mort.ramtopy
10.02.17, 18:57
Jestem młodym facetem. Niestety wiele lat temu zachorowałem na śmiertelną, nieuleczalną i rzadką chorobę mięśni. Obecnie jestem niemal całkowicie sparaliżowany (piszę używając specjalnego programu). Pojawił się intymny problem. Od kilku lat jestem samotny, moja ex znalazła zdrowego. Pogodziłem się z tym, że moim stanie nie mam szans na związek. Trudno… Niestety choroba nie zabrała libido i potrzeby męskie zostały. Było ok, dopóki mogłem robić sobie dobrze. Obecnie ledwo mi się to udaje po heroicznej walce z kołdrą :). Sytuacja jest frustrująca, a stanie się niemożliwa gdy mi się to nie uda.
Tu zaczyna się moja prośba o wsparcie. Czy znalazłaby się pani z Podhala, która wyciągnęłaby w moim kierunku pomocną dłoń, dosłownie i w przenośni? Zależy mi jedynie na ręcznym działaniu, choć byłbym wdzięczny za cos więcej. Zależy mi na otwartej i czułej kobiecie, która zrozumie sytuację w jakiej się znalazłem.
Zainteresowane proszę pisać, omówimy szczegóły i poznamy się bliżej.