Gość: madzia
IP: *.net.pl
03.10.04, 00:00
Ja rozumiem że ona ma chłopaka i chce z nim spędzać dużo czasu. Ale jak
proszę o spotkanie to mówi że OK ale później bo teraz jest u Michała, to ja
mówię żeby napisała jak będzie wolniejsza i czekam cały dzień bo potrzebuję
sie komuś wyżalić a ona nic. Kiedyś tak nie było. Zawsze miała dla mnie czas
mimo Michała. Nawet czasem nie chodzi o to że koniecznie muszę sie z nią
spotkać tylko że ona nie jest ze mną szczera. Tak jakbym była jakaś ciemna
albo coś. Niech napisze albo zadzwoni i powie że nie bo... A ona wcale się
nie odzywa. Mogłabym sie wkurzyć ale czuję że nie warto bo mimo swoich wad
jest przyjaciółką i może dlatego że od początku naszej przyjaźni (1,5 roku)
nie pokłóciłyśmy się ani razu nie chcę nawet zaczynać rozmowy na ten temat.
Wtedy pewnie spotykałaby sie ze mną częściej ale czułabym że z przymusu. A to
by było chyba nawet gorsze.