mieszkanie z rodzicami

04.01.17, 13:10
Mam 30 lat i ponad 10 lat temu wyprowadziłam się z domu. Planuję w przyszłości zamieszkać z rodzicami w dość dużym domu. Jednak wiem, że ludzie raczej krytykują takie roziwązanie. Napiszcie czy macie jakieś swoje doświadczenia w tym temacie. Dodam, że i moi rodzice są bardzo spoko. Nie są wścibscy ani despotyczni. Mają poczucie humoru. Oczywiście czasem pewnie będziemy się kłócić ale na odległość również to się zdarza. Ja lubię moją pracę i chce się rozwijać, nie jestem typem co siedzi ciągle w domu. Raczej tylko tam śpie, jem i odpoczywam ale na to też jakoś nie mam za dużo czasu.
Myślę, że mieszkanie razem ułatwiłoby nam wiele. Gotowalibyśmy zamiennie, pomagalibyśmy sobie w codziennych obowiązkach. Bylibyśmy razem w trudnych chwilach. Dom byłby duży, mielibyśmy dwie łazienki, rodzice swoją na dole, my na górze. Każdy swój pokój, wspólną kuchnię. Miałabym więcej miejsca bo czasem pracuję też w domu a w obecnym mieszkaniu troche brakuje mi miejsca.
Nie piszcie mi żebym kupiła większe mieszkanie bo mnie kusi życie w domku a skoro oni mają swój duży który jest za duży dla nich to pomyślałam, że chyba lepiej abym wykorzystała ten potencjał. Aha dodam, że mój mąż też się cieszy na tą perspektywę. Przynajmniej narazie. Czy komuś dobrze się mieszkało w takiej konfiguracji?
    • six_a Re: mieszkanie z rodzicami 04.01.17, 13:20
      >Nie piszcie mi
      dobra, nie będę.
      • monika_lewinsky Re: mieszkanie z rodzicami 04.01.17, 13:26
        Jeśli chciałaś napisać przeprowadzce do większego mieszkania to nawet nie musiałaś zostawiać tej wiaodmości
        • monika_lewinsky Re: mieszkanie z rodzicami 04.01.17, 13:27
          Przynajniej na tą chwilę to mnie nie interesuje.
          • six_a Re: mieszkanie z rodzicami 04.01.17, 13:32
            na tę.
            zamiennie proponuję wcielić tę ideę w bliźniak. jest to znacznie wygodniejsze, niż łażenie komuś po kuchni albo skakanie mu nad głową. no ale co kto woli.
            • monika_lewinsky Re: mieszkanie z rodzicami 04.01.17, 13:45
              Chodzi o to ze dom juz jest i teraz będę go wykańczać. Chce dobrze wykorzystać zasoby które mam. Jeśli będzie źle to coś się pomyśli. Masz jakieś swoje doświadczenia w tym temacie? Łażenie komuś po kuchni? A co ja będę z obcymi ludźmi mieszkać? ;)
              • six_a Re: mieszkanie z rodzicami 04.01.17, 14:27
                przecież nie będziesz tam mieszkać sama, tylko z mężem, będziesz też mieć swoje życie i swoich znajomych i swoje imprezy. no chyba że nie masz, to przepraszam.

                jeśli nigdy wcześniej nie mieszkaliście z mężem z rodzicami, to nie wiecie, jak będzie i czy wszystko będzie tak super. tego się nie da przewidzieć. może chociaż rozważcie osobne wejścia do części waszej i waszych rodziców.
          • stokrotka_a Re: mieszkanie z rodzicami 04.01.17, 13:45
            monika_lewinsky napisała:

            > "na tą chwilę"

            Nie ma takiego zwrotu w języku polskim w znaczeniu "teraz". Wystarczy zwykłe "w tej chwili".

            • monika_lewinsky Re: mieszkanie z rodzicami 04.01.17, 13:46
              Stokrotka dzięki, że Ci się chciało to napisać.
              • stokrotka_a Re: mieszkanie z rodzicami 04.01.17, 13:55
                monika_lewinsky napisała:

                > Stokrotka dzięki, że Ci się chciało to napisać.

                Drobiazg - w ramach wdzięczności wpłać 5 PLN na konto sierot rumuńskich.
                • monika_lewinsky Re: mieszkanie z rodzicami 04.01.17, 14:20
                  Nie znam takiego konta.
                  • stokrotka_a Re: mieszkanie z rodzicami 04.01.17, 15:24
                    monika_lewinsky napisała:

                    > Nie znam takiego konta.

                    Wpisz KRS 0000 518 797 w odpowiednią rubrykę formularza zeznania podatkowego i po kłopocie.
    • marz12ka Re: mieszkanie z rodzicami 04.01.17, 13:27
      ja tak mieszkam i jest ok , zwłaszcza jak pojawią się dzieci to dziadki są niezastąpione ;)
      • monika_lewinsky Re: mieszkanie z rodzicami 04.01.17, 13:47
        Tak, w takim przypadku ta pomoc jest nie do przecenienia.
      • fajnydamm Re: mieszkanie z rodzicami 14.01.17, 23:03
        no i mama jest darmową służącą
      • jehanette Re: mieszkanie z rodzicami 19.01.17, 12:17
        a ja właśnie wtedy poczułam, że tak się nie da wytrzymać. Wtrącanie się matki właśnie wtedy się rozwinęło, czułam że nie mam już prywatności i że generalnie najlepiej to by było, żebym zostawiła córkę dziadkom i znikła. Chciałam mieć swoją rodzinę, intymność i decyzyjność a nie być przystawką do rodziny mamy i taty.
    • varia1 Re: mieszkanie z rodzicami 04.01.17, 13:49
      sama będziesz mieszkać z rodzicami, czy przewidujesz jakiegoś partnera? bo jeśli tak, to przede wszystkim jego powinnaś pytać o zdanie
      generalnie taki wielopokoleniowy dom to nie jest złe rozwiązanie, ja jednak wolałabym również osobne kuchnie
      • monika_lewinsky Re: mieszkanie z rodzicami 04.01.17, 14:19
        Z mężem, ale on chce. Jak z nim rozmawiam to on jest jeszcze bardziej pozytywnie nastawiony do tego pomysłu niż ja. Mówi, że co innego by było gdybyśmy nigdy sami nie mieszkali, a my już mieszkamy sami od kilku lat. I narazie się cieszy na myśl o takiej zmianie.
        • varia1 Re: mieszkanie z rodzicami 04.01.17, 14:26
          no to jak ty chcesz i mąż chce, to nie trzeba pytać forum o zdanie
          bierz tylko pod uwagę że o ile teraz rodzice są sprawni i jeszcze chętnie pomogą przy wnukach, to za kilkanaście/dziesiąt lat sytuacja się odwróci
          • monika_lewinsky Re: mieszkanie z rodzicami 04.01.17, 14:29
            Tak ale właśnie też dla mnie to jest plusem, że wtedy byłabym z nimi.
            Nie chodzi o to, że pytam na forum o pozwolenie ale o doświadczenia jak się to u kogoś sprawdziło. Ponieważ widzę, że raczej się unika takiego mieszkania i raczej młodzi ludzie są na "nie".
            • vandikia Re: mieszkanie z rodzicami 13.01.17, 19:58
              nie tylko młodzi są na "nie", moi rodzice i moi teściowie wielokrotnie mówili, że mieszkanie "starych" z "młodymi" jest najgorszym z możliwych pomysłów, bo się mimo wszystko żyje wspólnie. Może to nie pasować zarówno i młodym i starym, nawet gdy obie strony są ogólnie otwarte, fajne itd.. Ja bym się nie pisała na taki układ. Mam wśród znajomych dziewczynę b. bogatą, której marzeniem było mieszkanie z mamą w jednym domu, z osobnymi wejściami, matka na to nie poszła.
              Znam też domy, które tak funkcjonują od lat - pokoleniowo i jakoś żyją, czy im dobrze, nie wiem.

              • bene_gesserit Re: mieszkanie z rodzicami 14.01.17, 11:41
                Myślę, że rzadko zdarzają się sytuacje od 'bardzo dobrze żyć na kupie' do 'beznadzieja, gdyby nam dali kredyt, wyprowadzilibyśmy się jutro'. Obie sytuacje maja plusy i minusy, obie też są zmienne w czasie. Dzieci małe - rodzice są pod ręką, kiedy maluchy zachorują,albo trzeba odebrać z przedszkola. Dzieci większe - młodzi są pod ręką, kiedy rodzice zaczną się robić niedołężni. Poczucie bezpieczeństwa, bo w kupie raźniej, brak syndromu opuszczonego gniazda, niepotrzebności. Pomocni ludzie zawsze pod ręką itd itd itd. Noi minusy - wtrącanie się w swoje życie nawzajem, brak tolerancji dla innego stylu życia/poglądów/pomysłów na wychowanie dzieci/konflikty wynikające z geograficznej bliskości, poczucie bycia na cenzurowanym czy co tam.

                Imo o ile rodzina nie jest toksyczna, spokojnie można się zdecydować na taki krok, ale przestrzegać zasad higieny psychicznej po prostu. I uczulić się na szacunek granic wzajemnie.
                • monika_lewinsky Re: mieszkanie z rodzicami 16.01.17, 09:47
                  Dziękuję za ten komentarz, w pełni się z nim zgadzam.
    • stokrotka_a Re: mieszkanie z rodzicami 04.01.17, 13:58
      monika_lewinsky napisała:

      > Czy komuś dobrze się mieszkało w takiej konfiguracji?

      Nigdy nie mieszkałam w takiej konfiguracji, ale znam takie przypadki. Niestety większość z tych przypadków to przypadki negatywne. A jak będzie w twoim przypadku? Sama zobaczysz.
      • monika_lewinsky Re: mieszkanie z rodzicami 04.01.17, 14:30
        No wiem, że na to pytanie nie dostanę tu odpowiedzi.
        • stokrotka_a Re: mieszkanie z rodzicami 04.01.17, 15:27
          monika_lewinsky napisała:

          > No wiem, że na to pytanie nie dostanę tu odpowiedzi.

          No właśnie. Nawet jeśli inni opowiedzą ci o swoich doświadczeniach, to i tak nie zastąpią one twoich własnych doświadczeń w przyszłości. Nie ma też metody, żeby stwierdzić, że jeśli komuś było dobrze w tej sytuacji, to u ciebie będzie podobnie.
    • eat.clitoristwood Wielopokoleniowe stadła 04.01.17, 14:55
      nie są we współczesnej Europie zbyt popularne. To raczej Azja.
      Aczkolwiek wobec niepewnej przyszłości dawałyby poczucie bezpieczeństwa.
      Xuj wie.
      Ja tam bym jednak nie chciał.
    • obrotowy mieszkanie z rodzicami - mozna, pod warunkiem.... 04.01.17, 16:26
      mam takie pozytywne doswiadczenia u kuzynow.

      mieszkaja w willi dwupietrowej.

      rodzice na dole, syn z rodzina na gorze.

      ALE: przebudowali klatke schodowa tak, ze to sa dwa OSOBNE mieszkania z osobnymi wejsciami i "mamuska" przychodzi tylko gdy jest zaproszona, albo, gdy ma cos rzeczywiscie pilnego...
    • mendiga Re: mieszkanie z rodzicami 04.01.17, 16:30
      A jak głośny jest seks i jaka akustyka?
      • mariuszg2 Re: mieszkanie z rodzicami 04.01.17, 21:02
        chodzi Ci o akustykę rodziców czy moniki z mężem... może zapytajmy architekta domu?
        • monika_lewinsky Re: mieszkanie z rodzicami 05.01.17, 10:24
          hahaha
    • zeberdee28 Re: mieszkanie z rodzicami 04.01.17, 17:45
      Mieszkamy w takiej konfiguracji i jest ok, ale kuchnię mamy swoją i garaże na auta też mamy swoje, trzymane cały czas zamknięte żeby przypadkiem jakieś "przydasie" tam nie znalazły kątka. A zaczęliśmy od zamówienia wielkiego kontenera i dwóch młodych ludzi do pomocy celem uprzątnięcia podwórka z różnych absolutnie niezbędnych przedmiotów, typu żeliwne kaloryfery, rolki papy pamiętające Jaruzelskiego, trelinki, dachówki itp. Niestety ludzie starszego pokolenia miewają niekiedy nawyki gromadzenia zdobyczy na czarną godzinę, ale to się da leczyć.
      • monika_lewinsky Re: mieszkanie z rodzicami 05.01.17, 10:19
        tak, znam to
    • mariuszg2 Re: mieszkanie z rodzicami 04.01.17, 21:00
      monika_lewinsky napisała:

      >Planuję w przyszłości
      > Ja lubię moją pracę i chce się rozwijać, nie jestem
      > Miałabym więcej miejsca bo czasem pracuję też
      > brakuje mi miejsca.
      > Aha dodam, że mój mąż też się cieszy na tą p
      > erspektywę. Przynajmniej narazie.

      Jak rozumiem mąż jest sierotą.

      > Bylibyśmy razem w trudnych chwilach.

      Z rodzicami czy z mężem? A może tak razem na qupie? Masz regularne okresy?
      • monika_lewinsky Re: mieszkanie z rodzicami 05.01.17, 10:23
        W moim obecnym mieszkaniu nie mam za dużo miejsca na moje hobby.

        Mąż nie jest sierotą.
        W tudnych chwilach bylibyśmy razem z rodzicami.
        No i mogłabym mieć psa bo teraz nie mogę, bo pies za długo siedziałby sam zamkniety w mieszkaniu.
        • bene_gesserit Re: mieszkanie z rodzicami 06.01.17, 13:37
          To znaczy rodzice mieliby klucze do twojego mieszkania, żeby ew wyprowadzić zwierzę, kiedy dłużej zabawisz w pracy? Węszę źródło problemów.

          To fajnie, że są między wami fajne relacje na odległość. Geograficzna bliskość i zacieranie granic (choćby, ale przecież nie tylko z okazji opieki nad psem) zmieni tę relację dość znacznie. Węszę tu pewne potencjalne problemy.
          • monika_lewinsky Re: mieszkanie z rodzicami 09.01.17, 09:26
            Masz racje z tymi relacjami.
            Rodzice nie mieliby klucza bo post dotyczy tego, że mieszkalibyśmy razem.
    • amwriter Re: mieszkanie z rodzicami 13.01.17, 12:18
      Rób swoje, buduj wielopokoleniowy dom i nie przejmuj się opiniami ludzi, którzy nie potrafią się dogadać z własną rodziną :) To oni mają problem, nie Ty. Rodzina jest od tego, aby się wspierać, a dojrzałość polega na tym, by brać współodpowiedzialność za bliskich, gdy potrzebują pomocy (vide: pomoc rodzicom za parę lat). Pojawił się tu na forum wątek, że za parę lat będą kłopoty, bo rodzice mogą potrzebować pomocy... Super! Czyli dojrzałość ma polegać na tym, że w imię niby-dorosłości zostawia się starych rodziców na pastwę losu? Moim zdaniem MUSISZ spróbować tego wspólnego mieszkania - jeśli tylko czujesz, że ma to sens. Twoje dzieci też to kiedyś docenią, że miały w domu więcej osób - będą się uczyć, w jaki sposób żyć i rozmawiać z ludźmi w różnym wieku. Życzę szczęśliwej realizacji Twojego pomysłu!
      • monika_lewinsky Re: mieszkanie z rodzicami 16.01.17, 09:56
        Dziękuję. Zgadzam się z tym, że dla dzieci byłoby to bardzo dobre rozwiązanie (nie tylko pod względem tego, że miałby opiekę). Ja mieszkałam z rodzicami z dala od dziadków i innej rodziny i gdy poznałam rodzinę mojego męża, która mieszka blisko siebie, zobaczyłam że taka rodzina funkcjonuje zupełnie inaczej. Inne są więzi, relacje.
        • lot.ti Re: mieszkanie z rodzicami 21.01.17, 20:19
          rodzina mojego tez mieszka b. blisko siebie - nie mówią sobie "dzień dobry", gdy mijają się na ulicy
          jedni nawet w domu wielopokoleniowym - kuzyn szklanki wody umierającej babci nie podał

          moja rodzina nie mieszka blisko siebie, spotykamy się w miarę możliwości i potrzeb, pomagamy sobie i wspieramy. rodzice zapowiedzieli, ze jak się zestarzeją idą do domu opieki.

          różnie bywa.
    • rylik11 Re: mieszkanie z rodzicami 13.01.17, 12:56
      No ja tak mieszkam od prawie 20 lat. Jest ok choć na początku czasem były spięcia.

      Jednak co zauważyłam, z biegiem czasu z biegiem lat bardzo sobie to chwalę.

      My mamy wszystko oddzielnie, łazienki, kuchnie, pokoje, garaże i co tam jeszcze. Jest ok a szczególnie przy wszelkich wyjazdach wakacyjnych, dla jednej i drugiej strony, pełny luz, to samo przy opiece nad dziećmi.
      doceniam też to, że mam rodziców na miejscu, kiedyś mam nadzieję, że w dalekiej przyszłości nie będę mieć problemu z "doniesieniem zupy, zrobieniem zakupów, ogarnięciem lekarza itp.
      A widzę jakim to jest problemem dla osób mających takie 2 domy do ogarnięcia, a dodatkowo jeszcze jak to nie jest jedna miejscowość to wtedy masakra.

      Będzie ok.
    • jehanette Re: mieszkanie z rodzicami 19.01.17, 12:10
      Bardzo źle mi się tak mieszkało, nie polecam. Generalnie rodzice są u siebie, mają swoje nawyki i przyzwyczajenia. Mają know-how co i jak w domu. Ciągłe natykanie się na własnych rodziców, jak się jest dorosłym, w domu, w ogrodzie etc jest krępujące, dobrze, jesli dla obu stron, gorzej jesli tylko dla jednej i rodzice traktują "część" dorosłego dziecka jak po prostu większy pokój nastolatka, do którego mogą wejść kiedy chcą. Tak, piszę z własnego doświadczenia. Tak, też sądziłam że moi rodzice są spoko, że mamy dobry kontakt, że z nimi da się dogadac. Nie dało się. Bycie wiecznie traktowanym jak duże dziecko nie jest zdrowe dla psychiki ani dla relacji.
      Podsumowując - jedyna opcja mieszkania "z rodzicami ale oddzielnie", to bliźniak. Taki z oddzielnymi wejściami, oddzielnymi licznikami, oddzielnymi ogrodami.
      • lot.ti Re: mieszkanie z rodzicami 21.01.17, 20:24
        Bardzo źle mi się tak mieszkało, nie polecam. Generalnie rodzice są u siebie, mają swoje nawyki i przyzwyczajenia. Mają know-how co i jak w domu. Ciągłe natykanie się na własnych rodziców, jak się jest dorosłym, w domu, w ogrodzie etc jest krępujące, dobrze, jesli dla obu stron, gorzej jesli tylko dla jednej i rodzice traktują "część" dorosłego dziecka jak po prostu większy pokój nastolatka, do którego mogą wejść kiedy chcą. Tak, piszę z własnego doświadczenia. Tak, też sądziłam że moi rodzice są spoko, że mamy dobry kontakt, że z nimi da się dogadac. Nie dało się. Bycie wiecznie traktowanym jak duże dziecko nie jest zdrowe dla psychiki ani dla relacji.

        święte słowa. święte.
        mam chłopa wyjętego z takiego domu. mieszkamy oddzielnie, ale ciężko jest - ktoś kto został dużym dzieckiem nigdy nie przestaje nim być.
        • bene_gesserit Re: mieszkanie z rodzicami 21.01.17, 21:43
          Być może jest tak, jeśli rodzice go tak traktują. Ale to automatycznie rodzi pytanie, jak on siebie samego traktuje w takiej relacji. Jeśli wchodzi w rolę dziecka - ustawianego, pouczanego, posłusznego to jest jego akt woli. To znaczy, że z jakiś względów jest mu to potrzebne. I jeśli nie przestanie być potrzebne, to z tego nie wyjdzie.
Pełna wersja