staszeknowy94
11.02.17, 00:11
Hej, ostatnio moja dziewczyna szukając pracy natrafiła na pozycję pracy dla hostessy... Zadzwoniła, zgłosiła się jako chętna. Dostała odpowiedź wczoraj, o godzinie 21:30- była to rozmowa telefoniczna... Z tego co mi dzisiaj powiedziała, w trakcie rozmowy o tej pracy dowiedziała się, że koszty dojazdu do Opola i pobytu tam (miejsce pracy) te koszta będą jej oddane, wypłatę za pracę dostanie na miejscu do ręki. Pracodawca poszukuje kobiet. Jako że do Opola dojechać musiała z Piaseczna (ok. 15 km od Warszawy), no to jest kawałek. Podobno nic więcej, nawet rodzaju pracy, nawet stawki godzinowej, formy zatrudnienia i nawet czasu wykonywanej pracy nie dowiedziała się przez telefon. Wszystkie szczegóły włącznie z tymi wymienionymi wcześniej pracodawca podaje na miejscu, dopiero po przyjeździe....
Spotkaliście się(wiem że i Panowie tu zaglądają, dlatego piszę do obu płci) kiedyś z taką ofertą i wiecie coś na temat tego pracodawcy??
Moja ocena tego jest taka.... Nie sądzę, aby nie powiedziano jej przez telefon szczegółów tej oferty( jaka kobieta w ciemno jechałaby tyle km do pracy nie wiadomo jakiej...) ale nawet jeśli nic jej nie powiedziano, to idę o zakład, że chodzi o pracę w najlepszym wypadku w klubie go-go, idąc dalej tym tropem to wliczam do tego nawet pracę w domu publicznym...
Jaka jest Wasza ocena tej sytuacji? Spotkaliście się kiedyś z podobnie chorą ofertą?