Super praca i co dalej?

19.01.17, 22:34
Co byście zrobili z taką pracą? Bardzo dobrą pracą. Wielka, międzynarodowa firma, praca też międzynarodowa z ludźmi z czterech kontynentów. To jest fajne. Kasa rewelacja, pięciocyfrowa kwota na rękę. Praca z domu, nie trzeba w ogóle jeździć do biura. A że mówimy o Warszawie, to brak konieczności jeżdżenia do Mordoru jest mega zaletą. Jakieś trzy godziny dziennie niezmarnowane na dojazdy.
Współpracownicy ogólnie bardzo, bardzo w porządku. Na firmę, szefów nie da się złego słowa powiedzieć. Nie jest to na umowę o pracę, jest kontrakt, ale to traktuję jako zaletę (podatki, ZUS). Fakt, że jak nie pracujesz, to nie zarabiasz, czyli nie ma płatnego urlopu czy zwolnienia, ale to nie jest jakiś specjalny problem. Nie przy tej skali zarobków.
Super, nie?
Wady? Często bardzo długie godziny pracy. Nie dlatego, że tak wypada, tylko taka jest liczba zadań do zrobienia. Tendencja jest wzrostowa, niedługo uznam, że teraz to jak wczasy. Zasadniczy problem w tym, że ja tej pracy delikatnie mówiąc bardzo nie lubię. Jest dla mnie … nudna strasznie. Irytująca. Nie sprawia żadnej przyjemności, wręcz przeciwnie. Plus ogromna liczba obowiązków. Tylko warczę na rodzinę, bo przecież mam „call”, bo przecież jeszcze muszę coś tam ogarnąć. Do doopy to.
Aż trudno mi sobie wyobrazić, że tak przez następne lata ma wyglądać dzień za dniem, tydzień za tygodniem, miesiąc za miesiącem. Nie wiem, czy to wypalenie zawodowe, czy po prostu jednak niewłaściwe zajęcie. W branży jestem od bardzo dawna, to konkretne zajęcie mam od jakichś dwóch lat. Do poprzednich zajęć raczej nie uda mi się wrócić, bo to jakby zrobić potężny krok do tyłu, zresztą nawet nie mam chęci za bardzo.
Bardzo niedługo muszę podjąć decyzję co dalej. I tu albo się rozstaję z firmą, albo …nie.. Jestem chyba w jakiejś złotej klatce, bo chciałabym popróbować innych rzeczy, ale gdzieś tam polska dusza wytresowana ciągłymi gadkami o bezrobociu, fatalnych pracodawcach itp. mówi „nie narzekaj tylko oraj, bo i tak masz super.” Nie jestem też sama. Jest mąż i dwójka dzieci. Mąż ma swoją małą firmę, która powoli bo powoli, ale się fajnie rozwija. Oszczędności mam na tyle, żeby bez żadnego dochodu, ale i bez szaleństw przetrwać około roku.
Co byście zrobili? Zaryzykowali totalną zmianę czy zostali w tym, co jest? A pomysły na zmianę mam. Tylko, że zanim zacznę zarabiać, to trochę czasu upłynie… O ile w ogóle te pomysły wypalą. No risk, no fun?



    • dziala_nawalony Re: Super praca i co dalej? 19.01.17, 22:43
      nudna robota,robisz w call center? 8) zart ,.. wracajac do meritum, wszystko zalezy od tego czy jestes silna,
      bo jesli nie to daj sobie na luz, o i jeszcze cos,z wlasnymi pomyslami mozna ryzykowac dla duzo wiekszej kasy..
    • alpepe Re: Super praca i co dalej? 20.01.17, 00:33
      Znam to, tylko że ja nie jestem na kontrakcie, bo to moja firma. Gdyby się dało, czmychnęłabym na etat, choćby i nauczycielki niemieckiego dla uchodźców, by odbębnić swoje i iść do domu. Moja rada to biuro lub wynajęte mieszkanie i pomoc domowa.
      • kalllka Re: Super praca i co dalej? 20.01.17, 12:24
        No tak- mąż 'rak'
        A czemu nie wyodrębniać, peppo?
        • alpepe Re: Super praca i co dalej? 20.01.17, 12:48
          że co? Sorry kallciu, ale wiesz, że czasem piszesz skrótami myślowymi.
      • obrotowy nie tania rada, ale... 20.01.17, 15:58
        alpepe napisała:
        Moja rada to biuro lub wynajęte mieszkanie i pomoc domowa.


        nie tania rada, ale... wlasciwa.
    • sweet_pink Re: Super praca i co dalej? 20.01.17, 11:59
      Zaczęłabym od sprawdzenia czy da się renegocjować kontrakt na dwa razy mniej godzin. Trudno mniej kasy, ale polowa 5 cyfr to też nie takie nic i podejrzewam, że w razie czego łatwo będzie wrócić na cały etat w tej czy innej firmie. Później owe zaoszczędzone godziny wykorzystać na przebranżowienie.
      • fuzja-jadrowa Re: Super praca i co dalej? 20.01.17, 20:23
        > Zaczęłabym od sprawdzenia czy da się renegocjować kontrakt na dwa razy mniej go
        > dzin.

        Skoro to praca zadaniowa - a nie dupogodzinowa - z tendencja wzrostowa, to polowa etatu skonczy sie tym, ze i tak bedzie poswiecac jej niewspolmiernie duzo czasu.


        > i podejrzewam,
        > że w razie czego łatwo będzie wrócić na cały etat w tej czy innej firmie.

        Na jakiej podstawie to podejrzewasz?
        • sweet_pink Re: Super praca i co dalej? 20.01.17, 20:41
          Ad1. to dodatkowo trenować asertywność zamiast grzecznie przyjmować zbyt dużo zadań.
          Ad2. wypłata w kwocie kilkunastu tysięcy sugeruje specjalistę z doświadczeniem - towar raczej deficytowy na rynku pracy jeśli tylko specjalizacja nie jest zbyt wąska.
          • fuzja-jadrowa Re: Super praca i co dalej? 23.01.17, 10:42
            > Ad1. to dodatkowo trenować asertywność zamiast grzecznie przyjmować zbyt dużo zadań.

            Nie o to mi chodzi. Część etatu w rzeczywistości właściwie nigdy nie jest równiutko częścią etatu. Szczególnie, gdy zmienia się godziny w dotychczasowym miejscu pracy. Niektórych zadań nie da się dokładnie wyliczyć godzinowo od do. Później okazuje się, że na takiej połówce etatu wychodzi się jak Zabłocki na mydle, na rodzinę warczy się tak samo, i czasu na rozwijanie czegoś innego nie ma tak wiele, jak się wcześniej wydawało.


            > Ad2. wypłata w kwocie kilkunastu tysięcy sugeruje specjalistę z doświadczeniem
            > - towar raczej deficytowy na rynku pracy jeśli tylko specjalizacja nie jest zbyt wąska.

            Nie wiesz, czym się zajmuje i wiesz, że to raczej towar deficytowy? Zresztą sama częściowo odpowiedziałaś, nie mamy pojęcia, co to za specjalizacja.

            Możemy sobie zgadywać jedynie, trochę bez sensu.
    • kalllka Re: Super praca i co dalej? 20.01.17, 12:32
      Gdzieś ty w Polsce znalazła taka forme współpracy.. kontrakt /nie umowa p prace/
      I nie mam nic do kwoty ile do tzw kwitów/

      Nawet jeśli branża IT i zewnętrzny pracodawca /np zarejestrowany tuż za zachodnia granica -w Indiach:/ to jakieś to co napisałaś, o formie współpracy- opodatkowania/ mało prawdopodobne.
      • ultimate.strike Re: Super praca i co dalej? 20.01.17, 13:01
        Może to spółka Skarbu Państwa? :)
        • kalllka Re: Super praca i co dalej? 20.01.17, 16:08
          Prawdopodobnie skarbu państwa X.
          /spółki skarbu państwa musza mieć transparentna księgowość ergo- nie ma kominów pensyjnych/
          • ultimate.strike Re: Super praca i co dalej? 20.01.17, 18:25
            Drobne kominki elektryczne sa dopuszczalne, eko w państwie panuje. :)
            • ultimate.strike Re: Super praca i co dalej? 20.01.17, 19:39
              Bo z tym kominem chodzi o to żeby dymu nie było.
    • mariuszg2 Re: Super praca i co dalej? 20.01.17, 16:29
      callistob napisała:

      > To jest fajne.
      > O ile w ogóle te pomysły wypalą. No risk, no fun?

      Otóż to... udzerza mnie w Twojej relacji brak wymiaru duchowego...
      powoli stajemy się zakładnikami swoich wyborów...praca zniewala, mąż zniewala, dzieci zniewalają, a oko mordoru penetruje Twój umysł i wprowadza jad bezszelestnie....jeszcze nie jest za późno...

      Dlatego zwołaj drużynę pierścienia i wyrusz na łów, wypłyń na głębię... chyba że jesteś introwertyczką to jednak zaszyj się w konciku garderoby z paczką chipsów i czytaj Platona w oryginale.

      PS
      ta pięciocyfrowa kwota to mam nadzieję nie w dongach wietnamskich...
      Miewasz kole z koła podbiegunowego od Eskimosów? Oni mają ponoć silną walutę...płynny tran.
      Na zdrowie
    • mendiga Re: Super praca i co dalej? 20.01.17, 17:17
      A co tu można doradzać, jak nie wiadomo, jaka to praca, jakie masz doświadczenie i na co chcesz zmieniać? Równie dobrze możesz sobie kostką rzucić i zobaczyć, która opcja zbierze więcej punktów.
    • akle2 Re: Super praca i co dalej? 20.01.17, 20:47
      Ja bym na Twoim miejscu spróbowała renegocjować umowę pod względem terminów oddania/wykonania poszczególnych zadań. Zyskasz czas, który możesz przeznaczyć dla siebie (kosztem nieco niższych zarobków, ale pewnie tego nawet nie odczujesz), albo na zdobycie nowych kontrahentów, których możesz obsługiwać równolegle. Będzie wilk syty i owca cala - tak myślę.
      Natomiast jedno mnie niepokoi - jeśli czujesz wypalenie zmęczenie, znudzenie zadaniami, które należą do TWOJEJ BRANŻY- to nie jest dobrze, bo jaką masz gwarancję, że przy innych zleceniodawcach poczujesz wiatr w żagle i zapał do pracy? To tak, jakby lekarz odwalał rutynę, bo nie ma serca do pacjentów...
      Powodzenia życzę.
    • konwalia55 Re: Super praca i co dalej? 20.01.17, 22:23
      poniewaz ostatnio bardzo sobie cenie czas dla siebie - zaryzykowalabym i zmienilabym te prace.
      pare razy podjelam taka wlasnie decyzje, nigdy nie zalowalam.

      trzeba tez myslec o sobie! co Ci po tych pieniadzach, gdy bedziesz sfrustrowana ciaglym uwiazaniem i obowiazkami, rozdrazniona rutyna, i na dodatek z braku czasu nie bedziesz umiala sie cieszyc np. chwilami z rodzina?

      domyslam sie, ze jestes specjalista w swojej branzy, poradzisz sobie!
      • aronia85 Re: Super praca i co dalej? 22.01.17, 12:15
        No nie wiem.. niby cenic czas trzeba, rodzine itp. Nie neguje tego, ale coz.. majac dobra prace - Ba! nawet BARDZO DOBRA, dobre pieniądze, które co byśmy nie mówili- sa potrzebne do egzystowania i jest super jak co miesiąc sa one na naszym koncie. Nie podejmowalabym zadnych pochopnych decyzji. Sprobuj trochę przeczekać, poczekać. Zastanowic się nad sobą. Realizuj się tak dalej, ale spróbuj znaleźć czas dla rodziny bo to tez jest ważne.
        Czasami bardzo często nam wygodnie podjąć jakas decyzje pod wpływem chwili, a potem nie ma już powrotu. Praca coz.. każdy wie jak z nia jest w naszym kraju, dlatego na Twoim miejscem wstrzymałabym się z robieniem jakichkolwiek ruchow. Piszesz, ze praca Ci nie lezy.. odbija się to na rodzinie. Ok- byłoby w każdym przypadku cudownie aby każdy robil prace taka która lubi, kasa na koncie się zgadzala i jeszcze żeby praca ta była wymarzona, mało stresujaca. Prawie kazda praca odbija się mniej czy więcej albo na związku, albo na rodzinie i chyba trzeba zrobić tak aby MIMO wszystko znaleźć w tym jakas rownowage. Moim zdaniem za dużo masz do stracenia i szkoda abys tego potem zalowala... bo wiesz jak jest z życiem.. jest dobrze poki jest dobrze, potem się przekombinuje i się okazuje, ze wcale tamto co robiliśmy nie było zle.
        Jak ja to mowie: "wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma". I jest w tym cos!
    • bene_gesserit Re: Super praca i co dalej? 22.01.17, 18:52
      Nie rozumiem, w czym problem.
      Rozejrzyj się w necie, wybierz parę firm i roześlij CV. Albo lepiej, zgłoś się do paru dobrych łowców głów i daj im robić swoją robotę.
    • kitek_maly Re: Super praca i co dalej? 23.01.17, 15:47
      > Oszczędności mam na tyle, żeby bez żadnego dochodu, ale i bez szaleństw przetrwać około roku.

      Przy takich zarobkach??
      • ultimate.strike Re: Super praca i co dalej? 23.01.17, 15:55
        Przecież pisała, że bez szaleństw. :)
Pełna wersja