów. Nie trawię... gadatliwych ludzi,


        o, to i ja...
        kocham malomowne kobiety....
        ... ale tak was malo...
        • molly_wither Re: o, to i ja... 31.12.16, 22:07
          Ja jestem malomowna, ale ty wolisz duzo mlodsze.
          obrotowy napisał:

          > mendiga napisał(a):
          > > Nie trawię hałasów. Nie trawię... gadatliwych ludzi,
          >
          >
          > o, to i ja...
          > kocham malomowne kobiety....
          > ... ale tak was malo...
          • obrotowy o, to to ... i ja... 01.01.17, 03:29
            molly_wither napisał(a):
            > Ja jestem malomowna, ale ty wolisz duzo mlodsze.


            niekoniecznie - pod warunkiem, ze sa pannami, rozwodkami, a nawet wdowami.

            mezatek nie tykam, bo nie lubie innym Panom, wchodzic w Parade.
    • molly_wither Re: O ciszy będzie ... 31.12.16, 15:54
      Dobry wątek. Cisza moze lączyc i może dzielic, mnie oddziela , bo ja lubie , a niewiele jest osob wokol mnie, ktore podzielaja to. Podobno ludzie, ktorzy nie lubia ciszy maja problem z wlasnym sumieniem, chca je zagluszyc halasem. Cos w tym chyba jest.
    • alpepe Re: O ciszy będzie ... 31.12.16, 16:03
      Uwielbiam ciszę, ale mieszkam przy ruchliwej dość ulicy, poza tym słyszę każde pierdnięcie sąsiadów, więc to ideał tylko.
      A jak zasypiam, musi być cicho i ciemno.
      • eat.clitoristwood Re: O ciszy będzie ... 31.12.16, 18:27
        alpepe napisała:

        > A jak zasypiam, musi być cicho i ciemno.

        silencemate
      • molly_wither Re: O ciszy będzie ... 31.12.16, 22:08
        A ja mieszkam w centrum wielkiego miasta, ale przy lesie. I to mnie ratuje.

        alpepe napisała:

        > Uwielbiam ciszę, ale mieszkam przy ruchliwej dość ulicy, poza tym słyszę każde
        > pierdnięcie sąsiadów, więc to ideał tylko.
        > A jak zasypiam, musi być cicho i ciemno.
        >
    • mariuszg2 Re: O ciszy będzie ... 31.12.16, 16:49
      kocham ciszę i samotność, kobiety, wino i śpiew, zapach pieniędzy, szybkie auta, przewalające się chmury na szczytach czerwonych wierchów i cichą przystań na ciasnem koju przy zmurszalej kei pośród ulewy, fal wichru i grzmotów a dziś będę robił hałas fajerwerkami na złość psu sąsiadów rasowemu gdyż lubię koty
      • eat.clitoristwood Re: O ciszy będzie ... 31.12.16, 18:53
        mariuszg2 napisał: (...)

        Twój nick obchodzi dzisiaj imieniny. Najlepszego!
        A Ty, złożyłeś ksywce życzenia?
        • molly_wither Re: O ciszy będzie ... 31.12.16, 22:14
          Mariusza jest 8mego stycznia, a dzisiaj imieniny obchodza Sylwestrzy.
          eat.clitoristwood napisał:

          > mariuszg2 napisał: (...)
          >
          > Twój nick obchodzi dzisiaj imieniny. Najlepszego!
          > A Ty, złożyłeś ksywce życzenia?
          • eat.clitoristwood Re: O ciszy będzie ... 31.12.16, 23:10
            molly_wither napisał(a):

            > Mariusza jest 8mego stycznia, a dzisiaj imieniny obchodza Sylwestrzy.

            To zajrzyj na główną stronę portalu i ewentualnie zaskarż odpowiedzialnego za edycję.
            • mariuszg2 Re: O ciszy będzie ... 01.01.17, 18:03
              Obchodzę 19 stycznia także życenia i prezenty mile widziane RObie imprezkę wpadniecie?
      • molly_wither Re: O ciszy będzie ... 31.12.16, 22:09
        Ale żeś polecial... Ale te kobiety to wszystkie, czy tylko mlode?
        mariuszg2 napisał:

        > kocham ciszę i samotność, kobiety, wino i śpiew, zapach pieniędzy, szybkie auta
        > , przewalające się chmury na szczytach czerwonych wierchów i cichą przystań na
        > ciasnem koju przy zmurszalej kei pośród ulewy, fal wichru i grzmotów a dziś będ
        > ę robił hałas fajerwerkami na złość psu sąsiadów rasowemu gdyż lubię koty
        >
      • znana.jako.ggigus Re: O ciszy będzie ... 01.01.17, 14:47
        koty też nie lubią fajewerków.
    • znana.jako.ggigus Re: O ciszy będzie ... 01.01.17, 14:47
      Ciągle spotykam ludzi, u których w tle leci radio albo telewizja. Wbrew pozorom radio też potrafi irytować, nawet Trójka. Od tego zaczęła się ostatnio kłótnia w gronie rodzinnym u mnie.
      Ale najgorsi są chyba głośni ludzie, tacy co wszystko robią głośno - kichają, komentują pogodę, sprawdzają długoterminową prognozę i komentują, zaglądają na jakieś kretyńskie tabloidy i tłumaczą, że ich to odpręża. A wszystko na głos.
      • zbyfauch Re: O ciszy będzie ... 01.01.17, 14:56
        znana.jako.ggigus napisała:

        > Ciągle spotykam ludzi, u których w tle leci radio albo telewizja. Wbrew pozorom
        > radio też potrafi irytować, nawet Trójka. Od tego zaczęła się ostatnio kłótni
        > a w gronie rodzinnym u mnie.
        > Ale najgorsi są chyba głośni ludzie, tacy co wszystko robią głośno - kichają, k
        > omentują pogodę, sprawdzają długoterminową prognozę i komentują, zaglądają na j
        > akieś kretyńskie tabloidy i tłumaczą, że ich to odpręża. A wszystko na głos.
        >
        O, Ty też. :)

        Chyba spłodzę wątek o częściowych soulmatesach. Na razie pomyślę nad odpowiednim słowem.
        • znana.jako.ggigus Re: O ciszy będzie ... 01.01.17, 15:00
          nie wiem, jak reagować. Może Ty masz jakąś poradę?
          Ale jest taki typ człowieka, co głośno opowiada o sobie i komentuje jeszcze poczynania innych.
          Najgorsi są ci co głośno kichają, ale to chyba sezonowe. Bo oni jeszcze patrzą wyczekująco, aż usłyszą to kretyńskie na zdrowie. Nie ode mnie.
          Pewnie mam syndrom samotnika, co o nim pisał Kałużyński - że kot sąsiada za głośno tupie:)
          • mendiga Re: O ciszy będzie ... 01.01.17, 16:37
            Gadatliwi wyczekujący reakcji to bolesne zjawisko, bo nader często najwięcej gadają ci, którzy najmniej mają do powiedzenia (albo może to, co wartościowe, po prostu ginie w potoku słów), więc i komentować nie ma czego, a jednak wypada. Przy tym najczęściej taka gaduła nie chce rozmawiać. Ona chce tylko, żeby rozmówca uznał jej słowa, wyraził jakoś tam wobec nich uznanie (bo przecież nie krytykę), aby mogła przejść do dalszej części opowieści luźnej treści o wszystkim i o niczym. Człowiek zaatakowany tym potokiem wymowy zużywa własną energię życiową na zapewnianie dobrego samopoczucia komuś, kto najwidoczniej tej energii ma aż nadto. Mnie samo wysłuchiwanie podobnego trajkotania męczy niemiłosiernie.

            Przy okazji warto wspomnieć o jednej z dziwniejszych praktyk, jaką jest zadawanie rozmówcy pytania, na które samemu pragnie się wygłosić odpowiedź. Takie zapytanie jest tylko pretekstem, pewnego rodzaju wywiadem z samym sobą, dla niepoznaki tylko przebranym za rozmowę z kimś innym. Zabawiający się w ten sposób delikwent zapyta niczego niepodejrzewającego interlokutora o coś - a najlepiej żeby temat był ciężkiego kalibru - i, słuchając odpowiedzi, już niecierpliwie przestępuje z nóżki na nóżkę, już piąstki zaciska i błądzi wzrokiem po ścianach, myśląc o tym, jak zaraz olśni słuchaczy tym, co sam ma na dany temat do powiedzenia. I tym sposobem znowu człowiek traci energię i czas na te gry i zabawy towarzyskie uchodzące dziś za warunek udanego życia (wiecie, znacie te wszystkie mityczne żale na łożu śmierci dotyczące słabych więzi społecznych i nadmiernej koncentracji na ambicjach czy dobrach doczesnych itd.). Zbędne, nudne i głupie.
            • zbyfauch No i teraz ku... nie wiem, 01.01.17, 16:47
              w kim się nieszczęśliwie zakochać. Posiadam już co najmniej trzy mniłoście.
              • mendiga Re: No i teraz ku... nie wiem, 01.01.17, 16:50
                No i świetnie; jeszcze się dobrze nie zakochałeś, a już jesteś nieszczęśliwy. To zawsze dobrze wróży prywatnemu nieszczęściu. Osobiście polecam zakochać się we wszystkich trzech i sukcesywnie dokładać kolejne. Cierpieniom nie będzie końca.
                • zbyfauch Re: No i teraz ku... nie wiem, 01.01.17, 16:53
                  mendiga napisał(a):

                  > No i świetnie; jeszcze się dobrze nie zakochałeś, a już jesteś nieszczęśliwy. T
                  > o zawsze dobrze wróży prywatnemu nieszczęściu. Osobiście polecam zakochać się w
                  > e wszystkich trzech i sukcesywnie dokładać kolejne. Cierpieniom nie będzie końc
                  > a.

                  Nieźle szczujesz. :)
                  • mendiga Re: No i teraz ku... nie wiem, 02.01.17, 16:30
                    Aż sprawdziłam, ale nie, cycki pochowane. Nie wiem, o co ci chodzi.
                • obrotowy hiba... obracac je kolejnie ? 01.01.17, 17:44
                  mendiga napisał(a):
                  Osobiście polecam zakochać się we wszystkich trzech i sukcesywnie dokładać kolejne.


                  hiba... obracac te kolejnie ?
                  - znaczy te wszystkie trzy ?

                  to najzupelniej wystarczy.
                  • mendiga Re: hiba... obracac je kolejnie ? 02.01.17, 16:29
                    A ty znowu o kulinariach.
                    • obrotowy przeciwnie... 02.01.17, 18:57
                      mendiga napisał(a):
                      > A ty znowu o kulinariach.

                      przeciwnie o Zasadach.
                      - a jako czlek z Zasadami jestem przeciwnikiem przelotnych znajomosci i mnozenia liczby kochanek w nieskonczonosc - na rzecz ograniczenia ich liczby do 2-3 najwierniejszych.
                      • mendiga Re: przeciwnie... 02.01.17, 22:18
                        Bardzo to w tobie cenię. Niełatwo dziś bowiem znaleźć elastycznego człowieka o dostatecznie szerokiej ofercie zasad na każdą okazję, który nie byłby zarazem fundamentalistą i kryptogejem. Jeśli do tego umiesz w łóżku zrobić połowę tego, co tu dajesz do zrozumienia, to wyłącznie moja niechęć stoi nam na przeszkodzie. Wierzę jednak, że pozostaje ci mieć płonne nadzieje.
            • znana.jako.ggigus Re: O ciszy będzie ... 01.01.17, 20:42
              oh, ile masz racji.
              • mendiga Re: O ciszy będzie ... 02.01.17, 16:27
                Prawda? Mam nawet więcej, potem ci pokażę.
    • konwalia55 Re: O ciszy będzie ... 01.01.17, 17:41
      nie musi, cisza jest tajemniczo piekna i ostatnio bardzo mi potrzebna (od kilku tygodni jestem w nastrojach refleksyjnych).

      a do zasniecie wrecz niezbedna. inaczej ratuje sie tym i owym.
    • czoklitka Re: O ciszy będzie ... 02.01.17, 16:35
      wszystko mnie na dłuższą metę irytuje. wiec cisza jak najbardziej, ale wtedy gdy jestem zirytowana wszelkimi rzępami.
    • rikol Re: O ciszy będzie ... 04.01.17, 14:03
      Cisza jest dziś towarem deficytowym. Jeśli lubisz ciszę, najpewniej masz jeszcze nieuszkodzony słuch. Człowiek wychodzi zrobić zakupy, z każdej strony ryczy muzyka i reklamy, nie do zniesienia. Filmy w tej chwili montują tak, że aktor mówi szeptem, a za sekundę ryczy muzyka tak, że można ogłuchnąć. nawet jingle w telewizji są tak robione. A najgorsze są przenośne głośniczki, które ludzie zabierają do parku i na plażę. Ja idę delektować się dźwiękami przyrody, a tu wandale obok hałasują. W kinach w tej chwili jest znacznie głośniej niż kiedyś, bo po prostu można, a poza tym ludzie żrą popkorn, więc hałasują jak swinie. Koncerty słychać wiele kilometrów dalej - po co? Gdybym chciała tego słuchać, to bym kupiła bilet.

      W tej chwili 1/3 siedmiolatków ma problemy ze słuchem. W jakim stanie oni będą w wieku 20 lat, strach się bać. Wiecej głuchych oznacza jeszcze więcej hałasu wszędzie, bo przecież oni normalnych dźwięków nie słyszą. Koszmar.

      Coraz więcej mówi się o zanieczyszczeniu hałasem a jednocześnie wszędzie jest coraz więcej hałasu. Zbadano, ze dzieci w szkolach w pobliżu lotnisk gorzej się uczą. Hałas powoduje choroby psychiczne, problemy z sercem. A mimo tego nikt z tym nic nie robi.
      • znana.jako.ggigus Re: O ciszy będzie ... 04.01.17, 21:20
        Masz rację. Kiedyś rozmawiało się na dyskotece, w klubie się nie da.
        Na szczęście rzadko chodzę do kina w Pl, ale filmy polskie mają szczególnie tę muzę dramatyczną, zapowiadającą rzeczy ważne i ważne spojrzenie aktora.
        A głośnikki... Eh, mieszkam koło pomnika Bawarii na brzegu Oktoberfestu. Jeszcze parę lat temu można było latem tam iść, usiąść na schodach i wypić piwo i pogadać. Ale modne od paru lat głośniki nie pozwalają na to. Pomijam szkło, na jakie natykam się rano przy bieganiu.
Pełna wersja